Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 20:51
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Within Temptation – „Bleed Out”. Kiedy anioły przestają śpiewać o raju, a zaczynają krzyczeć przeciwko piekłu na ziemi

Within Temptation wracają z „Bleed Out”, swoim najcięższym i najbardziej politycznym albumem. Holenderski zespół łączy metal, elektronikę i symfoniczny rozmach, by mówić o wojnie, represjach i wolności jednostki bez żadnych ozdobników.
Within Temptation - Album 2023
                    Heavylaw

Są albumy, które pozwalają uciec od rzeczywistości. Są też takie, które brutalnie przypominają, że nie mamy dokąd uciekać. „Bleed Out” holenderskiego Within Temptation należy do tej drugiej kategorii. To muzyka nagrana w czasach, gdy wojna wróciła do Europy, kobiety na ulicach Iranu upominały się o elementarne prawa, a świat coraz częściej przypominał krajobraz z powieści George’a Orwella. Sharon den Adel i jej muzyczni towarzysze porzucili część baśniowych dekoracji, odsunęli na bok gotyckie romantyczne obrazy i postanowili spojrzeć rzeczywistości prosto w oczy. 

Rezultat jest jednym z najcięższych, najbardziej bezpośrednich i politycznie zaangażowanych albumów w historii zespołu. Gitary chwilami przypominają stalowe maszyny, elektronika nadaje muzyce chłód współczesnych metropolii, a symfoniczne aranżacje nie służą już wyłącznie budowaniu piękna. Stają się częścią niepokojącego widowiska.

 Nad wszystkim unosi się głos Sharon – niezwykle czysty, potężny, ale coraz częściej pozbawiony dawnej eterycznej niewinności. Jakby anioł z okładek pierwszych albumów Within Temptation zszedł na ziemię i odkrył, że ludzie potrafią być znacznie bardziej przerażający niż demony.

Od „Mother Earth” do „Bleed Out”. Koniec niewinności

Historia Within Temptation jest jednym z najciekawszych przykładów ewolucji współczesnego metalu. Zespół założony w 1996 roku przez Sharon den Adel i Roberta Westerholta rozpoczynał od muzyki silnie związanej z gotyckim doom metalem. Debiutancki „Enter” z 1997 roku był mroczny, ciężki, pełen monumentalnych nastrojów i kontrastów pomiędzy kobiecym śpiewem a męskimi growlami. „Mother Earth” z 2000 roku przyniósł przełom w kierunku bardziej melodyjnego, symfonicznego grania, „The Silent Force” z 2004 roku rozwinął niemal filmowy rozmach, a „The Heart of Everything” z 2007 roku udowodnił, że Holendrzy potrafią połączyć metalową energię z przebojowością na poziomie największych rockowych widowisk.

Później nastąpiły kolejne przemiany. „The Unforgiving” z 2011 roku zbliżył zespół do alternatywnego rocka i melodyjnego metalu, „Hydra” z 2014 roku otworzył drzwi dla stylistycznych eksperymentów i gościnnych występów, natomiast „Resist” z 2019 roku wprowadził rozbudowaną elektronikę oraz futurystyczną estetykę. Nie wszystkim wielbicielom pierwszych wydawnictw podobał się ten kierunek. 

Dla części słuchaczy Within Temptation stali się zbyt popowi, dla innych właśnie dzięki tej ewolucji pozostali interesujący. „Bleed Out”, ósmy album studyjny zespołu, wydany 20 października 2023 roku, stanowi najbardziej zdecydowaną odpowiedź na oba stanowiska. To nie jest powrót do dawnego gotyckiego metalu. To połączenie współczesnej elektroniki, potężnych riffów i symfonicznej melodyjności, ale podporządkowane znacznie ostrzejszej ekspresji.

Warto podkreślić, że album powstał w nietypowy sposób. Zamiast zamknąć się w studiu na kilka miesięcy i przygotować jedenaście całkowicie nowych kompozycji, Within Temptation zaczęli wcześniej publikować samodzielne single. Pandemia, przerwane trasy koncertowe i potrzeba szybkiego reagowania na wydarzenia sprawiły, że muzycy odeszli od tradycyjnego cyklu wydawniczego. Sharon tłumaczyła w rozmowie ze Steve'em Beebee z „Kerrang!”, że nie chcieli czekać kilku lat z publikacją piosenek dotyczących wydarzeń wymagających reakcji w danej chwili.

W rezultacie „Bleed Out” jest jednocześnie regularnym albumem i rodzajem muzycznej kroniki kilku burzliwych lat.

To jego zaleta, ale także potencjalna słabość. Płyta nie zawsze sprawia wrażenie jednolitej opowieści powstałej od początku do końca według jednego planu. Poszczególne kompozycje różnią się temperamentem i sposobem produkcji. Jednak łączy je temat przewodni: wolność jednostki, sprzeciw wobec przemocy oraz potrzeba obrony ludzkiej godności. I właśnie ta konsekwencja ideowa nadaje całości osobowość.

