Nasz artykuł w skrócie
- Tragedia w Ukrainie i kryzys na Morzu Czarnym – w wyniku zmasowanego nalotu Rosji zginęło co najmniej 24 cywilów (w tym czworo dzieci), a około 60 osób odniosło obrażenia; najtrudniejsza sytuacja panuje w Pryłukach. Ponadto w bułgarskiej strefie ekonomicznej drony zaatakowały dwa statki handlowe, z których jeden zatonął.
- Atak nożownika w Ostrołęce – w jednej ze szkół zawodowych 19-letni uczeń ranił nożem osiem osób (pięcioro uczniów i troje dorosłych). Napastnik został sprawnie zatrzymany przez służby.
- Sukces Baltic Power i lekkie obniżki na stacjach – pierwsza polska morska farma wiatrowa skompletowała zestaw 76 turbin i docelowo zasili ponad 1,5 mln gospodarstw (moc do 1,2 GW). Jednocześnie od czwartku spadają maksymalne ceny paliw: Pb95 do 6,83 zł/l, Pb98 do 7,71 zł/l, a ON do 7,74 zł/l.
- Trzecie podejście w tomaszowskim „Mechaniku” – po dwóch nieudanych próbach urzędnicy ogłosili trzeci przetarg na modernizację ZSP nr 1. Czas realizacji skrócono z 10 do 9 miesięcy, a dokumenty można składać do 21 października. Równolegle w sąsiednim Piotrkowie oddano do użytku nową drogę kołowania o strategicznym znaczeniu dla ratownictwa.
- Wygaszenie mandatu radnego w Tomaszowie – Rada Powiatu podjęła uchwałę o wygaśnięciu mandatu Mariusza Strzępka. Samorządowiec kwestionuje tę decyzję; zgodnie z Kodeksem wyborczym ma 7 dni na zaskarżenie uchwały do sądu administracyjnego.
Stan informacji: środa, 7 października 2026 r., około godz. 20.20.
Ukraina. Czworo dzieci wśród 24 zabitych
Są takie liczby, których nie powinno się czytać jak statystyki.
24 zabitych. Wśród nich czworo dzieci. Troje miało zaledwie rok. Czwarte – osiem lat.
Rosja przeprowadziła w nocy z wtorku na środę szeroki atak rakietowy i dronowy na Kijów oraz kilkanaście regionów Ukrainy. Według Associated Press około 60 osób zostało rannych. Największa tragedia wydarzyła się w Pryłukach, gdzie w trafionym budynku mieszkalnym zginęło 18 osób.
Ukraińcy wiedzieli, że atak nadchodzi. Problem polegał na czymś znacznie bardziej prozaicznym i przerażającym zarazem: nie było wystarczającej liczby pocisków do systemów Patriot, żeby próbować przechwycić wszystkie cele.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen nazwała rosyjskie działania celową strategią terroru. Ukraina odpowiada atakami na rosyjską infrastrukturę paliwową i naftową.
W „Paragrafie 22” Josepha Hellera absurd wojny polegał na tym, że wszystkie reguły prowadziły człowieka z powrotem do punktu wyjścia.
Tutaj mechanizm jest równie ponury.
Rosja uderza w energetykę.
Ukraina atakuje rafinerie.
Rosja wysyła więcej rakiet.
Ukraina potrzebuje więcej Patriotów.
A pomiędzy tym wszystkim jest zwykły blok mieszkalny i dziecięce łóżko.
Morze Czarne robi się coraz ciaśniejsze. Kolejne dwa statki zaatakowane
Jeszcze kilka dni temu pisaliśmy o statku, który zatonął w rumuńskiej wyłącznej strefie ekonomicznej.
Dzisiaj podobna historia wydarzyła się przy Bułgarii.
Dwa statki handlowe zostały zaatakowane dronami około 128 km od bułgarskiego wybrzeża. Togoński „Alfa Watan” zatonął, drugi statek – „Able” – stanął w ogniu. Z jego pokładu ewakuowano 18 osób. Akcja poszukiwawcza załogi pierwszej jednostki została zawieszona; do czasu publikacji nie znaleziono ocalałych ani ciał.
Prezydent Bułgarii Iliana Yotova mówi wprost o dramatycznym pogorszeniu bezpieczeństwa na Morzu Czarnym wskutek wojny Rosji przeciw Ukrainie.
