Cztery dni rywalizacji najlepszych polskich panczenistów w Tomaszowie Mazowieckim zakończyły się mocnym, niemal demonstracyjnym akcentem gospodarzy. Semirunnij nie pozostawił rywalom złudzeń na najdłuższym dystansie. Jechał właściwie przeciwko zegarowi, bo sportowej walki koło w koło tym razem nie było.
Czas 12.35,57 oznaczał poprawienie należącego do niego rekordu tomaszowskiego toru. Drugi Szymon Palka z AZS AWF Katowice osiągnął 13.38,21, a trzeci Kiryl Pishchala z AZS Zakopane – 13.48,85.
Różnica pomiędzy Semirunnijem a srebrnym medalistą wyniosła więc ponad minutę. W łyżwiarstwie szybkim na tym poziomie to nie przewaga. To przepaść.
– Jestem bardzo zadowolony, choć w tych zawodach toczyłem przede wszystkim walkę z samym sobą i czasem. Na 5000 i 10 000 m wykonałem pracę na sto procent. Teraz już dużo trudniej będzie pobić te rekordy toru – mówił po zawodach reprezentant Pilicy.
Jak podkreślał, podczas letnich przygotowań szczególną uwagę poświęcano technice pokonywania kolejnych okrążeń.
– Całe lato przygotowywaliśmy się z trenerem, żeby w końcu jechać dobre rundy pod względem technicznym. Jedynie z lepszym otwarciem mam jeszcze pewien problem – przyznał.
Trzy starty, trzy złote medale
Bilans Semirunnija w konkurencjach indywidualnych podczas mistrzostw robi wrażenie. Reprezentant tomaszowskiego klubu został mistrzem Polski na 1500, 5000 i 10 000 metrów. Na dwóch najdłuższych dystansach ustanowił przy tym rekordy Areny Lodowej.
To znakomite otwarcie sezonu zawodnika, który już od dawna przestał być wyłącznie krajową gwiazdą. W Tomaszowie przede wszystkim potwierdził jednak, że przed rozpoczęciem rywalizacji międzynarodowej jego forma idzie w dobrym kierunku.
Mistrzostwa Polski były bowiem czymś więcej niż walką o medale. Stanowiły również kwalifikację do reprezentacji na pierwsze zawody Pucharu Świata. Polacy rozpoczną międzynarodową rywalizację w listopadzie w Pekinie, a tydzień później wystartują w japońskim Obihiro.
Zofia Braun najlepsza na 5000 metrów
W niedzielę poznaliśmy również mistrzynię Polski na najdłuższym kobiecym dystansie. Na 5000 metrów zwyciężyła zaledwie 19-letnia Zofia Braun ze Stegien Warszawa.
Uzyskała czas 7.11,68 i wyraźnie pokonała broniącą tytułu Magdalenę Czyszczoń z AZS AWF Katowice – 7.18,12. Brąz zdobyła Emilia Zawisza z AZS Zakopane z wynikiem 7.39,12.
Dla Braun był to już drugi indywidualny tytuł podczas tomaszowskich mistrzostw. Wcześniej wygrała rywalizację na 3000 metrów.
– Nie ma na co narzekać. Zadanie na ten weekend zostało zrealizowane – podsumowała.
Łyżwiarka przyznała jednocześnie, że niedosyt pozostawił jej start na 1500 metrów, gdzie po dobrym początku potknięcie kosztowało ją utratę prędkości.
– Dziś jednak pokazałam, że takie błędy mnie nie załamują i te 5000 m przejechałam powyżej swoich oczekiwań – mówiła.
Braun ma być w tym sezonie jedyną reprezentantką Polski startującą w Pucharze Świata na długich dystansach.
Pilica postawiła złotą kropkę
Dla miejscowych kibiców bardzo dobrym zakończeniem mistrzostw były również wyścigi sprinterskie drużyn.
Wśród kobiet triumfowała Pilica Tomaszów Mazowiecki w składzie Natalia Fijałkowska, Natalia Jabrzyk i Karolina Bosiek. Tomaszowianki osiągnęły czas 1.30,83, wyprzedzając Koronę Wilanów oraz Akademię Rozwoju Sportowego Natalii Czerwonki.
Kilka chwil później zwycięstwo Pilicy powtórzyli mężczyźni. Mikołaj Bielas, Antoni Pluta i Szymon Wojtakowski uzyskali 1.23,77. Drugie miejsce zajęła Błyskawica Domaniewice, a trzecie – drugi zespół Pilicy Tomaszów Mazowiecki.
Tomaszowski klub zakończył więc ostatni dzień mistrzostw z trzema zwycięstwami: indywidualnym triumfem Semirunnija oraz dwoma złotymi medalami drużyn sprinterskich.
Arena Lodowa znów centrum polskich panczenów
Czterodniowe mistrzostwa otworzyły oficjalnie krajowy sezon w łyżwiarstwie szybkim. W Tomaszowie rozdano medale, ale jednocześnie rozpoczęło się znacznie poważniejsze odliczanie.
Pierwszy Puchar Świata odbędzie się 13–15 listopada w Pekinie, kolejny tydzień później w Obihiro. Najważniejszymi punktami sezonu będą natomiast mistrzostwa Europy w Heerenveen w dniach 8–10 stycznia oraz mistrzostwa świata w Pekinie, zaplanowane na 25–28 lutego.
Po tym, co zobaczyliśmy przez cztery dni w Arenie Lodowej, najwięcej powodów do optymizmu daje właśnie forma Semirunnija. Trzy indywidualne tytuły, dwa rekordy toru i ponad minuta przewagi nad rywalami na 10 kilometrów to już nie tylko dobre otwarcie sezonu.
To sygnał wysłany rywalom.
A dla Tomaszowa dodatkowy powód do satysfakcji: zawodnik miejscowej Pilicy zamknął najważniejszą krajową imprezę dokładnie tak, jak sportowa publiczność lubi najbardziej – złotem i rekordem toru.
Wyniki najważniejszych niedzielnych konkurencji:
5000 m kobiet:
Zofia Braun – 7.11,68;
Magdalena Czyszczoń – 7.18,12;
Emilia Zawisza – 7.39,12.
10 000 m mężczyzn:
Władimir Semirunnij – 12.35,57;
Szymon Palka – 13.38,21;
Kiryl Pishchala – 13.48,85.
Sprint drużynowy kobiet: Pilica Tomaszów Mazowiecki – 1.30,83.
Sprint drużynowy mężczyzn: Pilica Tomaszów Mazowiecki – 1.23,77.
(PAP, red.)



Napisz komentarz
Komentarze