„We Go To War”. Wojna nie zaczyna się od bohaterów, ale od politycznych decyzji

Album otwiera „We Go To War”, kompozycja, która od pierwszych chwil udowadnia, że Within Temptation nie zamierzają wracać do dawnej łagodności. Elektroniczne impulsy, chóralne tło, mocne uderzenia perkusji i ciężkie gitarowe riffy tworzą atmosferę militarnego zagrożenia. Nie jest to jednak tradycyjny metalowy hymn o bohaterstwie na polu bitwy. Utwór dotyczy tragedii wojny, przemocy i konsekwencji politycznych decyzji, których cenę płacą zwyczajni ludzie.

Muzycznie słychać tu nowoczesne rozwiązania charakterystyczne dla Architects oraz Bring Me The Horizon. Gitary wykorzystują ostre, synkopowane rytmy, a elektronika nadaje kompozycji niemal mechaniczną precyzję. Właśnie w takich fragmentach Within Temptation najbardziej oddalają się od stylistyki „The Silent Force”. Tam symfoniczne aranżacje przypominały romantyczne pejzaże; tutaj tworzą tło dla nadciągającej katastrofy. Można wyobrazić sobie „We Go To War” jako muzykę do filmu wojennego, w którym kamera nie pokazuje triumfalnego pochodu zwycięskiej armii, lecz zniszczone domy, uciekających cywilów i żołnierzy niepotrafiących już odpowiedzieć na pytanie, dlaczego właściwie walczą.

W literaturze podobną perspektywę odnajdujemy w „Na Zachodzie bez zmian” Ericha Marii Remarque’a, gdzie wojna stopniowo odbiera człowiekowi młodość, złudzenia i poczucie sensu. Remarque nie potrzebował wielkich patriotycznych deklaracji, aby ukazać jej okrucieństwo. Wystarczyły losy ludzi wciągniętych w machinę konfliktu. Within Temptation wykorzystują znacznie bardziej monumentalne środki, ale emocjonalny kierunek pozostaje podobny. Wojna nie jest tutaj przygodą ani romantyczną próbą charakteru. Jest katastrofą, wobec której muzyka próbuje zachować moralną wrażliwość.

Nick Ruskell z „Kerrang!” zwrócił uwagę na charakterystyczne dla utworu połączenie ciężkich gitar, staccatowych rytmów i wielkiego refrenu.

Trudno o lepszy początek albumu. W ciągu kilku minut zespół pokazuje, że nowa muzyczna tożsamość nie polega wyłącznie na zwiększeniu gitarowego przesterowania. Chodzi o nadanie dźwiękom większej dramaturgicznej ostrości.

„Bleed Out”. Mahsa Amini, Iran i krzyk, którego nie można uciszyć

Tytułowy „Bleed Out” należy do najważniejszych kompozycji w historii zespołu, nie tylko ze względu na muzykę. Inspiracją stała się śmierć Mahsy Jiny Amini, młodej Kurdyjki z Iranu, która zmarła we wrześniu 2022 roku po zatrzymaniu przez tamtejszą policję obyczajową. Jej śmierć wywołała masowe protesty pod hasłem „Kobieta, życie, wolność”. Władze irańskie odpowiedziały na demonstracje represjami. Dla Sharon den Adel wydarzenia te miały również wymiar osobisty. W dzieciństwie mieszkała w Jemenie i wielokrotnie odwiedzała kraje Bliskiego Wschodu. W wywiadach podkreślała emocjonalny związek z regionem i podziw dla odwagi kobiet sprzeciwiających się przymusowi.

Muzycznie „Bleed Out” jest niemal doskonałym połączeniem współczesnego metalu alternatywnego z charakterystyczną dla Within Temptation symfoniczną dramaturgią. Ciężkie, nisko strojone gitary tworzą brutalny fundament, elektronika wprowadza napięcie, a Sharon prowadzi melodię z niezwykłą siłą. Jej głos nie jest już eterycznym instrumentem znanym z „Ice Queen”. To głos kobiety, która nie zamierza prosić o pozwolenie na zabranie głosu. Refren posiada ogromną emocjonalną intensywność, ale nie sprowadza się do łatwego stadionowego hasła.

Przy słuchaniu tej kompozycji nasuwa mi się skojarzenie z „Opowieścią podręcznej” Margaret Atwood. W powieści tej kobiece ciało staje się obszarem politycznej kontroli, a indywidualna wolność zostaje podporządkowana ideologii. Podobnie jak u Atwood, w „Bleed Out” najważniejszy konflikt dotyczy prawa człowieka do decydowania o własnym życiu. Nie jest to oczywiście dosłowna adaptacja literacka, ale podobieństwo problematyki pozostaje uderzające.