Ale jest tu ważne zastrzeżenie.
Bułgarskie władze nie wskazały jeszcze oficjalnie sprawcy ataków. Pochodzenie dronów jest badane. Wołodymyr Zełenski obarcza odpowiedzialnością Rosję. Rosyjska ambasada temu zaprzecza.
Wyłączna strefa ekonomiczna nie jest przy tym tożsama z wodami terytorialnymi państwa NATO.
Nie należy więc z samej lokalizacji ataku wyciągać wniosku, że nastąpił zbrojny atak na terytorium Bułgarii uruchamiający automatycznie dyskusję o art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego.
Ale mapa robi się niepokojąco mała.
Rumunia.
Bułgaria.
Szlaki handlowe.
Porty.
Statki przewożące towary dla cywilnej gospodarki.
Wojna, która miała pozostawać na mapie Ukrainy, coraz częściej zostawia ślady na mapie całego Morza Czarnego.
Ostrołęka. 19-latek z nożem wszedł do szkoły
Najbardziej wstrząsająca polska wiadomość dnia wydarzyła się przed południem w Zespole Szkół Zawodowych w Ostrołęce.
Według popołudniowych informacji 19-letni uczeń zaatakował nożem osoby znajdujące się w placówce.
Rannych zostało osiem osób: pięcioro uczniów i troje dorosłych. Jedną z poszkodowanych jest nauczycielka. Dwie osoby dorosłe napastnik miał zranić już poza budynkiem podczas ucieczki. Wszyscy poszkodowani trafili do szpitali w Ostrołęce i Łomży.
19-latek został zatrzymany.
Na tym jednak historia się nie kończy.
W klasie pozostał jego plecak. Gdy zaczął się z niego wydobywać dym, uczniowie wyrzucili go przez okno. Na miejsce wezwano policyjnych pirotechników i funkcjonariuszy kontrterrorystycznych. Szkołę ewakuowano, a uczniowie zostali objęci pomocą psychologów.
Na ustalenie motywu trzeba poczekać.
I właśnie teraz szczególnie ważna jest ostrożność.
W pierwszych godzinach po podobnych tragediach internet potrafi stworzyć biografię sprawcy, diagnozę psychiatryczną i motyw szybciej niż prokurator zdąży wejść do pokoju przesłuchań.
Dziennikarstwo powinno działać odwrotnie.
Najpierw fakty.
Potem wnioski.
To pytanie dotyczy również tomaszowskich szkół
Po Ostrołęce naturalnie wróci pytanie o bezpieczeństwo w szkołach w całej Polsce.
Nie o to, żeby zamienić podstawówkę lub technikum w lotnisko z bramkami i ochroniarzem na każdym korytarzu.
Ale o procedury.
Co robi nauczyciel, kiedy pojawia się człowiek z bronią?
Jak szybko można zamknąć poszczególne części budynku?
Czy szkoła ma sprawny system alarmowania?
Jak wygląda kontakt z policją?
Gdzie uczniowie mają się schować?
Dopiero co zakończył się ogólnopolski Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej organizowany z inicjatywy Ministerstwa Edukacji Narodowej
Ostrołęka brutalnie przypomniała, że podobnych programów nie można sprowadzić do plakatu na szkolnym korytarzu.
76 turbin stoi już na Bałtyku. Polska energetyka dostała nowy krajobraz
Po dniu pełnym dramatycznych wiadomości jest też informacja, którą warto odnotować bez dopisywania do niej katastrofy.
Zakończono montaż wszystkich 76 turbin Baltic Power.
Budowa trwała niemal dwa lata. Przy projekcie pracowało około 7 tys. osób, wykorzystano około 110 jednostek pływających. Każda z turbin Vestas ma moc 15 MW. Łączna moc farmy sięgnie około 1,2 GW.
Według ORLENU instalacja ma wytwarzać ilość energii odpowiadającą zapotrzebowaniu ponad 1,5 mln gospodarstw domowych.
Teraz turbiny przechodzą testy – każda musi zaliczyć m.in. 240 godzin niezawodnej pracy.
Baltic Power nie rozwiąże wszystkich problemów energetycznych Polski.
Nie sprawi również, że rachunki za energię magicznie znikną.
Ale jest momentem symbolicznym.
