Są miejsca, których historii nie da się przykryć nawet najnowocześniejszą architekturą. Galeria Tomaszów jest jednym z nich. Powstała na terenach dawnych Mazowieckich Zakładów Przemysłu Wełnianego „Mazovia”, przez dziesięciolecia należących do największych pracodawców w Tomaszowie Mazowieckim. Dziś, dziesięć lat po otwarciu centrum handlowego, przeszłość tego miejsca otrzymała własną przestrzeń i własny głos.
Uroczystość inaugurująca Szlak Mazovii zgromadziła przedstawicieli władz samorządowych, instytucji kultury, regionalistów, dziennikarzy oraz dawnych pracowników zakładów i członków ich rodzin. To właśnie obecność tych ostatnich nadała wydarzeniu szczególny wymiar. Bo czym innym jest oglądanie archiwalnej fotografii, a czym innym słuchanie człowieka, który rozpoznaje na niej swoich kolegów, miejsce pracy albo fragment własnej młodości.
Po oficjalnym otwarciu uczestnicy przeszli nową trasę w towarzystwie jej twórców. Była to nie tylko prezentacja historycznych tablic, ale również okazja do rozmów i przywoływania wspomnień. W ten sposób zapisane na ekspozytorach dzieje fabryki spotkały się z pamięcią ludzi, którzy znali ją z codziennego doświadczenia.
Dziesięć lat Galerii Tomaszów. Prezent urodzinowy dla miasta
Otwarcie szlaku stanowiło zwieńczenie obchodów dziesięciolecia Galerii Tomaszów, która rozpoczęła działalność 27 października 2016 roku. Zamiast ograniczyć jubileusz do wydarzeń handlowych i rozrywkowych, zarząd centrum zdecydował się pozostawić po nim coś trwalszego – ogólnodostępną opowieść o historii miejsca.
– Dziesięć lat temu otworzyliśmy Galerię Tomaszów w miejscu, w którym przez ponad sto lat pracowały tomaszowskie fabryki włókiennicze. Od początku czuliśmy, że to zobowiązuje. Szlak Mazovii to nasz sposób, żeby oddać hołd tej historii i ludziom, którzy ją tworzyli – mówi Albert Urbaniak, dyrektor Galerii Tomaszów.
Jak podkreśla, inicjatywa miała być prezentem dla całego miasta, a nie jedynie elementem jubileuszowej kampanii.
– Na 10. urodziny chcieliśmy dać miastu coś trwałego, co zostanie z mieszkańcami na lata. Bardzo się cieszę, że po raz pierwszy przeszliśmy szlak wspólnie, także z dawnymi pracownikami Mazovii. Teraz zapraszamy na spacer wszystkich Tomaszowian i gości odwiedzających nasze miasto – dodaje.
W realizację przedsięwzięcia zaangażowały się Muzeum w Tomaszowie Mazowieckim im. Antoniego hr. Ostrowskiego, Stowarzyszenie Fabrykancki Tomaszów oraz Archiwa Państwowe. Partnerzy wnieśli wiedzę historyczną, materiały archiwalne i doświadczenie w dokumentowaniu przemysłowego dziedzictwa.
W inauguracji uczestniczyli między innymi Agata i Damian Laszczykowie ze Stowarzyszenia Fabrykancki Tomaszów, dr Daniel Warzocha z tomaszowskiego muzeum, regionalista Andrzej Wróbel, przedstawiciel tomaszowskiego oddziału Archiwum Państwowego w Piotrkowie Trybunalskim, oraz Joanna Ogienieska, zastępczyni dyrektora Wydziału Kultury i Sportu, reprezentująca prezydenta miasta Marcina Witko.
26 tablic i fotografie, które zatrzymały czas
Szlak Mazovii obejmuje 26 tablic, rozmieszczonych wokół Galerii Tomaszów. Trasa rozpoczyna się od strony ulicy Barlickiego, w pobliżu pasieki centrum handlowego, prowadzi przez plac przed wejściem od ulicy Warszawskiej, a następnie w kierunku elewacji od strony rzeki Wolbórki.
