23 października 2026 roku w Biuletynie Zamówień Publicznych ukazało się ogłoszenie o wyniku postępowania prowadzonego przez Powiat Tomaszowski pod numerem ZP.272.15.2026. Samorząd szukał firmy, która zapewni mu 70 fabrycznie nowych komputerów stacjonarnych typu All-in-One na okres 36 miesięcy.
Postępowanie zakończyło się podpisaniem umowy z firmą DKS sp. z o.o. z Kowal w województwie pomorskim. Jej wartość wynosi 378 151,20 zł. Umowę zawarto już 16 października, natomiast informację o wyniku opublikowano tydzień później, 23 października.
Do postępowania wpłynęła jedna oferta. Nie została odrzucona. W dokumentach BZP ta sama kwota – 378 151,20 zł – figuruje więc jednocześnie jako cena najniższa, najwyższa i cena oferty wybranej.
To nie jest po prostu zakup 70 komputerów
Pierwsze skojarzenie może być proste: prawie 380 tys. zł za 70 komputerów oznacza ponad 5 tys. zł za sztukę. Tyle że takie porównanie byłoby zbyt daleko idącym uproszczeniem.
Powiat komputerów nie kupuje. Zawarta została umowa na usługę długoterminowego najmu. Oprócz sprzętu wykonawca ma zapewnić odpowiednie akcesoria, licencje, dokumentację oraz obsługę serwisową i gwarancyjną przez pełne trzy lata. Dokumentacja przetargowa wskazuje także na serwis typu On-Site Next Business Day, a więc wykonywany u użytkownika z założonym szybkim czasem reakcji.
Sprzęt ma mieć konstrukcję All-in-One, czyli komputer i monitor umieszczone w jednej obudowie. W wymaganiach znalazły się m.in. regulowana podstawa i możliwość beznarzędziowego dostępu do pamięci RAM.
Dlatego zestawianie wartości całej trzyletniej umowy z ceną przypadkowego komputera znalezionego w sklepie internetowym byłoby metodologicznie błędne.
Ale rachunek nadal jest interesujący.
Jeżeli czysto arytmetycznie podzielimy 378 151,20 zł przez 70 stanowisk i 36 miesięcy, otrzymamy około 150 zł miesięcznie za jedno stanowisko komputerowe. W całym okresie trzech lat na jedno urządzenie przypada około 5402 zł.
To jednak koszt pakietu: sprzętu, finansowania jego użytkowania, wymaganych licencji i akcesoriów oraz trzyletniej obsługi technicznej.
I właśnie dlatego najważniejszego pytania nie powinno się formułować: „dlaczego komputer kosztuje 5400 zł?”, lecz inaczej:
czy trzyletni koszt najmu z serwisem jest korzystniejszy dla podatników od zakupu sprzętu na własność i samodzielnego utrzymywania go przez urząd?
Po trzech latach sprzęt nadal nie musi należeć do Powiatu
W opisie zamówienia znalazło się prawo wykupu komputerów po zakończeniu trzyletniego najmu. Oficjalne ogłoszenie o wyniku potwierdza zarówno 36-miesięczny okres umowy, jak i sam charakter najmu.
To bardzo istotny element całej układanki.
Jeżeli po zapłaceniu 378 tys. zł Powiat zechce zatrzymać urządzenia, znaczenie będzie miała cena wykupu. Dopiero suma rat najmu oraz ewentualnej końcowej ceny przejęcia sprzętu pokaże rzeczywisty koszt uzyskania własności 70 komputerów.
W dostępnej treści ogłoszenia o wyniku postępowania nie podano wartości przyszłego wykupu. Nie można więc na obecnym etapie odpowiedzialnie twierdzić, że po trzech latach urządzenia staną się własnością Powiatu bez dodatkowej opłaty.
To jedna z informacji, o którą warto zapytać Starostwo Powiatowe.
Jedna oferta. Czy to problem?
Do przetargu zgłosiła się tylko jedna firma.
Sam ten fakt nie oznacza nieprawidłowości i nie jest podstawą do automatycznego unieważnienia postępowania.
Prawo zamówień publicznych przewiduje obowiązek unieważnienia m.in. wtedy, gdy nie złożono żadnej oferty albo gdy wszystkie złożone oferty podlegają odrzuceniu. Jedna prawidłowa oferta może zatem wystarczyć do zawarcia umowy.
Problem jest inny: przy jednym oferencie znika możliwość rzeczywistego porównania cen zaproponowanych przez konkurujące ze sobą firmy.
W tym postępowaniu ma to szczególne znaczenie, ponieważ cena stanowiła 100 proc. kryterium wyboru oferty. Nie przyznawano dodatkowych punktów np. za wydłużony serwis czy inne parametry. Co więcej, przed wszczęciem postępowania zamawiający wskazał, że nie przeprowadzał konsultacji rynkowych.
Żadna z tych okoliczności nie przesądza oczywiście, że Powiat przepłaca. Powodują jednak, że odpowiedź na pytanie o sposób wcześniejszego oszacowania kosztów staje się tym bardziej interesująca.
Wynajem komputerów nie jest pomysłem pozbawionym sensu
Model wybrany przez Powiat ma również swoje zalety.
Urząd nie musi jednorazowo wydawać dużej kwoty na zakup urządzeń, ma przez trzy lata zapewnioną obsługę gwarancyjną i serwisową, a część ryzyka związanego z awariami sprzętu zostaje przeniesiona na wykonawcę.
W dokumentach przewidziano nawet kary związane z obsługą techniczną. Za przekroczenie określonego czasu reakcji serwisowej czy przedłużającą się przerwę w działaniu urządzenia wykonawcy mogą grozić kary naliczane godzinowo.
W administracji ma to znaczenie. Zepsuty komputer nie jest tylko niedogodnością pracownika. Może oznaczać opóźnienie w obsłudze mieszkańców, wydawaniu decyzji albo dostępie do systemów informatycznych.
Najem sprzętu komputerowego przypomina więc trochę leasing samochodów: płaci się nie tylko za przedmiot, ale także za przewidywalność kosztów, dostępność i ograniczenie części ryzyka.
Tyle że w przypadku samorządu rachunek płaci mieszkaniec.



Napisz komentarz
Komentarze