Przez dziesięciolecia krajobraz polskiej energetyki wyglądał jak kadr z „Ziemi obiecanej”: komin, węgiel, turbina parowa.
Teraz kilkadziesiąt kilometrów od brzegu stoi 76 ogromnych wiatraków.
To już nie wizualizacja.
To infrastruktura.
I jeszcze jeden rachunek za paliwo. Tym razem prokuratorski
Energetyka pojawiła się dzisiaj także w zupełnie innym kontekście.
Prokuratura Krajowa poinformowała o zatrzymaniu przez ABW pięciu byłych i obecnych menedżerów ORLENU.
Śledczy zarzucają im nieprawidłowości przy prowadzeniu polityki cenowej paliw w 2023 roku. Według prokuratury decyzje mające utrzymywać detaliczną cenę paliwa na poziomie 5,99 zł za litr przyniosły spółce ponad 4,1 mld zł szkody.
Postępowanie dotyczy m.in. art. 296 § 1 Kodeksu karnego, czyli działania na szkodę podmiotu w związku z nadużyciem uprawnień lub niedopełnieniem obowiązków.
To na tym etapie zarzuty prokuratury, a nie wyrok sądu.
Podejrzanym przysługuje domniemanie niewinności.
Warto o tym pamiętać szczególnie w sprawie, która ma oczywisty ciężar polityczny.
Śledczy przesłuchali już ponad 150 świadków i dysponują opinią ekspertów dotyczącą rynku paliw. Osobno prowadzone jest postępowanie związane z połączeniem ORLENU i Grupy Lotos.
Historia zatoczyła dość osobliwe koło.
W 2023 roku 5,99 zł było liczbą wiszącą nad dystrybutorem.
Trzy lata później ta sama liczba leży na biurku prokuratora.
Od jutra kilka groszy taniej
Dla kierowcy znacznie bardziej praktyczna jest jednak informacja o cenach na czwartek.
Ministerstwo Energii podało nowe maksymalne ceny detaliczne.
8 października Pb95 będzie mogła kosztować najwyżej 6,83 zł/l, Pb98 – 7,71 zł/l, a olej napędowy – 7,74 zł/l.
Dzisiaj limity wynosiły odpowiednio 6,86 zł, 7,74 zł i 7,80 zł.
To tylko kilka groszy.
Przy pięćdziesięciolitrowym tankowaniu oszczędność nie zmieni rodzinnego budżetu.
Ale kierunek wreszcie jest taki, którego kierowca nie musi oglądać do góry nogami.
Piotrków: pas startowy także na czas kryzysu
W Łódzkiem kończy się ważny etap modernizacji lotniska w Piotrkowie Trybunalskim.
Wybudowano nową drogę kołowania DK-C, wyremontowano drogę DK-A i drogę startową oraz odtworzono oznakowanie poziome.
Nowa droga kołowania ma przede wszystkim skrócić czas zajmowania pasa przez samoloty i zwiększyć przepustowość lotniska.
Ale jest w tej inwestycji element, który po ostatnich miesiącach brzmi zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu.
DK-C została sfinansowana ze środków Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej.
W sytuacji kryzysowej infrastruktura ma umożliwiać m.in. działania ratownicze, transport medyczny, ewakuację ludzi i dostarczanie pomocy.
Piotrków znajduje się kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa.
Jeżeli ktoś pyta więc, jak wygląda w praktyce pojęcie „odporności państwa”, odpowiedź nie zawsze ma postać baterii Patriot.
Czasem jest to asfaltowa droga kołowania.
Bo samolot ratowniczy potrzebuje dokładnie tego samego co myśliwiec.
Miejsca, żeby wystartować.
„Mechanik”: trzeci przetarg w jeden dzień po drugim unieważnieniu
Wracamy do Tomaszowa.
Drugi przetarg dotyczący modernizacji Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 1 – popularnego „Mechanika” – został unieważniony 6 października rano.
Powód był ten sam, który ostatnio coraz częściej pojawia się w samorządowych przetargach: pieniądze.
Najtańsza oferta przekroczyła kwotę, którą zamawiający zamierzał przeznaczyć na realizację zadania. Postępowanie zakończono więc na podstawie art. 255 pkt 3 Prawa zamówień publicznych.
Ale Powiat nie czekał nawet do następnego dnia.
O godz. 15 ruszyło trzecie postępowanie.
