Historia dawnego Ośrodka Wypoczynkowego „Borki” przypomina serial, któremu scenarzyści od kilkunastu lat nie potrafią napisać zakończenia. Zmieniają się władze powiatu, pojawiają się kolejne koncepcje, padają obietnice, a nad Zalewem Sulejowskim wciąż pozostaje ogromny teren, który zamiast przynosić mieszkańcom korzyści, przez lata generował wydatki i popadał w ruinę. Odpowiedzialnością za taki stan rzeczy należy obciążyć przede wszystkim poprzedniego Starostę. Mariusza Węgrzynowskiego. który przez kolejne lata snuł absurdalne i kosztowne wizje stworzenia w tym miejscu "mini ZOO" i kompleksu o charakterze edukacyjnym. Tymczasem najbardziej racjonalnym wydawało się wyodrębnienie działek budowlanych i ich korzystna sprzedaż pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną. Dzisiaj teren jest ostatecznie zablokowany w związku z planowanym przeznaczeniem wojennym, co oznacza, że hektary gruntu, zamiast generować podatkowe dochody, będą leżały przez całe lata odłogiem.
Ponad 2200 metrów kwadratowych za niespełna 1600 zł miesięcznie
12 października 2026 roku o godzinie 13.58 w Biuletynie Informacji Publicznej Powiatu Tomaszowskiego opublikowano informację o przeznaczeniu do dzierżawy części nieruchomości położonej w Swolszewicach Małych. Chodzi o fragmenty pięciu działek oznaczonych numerami 269/1, 270/1, 271/3, 272/5 oraz 274/1. Łącznie to 2282 m², które powiat zamierza oddać w dzierżawę na okres trzech lat. Przeznaczenie określono jako prowadzenie działalności gastronomicznej oraz kulturalno-rozrywkowej.
Zgodnie z wykazem stanowiącym załącznik do uchwały Zarządu Powiatu nr 660/2026 z 23 września 2026 roku miesięczna opłata ma wynosić 1597,40 zł netto plus VAT. Po przeliczeniu daje to dokładnie 70 groszy netto za metr kwadratowy miesięcznie.
W skali roku do powiatowej kasy wpływałoby 19 168,80 zł netto, a przez pełne trzy lata 57 506,40 zł. Są to wyliczenia przy założeniu niezmienionej stawki, podczas gdy czynsz ma podlegać corocznej waloryzacji..
W czerwcu 2025 roku Borki miały służyć wojsku
Żeby zrozumieć znaczenie nowej decyzji, trzeba wrócić do 17 czerwca 2025 roku i XXV sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego.
Wówczas ówczesny starosta Mariusz Węgrzynowski poinformował radnych, że na wniosek szefa Wojskowego Centrum Rekrutacji wójt gminy Tomaszów Mazowiecki podjął decyzję dotyczącą przeznaczenia części nieruchomości po dawnym ośrodku do realizacji świadczeń na rzecz obrony.
Dwa dni później NaszTomaszow.pl opublikował artykuł zatytułowany „Borki zostają przejęte przez wojsko!”.
Informowaliśmy w nim, że na potrzeby armii wyznaczono około czterech hektarów, a teren miał służyć między innymi zabezpieczeniu transportu medycznego oraz ewakuacji w przypadku pełnoskalowego konfliktu zbrojnego.
W tym kontekście pojawiały się również rozważania o możliwym wykorzystaniu dawnego ośrodka jako zaplecza medycznego, z potencjalną funkcją szpitala polowego.
Trzeba jednak zaznaczyć ważną rzecz. Decyzja o przeznaczeniu nieruchomości na świadczenia obronne nie oznacza automatycznie, że wojsko objęło ją w posiadanie, rozpoczęło inwestycję lub przygotowało szpital polowy.
Podczas czerwcowej sesji radni pytali również o finansowe konsekwencje takiego rozwiązania.
Marek Kubiak interesował się możliwością uzyskiwania przez powiat korzyści z udostępnienia terenu armii. Mariusz Węgrzynowski wyjaśniał, że ewentualne rozliczenia finansowe wiązałyby się dopiero z faktycznym przejęciem nieruchomości przez wojsko.
Z kolei radny Piotr Kagankiewicz proponował przeznaczenie na potrzeby obronności całego kompleksu, argumentując to bezpieczeństwem mieszkańców.
Starosta dopuszczał jednak inne zagospodarowanie części nieruchomości, którą wojsko nie byłoby zainteresowane.
Borki od lat kosztowały mieszkańców. Czy nowa dzierżawa coś zmieni?
Wielu tomaszowian pamięta jeszcze Borki jako miejsce pełne turystów, wczasowiczów i wakacyjnego gwaru. Ośrodek był częścią turystycznego krajobrazu Zalewu Sulejowskiego.
Później przyszły lata stopniowego upadku.
Powiat przejął nieruchomość w 2008 roku. Pod koniec 2010 roku zakończono funkcjonowanie zakładu budżetowego prowadzącego ośrodek. Następne lata przynosiły pomysły sprzedaży, dzierżawy i ponownego wykorzystania kompleksu.
W grudniu 2023 roku NaszTomaszow.pl opisywał jego stan w artykule „Po Borkach zostały już tylko zgliszcza. Starosta ma nowy pomysł”.
W 2024 roku mówiono o analizie potrzeb mieszkańców oraz możliwości stworzenia Ośrodka Rekreacyjno-Edukacyjnego.
Tymczasem utrzymywanie opuszczonej nieruchomości nadal wymagało pieniędzy.
We wrześniu 2024 roku radny Kazimierz Mordaka zwrócił się do Zarządu Powiatu z pytaniami dotyczącymi Borek.
W odpowiedzi z 30 września 2024 roku wicestarosta Włodzimierz Justyna i członek Zarządu Teodora Sowik przedstawili dane, które pokazywały skalę problemu.
Miesięczny koszt utrzymania kompleksu wynosił wówczas 16 198,40 zł, z czego aż 15 660,36 zł przeznaczano na ochronę. Pozostałe 538,04 zł stanowiły wydatki związane z dystrybucją energii.
Rocznie oznaczałoby to ponad 194 tysiące złotych przy utrzymaniu takiego poziomu wydatków.



Napisz komentarz
Komentarze