Osiem ekspozytorów poświęcono historii miejsca. Zwiedzający mogą poznać dzieje XIX-wiecznych fabryk, z których wyrosła późniejsza Mazovia, historię willi rodziny Halpernów, dawnych przepraw przez Wolbórkę, Parku Bulwary oraz przemian, które doprowadziły do powstania współczesnego centrum handlowego.
Szczególnie interesująca jest galeria 18 wielkoformatowych fotografii archiwalnych, umieszczonych na ogrodzeniu dawnej willi Halperna. Zdjęcia przenoszą odwiedzających do czasów PRL, kiedy Mazovia była jednym z najważniejszych punktów na gospodarczej mapie Tomaszowa.
Nie są to wyłącznie obrazy przemysłowych urządzeń i produkcyjnych hal. To również dokumentacja codzienności ludzi związanych z zakładem. Część fotografii została cyfrowo pokolorowana, dzięki czemu odległy świat nabiera bardziej współczesnego, niemal osobistego charakteru.
Taki sposób opowiadania historii ma szczególną wartość. Archiwalne zdjęcia nie przedstawiają bowiem anonimowej załogi. Dla wielu mieszkańców Tomaszowa mogą być zapisem rodzinnych losów, wspomnieniem rodziców i dziadków, a niekiedy również własnej młodości.
Tomaszów jest miastem fabryk. I nie powinien o tym zapominać
Historia Mazovii nie zaczyna się w powojennej Polsce. Jej korzenie sięgają XIX stulecia, kiedy Tomaszów Mazowiecki rozwijał się jako jeden z ważnych ośrodków przemysłu włókienniczego. To tutaj działalność prowadzili przedsiębiorcy, których nazwiska trwale zapisały się w dziejach miasta: Landsbergowie, Aronsonowie, Pieschowie czy Halpernowie.
Z czasem powstałe przez nich przedsiębiorstwa, przekształcane i reorganizowane w kolejnych epokach, stały się częścią wielkiego przemysłowego organizmu. W okresie największego rozwoju Mazovia zatrudniała blisko 3600 osób, będąc drugim co do wielkości zakładem pracy w powojennym Tomaszowie Mazowieckim.
Dr Daniel Warzocha, kustosz Działu Historyczno-Numizmatycznego tomaszowskiego muzeum, zwraca uwagę, że przemysłowa przeszłość nie jest jedynie jednym z rozdziałów lokalnej historii. Stanowi fundament tożsamości miasta.
– Tomaszów nie istniałby bez wizji Antoniego hr. Ostrowskiego, ale też bez energii twórców przemysłu. I, o czym pamiętajmy, bez ciężkiej pracy tysięcy robotników. Niezależnie od epoki, ustroju i stosunków własnościowych łączyli oni swój byt z przemysłem – podkreśla historyk.
I dodaje słowa, które mogłyby stać się mottem całego przedsięwzięcia:
– Tożsamość Tomaszowa jest przemysłowa, fabryczna, robotnicza i należy o tym pamiętać.
Trudno nie dostrzec w tej wypowiedzi szerszego przesłania. Opowieść o dziejach Tomaszowa nie powinna ograniczać się do historii właścicieli wielkich fortun, okazałych rezydencji i fabrycznych kominów. Przemysłową potęgę miasta tworzyli przede wszystkim ludzie pracujący przy maszynach, w magazynach, farbiarniach i tkalniach.
To oni nadawali miastu codzienny rytm. To ich praca utrzymywała rodziny, pozwalała wychowywać dzieci i budować domy. Fabryka była miejscem zarobkowania, ale także przestrzenią spotkań, znajomości i wielopokoleniowych więzi.
Zamknięcie wielkich przedsiębiorstw oznaczało więc coś znacznie więcej niż zmianę gospodarczego krajobrazu. Było również końcem pewnej epoki w społecznej historii Tomaszowa.
Historia, którą tworzyli nie tylko historycy
Jedną z największych wartości nowego szlaku jest jego społeczny charakter. W przygotowaniu przedsięwzięcia ważną rolę odegrały wspomnienia mieszkańców, rodzinne pamiątki i archiwalne materiały, które pozwoliły spojrzeć na dzieje Mazovii z perspektywy zatrudnionych w niej ludzi.
