Sobota, 31 października 2026 roku. Kartka z kalendarza
Dziś mamy sobotę, 31 października 2026 roku. To 304. dzień roku, do końca którego pozostało 61 dni. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godziny 6.31, a zachodzi o 16.14. Dzień trwa około 9 godzin i 43 minut. Jesień coraz śmielej odbiera nam światło, a zbliżający się listopad przypomina, że czas bywa najbardziej bezlitosnym ze wszystkich zegarmistrzów.
Imieniny obchodzą między innymi Krzysztof, Łukasz, Urban, Wolfgang, Augusta, Narcyz i Saturnin.
Dzisiejszy dzień przynosi kilka ważnych obchodów. Przypada Światowy Dzień Miast, ustanowiony przez ONZ. Obchodzimy również Światowy Dzień Oszczędzania, ustanowiony w 1924 roku podczas międzynarodowego kongresu kas oszczędnościowych w Mediolanie. Dla Kościołów protestanckich to Święto Reformacji, przypominające działalność Marcina Lutra.
Jest wreszcie Halloween, wieczór poprzedzający uroczystość Wszystkich Świętych. Zwyczaj, który współczesna popkultura zamieniła w święto dyń, kostiumów i filmowych potworów, ma znacznie starsze europejskie korzenie. W Polsce spotyka się zarówno z zainteresowaniem, jak i krytyką, a jego popularność szczególnie wśród młodszych pokoleń pozostaje jednym z przykładów przenikania się tradycji i globalnej kultury masowej.
Kalendarium historyczne
509 lat temu (1517). Marcin Luter i 95 tez. Początek rewolucji, której Europa nie potrafiła zatrzymać
31 października 1517 roku Marcin Luter, augustiański zakonnik i profesor teologii w Wittenberdze, skierował do kościelnych zwierzchników swoje słynne 95 tez dotyczących odpustów. Według rozpowszechnionej tradycji miał także przybić ich tekst do drzwi kościoła zamkowego. Historycy zwracają jednak uwagę, że sam fakt przybicia tez właśnie tego dnia nie jest bezspornie udokumentowany. Nie ulega natomiast wątpliwości, że Luter rozpoczął dyskusję, która szybko przekroczyła granice akademickiego sporu o praktyki religijne. Krytykował nadużycia związane ze sprzedażą odpustów, podważał dotychczasową interpretację autorytetu Kościoła i postulował powrót do źródeł chrześcijaństwa.
Reformacja odmieniła nie tylko religijną mapę Europy, ale również jej politykę, edukację i kulturę. Zapoczątkowała rozwój nowych wspólnot wyznaniowych, przyczyniła się do upowszechniania przekładów Biblii na języki narodowe i wywołała konflikty, które przez kolejne pokolenia dzieliły kontynent. Na ziemiach polskich protestantyzm odegrał szczególnie ważną rolę w XVI wieku, znajdując zwolenników wśród szlachty, mieszczaństwa i części elit intelektualnych. Historia Lutra pokazuje, że czasem jeden tekst wystarcza, aby poruszyć konstrukcję społeczną budowaną przez stulecia.
108 lat temu (1918). Kraków odzyskuje niepodległość. Austriackie orły ustępują biało-czerwonym barwom
31 października 1918 roku Kraków wyzwolił się spod władzy Austro-Węgier, stając się jednym z pierwszych dużych polskich miast, które odzyskały niepodległość. Akcję przygotowywali polscy wojskowi, wśród których kluczową rolę odegrał porucznik Antoni Stawarz. Wczesnym rankiem jego oddział przystąpił do rozbrajania austriackich żołnierzy w podgórskich koszarach. Dysponując znacznie mniejszą siłą, Polacy potrafili wykorzystać zaskoczenie i rozpad dyscypliny w wojsku monarchii Habsburgów. Wkrótce biało-czerwone flagi pojawiły się na kolejnych budynkach, a polska warta zajęła odwach na Rynku Głównym.
Nie było wielkiej bitwy ani długotrwałego oblężenia. Imperium rozpadało się niemal na oczach jego obywateli, a narody dotychczas podporządkowane Wiedniowi przejmowały władzę w miastach i regionach. Krakowski 31 października 1918 roku przypomina, że odzyskanie niepodległości nie zaczęło się dopiero 11 listopada. W różnych częściach dawnej Rzeczypospolitej następowało ono w różnym czasie. Tomaszów Mazowiecki pozostawał wtedy jeszcze pod okupacją niemiecką, a jego mieszkańcy musieli czekać na rozbrojenie garnizonu do listopada. Do tej lokalnej historii wrócimy w dalszej części artykułu.
102 lata temu (1924). Narodziny Światowego Dnia Oszczędzania. Bankierzy namawiają do odkładania pieniędzy
31 października 1924 roku podczas międzynarodowego kongresu kas oszczędnościowych w Mediolanie ustanowiono Światowy Dzień Oszczędzania. Pomysłodawcy chcieli przekonywać społeczeństwa, że regularne gromadzenie nawet niewielkich sum może poprawić bezpieczeństwo ekonomiczne rodzin. Po pierwszej wojnie światowej, inflacji i kryzysach finansowych kwestia stabilności pieniądza miała znaczenie szczególne. Oszczędzanie miało być nie tylko sposobem budowania indywidualnego majątku, lecz również elementem odpowiedzialności społecznej. Promocją idei zajmowały się banki, szkoły i organizacje społeczne.
Z polskiego punktu widzenia to data niepozbawiona ironii. Zaledwie 26 lat później komunistyczna reforma walutowa z 1950 roku pozbawiła wielu obywateli znacznej części wartości ich gotówkowych oszczędności. Dzisiaj, gdy mówimy o inflacji, bezpieczeństwie depozytów i emeryturach, temat ten pozostaje równie aktualny. Zmieniły się jedynie instrumenty finansowe i język, którym banki zachęcają nas do odkładania pieniędzy.