Co szczególnie istotne, Sharon nie traktuje tego tematu jak odległego problemu politycznego, o którym można napisać piosenkę, a następnie przejść do kolejnego repertuarowego punktu. W rozmowie z Radiem Łódź wyjaśniała okoliczności powstania utworu, podkreślając jego związek z tragedią Amini i protestami młodych Irańczyków.

„Bleed Out” jest dla mnie jednym z najmocniejszych nagrań całej płyty. Muzyka nie służy tutaj wyłącznie budowaniu atmosfery. Staje się formą publicznego stanowiska. A kiedy Sharon osiąga kolejne wokalne kulminacje, trudno oprzeć się wrażeniu, że słuchamy nie tyle rockowej ballady o cierpieniu, ile dramatycznego wezwania, aby nie odwracać wzroku.

„Wireless”. Propaganda, która wysyła ludzi na śmierć

W „Wireless” zespół podejmuje jeden z najbardziej niepokojących tematów współczesnej wojny: zdolność propagandy do przekształcania zwyczajnych ludzi w narzędzia politycznej przemocy. Sharon den Adel wyjaśniała w rozmowie z Radiem Łódź, że bohaterem utworu jest rosyjski żołnierz, który pod wpływem oficjalnego przekazu przekracza granicę Ukrainy, przekonany, że uczestniczy w słusznej misji. Dopiero później zaczyna rozumieć, że rzeczywistość wygląda inaczej, niż przedstawiano mu ją przed wyjazdem.

To temat niezwykle trudny, ponieważ wymaga rozróżnienia pomiędzy odpowiedzialnością za własne czyny a mechanizmami manipulacji, którym podlegają ludzie. W „Roku 1984” George Orwell pokazywał społeczeństwo, w którym język staje się narzędziem kontroli. Wojna może być pokojem, kłamstwo prawdą, a agresja koniecznością obrony. Podobny mechanizm odnajdujemy w „Wireless”: człowiek nie tyle przestaje rozumieć rzeczywistość, ile zaczyna widzieć ją poprzez opowieść przygotowaną przez władzę.

Muzycznie jest to jedna z najbardziej przekonujących kompozycji albumu. Elektroniczny puls łączy się z ciężkimi gitarami, a refren posiada charakterystyczny dla Within Temptation rozmach. Co ciekawe, Sharon nie próbuje przez cały czas dominować siłą głosu. Potrafi wprowadzać delikatniejsze frazy, a następnie przechodzić do zdecydowanej ekspresji, nadając całej kompozycji dramaturgię.

Catherine Morris z „Metal Hammer” zwróciła uwagę na zachowaną w „Wireless” wrażliwość wokalną, przywołując skojarzenie z Kate Bush.

To interesujące porównanie. Sharon nigdy nie posiadała ekscentrycznej teatralności autorki „Wuthering Heights”, ale obie artystki rozumieją, że głos może opowiadać historię nie tylko poprzez słowa, lecz również barwę, oddech i zmianę napięcia.

„Wireless” jest jednym z tych utworów, które pokazują, że współczesny metal może być czymś więcej niż rozrywką. Nie zastąpi reportażu wojennego ani historycznej analizy. Może jednak przypomnieć, że pod wielkimi słowami o geopolityce kryją się indywidualne ludzkie losy.

„Worth Dying For”. Co jest naprawdę warte śmierci?

Czwarta kompozycja rozpoczyna się od bardziej nerwowej, rytmicznie skomplikowanej konstrukcji. „Worth Dying For” jest jednym z najciekawszych przykładów połączenia nowoczesnego metalu z symfonicznym dziedzictwem Within Temptation. Gitarowe riffy posiadają w sobie coś z Meshuggah, choć zostają podporządkowane znacznie bardziej melodyjnej formule. Perkusja nadaje całości energię, a refren należy do najbardziej efektownych na płycie.

Najważniejsze jest jednak pytanie zapisane w tytule. Co jest warte śmierci? Ojczyzna? Wolność? Miłość? Przekonania? A może problem zaczyna się właśnie wtedy, kiedy politycy próbują przekonać ludzi, że pewne idee wymagają bezwarunkowego poświęcenia życia?

W literaturze podobny dylemat powraca nieustannie. W „Komu bije dzwon” Ernest Hemingway przedstawił ludzi walczących w hiszpańskiej wojnie domowej, którzy próbują pogodzić własne przekonania z dramatem przemocy. U Alberta Camusa z kolei moralna wartość buntu wynika nie z samego zwycięstwa, ale z odmowy zaakceptowania niesprawiedliwości. Within Temptation nie proponują tak rozbudowanej filozoficznej analizy, lecz ich kompozycja zachęca do podobnych pytań.