Agata Laszczyk ze Stowarzyszenia Fabrykancki Tomaszów podkreśla, że prace nad szlakiem trwały od końca ubiegłego roku. Podczas spotkań projektowych starano się wybrać najcenniejsze informacje i fotografie, które w przystępny sposób przedstawią przeszłość miejsca.
– To ważny krok w stronę zachowania lokalnej historii i przekazywania jej kolejnym pokoleniom, bo za historią fabryk stoją przede wszystkim ludzie: ich praca, wspomnienia i codzienne życie – zaznacza Agata Laszczyk.
Przedstawicielka stowarzyszenia podziękowała również Galerii Tomaszów i wszystkim partnerom za współpracę przy tworzeniu ekspozycji.
Warto przy tym zauważyć, że otwarcie Szlaku Mazovii wpisuje się w szersze zainteresowanie tomaszowian historią przemysłową. Działalność regionalistów, muzealników i lokalnych stowarzyszeń pokazuje, że przeszłość fabrycznego miasta nie jest wyłącznie przedmiotem akademickich badań. Nadal budzi emocje, prowokuje pytania i zachęca do odkrywania rodzinnych historii.
Historia dostępna dla każdego. Spacer bez biletu i bez pośpiechu
Nowy szlak nie wymaga wcześniejszych zapisów ani kupowania biletów. Można zwiedzać go codziennie, indywidualnie i bezpłatnie.
Tablice przygotowano w dwóch językach – polskim i angielskim. Umieszczone na nich kody QR prowadzą do serwisu www.szlakmazovii.pl, gdzie udostępniane są dodatkowe materiały historyczne oraz informacje przydatne zwiedzającym.
Organizatorzy pomyśleli również o najmłodszych. W dni handlowe, w punkcie informacyjnym Galerii Tomaszów, można otrzymać pamiątkową pieczątkę „Zdobywcy Szlaku Mazovii”, a dzieci dostają okolicznościowe dyplomy.
To dobry pomysł na rodzinny spacer, ale również ciekawa propozycja dla nauczycieli, którzy chcieliby pokazać uczniom historię Tomaszowa poza szkolną klasą i podręcznikiem.
Fabryka zniknęła. Jej historia pozostała
Otwarcie Szlaku Mazovii ma znaczenie wykraczające poza jubileusz centrum handlowego. Jest próbą przywrócenia pamięci miejscu, którego pierwotna funkcja została zatarta przez gospodarcze przemiany.
Dzisiejsi nastolatkowie mogą nie pamiętać już fabrycznych hal, zmieniających się zmian pracowniczych i tłumów ludzi wychodzących z zakładów. Dla nich Galeria Tomaszów istniała niemal od zawsze. Tymczasem ich dziadkowie mogą pamiętać ten sam teren zupełnie inaczej – jako część miasta, w której spędzili znaczną część zawodowego życia.
Szlak Mazovii pozwala połączyć te dwa światy.
Oczywiście żadna liczba tablic ani archiwalnych fotografii nie zastąpi dawnych fabryk i ludzi, którzy w nich pracowali. Może jednak sprawić, że ich historia nie rozpłynie się wraz z odchodzeniem kolejnych pokoleń.
I może właśnie dlatego warto przejść ten szlak nie tylko po to, by obejrzeć stare zdjęcia. Warto zatrzymać się na chwilę i pomyśleć, że tam, gdzie dzisiaj oglądamy sklepowe witryny, kiedyś toczyło się zwyczajne, ciężkie, pełne trosk i marzeń życie tysięcy tomaszowian.
Bo miasto, które zapomina o pracy swoich mieszkańców, zapomina również o części samego siebie.
Więcej informacji o trasie: www.szlakmazovii.pl.
Uwaga redakcyjna: Wcześniejsze zapowiedzi, w tym materiały opublikowane na NaszTomaszow.pl, mówiły o 23 tablicach. W przekazanej relacji z otwarcia podano już 26 tablic – 8 ekspozytorów historycznych oraz 18 fotografii. W artykule przyjąłem nowszą liczbę, zgodną z informacją po inauguracji.



Napisz komentarz
Komentarze