86 lat temu (1940). Koniec bitwy o Anglię. Hitler nie zdobywa panowania w powietrzu
31 października 1940 roku uznaje się za oficjalną datę zakończenia bitwy o Anglię, jednego z przełomowych starć drugiej wojny światowej. Niemiecka Luftwaffe próbowała zniszczyć brytyjskie lotnictwo i stworzyć warunki do ewentualnej inwazji na Wyspy Brytyjskie. Plan ten zakończył się niepowodzeniem. Royal Air Force nie tylko przetrwały niemiecką ofensywę, lecz także zdołały utrzymać zdolność obrony kraju. Nie oznaczało to końca bombardowań. Niemieckie naloty na brytyjskie miasta trwały nadal, szczególnie nocą, ale zasadniczy cel ofensywy powietrznej nie został osiągnięty.
W zwycięstwie uczestniczyli również polscy piloci, wśród nich lotnicy słynnego Dywizjonu 303. Ich udział stał się jednym z najważniejszych symboli polskiego wysiłku wojennego na Zachodzie. Bitwa o Anglię miała znaczenie strategiczne: Wielka Brytania pozostała w wojnie, a Hitler nie zdołał podporządkować sobie całej Europy Zachodniej. Cztery lata później właśnie z brytyjskich baz wyruszyła operacja lądowania aliantów w Normandii.
85 lat temu (1941). Mount Rushmore ukończone. Czterech prezydentów wyrzeźbionych w skale
31 października 1941 roku oficjalnie zakończono prace nad pomnikiem Mount Rushmore w amerykańskim stanie Dakota Południowa. Na skalnym zboczu wyrzeźbiono monumentalne twarze czterech prezydentów Stanów Zjednoczonych: George’a Washingtona, Thomasa Jeffersona, Theodore’a Roosevelta i Abrahama Lincolna. Przedsięwzięcie realizowane według koncepcji rzeźbiarza Gutzona Borgluma trwało kilkanaście lat i wymagało ogromnego wysiłku technicznego. Sam Borglum zmarł kilka miesięcy przed oficjalnym zakończeniem projektu, a ostatni etap nadzorował jego syn Lincoln.
Pomnik stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Ameryki, regularnie pojawiającym się w kinie, literaturze i materiałach turystycznych. Jest również miejscem sporów o pamięć historyczną, ponieważ powstał na obszarze Black Hills, mającym szczególne znaczenie dla rdzennych mieszkańców regionu, zwłaszcza Lakotów. W tym sensie Mount Rushmore stanowi nie tylko opowieść o wielkości amerykańskiej demokracji, ale także o złożoności jej historii.
70 lat temu (1956). Kryzys sueski. Wielka Brytania i Francja bombardują Egipt
31 października 1956 roku Wielka Brytania i Francja rozpoczęły ataki lotnicze na Egipt, przystępując bezpośrednio do konfliktu, który przeszedł do historii jako kryzys sueski. Kilka miesięcy wcześniej egipski prezydent Gamal Abdel Naser ogłosił nacjonalizację spółki zarządzającej Kanałem Sueskim. Dla Londynu i Paryża oznaczało to utratę kontroli nad strategicznym szlakiem morskim i dotkliwy cios w ich międzynarodowe wpływy. W porozumieniu z Izraelem przygotowano interwencję wojskową, która miała wymusić zmianę sytuacji politycznej w Egipcie.
Operacja zakończyła się politycznym niepowodzeniem dawnych europejskich mocarstw. Zarówno Stany Zjednoczone, jak i Związek Radziecki wywierały presję na wycofanie sił interwencyjnych. Kryzys doprowadził również do utworzenia pierwszych sił pokojowych ONZ, które miały nadzorować wycofanie wojsk i stabilizację sytuacji. Suez stał się symbolem końca epoki, w której Londyn i Paryż mogły samodzielnie decydować o losach wielkich obszarów świata.
65 lat temu (1961). Stalin znika z mauzoleum. Związek Radziecki próbuje rozliczyć własnego dyktatora
31 października 1961 roku ciało Józefa Stalina usunięto z mauzoleum Lenina na placu Czerwonym w Moskwie. Jeszcze kilka lat wcześniej Stalin przedstawiany był w Związku Radzieckim jako niemal nieomylny przywódca, ojciec narodów i budowniczy komunistycznego imperium. Po jego śmierci w 1953 roku rozpoczął się jednak proces stopniowego ujawniania części zbrodni i krytyki kultu jednostki. Najważniejszym politycznym impulsem stało się wystąpienie Nikity Chruszczowa podczas XX Zjazdu KPZR w 1956 roku. Usunięcie zwłok Stalina z mauzoleum miało więc znaczenie wyraźnie symboliczne.
Nie oznaczało jednak pełnego rozliczenia systemu. Związek Radziecki pozostawał państwem jednopartyjnym, ograniczającym wolności obywatelskie i kontrolującym podporządkowane sobie kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Destalinizacja przyniosła pewne zmiany, ale nie zakończyła komunistycznej dyktatury. Historia pokazała, że usunięcie dyktatora z pomnika jest znacznie prostsze niż usunięcie skutków jego rządów z życia społeczeństwa.
58 lat temu (1968). Ameryka ogłasza wstrzymanie bombardowań Wietnamu Północnego
31 października 1968 roku prezydent Stanów Zjednoczonych Lyndon B. Johnson ogłosił całkowite wstrzymanie bombardowań Wietnamu Północnego. Decyzja miała wejść w życie następnego dnia i była próbą przełamania impasu w rozmowach pokojowych. Wojna wietnamska od lat pochłaniała życie żołnierzy i cywilów, wywołując coraz silniejsze protesty społeczne w Stanach Zjednoczonych i na świecie. Johnson liczył, że przerwanie nalotów umożliwi postęp rokowań w Paryżu.