Muzycznie „Worth Dying For” jest jednak przede wszystkim znakomitym metalowym utworem. Zespół pozwala sobie na bardziej skomplikowaną rytmikę, zachowując chwytliwość refrenu. Issy Herring z „Distorted Sound Magazine” szczególnie doceniła gitarowy fragment środkowej części nagrania, uznając go za jedno z najlepszych instrumentalnych rozwiązań albumu.

To jeden z tych momentów, w których Holendrzy pokazują, że ciężar nie musi oznaczać monotonii. A przebojowość nie musi wykluczać muzycznej pomysłowości.

„Ritual”. Quentin Tarantino wkracza do gotyckiego pałacu

Po czterech utworach podejmujących ciężkie społeczne tematy pojawia się „Ritual”, kompozycja, która niemal demonstracyjnie zmienia nastrój. Nagle opuszczamy pole bitwy i przestrzeń politycznego protestu, aby znaleźć się w świecie uwodzenia, seksualnej pewności siebie i filmowej groteski.

Inspiracją był „Od zmierzchu do świtu” z 1996 roku, film wyreżyserowany przez Roberta Rodrigueza według scenariusza Quentina Tarantino. Jego akcja rozpoczyna się jak kryminalna opowieść drogi, aby niespodziewanie przeobrazić się w krwawe widowisko o wampirach. Sharon den Adel wyjaśniała, że „Ritual” dotyczy kobiety przejmującej inicjatywę w relacji i świadomie wykorzystującej własną siłę uwodzenia.

Muzycznie jest to jeden z najbardziej charakterystycznych utworów albumu. Etniczne rytmy, ciężkie gitary i niemal taneczna pulsacja tworzą mieszankę przypominającą gotycki klub nocny, w którym DJ pomylił playlistę Within Temptation z industrialnym remiksem Nine Inch Nails. Jest w tym coś z elektroniki, coś z metalowego groove'u i odrobina teatralnej przesady.

„Ritual” budzi jednak pewne wątpliwości w kontekście dramaturgii całego wydawnictwa. Catherine Morris z „Metal Hammer” uznała go za jeden z nielicznych utworów, które niezupełnie pasują do całości.

Rozumiem to zastrzeżenie, ale nie podzielam go w pełni.

Po czterech poważnych kompozycjach taki oddech wydaje mi się potrzebny. Płyta o wojnie, represjach i społecznej niesprawiedliwości mogłaby szybko zamienić się w muzyczny manifest pozbawiony emocjonalnych kontrastów. „Ritual” przypomina, że człowiek walczący o wolność nie przestaje mieć prawa do przyjemności, erotyzmu i zwyczajnej zabawy.

A przy okazji pokazuje, że Sharon den Adel potrafi być nie tylko romantyczną bohaterką symfonicznego dramatu.

Potrafi również wejść na scenę jak postać z filmu Rodrigueza i przejąć kontrolę nad całym przedstawieniem.

„Cyanide Love”. Miłość, która zatruwa

„Cyanide Love” jest jednym z najbardziej mrocznych utworów na albumie. Już sam tytuł, odwołujący się do cyjanku, sugeruje miłość przekształconą w truciznę. Ale nie chodzi wyłącznie o toksyczną relację między dwojgiem ludzi. Kompozycję można odczytywać szerzej, jako obraz więzi opartej na przemocy, manipulacji i uzależnieniu od siły, która stopniowo niszczy człowieka.

Muzycznie otrzymujemy ciężki, powolniejszy riff, w którym pojawia się coś z doom metalu. Gitara nie spieszy się z kolejnymi dźwiękami, pozwalając im wybrzmiewać niczym kolejne uderzenia wielkiego mechanizmu. Elektroniczne efekty wprowadzają atmosferę niepokoju, a wokal Sharon chwilami staje się niemal hipnotyczny.

Nick Ruskell z „Kerrang!” szczególnie docenił ciężar tego utworu, wskazując na jego posępny, niemal pogrzebowy charakter.

Z kolei Sebastian Kessler z niemieckiego „Metal Hammer” zauważył kontrast pomiędzy mrocznym groove'em a zaskakującymi partiami chóralnymi, wykorzystującymi również język niemiecki.

Dla mnie „Cyanide Love” jest jednym z najmocniejszych dowodów na to, że „Bleed Out” nie oznacza jedynie zwiększenia głośności gitar. Chodzi o ciężar emocjonalny i atmosferyczny. Zespół pozwala muzyce nabrać niepokojącego charakteru, zamiast natychmiast rozładowywać napięcie wielkim refrenem.

To kierunek, w którym Within Temptation mogliby moim zdaniem podążać jeszcze odważniej. W ich muzyce zawsze istniał potencjał do tworzenia mrocznych, gotyckich pejzaży. „Cyanide Love” pokazuje, że można go wykorzystać bez powrotu do stylistyki debiutanckiego „Enter”.

