Na mocy zawartej umowy firma EL-ALMIS obejmie patronatem klasę kształcącą przyszłych techników elektryków. To kolejny przykład coraz ważniejszego w szkolnictwie zawodowym modelu współpracy, w którym lokalny przedsiębiorca nie jest jedynie potencjalnym pracodawcą absolwenta, ale staje się partnerem szkoły już na etapie jego edukacji.
Umowę podpisali starosta tomaszowski Dariusz Kowalczyk, wicestarosta Sławomir Żegota, dyrektor ZSP nr 1 Dariusz Kwiatkowski oraz właściciel firmy EL-ALMIS Łukasz Świderek.
Patronat nad klasą ma umożliwić młodym ludziom lepsze poznanie realiów branży elektrycznej, zdobywanie praktycznych umiejętności oraz kontakt z lokalnym przedsiębiorstwem, a więc z rzeczywistym rynkiem pracy, a nie wyłącznie jego szkolną symulacją.
To szczególnie ważne w przypadku zawodów technicznych. Elektryka jest dziś dziedziną znacznie szerszą niż jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Rozwój automatyki, fotowoltaiki, instalacji inteligentnych budynków, elektromobilności czy systemów sterowania sprawia, że od absolwentów szkół technicznych oczekuje się nie tylko znajomości podstaw, lecz także umiejętności odnalezienia się w szybko zmieniającym się świecie technologii.
Współpraca szkół z przedsiębiorcami może więc stać się jednym z najważniejszych elementów odbudowy prestiżu szkolnictwa zawodowego. Dobrze zorganizowana klasa patronacka może dawać uczniom coś, czego nie zastąpi nawet najlepiej wyposażona pracownia — możliwość zobaczenia, jak wiedza zdobywana podczas lekcji wykorzystywana jest później przy konkretnym zleceniu, inwestycji czy awarii.
Dla przedsiębiorców taki model również ma znaczenie. Firmy techniczne od lat zmagają się z problemem znalezienia wykwalifikowanych pracowników. Współpraca ze szkołą pozwala wcześniej poznać potencjalnych przyszłych pracowników, wskazywać potrzebne kompetencje i uczestniczyć w przygotowaniu młodzieży do wejścia na rynek pracy.
Dla ZSP nr 1 w Tomaszowie Mazowieckim, popularnego „Mechanika”, podpisane porozumienie jest kolejnym elementem budowania kształcenia zawodowego opartego na współpracy z otoczeniem gospodarczym. W przypadku młodzieży wybierającej zawód technika elektryka może to oznaczać przede wszystkim jedno: krótszą drogę od szkolnej ławki do pierwszego poważnego zawodowego doświadczenia.
Bo w szkolnictwie zawodowym teoria jest potrzebna. Ale dopiero kiedy obok tablicy pojawia się warsztat, zakład pracy i człowiek, który wykonuje ten zawód każdego dnia, edukacja zaczyna przypominać rzeczywistość.



Napisz komentarz
Komentarze