Pokój jednak nie nadszedł szybko. Walki trwały jeszcze przez kilka lat, a amerykańskie wojska wycofywały się stopniowo. W 1975 roku siły komunistycznego Wietnamu Północnego zajęły Sajgon, kończąc wojnę zwycięstwem. 31 października 1968 roku pozostaje jedną z ważnych dat w historii konfliktu, który głęboko zmienił amerykańską politykę, kulturę i społeczne postrzeganie wojny.
42 lata temu (1984). Zamach na Indirę Gandhi. Indie pogrążają się w przemocy
31 października 1984 roku w Nowym Delhi zamordowano premier Indirę Gandhi, jedną z najważniejszych postaci politycznych powojennych Indii. Sprawcami byli dwaj funkcjonariusze jej osobistej ochrony, należący do społeczności sikhijskiej. Zamach miał związek z napięciami, które nasiliły się po operacji wojskowej przeprowadzonej w czerwcu 1984 roku w kompleksie Złotej Świątyni w Amritsarze, najważniejszym miejscu religijnym sikhów.
Śmierć premier wywołała falę przemocy skierowanej przeciwko sikhom, w której zginęły tysiące ludzi. Władzę objął jej syn Rajiv Gandhi. Indira pozostaje postacią niejednoznaczną: z jednej strony była symbolem silnego przywództwa i modernizacji Indii, z drugiej odpowiadała za autorytarne decyzje, szczególnie podczas stanu wyjątkowego w latach siedemdziesiątych. Jej nazwisko nie wynikało z pokrewieństwa z Mahatmą Gandhim, lecz z małżeństwa z Ferozem Gandhim. Historia zamachu przypomina, że konflikty religijne i narodowościowe mogą błyskawicznie przerodzić się w tragedię całych społeczności.
34 lata temu (1992). Jan Paweł II i sprawa Galileusza. Nauka oraz wiara po wiekach sporu
31 października 1992 roku papież Jan Paweł II wygłosił przemówienie do uczestników sesji Papieskiej Akademii Nauk, poświęcając szczególną uwagę sprawie Galileusza. Włoski uczony został w 1633 roku skazany przez inkwizycję za obronę teorii heliocentrycznej, zgodnie z którą Ziemia krąży wokół Słońca. Papież odniósł się do historycznych nieporozumień między przedstawicielami nauki a teologami, wskazując na błędy w interpretacji wyników badań i tekstów religijnych.
Wydarzenie bywa opisywane jako symboliczna rehabilitacja Galileusza, chociaż nie stanowiło prostego, współczesnego procesu sądowego zakończonego uniewinnieniem uczonego. Miało przede wszystkim wymiar historyczny i intelektualny. Dla polskiego czytelnika warto przypomnieć, że w centrum sporu znajdowała się również teoria Mikołaja Kopernika, opublikowana w 1543 roku. Historia Galileusza pokazuje, jak trudne bywają relacje między utrwalonymi przekonaniami a wiedzą, która zmusza do zmiany obrazu świata.
26 lat temu (2000). Trzech ludzi wyrusza na orbitę. Początek nieprzerwanej obecności człowieka na ISS
31 października 2000 roku z kosmodromu Bajkonur wystartował statek Sojuz TM-31, na którego pokładzie znajdowali się członkowie pierwszej stałej załogi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Byli to amerykański astronauta William Shepherd oraz rosyjscy kosmonauci Siergiej Krikalow i Jurij Gidzenko. Dwa dni później, 2 listopada, załoga dotarła na stację, rozpoczynając okres nieprzerwanej obecności ludzi w tym orbitalnym laboratorium.
ISS stała się jednym z najbardziej niezwykłych przedsięwzięć międzynarodowej współpracy naukowej. Niezależnie od sporów politycznych na Ziemi astronauci i kosmonauci przez kolejne lata prowadzili eksperymenty w warunkach mikrograwitacji, badali organizm człowieka i obserwowali naszą planetę z wysokości kilkuset kilometrów. Start Sojuza TM-31 był początkiem nowego etapu eksploracji kosmosu. Od listopada 2000 roku człowiek nie musiał już każdorazowo zaczynać swojej obecności na orbicie od zera.
18 lat temu (2008). Satoshi Nakamoto ogłasza bitcoina. Pieniądze bez banku centralnego?
31 października 2008 roku osoba lub grupa ukrywająca się pod pseudonimem Satoshi Nakamoto rozesłała do środowiska specjalistów od kryptografii dokument zatytułowany „Bitcoin: A Peer-to-Peer Electronic Cash System”. Był to opis elektronicznego systemu płatności, który miał umożliwiać przekazywanie wartości bez konieczności korzystania z centralnego pośrednika finansowego. Rozwiązanie opierało się między innymi na kryptografii, rozproszonej sieci komputerowej i mechanizmie proof of work.
Dokument pojawił się w czasie światowego kryzysu finansowego, kiedy zaufanie do banków i instytucji gospodarczych było poważnie zachwiane. Początkowo interesował stosunkowo niewielkie środowisko programistów i kryptografów. Z czasem stał się podstawą rozwoju rynku kryptowalut, który wywołał zarówno ogromny entuzjazm inwestorów, jak i liczne kontrowersje związane ze spekulacją, bezpieczeństwem oraz zużyciem energii. Tożsamość autora pozostaje niepotwierdzona. 31 października 2008 roku jest jednak jedną z dat symbolizujących początek nowej epoki w finansach cyfrowych.