„The Purge” i „Don't Pray For Me”. Wolność zaczyna się od odmowy podporządkowania

„The Purge” przynosi bardziej elektroniczne oblicze zespołu. Można odnaleźć tutaj wpływy rocka alternatywnego lat osiemdziesiątych i współczesnego synth metalu, a całość rozwija się wokół wyrazistej melodii i mocnego refrenu. Tematem jest wewnętrzne oczyszczenie: rozpoznanie własnych błędów, zaakceptowanie przeszłości i próba uwolnienia się od ciężaru doświadczeń.

W tym sensie utwór przypomina mi psychologiczne rozważania Carla Gustava Junga o konieczności konfrontacji z własnym cieniem. Człowiek nie staje się dojrzalszy dzięki zaprzeczaniu istnieniu własnych słabości. Musi je najpierw rozpoznać. Within Temptation przedstawiają podobną ideę w znacznie prostszym, metalowo-popowym języku. „The Purge” jest efektowny, choć moim zdaniem nie należy do najbardziej odkrywczych utworów albumu. Przypomina raczej naturalne rozwinięcie kierunku zapoczątkowanego na „Resist”.

Znacznie ciekawszy pod względem przekazu pozostaje „Don't Pray For Me”. Już sam tytuł jest prowokacyjny. „Nie módl się za mnie” może brzmieć jak odrzucenie religii, ale zasadniczy sens kompozycji jest bardziej złożony. Chodzi o prawo człowieka do podejmowania własnych decyzji i sprzeciw wobec narzucania mu przekonań przez innych.

To bardzo ważne rozróżnienie. Wolność religijna obejmuje zarówno prawo do wyznawania wiary, jak i prawo do niepodzielania cudzych przekonań. W praktyce społecznej te dwie wartości nie zawsze bywają równie szanowane. Sharon śpiewa tutaj z wyjątkową stanowczością, a muzyka łączy gotycki mrok z nowoczesną produkcją i symfonicznym rozmachem.

Można odnaleźć w niej coś z „The Heart of Everything”, szczególnie z okresu, kiedy Within Temptation zaczęli mocniej eksponować gitarowy ciężar. Ale elektronika przypomina, że nie mamy do czynienia z nostalgicznym powrotem.

„Don't Pray For Me” jest moim zdaniem jednym z tych utworów, które mogą wywołać dyskusję również poza środowiskiem muzycznym. Stawia bowiem pytanie o granicę pomiędzy troską o drugiego człowieka a próbą podporządkowania go własnej wizji świata.

I choć tekst nie jest szczególnie filozoficznie skomplikowany, jego siła wynika z bezpośredniości.

Nie proś o wolność dla mnie na własnych warunkach.

Pozwól mi samodzielnie zdecydować, kim chcę być.

„Shed My Skin”. Metalcore, który zmusza do zmiany skóry

„Shed My Skin” jest jedną z najodważniejszych stylistycznie kompozycji płyty. W nagraniu uczestniczy niemiecki zespół Annisokay, a szczególnie ważny okazuje się kontrast pomiędzy głosem Sharon den Adel a ekspresją Christopha Wieczorka. To spotkanie dwóch odmian współczesnego metalu, które na pierwszy rzut oka mogłyby wydawać się odległe.

Within Temptation wychodzą z tradycji gotyckiego i symfonicznego metalu. Annisokay reprezentują nowoczesny metalcore, w którym ciężkie, nisko strojone gitary, elektronika i dynamiczne zmiany wokalne odgrywają zasadniczą rolę. Połączenie tych światów mogło zakończyć się zwykłą demonstracją stylistycznych różnic. Tymczasem powstała kompozycja zaskakująco naturalna.

Tytułowe zrzucanie skóry można interpretować jako metaforę przemiany. Człowiek nieustannie przechodzi przez kolejne etapy życia, pozostawiając za sobą dawne przekonania, relacje i wyobrażenia o sobie. Nie każda zmiana jest przyjemna. Czasami wymaga bolesnego zerwania z przeszłością.

W literaturze podobny motyw odnajdujemy u Hermanna Hessego, szczególnie w „Demianie”, gdzie dojrzewanie oznacza konieczność przekroczenia świata dotychczasowych wartości. U Franza Kafki przemiana może przyjąć postać koszmaru, ale u Hessego pozostaje możliwością narodzin nowej świadomości. „Shed My Skin” jest bliższy tej drugiej perspektywie.

Sharon opowiadała w rozmowie z Radiem Łódź, że członkowie Within Temptation zainteresowali się Annisokay podczas pandemii, kiedy mieli więcej czasu na poznawanie nowych zespołów. Współpraca wynikała z autentycznej fascynacji metalcore'em, a nie wyłącznie z marketingowej kalkulacji.

To ważny szczegół, ponieważ pokazuje, że nawet po kilkudziesięciu latach kariery Within Temptation potrafią zachować ciekawość muzyczną.

Nie uważam jednak „Shed My Skin” za kompozycję całkowicie doskonałą. Issy Herring z „Distorted Sound Magazine” doceniła współpracę wokalną, ale uznała sam utwór za mniej zapadający w pamięć niż najlepsze fragmenty albumu.

