Posiedzenie Komisji Skarg, Wniosków i Petycji zaplanowano na wtorek, 27 października o godz. 13.45 w Starostwie Powiatowym. Punkt czwarty porządku obrad brzmi: „Rozpatrzenie i zaopiniowanie projektu Uchwały Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim w sprawie rozpatrzenia wniosku o podjęcie uchwały w sprawie obowiązku transmisji, nagrywania i upubliczniania nagrań posiedzeń komisji Rady Powiatu”. Do punktu dołączono projekt datowany w nazwie pliku na 13 października.
Tu potrzebne jest istotne zastrzeżenie. Nie oznacza to jeszcze, że przed radnymi znajduje się projekt wprowadzający kamery na wszystkich komisjach. Przedmiotem procedowania jest projekt uchwały rozpatrującej wniosek o ustanowienie takiego obowiązku. Dopiero treść rozstrzygnięcia przesądzi, czy wniosek zostanie poparty, odrzucony albo potraktowany w inny sposób.
Sprawa wraca po kilku tygodniach
Nie jest to temat, który pojawił się w Starostwie nagle. Już 28 września Komisja Skarg, Wniosków i Petycji analizowała wniosek dotyczący transmisji i nagrywania komisji.
Kolejny etap nastąpił 6 października. Wniosek znalazł się w porządkach obrad szeregu komisji Rady Powiatu: między innymi Rewizyjnej, Bezpieczeństwa Publicznego i Transportu, Rolnictwa i Ochrony Środowiska, Edukacji, Kultury i Sportu, Zdrowia, Rodziny i Spraw Społecznych oraz Budżetu i Planowania Gospodarczego.
Teraz procedura dochodzi do następnego formalnego etapu — Komisja Skarg, Wniosków i Petycji ma zaopiniować przygotowany projekt uchwały.
Sesja przed kamerami. Komisja już niekoniecznie
Prawo rozróżnia sesję rady powiatu od posiedzenia jej komisji.
Art. 15 ust. 1a ustawy o samorządzie powiatowym stanowi, że obrady rady powiatu muszą być transmitowane i utrwalane za pomocą urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk, a nagrania udostępnia się w BIP, na stronie internetowej powiatu oraz w inny zwyczajowo przyjęty sposób.
Dlatego sesje Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim można później obejrzeć w internecie. W publicznym portalu eSesja jako ostatnie nagrania widnieją między innymi LIII sesja z 6 października oraz wcześniejsze wrześniowe posiedzenia Rady.
W przypadku komisji ustawodawca poszedł jednak inną drogą. Nie wprowadził generalnego obowiązku transmisji i nagrywania ich posiedzeń.
Nie oznacza to jednak, że komisje są tajne. Wręcz przeciwnie. Art. 8a ustawy o samorządzie powiatowym stanowi, że działalność organów powiatu jest jawna, a jawność obejmuje między innymi prawo obywateli do wstępu na posiedzenia komisji rady powiatu oraz dostępu do dokumentów, w tym protokołów tych posiedzeń.
I właśnie w tej przestrzeni pojawia się zasadnicze pytanie. Nie: czy nagrywanie jest obowiązkowe? Bo ustawowo nie jest. Pytanie brzmi: czy samorząd może i powinien zapewnić mieszkańcom więcej jawności, niż wynika z absolutnego minimum zapisanego w ustawie?
Bo najważniejsza rozmowa często odbywa się przed sesją
Kto regularnie obserwuje samorząd, wie, że sesja bywa dopiero ostatnim aktem przedstawienia. Projekt uchwały trafiający pod głosowanie został wcześniej przeanalizowany, przedyskutowany i zaopiniowany. Pytania dotyczące kosztów inwestycji, funkcjonowania szpitala, szkół, dróg, bezpieczeństwa czy budżetu często padają właśnie na komisjach.
Na sesji pozostaje niekiedy kilkuminutowa prezentacja projektu i samo głosowanie.
Dlatego protokół z komisji, nawet prawidłowo sporządzony, nie zawsze pozwala mieszkańcowi odtworzyć rzeczywisty przebieg dyskusji: kto zadawał pytania, kto domagał się dodatkowych informacji, jakie argumenty przedstawiała władza i jakie zastrzeżenia mieli radni.
Transmisja albo choćby późniejsze udostępnienie nagrania zmieniałoby tę sytuację zasadniczo.