11 lat temu (2015). Katastrofa nad Synajem. 224 osoby giną w zamachu terrorystycznym
31 października 2015 roku rosyjski samolot pasażerski Airbus A321, wykonujący lot Metrojet 9268 z Szarm el-Szejk do Petersburga, rozbił się nad półwyspem Synaj. Na pokładzie znajdowały się 224 osoby, w tym pasażerowie wracający z wakacji i członkowie załogi. Nikt nie przeżył. Początkowo okoliczności tragedii budziły wiele pytań. Rosyjskie służby śledcze ustaliły następnie, że do katastrofy doprowadziła eksplozja ładunku wybuchowego umieszczonego w samolocie.
Do zamachu przyznała się organizacja terrorystyczna związana z tzw. Państwem Islamskim. Katastrofa wywołała ogromny wstrząs w Rosji i Egipcie, a także poważnie uderzyła w turystykę na Synaju. Wiele państw i przewoźników zmieniło zasady połączeń lotniczych z regionem. Był to kolejny tragiczny przykład tego, że terroryzm może dotknąć ludzi całkowicie niezwiązanych z konfliktami politycznymi, którzy po prostu wracają do domu.
Urodzili się tego dnia
231 lat temu (1795). John Keats. Poeta, który zdążył przeżyć tylko 25 lat
31 października 1795 roku w Londynie urodził się John Keats, jeden z najważniejszych przedstawicieli angielskiego romantyzmu. Jego twórczość, obejmująca między innymi „Odę do słowika” i „Odę do jesieni”, przyniosła niezwykle dojrzałą refleksję nad pięknem, przemijaniem i śmiercią. Keats zmarł na gruźlicę w wieku zaledwie 25 lat, ale pozostawił dorobek, który wpłynął na kolejne pokolenia poetów.
76 lat temu (1950). John Candy. Komik, który potrafił wzruszać
31 października 1950 roku urodził się John Candy, kanadyjski aktor i komik znany z filmów „Wujaszek Buck”, „Samoloty, pociągi i samochody” oraz „Cool Runnings”. Był mistrzem komedii opartej na ciepłym, nieco nieporadnym bohaterze, którego łatwo polubić mimo jego wad. Potrafił jednak nadawać postaciom emocjonalną głębię. Zmarł przedwcześnie w 1994 roku.
65 lat temu (1961). Larry Mullen Jr. Człowiek, od którego zaczęło się U2
31 października 1961 roku urodził się Larry Mullen Jr., perkusista i współzałożyciel zespołu U2. To on w 1976 roku zamieścił szkolne ogłoszenie o poszukiwaniu muzyków, co doprowadziło do powstania jednej z najważniejszych grup rockowych ostatnich pięćdziesięciu lat. Jego oszczędny, charakterystyczny sposób gry stał się istotnym składnikiem brzmienia takich albumów jak „War”, „The Joshua Tree” i „Achtung Baby”.
63 lata temu (1963). Johnny Marr. Gitara, która zmieniła muzykę alternatywną
31 października 1963 roku w Manchesterze urodził się Johnny Marr, gitarzysta i współtwórca The Smiths. Jego jasne, wielowarstwowe partie gitarowe, pełne melodyjnych ozdobników, stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów brytyjskiego indie rocka. Po rozpadzie The Smiths współpracował między innymi z Electronic, The The, Modest Mouse i prowadził działalność solową.
62 lata temu (1964). Marco van Basten. Holenderski artysta futbolu
31 października 1964 roku urodził się Marco van Basten, jeden z najwybitniejszych napastników w historii europejskiej piłki nożnej. Zdobył z reprezentacją Holandii mistrzostwo Europy w 1988 roku, a jego bramka w finale przeciwko Związkowi Radzieckiemu stała się jednym z najpiękniejszych trafień w historii turnieju. W barwach AC Milan trzykrotnie zdobywał Złotą Piłkę, lecz karierę na najwyższym poziomie przerwały mu poważne kontuzje.
29 lat temu (1997). Marcus Rashford. Piłkarz zaangażowany społecznie
31 października 1997 roku urodził się Marcus Rashford, angielski piłkarz, wychowanek Manchesteru United i reprezentant Anglii. Jego znaczenie wykracza poza boisko. Podczas pandemii COVID-19 zaangażował się w kampanię na rzecz zapewnienia posiłków dzieciom z rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej, przyczyniając się do zmiany decyzji brytyjskich władz dotyczących pomocy żywnościowej.
Odeszli tego dnia
100 lat temu (1926). Harry Houdini. Człowiek, który uciekał ze wszystkiego, poza śmiercią
31 października 1926 roku zmarł Harry Houdini, najsłynniejszy iluzjonista i mistrz ucieczek swoich czasów. Wydostawał się z kajdan, skrzyń, zamkniętych zbiorników z wodą i pozornie niemożliwych pułapek. Przyczyną jego śmierci było zapalenie otrzewnej związane z pęknięciem wyrostka robaczkowego. Uderzenia w brzuch, które otrzymał przed zachorowaniem, stały się częścią legendy, choć ich bezpośredni związek z zapaleniem wyrostka nie został pewnie ustalony. Houdini zasłynął również jako przeciwnik oszustów podających się za osoby zdolne kontaktować się ze zmarłymi.
33 lata temu (1993). River Phoenix. Przedwcześnie przerwana kariera
31 października 1993 roku zmarł River Phoenix, jeden z najbardziej obiecujących aktorów młodego pokolenia Hollywood. Miał zaledwie 23 lata. Zasłynął dzięki rolom w filmach „Stań przy mnie”, „Moje własne Idaho” i „Stracone lata”. Zmarł wskutek przypadkowego przedawkowania narkotyków po zasłabnięciu przed klubem Viper Room w Los Angeles. Jego śmierć stała się symbolem tragicznej strony życia młodych gwiazd filmowych.
6 lat temu (2020). Sean Connery. James Bond, który nie chciał pozostać wyłącznie Bondem
31 października 2020 roku zmarł Sean Connery, szkocki aktor, który stworzył jedną z najbardziej rozpoznawalnych filmowych interpretacji Jamesa Bonda. Jego kariera wykraczała jednak daleko poza serię o agencie 007. Wystąpił między innymi w filmach „Imię róży”, „Nietykalni”, „Indiana Jones i ostatnia krucjata” oraz „Polowanie na Czerwony Październik”. Potrafił nadać postaciom autorytet i charakter jednym spojrzeniem albo krótką, oszczędną kwestią dialogową.
6 lat temu (2020). MF DOOM. Zamaskowany poeta hip-hopu
Tego samego dnia zmarł MF DOOM, właściwie Daniel Dumile, amerykański raper i producent muzyczny brytyjskiego pochodzenia. Słynął z charakterystycznej metalowej maski, gęstych, wielopiętrowych rymów oraz nietypowych podkładów muzycznych. Jego album „Madvillainy”, nagrany wspólnie z producentem Madlibem, należy do najważniejszych płyt alternatywnego hip-hopu XXI wieku. Informację o jego śmierci rodzina ujawniła dopiero 31 grudnia 2020 roku, dwa miesiące po wydarzeniu.
Tego dnia w muzyce
56 lat temu (1970). Led Zeppelin III na szczycie Billboardu. Rock odkrywa folkowe korzenie
31 października 1970 roku album „Led Zeppelin III” dotarł na pierwsze miejsce amerykańskiej listy Billboard 200, rozpoczynając czterotygodniowy pobyt na szczycie. Płyta ukazała się kilka tygodni wcześniej i stanowiła wyraźne odejście od dominującego na dwóch poprzednich albumach ciężkiego blues-rocka. Jimmy Page, Robert Plant, John Paul Jones i John Bonham poszerzyli muzyczny język zespołu o elementy folku, akustycznego rocka i brytyjskiej tradycji muzycznej.
Wśród najbardziej rozpoznawalnych utworów znalazły się „Immigrant Song”, „Since I've Been Loving You”, „Gallows Pole” i „Tangerine”. Ten pierwszy był bezpośrednim, niemal agresywnym rockowym uderzeniem, ale pozostałe kompozycje pokazywały znacznie bardziej zróżnicowane oblicze grupy. Szczególnie niezwykły był kontrast między monumentalnym wokalem Planta a delikatnymi, akustycznymi partiami Page’a.
Początkowo część krytyków odnosiła się do albumu z rezerwą. Oczekiwano kolejnej porcji ciężkiego brzmienia, tymczasem muzycy zaproponowali płytę bardziej wielowarstwową i nastrojową. Z dzisiejszej perspektywy „Led Zeppelin III” stanowi jeden z kluczowych etapów rozwoju zespołu. Bez tej płyty trudno byłoby wyobrazić sobie późniejsze „Stairway to Heaven” i akustyczne fragmenty kolejnych albumów.
52 lata temu (1974). Led Zeppelin zakładają własną wytwórnię. Halloween w jaskiniach
31 października 1974 roku muzycy Led Zeppelin zorganizowali niezwykłe przyjęcie w jaskiniach Chislehurst w hrabstwie Kent, świętując brytyjską premierę działalności własnej wytwórni Swan Song Records. Impreza odbywała się w halloweenowej scenerii i łączyła muzykę z teatralnymi występami, iluzją oraz osobliwymi atrakcjami przygotowanymi dla zaproszonych gości.
W wydarzeniu uczestniczyli między innymi przedstawiciele zespołów Bad Company i The Pretty Things, których wydawnictwa miały ukazywać się pod szyldem nowej wytwórni. Jednym z powodów spotkania była promocja albumu „Silk Torpedo” grupy The Pretty Things.
Powstanie Swan Song było ważnym wydarzeniem w historii przemysłu muzycznego. Zespół znajdujący się u szczytu popularności postanowił zwiększyć niezależność i kontrolę nad własną działalnością wydawniczą. Nie była to oczywiście pierwsza inicjatywa tego rodzaju, ale znakomicie pokazywała rosnącą pozycję wielkich rockowych grup lat siedemdziesiątych.
51 lat temu (1975). Queen wydają „Bohemian Rhapsody”. Sześć minut, które zmieniły muzykę
31 października 1975 roku ukazał się singiel „Bohemian Rhapsody” zespołu Queen, jedna z najbardziej niezwykłych kompozycji w historii muzyki popularnej. Utwór, napisany przez Freddiego Mercury'ego, trwał niemal sześć minut, nie miał tradycyjnego refrenu i łączył kilka skrajnie różnych stylistyk. Rozpoczynał się wielogłosowym śpiewem, przechodził w fortepianową balladę, następnie w operową fantazję i potężne rockowe uderzenie, aby ostatecznie zakończyć się nastrojowym wyciszeniem.
Dla części przedstawicieli przemysłu muzycznego tak rozbudowana piosenka wydawała się ryzykownym przedsięwzięciem. Radiowe przeboje miały być krótkie, łatwe do zapamiętania i oparte na przewidywalnej strukturze. Tymczasem Queen postanowili zignorować niemal wszystkie te reguły.
Produkcja nagrania wymagała wielokrotnego nakładania partii wokalnych i instrumentalnych. Mercury, Brian May, Roger Taylor i John Deacon stworzyli kompozycję, która przypominała miniaturową rockową operę. Towarzyszący jej film promocyjny, wykorzystujący charakterystyczne ujęcia twarzy muzyków i efekty wizualne, odegrał ważną rolę w rozwoju nowoczesnego teledysku.
„Bohemian Rhapsody” przez dziewięć tygodni zajmowała pierwsze miejsce brytyjskiej listy przebojów. Ponownie dotarła na szczyt po śmierci Freddiego Mercury'ego w 1991 roku. Jej znaczenie wykracza jednak poza statystyki. Utwór udowodnił, że muzyka popularna nie musi rezygnować z ambicji kompozytorskich, aby zdobyć milionową publiczność.
35 lat temu (1991). Nirvana gra w Seattle. Grunge jeszcze nie wie, że właśnie zdobywa świat
31 października 1991 roku Nirvana wystąpiła w Paramount Theatre w Seattle, dając koncert, który stał się jednym z najlepiej udokumentowanych występów w historii zespołu. Od premiery albumu „Nevermind” minęło zaledwie pięć tygodni. Kurt Cobain, Krist Novoselic i Dave Grohl znajdowali się w momencie gwałtownego wzrostu popularności, który wkrótce miał zmienić muzyczny krajobraz całej dekady.
Koncert zarejestrowano na taśmie filmowej 16 mm. Na scenie zabrzmiały między innymi „Smells Like Teen Spirit”, „Lithium”, „Drain You”, „About a Girl”, „Breed” i „Territorial Pissings”. Nagranie zachowało energię zespołu, który wciąż funkcjonował bardziej jak grupa alternatywnych muzyków niż światowa gwiazda rocka.
Występ został po latach wydany jako „Live at the Paramount” i pozostaje znakomitym dokumentem narodzin fenomenu grunge'u. Słychać w nim surowość punk rocka, melodyjną wrażliwość Cobaina i niezwykle dynamiczną grę Grohla. Jest również coś przejmującego w świadomości, że największy sukces Nirvany dopiero nadchodził, a wraz z nim presja, której lider zespołu nie zdołał ostatecznie udźwignąć.
15 lat temu (2011). Florence + The Machine i „Ceremonials”. Wielka muzyka w czasach niewielkich głośników
31 października 2011 roku na części europejskich rynków ukazał się album „Ceremonials” zespołu Florence + The Machine, drugi studyjny krążek formacji prowadzonej przez Florence Welch. Daty premier różniły się między krajami; w części źródeł pojawia się 28 października, natomiast na innych rynkach album wydano właśnie 31 października.
Album rozwijał pomysły zaprezentowane na debiutanckim „Lungs”, ale nadawał im znacznie bardziej monumentalną formę. Fortepiany, potężna perkusja, chóralne partie wokalne i orkiestracyjne aranżacje tworzyły przestrzeń, w której głos Welch mógł brzmieć niemal jak instrument operowy.
Wśród najważniejszych utworów znalazły się „Shake It Out”, „What the Water Gave Me”, „No Light, No Light”, „Never Let Me Go” i „Spectrum”. Szczególnie mocno wybrzmiewały motywy winy, oczyszczenia, miłości i duchowego niepokoju.
„Ceremonials” zdobył pierwsze miejsce brytyjskiej listy albumów i ugruntował pozycję zespołu jako jednego z najciekawszych przedstawicieli ambitnego popu XXI wieku. To płyta, której najlepiej słucha się głośno i w całości, ponieważ jej prawdziwą siłą nie jest pojedynczy przebój, lecz potężna, konsekwentnie budowana atmosfera.
Tego dnia w sporcie
27 lat temu (1999). Mika Häkkinen wygrywa w Japonii. Drugi tytuł mistrza świata
31 października 1999 roku Mika Häkkinen wygrał Grand Prix Japonii na torze Suzuka, zapewniając sobie drugi z rzędu tytuł mistrza świata Formuły 1. Fin startował z drugiego pola, za Michaelem Schumacherem, ale znakomicie ruszył i objął prowadzenie już na początku wyścigu. Nie oddał go do mety, kończąc rywalizację przed Schumacherem i Eddiem Irvine'em.
Sezon 1999 był wyjątkowo emocjonujący. Ferrari marzyło o odzyskaniu mistrzostwa świata kierowców, którego nie zdobywało od 1979 roku. Poważny wypadek Schumachera podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii zmienił przebieg rywalizacji, a głównym kandydatem zespołu do tytułu został Irvine. Ostatecznie to Häkkinen potrafił zachować najwięcej zimnej krwi w decydującym momencie. Jego zwycięstwo pozostaje jednym z najważniejszych wydarzeń końca lat dziewięćdziesiątych w Formule 1.
11 lat temu (2015). Nowa Zelandia mistrzem świata. All Blacks przechodzą do historii rugby
31 października 2015 roku reprezentacja Nowej Zelandii pokonała Australię 34:17 w finale Pucharu Świata w rugby, rozegranym na londyńskim stadionie Twickenham. All Blacks zostali pierwszą drużyną, która obroniła mistrzowski tytuł, i pierwszą reprezentacją z trzema triumfami w historii turnieju.
Bohaterami zwycięskiej drużyny byli między innymi Dan Carter, Ma'a Nonu i Richie McCaw. Nowozelandczycy prowadzili w drugiej połowie 21:3, ale Australijczycy zdołali zmniejszyć straty i przywrócić emocje. W decydującym fragmencie spotkania Carter odzyskał kontrolę nad wynikiem, a przyłożenie Beaudenа Barretta przypieczętowało zwycięstwo.
Finał był znakomitym pokazem sportowej konsekwencji i doświadczenia. Potwierdził również wyjątkową pozycję rugby w kulturze Nowej Zelandii, gdzie reprezentacja narodowa stanowi jeden z najważniejszych symboli wspólnoty.
Sport dziś. Lechia Tomaszów podejmuje Wigry Suwałki
W sobotę, 31 października 2026 roku, Lechia Tomaszów Mazowiecki zmierzy się z Wigrami Suwałki w spotkaniu 15. kolejki pierwszej grupy III ligi. Według klubowego kalendarza początek meczu zaplanowano na godzinę 12.00.
To jedno z najtrudniejszych spotkań tomaszowskiej drużyny tej jesieni. Wigry są jednym z czołowych zespołów ligi, natomiast Lechia walczy o poprawę swojej sytuacji. Historia ostatnich bezpośrednich pojedynków przemawia za drużyną z Suwałk. Tomaszowianie przegrali wszystkie cztery dotychczasowe spotkania z tym rywalem, zdobywając łącznie dwa gole i tracąc dziewięć.
Dzisiaj kibice mogą również śledzić kwalifikacje do Grand Prix Meksyku Formuły 1. Na torze Autódromo Hermanos Rodríguez trzeci trening zaplanowano na 18.30 czasu polskiego, a kwalifikacje na 22.00. Wyścig odbędzie się w niedzielę, 1 listopada.
Tomaszów Mazowiecki – lokalny ślad historii
84 lata temu (1942). Likwidacja tomaszowskiego getta. Kilka dni, które zniszczyły wielopokoleniową społeczność
31 października 1942 roku Tomaszów Mazowiecki znajdował się w centrum jednej z największych tragedii swojej historii. Niemieccy okupanci prowadzili likwidację miejscowego getta, deportując jego mieszkańców do niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady w Treblince. W opracowaniach historycznych pojawiają się niewielkie rozbieżności dotyczące dokładnego początku i końca głównej akcji. Wirtualny Sztetl podaje okres od 31 października do 2 listopada 1942 roku, natomiast inne źródła wskazują, że działania likwidacyjne rozpoczęły się już 30 października. Nie zmienia to zasadniczego faktu: ostatnie dni października i początek listopada przyniosły niemal całkowite zniszczenie żydowskiej społeczności Tomaszowa.
Niemieccy żołnierze i funkcjonariusze aparatu okupacyjnego wypędzali ludzi z domów, gromadzili ich w wyznaczonych miejscach i kierowali do transportów kolejowych. Rodziny były rozdzielane, a osoby starsze, chore lub niezdolne do marszu mordowano również na miejscu. Deportowanych wieziono do Treblinki, jednego z głównych ośrodków niemieckiej operacji zagłady Żydów prowadzonej pod kryptonimem „Reinhardt”.
Przed wojną Tomaszów Mazowiecki był miastem wielokulturowym, którego rozwój przemysłowy, handlowy i społeczny w znacznym stopniu współtworzyli mieszkańcy pochodzenia żydowskiego. W getcie znalazło się kilkanaście tysięcy osób, zarówno przedwojennych tomaszowian, jak i Żydów przesiedlonych z pobliskich miejscowości. W marcu 1941 roku przebywało w nim ponad 15 tysięcy ludzi. Z czasem warunki życia stawały się coraz bardziej dramatyczne. Głód, epidemie, przymus pracy i terror towarzyszyły mieszkańcom każdego dnia.
Niemcy prowadzili również systematyczne akcje wymierzone przeciwko poszczególnym grupom społecznym. Mordowano żydowskich działaczy politycznych, przedstawicieli inteligencji, lekarzy, nauczycieli i rzemieślników. W maju 1942 roku przeprowadzono jedną z krwawych akcji przeciwko miejscowej Radzie Starszych. Likwidacja getta na przełomie października i listopada była kulminacją procesu prześladowań, który trwał od początku okupacji.
Dzień wcześniej wzięli ślub. Halina i Henryk w świecie, który właśnie ginął
Szczególnie przejmujący wymiar wydarzeniom z 31 października nadaje historia, którą przypomnieliśmy wczoraj na łamach NaszTomaszow.pl.
30 października 1942 roku o godzinie 17.00 Halina Aronson i Henryk Bierzyński, oboje mający po 22 lata, zawarli religijny związek małżeński. Ich ślubu udzielił Icek Warszawski, związany z miejscowym rabinatem. Fakt ten został potwierdzony zachowanym zapisem w księdze małżeństw, sporządzonym 21 listopada 1942 roku. Dokument udostępnił po latach Tony Bernard, syn Henryka.
Trudno wyobrazić sobie dramatyczniejszy kontrast. Dwoje młodych ludzi podejmowało decyzję o wspólnym życiu w chwili, gdy niemiecka machina zagłady przystępowała do zniszczenia świata, w którym oboje dorastali. Byli związani z Tomaszowem, mieli wspomnienia szkolnych lat, zainteresowania i plany na przyszłość. Wojna odebrała im możliwość normalnego życia, ale nie zdołała odebrać potrzeby bliskości.
Henryk przeżył wojnę. Halina została deportowana do niemieckich obozów i zmarła w 1945 roku, niedługo po wyzwoleniu obozu Neustadt-Glewe. Ich historia przetrwała w rodzinnych dokumentach, wspomnieniach i badaniach historycznych. W 2025 roku stała się również podstawą spektaklu „Halinka”, przygotowanego w Tomaszowie Mazowieckim przez Fundację Pasaże Pamięci i młodzież I Liceum Ogólnokształcącego.
Dla historii naszego miasta jest to świadectwo szczególne. Pokazuje, że za wielkimi liczbami ofiar kryją się ludzie, którzy mieli własne imiona, rodziny, marzenia i uczucia.
Getto zostało zniszczone, ale terror trwał nadal
Główna akcja deportacyjna nie oznaczała jeszcze natychmiastowego zakończenia wszystkich form przymusowego odosobnienia Żydów w Tomaszowie Mazowieckim. Niemcy pozostawili niewielką grupę osób przeznaczonych do pracy przymusowej. Według danych przytaczanych przez Wirtualny Sztetl było to około 920 osób. Zorganizowany dla nich obóz pracy istniał jeszcze w 1943 roku, a jego więźniów kierowano następnie do innych ośrodków przymusowej pracy, między innymi w Starachowicach.
Wojna niemal całkowicie zniszczyła żydowskie życie Tomaszowa. Zniknęły rodziny, organizacje społeczne, instytucje religijne, szkoły i środowiska zawodowe, które przez pokolenia współtworzyły gospodarkę oraz kulturę miasta. Wraz z ludźmi zniknęła ogromna część lokalnej pamięci.
Dlatego 31 października 1942 roku nie jest wyłącznie kolejną datą w kalendarium okupacyjnym. To jedna z tych rocznic, które powinny skłaniać do refleksji nad odpowiedzialnością za zachowanie historii wszystkich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego.
108 lat temu Kraków był już wolny. Tomaszów na niepodległość musiał jeszcze zaczekać
Dzisiejsze kalendarium przynosi również ciekawe porównanie z rokiem 1918. Kiedy 31 października polscy żołnierze przejmowali władzę w Krakowie, Tomaszów Mazowiecki nadal pozostawał pod okupacją niemiecką. Nasze miasto znajdowało się wtedy w granicach Generalnego Gubernatorstwa Warszawskiego, utworzonego przez niemieckie władze okupacyjne podczas pierwszej wojny światowej.
Według opracowania Archiwum Państwowego w Piotrkowie Trybunalskim, Oddział w Tomaszowie Mazowieckim, do rozbrojenia niemieckiego garnizonu doszło dopiero 12 listopada 1918 roku. Uczestniczyli w nim członkowie tomaszowskiej kompanii Polskiej Organizacji Wojskowej i Milicji Ludowej. Akcją dowodził Michał Maćkowiak, a ważną rolę odegrał również Roman Tuchowski, związany wcześniej z ruchem skautowym, Legionami Polskimi i działalnością konspiracyjną.
Polacy rozbroili Niemców stacjonujących przy dzisiejszej ulicy Ignacego Mościckiego, a następnie na dworcu kolejowym. W mieście trwały także spory o kształt przyszłej władzy. 11 listopada utworzono Radę Delegatów Robotniczych, która następnego dnia przejęła kompetencje od Rady Miejskiej. W grudniu, po interwencji administracji państwowej, władzę ponownie objęła Rada Miejska.
To ważne przypomnienie, że niepodległość Polski w 1918 roku nie była pojedynczym wydarzeniem odbywającym się równocześnie we wszystkich miastach. Odzyskiwanie państwowości stanowiło proces, w którym uczestniczyły lokalne społeczności, organizacje wojskowe, robotnicy i samorządowcy.
W Krakowie biało-czerwone flagi zawisły już 31 października. W Tomaszowie trzeba było poczekać jeszcze dwanaście dni.
Tomaszów Mazowiecki. Miasto, którego historia wymaga pamięci
Dzisiejsza data łączy dwa wydarzenia odległe od siebie o 24 lata, ale należące do najważniejszych doświadczeń polskiego XX wieku. W 1918 roku Polacy odzyskiwali własne państwo. W 1942 roku niemieccy okupanci niszczyli żydowską społeczność jednego z jego miast.
Obie historie dotyczą Tomaszowa Mazowieckiego, choć każda z nich niesie zupełnie inne przesłanie. Pierwsza opowiada o nadziei, odwadze i odzyskiwanej wolności. Druga o nienawiści, bezbronności i zagładzie.
Pamięć historyczna wymaga uczciwego spojrzenia na oba doświadczenia. Nie można opowiadać wyłącznie o wielkich zwycięstwach, pomijając tragedie sąsiadów, którzy przez pokolenia mieszkali przy tych samych ulicach, pracowali w tych samych fabrykach i współtworzyli życie miasta.
Tomaszów Mazowiecki ma historię znacznie bogatszą niż katalog zabytków, nazwisk fabrykantów i kolejnych zmian administracyjnych. Jej największą wartością pozostają losy ludzi, którzy tutaj żyli. Właśnie dlatego rocznice takie jak 31 października wymagają nie tylko pamięci, ale także systematycznych badań, edukacji i troski o zachowane świadectwa.
31 października w historii pokazuje, jak wiele może zmienić jeden dzień. W 1517 roku Marcin Luter zapoczątkował proces, który rozbił religijną jedność zachodniego chrześcijaństwa. W 1918 roku Kraków zrzucał symbole zaborczej władzy. W 1956 roku dawne europejskie mocarstwa próbowały jeszcze rozstrzygać konflikty przy użyciu siły, a w 2008 roku tajemniczy autor przedstawił pomysł cyfrowego pieniądza funkcjonującego poza tradycyjnym systemem bankowym.
W muzyce Queen stworzyli utwór, który nie poddawał się radiowym regułom, Led Zeppelin poszerzali granice rocka, a Nirvana grała jeden z koncertów dokumentujących narodziny nowej epoki muzycznej. W sporcie Mika Häkkinen zdobywał mistrzostwo świata, a reprezentacja Nowej Zelandii zapisywała kolejny wielki rozdział w historii rugby.
Ale dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego to przede wszystkim rocznica dramatycznych wydarzeń jesieni 1942 roku.
Historia potrafi być bezlitosna. Czasem zapisuje wielkie idee, wynalazki i triumfy. Innym razem pozostawia po sobie puste domy, zniszczone rodziny i nazwiska ludzi, którzy nie doczekali końca wojny.
Warto pamiętać o jednych i drugich. Bo historia naszego miasta jest częścią historii świata.



Napisz komentarz
Komentarze