To rozsądne zastrzeżenie. Stylistyczny eksperyment jest interesujący, lecz nie każda jego melodia posiada równie dużą siłę. Mimo to trudno odmówić zespołowi odwagi. Holendrzy nie udają młodszych artystów. Po prostu pokazują, że muzyczne granice nadal można przekraczać.

„Unbroken” i „Entertain You”. Od osobistego wyznania do ostatniego protestu

„Unbroken” przynosi bardziej tradycyjne, melodyjne oblicze Within Temptation. To kompozycja, która mogłaby znaleźć miejsce na jednym z wcześniejszych albumów zespołu, choć jej produkcja pozostaje zdecydowanie współczesna. Dużą rolę odgrywa wokal Sharon, tym razem bardziej liryczny, a jednocześnie pozbawiony dawnej eterycznej lekkości.

Tytuł można przetłumaczyć jako „Niezłamany” lub „Niezłomny”. Utwór mówi o zdolności przetrwania doświadczeń, które mogłyby człowieka zniszczyć. Muzycznie przypomina symfoniczną balladę, ale nie jest pozbawiony ciężaru i dramatyzmu. Wokalistka znakomicie kontroluje napięcie, przechodząc od delikatniejszych fraz do mocniejszych kulminacji.

Można odnaleźć tutaj coś z dawnego Within Temptation, szczególnie z okresu „The Silent Force” i „The Heart of Everything”. Ale różnica jest istotna. Wówczas Sharon częściej śpiewała jak bohaterka romantycznej fantazji. Teraz przypomina kobietę, która wiele przeżyła i nie zamierza udawać, że świat jest prosty.

Album kończy „Entertain You”, opublikowany pierwotnie już w 2020 roku. To utwór o odrzuceniu społecznej pogardy i próbach wykorzystywania cudzej odmienności jako rozrywki. Gitary są ciężkie, rytm niemal industrialny, a wokal posiada wyraźną agresję. Można odnaleźć tutaj inspiracje nu metalem i alternatywnym metalem początku XXI wieku.

Sebastian Kessler z niemieckiego „Metal Hammer” zauważył, że „Entertain You” korzysta z dość wyraźnych schematów nu metalu, ale w zestawieniu z później napisanymi kompozycjami pokazuje drogę stylistycznej przemiany zespołu.

W tym sensie finał jest bardzo interesujący. Album rozpoczyna się opowieścią o wojnie i politycznej przemocy, a kończy przypomnieniem, że również codzienna pogarda wobec innych ludzi może być formą przemocy. Oczywiście nie należy tych doświadczeń utożsamiać. Wojna i społeczna drwina różnią się skalą, skutkami i odpowiedzialnością. Ale łączy je pytanie o granice szacunku dla drugiego człowieka.

„Entertain You” jest muzycznie prostszy niż wiele wcześniejszych fragmentów płyty, ale posiada niezwykłą energię. I choć nie uważam go za najlepszą kompozycję na albumie, zamyka całość z odpowiednią stanowczością.

Within Temptation nie proponują finałowego pojednania.

Nie zapewniają, że świat stanie się lepszy.

Mówią jedynie, że człowiek ma prawo być sobą i nie powinien stawać się przedmiotem cudzej rozrywki tylko dlatego, że jest inny.

To mocne zakończenie.

Within Temptation: Są na świecie rzeczy ważne, o których nie można milczeć [WYWIAD] - Muzyka w INTERIA.PL

Czy „Bleed Out” jest lepszy od „Hydra” i „Resist”?

Porównanie z dwoma wcześniejszymi albumami wydaje się szczególnie interesujące, ponieważ pokazuje różne sposoby rozumienia artystycznego rozwoju.

„Hydra” z 2014 roku był dziełem opartym na stylistycznej różnorodności. Pojawili się goście reprezentujący różne światy muzyczne, między innymi Tarja Turunen, Howard Jones, Dave Pirner i raper Xzibit. Zespół próbował poszerzyć granice metalu symfonicznego, chwilami osiągając rezultaty zaskakujące, a niekiedy po prostu zbyt eklektyczne.

„Resist” z 2019 roku przyniósł bardziej konsekwentne wykorzystanie elektroniki, futurystyczną estetykę i inspiracje nowoczesnym rockiem alternatywnym. Był albumem efektownym, ale miejscami sprawiającym wrażenie przesadnie wygładzonego. Symfoniczny metal coraz wyraźniej ustępował tam miejsca popowej przebojowości.

„Bleed Out” stanowi logiczną kontynuację tych poszukiwań, ale przenosi punkt ciężkości z produkcyjnego rozmachu na większą agresję gitar i bezpośredniość tekstów. W mojej ocenie jest albumem bardziej przekonującym niż „Resist”, choć niekoniecznie bardziej oryginalnym niż „Hydra”. Posiada większą emocjonalną konsekwencję, ale mniejszą liczbę naprawdę zaskakujących pomysłów.

