Sześć nieprawidłowości. Od tego zaczęła się historia
Aby zrozumieć dzisiejszą sytuację Środowiskowego Domu Samopomocy przy ulicy Majowej w Tomaszowie Mazowieckim, trzeba cofnąć się do 9 lipca 2024 roku. Wtedy wojewoda łódzki przedstawił zalecenia po kontroli obejmującej organizację placówki, poziom świadczonych usług oraz kwalifikacje pracowników.
Kontrolerzy wskazali sześć nieprawidłowości i uchybień. Jedna z osób zatrudnionych jako terapeuta-psycholog nie posiadała wymaganych kwalifikacji na tym stanowisku. W indywidualnych planach wspierająco-aktywizujących brakowało diagnoz uczestników, a sposób organizacji treningów umiejętności praktycznych budził wątpliwości dotyczące skuteczności terapii. Stwierdzono również nieprawidłowości w prowadzeniu ewidencji uczestników, brak dokumentów potwierdzających wymagane przygotowanie części personelu oraz brak dokumentacji treningów umiejętności społecznych przewidzianych w planie pracy.
Wojewoda wskazał ponadto na niewystarczającą współpracę zespołu i potrzebę poprawy organizacji pracy. Zalecił usunięcie większości uchybień niezwłocznie, a w jednym przypadku wyznaczył termin do 30 listopada 2024 roku.
Nie były to zatem wyłącznie zastrzeżenia do dokumentacji. Dotyczyły także fundamentów działalności placówki, której zadaniem jest wspieranie osób wymagających szczególnej troski.
Konflikt, specjalny zespół i zmiana dyrekcji
Wiosną 2026 roku ŚDS ponownie znalazł się w centrum zainteresowania opinii publicznej. Tym razem za sprawą konfliktu pracowniczego i zarzutów dotyczących zarządzania placówką. Sprawę wielokrotnie opisywał portal NaszTomaszow.pl.
18 marca starosta Dariusz Kowalczyk powołał pięcioosobowy zespół do oceny organizacji pracy i przestrzegania zasad współżycia społecznego. W zarządzeniu nr 21/2026 wskazano wprost, że chodzi o wyjaśnienie zgłoszeń pracowników dotyczących niewłaściwych zachowań dyrektora oraz ich możliwego wpływu na uczestników placówki. Samo powołanie zespołu nie przesądzało jednak o prawdziwości zarzutów.
Zespół miał przygotować protokół końcowy, wnioski i rekomendacje dla starosty. Jego ustalenia pozostają istotnym elementem pozwalającym ocenić, czy kryzys został rzeczywiście wyjaśniony.
21. Zarządzenie 21_2026 z 18.03.2026r.pdf
W kolejnych miesiącach nastąpiła zmiana kierownictwa. Stanowisko opuściła Marzanna Popławska, a po okresie tymczasowego kierowania jednostką i konkursie dyrektorką została Marta Ulikowska.
Komisja Rewizyjna: placówka jest dobrze zarządzana
29 września 2026 roku kontrolę ŚDS przeprowadził zespół Komisji Rewizyjnej Rady Powiatu Tomaszowskiego. W jego skład weszli Wacława Bąk, Alicja Zwolak-Plichta, Rafał Wolniewicz i Cezary Żegota, przy czym Alicja Zwolak-Plichta nie uczestniczyła w czynnościach z przyczyn osobistych.
Kontrola obejmowała rekrutację uczestników, kontrolę zarządczą, strukturę zatrudnienia, funkcjonowanie placówki i zmiany związane z nowym kierownictwem.
Ustalenia, zawarte w protokole skierowanym pod obrady Komisji Rewizyjnej 28 października, są jednoznacznie pozytywne. Kontrolujący uznali, że zadania związane z kontrolą zarządczą są realizowane prawidłowo, planowo i terminowo. W placówce pracuje 11 osób na 10,5 etatu. Zespół potwierdził zgodność stanowisk z regulaminem organizacyjnym.