Tomaszów nie jest wyjątkiem. W całej Polsce trwa podobna dyskusja
Problem nie dotyczy wyłącznie powiatu tomaszowskiego.
Sieć Obywatelska Watchdog Polska przeprowadziła w 2026 roku ogólnopolski monitoring transmisji posiedzeń komisji. Badaniem objęto 2809 jednostek samorządu terytorialnego, odpowiedzi udzieliło 2477, a do analizy zakwalifikowano 2400 samorządów.
Rezultat jest wymowny: zaledwie 22 jednostki, czyli mniej niż jeden procent badanych, transmitowały wszystkie posiedzenia komisji i archiwizowały nagrania. Watchdog zwraca uwagę, że mieszkańcy mają prawo przychodzić na jawne posiedzenia komisji, a także samodzielnie je nagrywać; organizacja rekomenduje jednak samorządom szersze wykorzystanie transmisji i archiwizacji.
Podobne wnioski są obecnie rozpatrywane lub były rozpatrywane także w innych częściach Polski. W październiku Rada Powiatu Chrzanowskiego odrzuciła propozycję nagrywania komisji. W tamtejszym uzasadnieniu pojawiały się argumenty dotyczące kosztów, organizacji pracy, ochrony danych osobowych oraz dostępności cyfrowej nagrań.
Wniosek dotyczący transmisji komisji pojawił się również między innymi w powiatach brodnickim, zamojskim i niżańskim. W tym ostatnim rada uznała go za bezzasadny.
To pokazuje, że Tomaszów uczestniczy dziś w znacznie szerszej dyskusji o tym, czym w XXI wieku ma być samorządowa jawność.
RODO, koszty i technika
Przeciwnicy nagrywania komisji wskazują zwykle kilka problemów: dodatkowe koszty, konieczność obsługi technicznej, przygotowywanie nagrań zgodnie z wymogami dostępności cyfrowej oraz ochronę danych osobowych w sytuacji, kiedy komisja zajmuje się sprawą konkretnego mieszkańca.
Są to problemy rzeczywiste, ale nie muszą automatycznie oznaczać rezygnacji z transmisji. Watchdog wskazuje między innymi na możliwość czasowego wyłączenia transmisji lub odpowiedniego zredagowania nagrania, jeżeli w konkretnej sprawie istnieje ustawowa podstawa do ograniczenia jawności.
Dlatego przed ostatecznym głosowaniem warto poznać konkretne odpowiedzi dotyczące Tomaszowa: ile kosztowałoby nagrywanie komisji, czy obecna infrastruktura Starostwa pozwala na jego prowadzenie, ile pracy wymagałaby obsługa nagrań i czy rozważano rozwiązania pośrednie — na przykład publikowanie zapisu po posiedzeniu zamiast transmisji na żywo.
Bez takich danych argument „to będzie zbyt drogie” byłby bardziej intuicją niż rachunkiem.
Jawność ustawowa czy jawność rzeczywista?
Samorząd może działać w dwóch światach. W pierwszym spełnia dokładnie to, czego wymaga ustawa. Publikuje dokumenty, otwiera drzwi sali posiedzeń, sporządza protokoły. Wszystko się zgadza.
W drugim zadaje dodatkowe pytanie: czy przeciętny mieszkaniec rzeczywiście ma możliwość zobaczenia, jak podejmowane są decyzje?
Posiedzenia komisji odbywają się najczęściej w godzinach pracy. Oczekiwanie, że mieszkaniec zainteresowany drogą, szkołą, szpitalem czy wydatkami powiatu weźmie wolny dzień i przyjdzie do Starostwa, jest w epoce transmisji internetowych rozwiązaniem coraz bardziej anachronicznym.
Dlatego wtorkowa dyskusja będzie czymś więcej niż rozmową o kamerze, mikrofonie i serwerze. Będzie odpowiedzią na znacznie prostsze pytanie: ile z pracy swoich przedstawicieli mieszkańcy powiatu tomaszowskiego powinni móc zobaczyć na własne oczy?
Komisja Skarg, Wniosków i Petycji rozpocznie posiedzenie 27 października o godz. 13.45. Jej opinia nie będzie jeszcze ostateczną decyzją całej Rady Powiatu, ale może wskazać, w jakim kierunku pójdzie sprawa.



Napisz komentarz
Komentarze