Jego największą siłą pozostaje spójność przesłania. Wojna w Ukrainie, sytuacja kobiet w Iranie, propaganda, wolność sumienia i odrzucenie pogardy wobec odmienności tworzą obraz świata, w którym człowiek nieustannie musi bronić swojej podmiotowości.

Jednak nawet najbardziej szlachetne intencje nie gwarantują artystycznej doskonałości.

Część refrenów została skonstruowana według dobrze znanej formuły. Elektronika, choć efektowna, chwilami przypomina rozwiązania stosowane na wcześniejszym albumie. Nie wszystkie kompozycje posiadają jednakowo mocne melodie, a niektóre, zwłaszcza „The Purge” i „Shed My Skin”, mimo interesujących pomysłów nie dorównują emocjonalnej intensywności „Bleed Out” czy „Wireless”.

Pewną słabością pozostaje również dramaturgia wynikająca z procesu powstawania albumu. Ponieważ znaczna część materiału ukazała się wcześniej jako samodzielne single, całość nie zawsze posiada płynność charakterystyczną dla najlepszych wydawnictw koncepcyjnych. Jest raczej zbiorem powiązanych tematycznie wypowiedzi niż jedną nieprzerwaną opowieścią.

Ale to również część jego charakteru.

Przypomina kronikę epoki, pisaną w chwili, kiedy kolejne wydarzenia jeszcze się rozgrywały.

A takie kroniki rzadko bywają idealnie uporządkowane.

Muzyka i polityka. Czy artyści powinni zabierać głos?

Wokół „Bleed Out” pojawiało się pytanie, czy zespół metalowy powinien tak otwarcie komentować współczesną politykę. Część słuchaczy oczekuje od muzyki ucieczki od rzeczywistości, a nie przypominania o wojnach, represjach i społecznych konfliktach.

To zrozumiałe oczekiwanie, ale trudno uznać je za jedyną dopuszczalną definicję sztuki.

Rock od dawna pozostaje przestrzenią społecznego protestu. Bob Dylan śpiewał o niesprawiedliwości, The Clash o przemocy i bezrobociu, U2 o konfliktach politycznych, a Rage Against the Machine uczynili z muzyki jeden z najważniejszych elementów swojej radykalnej krytyki społecznej. Nie każda artystyczna deklaracja była trafna. Nie wszystkie polityczne przekonania muzyków zasługują na bezkrytyczną akceptację. Ale trudno wyobrazić sobie historię rocka bez prawa do zabierania głosu w sprawach publicznych.

Sharon den Adel odpowiedziała na takie zarzuty w wywiadzie dla FaceCulture, którego fragmenty przytoczył Blabbermouth. Przypominała, że muzyka od zawsze dotyczy myśli, filozofii i wielkich tematów inspirujących artystów.

W jej przypadku zaangażowanie nie jest czymś całkowicie nowym. Już „Mother Earth” poruszał problem relacji człowieka z naturą, a późniejsze wydawnictwa wielokrotnie odwoływały się do wolności, społecznych podziałów i odpowiedzialności. Różnica polega na sposobie wypowiedzi. Dawniej kwestie te ukrywano częściej w metaforach i baśniowych obrazach. Teraz artystka mówi wprost.

Czy taka bezpośredniość zawsze służy muzyce?

Niekoniecznie.

Sztuka potrafi zyskać na wieloznaczności. Metafora pozwala odbiorcy odnaleźć własny sens, podczas gdy jednoznaczny manifest może ograniczać pole interpretacji. „Bleed Out” chwilami zbliża się do tej granicy.

Ale w najlepszych fragmentach udaje się jej nie przekroczyć.

„Wireless” nie jest wyłącznie piosenką o rosyjskiej propagandzie. Jest również opowieścią o ludzkiej podatności na manipulację.

„Bleed Out” nie dotyczy tylko konkretnej tragedii w Iranie. Mówi szerzej o prawie do decydowania o własnym życiu.

„Don't Pray For Me” nie musi być odczytywane wyłącznie jako spór religijny. Dotyczy granic ingerowania w cudzą wolność.