Oferty można składać do 21 października do godz. 8.00, wadium wynosi 30 tys. zł.
Zmienił się również najważniejszy parametr.
Czas realizacji robót skrócono z 10 do 9 miesięcy.
I właśnie tutaj zaczyna się prawdziwy problem.
Projekt ma wartość ponad 5,55 mln zł, w tym ponad 4,48 mln zł dofinansowania z EFRR. Termin jego realizacji przypada na 31 sierpnia 2027 roku. Zakres jest duży: winda, przebudowa sanitariatów, osuszanie piwnic, instalacje, boisko i hangar dla symulatora mechaniki lotniczej.
Pierwszy przetarg nie dał wykonawcy.
Drugi również.
Trzeci ma dać wykonawcę i jednocześnie zostawia mu mniej czasu.
Zegar przy tym projekcie nie tyka już dyskretnie.
Zaczyna być słyszany na korytarzu.
Powiat. Uchwała o mandacie przyjęta, ale to jeszcze nie koniec procedury
Drugim lokalnym tematem, którego nie sposób dzisiaj pominąć, jest nadzwyczajna sesja Rady Powiatu.
Rada podjęła 6 października uchwałę w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego Mariusza Strzępka. Był to zasadniczy punkt merytoryczny LIII sesji.
Podstawą prawną sporu jest art. 25b ust. 1 ustawy o samorządzie powiatowym. Przepis zabrania radnemu prowadzenia lub zarządzania działalnością gospodarczą wykorzystującą mienie powiatu, a także występowania w takiej działalności jako przedstawiciel lub pełnomocnik.
Radny kwestionuje zarówno faktyczne, jak i prawne podstawy uchwały i zapowiada wykorzystanie drogi odwoławczej. Publicznie przedstawia decyzję również jako polityczny odwet związany ze swoim udziałem w odwołaniu poprzedniego starosty. To stanowisko zainteresowanego, a nie ustalony fakt.
Najważniejsze teraz będą jednak nie komentarze, lecz terminy.
Zgodnie z art. 384 Kodeksu wyborczego, od uchwały przysługuje zainteresowanemu skarga do sądu administracyjnego w terminie 7 dni od jej doręczenia. Skargę wnosi się za pośrednictwem organu, który stwierdził wygaśnięcie mandatu. Sąd powinien rozpoznać ją w terminie 14 dni; również 14 dni wynosi termin na skargę kasacyjną. Jeśli sąd prawomocnie oddali skargę, mandat wygasa z dniem uprawomocnienia się wyroku.
To ważne.
W politycznym skrócie łatwo powiedzieć: „radny stracił mandat”.
Prawo jest bardziej precyzyjne.
Jeżeli uchwała zostanie zaskarżona, ostateczne słowo może należeć nie do sali obrad przy św. Antoniego, lecz do sądu administracyjnego.
A tam zamiast większości głosów liczą się przepisy i dowody.
Nobel za lustrzane odbicia. Nie wszystkie dzisiejsze wiadomości dotyczą wojny
Na koniec jeszcze jeden przystanek.
Tegoroczną Nagrodę Nobla z chemii otrzymali Henri B. Kagan z Francji i Kenso Soai z Japonii za badania nad chiralnością, czyli właściwością cząsteczek występujących w formach będących swoimi lustrzanymi odbiciami.
Brzmi jak wiedza z tablicy zapisanej wzorami.
W praktyce ma ogromne znaczenie dla leków.
Dwie cząsteczki mogą wyglądać niemal identycznie – jak prawa i lewa dłoń – ale w organizmie działać zupełnie inaczej. Ich badania pomogły chemikom znacznie precyzyjniej kontrolować, którą wersję związku otrzymują podczas reakcji.
I może dobrze zakończyć właśnie tutaj.
Bo po dniu, w którym czytamy o zabitych dzieciach, dronach nad morzem i nożu wniesionym do szkoły, łatwo uwierzyć, że człowiek wykorzystuje całą swoją pomysłowość wyłącznie do budowania coraz skuteczniejszych narzędzi destrukcji.
Na szczęście w tym samym świecie ktoś przez dziesięciolecia patrzy na niewidoczne gołym okiem cząsteczki tylko po to, żeby lek działał lepiej.
Historia zawsze ma więcej niż jedną stronę.



Napisz komentarz
Komentarze