Jeszcze lepiej oceniono codzienne funkcjonowanie ośrodka. W protokole znalazły się pochwały dotyczące bezpieczeństwa uczestników, warunków lokalowych, wyposażenia pracowni, kwalifikacji personelu i atmosfery pracy.
Kontrolujący stwierdzili, że ŚDS jest obecnie placówką stabilną organizacyjnie, dobrze zarządzaną, ciepłą i przyjazną.
To ważna ocena po miesiącach napięć. Szczególnie że dokument pozytywnie odnosi się do relacji między pracownikami, wcześniej będących jednym z najpoważniejszych problemów jednostki.
Nie jest to jednak pełna odpowiedź na wszystkie pytania.
Co z sześcioma nieprawidłowościami wojewody?
W nowym protokole nie przedstawiono szczegółowego rozliczenia sześciu uchybień stwierdzonych przez wojewodę w 2024 roku. Nie wskazano osobno, kiedy i w jaki sposób wykonano każde z zaleceń.
Pozytywna ocena aktualnego funkcjonowania ŚDS nie jest automatycznie dowodem wykonania wszystkich wcześniejszych zaleceń pokontrolnych. Zwłaszcza że kontrola Komisji Rewizyjnej miała inny zakres niż kontrola wojewody.
Nie znajdziemy również w protokole szczegółowego odniesienia do rezultatów prac zespołu powołanego przez starostę w marcu 2026 roku. Czy wszystkie zgłoszenia pracowników wyjaśniono? Jakie działania naprawcze zalecono? Czy zostały zrealizowane?
To pytania, które warto postawić Zarządowi Powiatu.
Dwieście metrów kwadratowych na lepszą terapię
Kontrolujący dostrzegli także konkretną potrzebę. Dyrektor Marta Ulikowska zwróciła uwagę na brak odpowiednio zagospodarowanej przestrzeni zewnętrznej, która umożliwiałaby uczestnikom prowadzenie zajęć ogrodniczych, rekreacyjnych i terapeutycznych.
Zespół Komisji Rewizyjnej skierował więc do Zarządu Powiatu wniosek o wydzielenie około 200 m² terenu pozostającego w zarządzie Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego, położonego w bezpośrednim sąsiedztwie ŚDS.
Teren miałby służyć uczestnikom placówki do zajęć terapeutyczno-rekreacyjnych.
To konkretna propozycja, którą można zweryfikować przy kolejnych decyzjach samorządu. Na razie nie wiadomo, czy Zarząd Powiatu ją zaakceptuje.
Po burzy przychodzi spokój. Ale czy także odpowiedzi?
Protokół kontroli z 29 września trafił do materiałów 32. posiedzenia Komisji Rewizyjnej, zaplanowanego na 28 października. Dokument zawiera pozytywną ocenę placówki i jeden formalny wniosek dotyczący terenu. W udostępnionym egzemplarzu nie ma uzupełnionej daty podpisania ani podpisów członków zespołu. Na moment przygotowania artykułu nie mieliśmy również potwierdzenia przyjęcia protokołu przez komisję.
Środowiskowy Dom Samopomocy nie jest instytucją powołaną do produkowania sprawozdań, protokołów i dobrych ocen. Jest miejscem, od którego zależy codzienność ludzi szczególnie potrzebujących wsparcia. Dlatego pozytywne ustalenia ostatniej kontroli powinny cieszyć.
Nie powinny jednak zamykać dyskusji.
Po dwóch latach od zaleceń wojewody i kilku miesiącach od poważnego konfliktu pracowniczego mieszkańcy mają prawo wiedzieć nie tylko, że dzisiaj jest lepiej, ale również co konkretnie naprawiono, kto odpowiadał za wcześniejsze nieprawidłowości i czy wyciągnięto z nich trwałe wnioski.
Bo w administracji publicznej nie wystarczy zakończyć trudny rozdział. Trzeba jeszcze uczciwie wyjaśnić, co wydarzyło się na jego kartach.



Napisz komentarz
Komentarze