Właśnie dzięki takim możliwościom interpretacji album zachowuje wartość wykraczającą poza datę premiery.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

Parlament Europejski przyznał Nagrodę im. Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu i jego przedstawicielom. Decyzję podjęli szefowie grup politycznych oraz przewodnicząca PE Roberta Metsola. Wyróżnienie jest wyrazem wsparcia dla instytucji, która pracuje na rzecz praworządności mimo nacisków, z którymi się spotyka. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:25
Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Jednego dnia świat finansów zobaczył, jak milionowe fortuny zamieniają się w papier bez wartości, a kilka dziesięcioleci później narody próbowały stworzyć organizację, która miała uchronić ludzkość przed kolejną wojną. W Polsce robotnicza „Solidarność” przekonała się, że nawet zwycięstwo w sądzie może zostać wykorzystane przeciwko wolności. A przecież 24 października to także wielka muzyka, legendarny pojedynek kierowców Formuły 1 i niezwykłe historie odwagi. Co wydarzyło się 24 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 24 października przypomina wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Zaglądamy również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie dzisiaj zostanie przypomniana historia majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala” i jego żołnierzy. Data dodania artykułu: 24.10.2026 07:27
24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy

Siedem na dziesięć Polek deklaruje, że polityką interesuje się tylko w średnim lub niewielkim stopniu. Zaledwie 15 proc. kobiet mówi o dużym lub bardzo dużym zainteresowaniu życiem politycznym, a kolejne 15 proc. przyznaje wprost: polityka nie interesuje ich wcale. Najnowsze dane CBOS pokazują jednak coś jeszcze – coraz mocniejszy podział pokoleniowy oraz wyraźne różnice między kobietami i mężczyznami, jeśli chodzi o deklarowane poglądy polityczne. Data dodania artykułu: 23.10.2026 22:00
Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Ponad milion złotych w ciągu jednego roku – według danych zebranych przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska taki poziom wynagrodzenia osiągnęło w 2025 roku co najmniej 172 lekarzy. Rekordowa ujawniona kwota zbliżyła się do 3 mln zł. Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego ta dyskusja nie jest jednak opowieścią z odległych klinik w Lublinie, Koszalinie czy Gorzowie. NaszTomaszow.pl już kilka miesięcy temu ujawnił, że również w Tomaszowskim Centrum Zdrowia indywidualne kontrakty lekarskie przekraczały milion złotych rocznie. Najwyższy sięgał ponad 1,42 mln zł. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 16:48 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada

Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada

Przez dziesięciolecia rozlegał się tutaj stukot krosien, pracowały maszyny przędzalnicze, a fabryczne syreny wyznaczały rytm życia tysięcy mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziś w miejscu dawnych zakładów włókienniczych działa nowoczesne centrum handlowe. Jednak historia nie zniknęła wraz z ostatnimi maszynami i rozbiórką przemysłowych hal. W czwartek, 5 listopada 2026 roku, o godzinie 11.00 odbędzie się uroczyste otwarcie Szlaku Mazovii – wyjątkowej trasy historycznej, która przypomni dzieje jednego z najważniejszych zakładów przemysłowych miasta i ludzi, którzy tworzyli jego potęgę. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 16:33 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 06:53
Złote Gody w Czerniewicach. Jedenaście par świętowało 50 lat małżeństwa Within Temptation – „Bleed Out”. Kiedy anioły przestają śpiewać o raju, a zaczynają krzyczeć przeciwko piekłu na ziemi Dziesięć lat turnieju KGW. Grand Prix dla Dąbrowy, zwycięstwo Stasiolas Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada 27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa Laptop grzeje się i zwalnia? Co sprawdzić samemu, zanim trafi do serwisu Helios w Tomaszowie szykuje Maraton Halloween. Dwa zestawy i noc pełna horrorów Miłość nie wystarczy, gdy brakuje wiedzy. Tomaszowskie hospicjum uczy rodziny, jak opiekować się chorymi Prognoza pogody na 26 i 27 października. Chłodna noc, lokalne przymrozki i gęste mgły Sukcesy tomaszowskich kolarzy. Miasto przypomina o mocnym akcencie na ogólnopolskiej gali Rodzinny trening bezpieczeństwa w Tomaszowie. Mieszkańcy ćwiczyli reakcje na zagrożenia
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te! Cwaniaczku: a dlaczegóż to miałby to zdanie skreślać? Przy rządach ryżego niemca żadnej gumki nie można chować do szuflady, bo ten wróg Polski robi wszystko, aby Polskę zniszczyć i odciąć od jakichkolwiek inwestycji. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Autor komentarza: AK-47 Treść komentarza: Ten wariant to zemsta PSL-u?.... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Optymista Treść komentarza: Ta "derektorka" zapowiedziała nauczycielom, że ma takie znajomości w starostwie i kuratorium, więc mogą sobie pisać skargi i tyle Źródło komentarza: Pracownica zarzuca mobbing i dyskryminację. Skargą na dyrektor SOSW zajmą się radni Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Ta dziewczyna na zdjęciu, powinna zainteresować się zupełnie innym sprzętem swojego chłopaka. Oczywiście, nie w czasie jazdy motocyklem, ale w czasie zupełnie innej "jazdy "..... Źródło komentarza: Jak dobrać rozmiar kasku motocyklowego, żeby nie uciskał? Autor komentarza: A Treść komentarza: Ostatnie zdanie mógłby "autor" artykułu usunąć. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama