W futbolu wystarczy czasem dziewięćdziesiąt minut, żeby zmienić nastroje w szatni, na trybunach i wśród kibiców. Jeszcze niedawno zarówno w Tomaszowie Mazowieckim, jak i w Sieradzu dominowało rozczarowanie wynikami. Teraz pojawiła się nadzieja. Co ciekawe, w obu klubach niemal równocześnie zdecydowano się na zmiany szkoleniowców, a nowe otwarcie przyniosło niespodziewane zwycięstwa nad faworytami rozgrywek.
Mecz Warta Sieradz – Lechia Tomaszów Mazowiecki, rozgrywany w ramach 16. kolejki Betclic III ligi, grupy I, zapowiada się więc na coś więcej niż zwykłe spotkanie dwóch zespołów walczących o ligowe punkty.
Lechia pokazała charakter. Wigry wyjechały bez punktów
W sobotę 31 października Lechia Tomaszów Mazowiecki pokonała Wigry Suwałki 2:0, przerywając znakomitą serię drużyny, która przyjechała do Tomaszowa jako wicelider tabeli. Wynik był tym cenniejszy, że poprzednie tygodnie nie rozpieszczały sympatyków zielono-czerwonych.
Bohaterem pierwszej połowy został Miłosz Pawlusiński, który w 15. minucie otworzył wynik spotkania. Po przerwie niefortunna interwencja Oliwiera Kucharczyka zakończyła się bramką samobójczą i ustaliła rezultat na 2:0.
Dla tomaszowian było to zwycięstwo o szczególnym znaczeniu. Nie tylko pozwoliło poprawić dorobek punktowy, ale przede wszystkim pokazało, że Lechia potrafi skutecznie rywalizować nawet z najlepszymi drużynami ligi.
Wygrana przypadła na początek pracy Kacpra Giełzaka w roli pierwszego trenera. Szkoleniowiec zastąpił Bartosza Grzelaka, odsuniętego od prowadzenia pierwszej drużyny pod koniec października.
Teraz przed nowym trenerem stoi kolejne zadanie: udowodnić, że zwycięstwo nad Wigrami było początkiem poprawy wyników, a nie jedynie chwilowym przełamaniem.
Warta również zaskoczyła. Lider pokonany na własnym boisku
Jeszcze bardziej zaskakujący wynik padł w Warszawie. Warta Sieradz pokonała KTS Weszło 1:0, sprawiając jedną z największych niespodzianek 15. kolejki.
Zwycięską bramkę zdobył Piotr Mielczarek, a sieradzanie pokazali, że potrafią skutecznie bronić dostępu do własnej bramki i wykorzystywać nadarzające się okazje.
Był to jednocześnie udany debiut nowego trenera Warty, Piotra Łęczyńskiego, który zastąpił Marka Przybyła. Wcześniejsze wyniki nie odpowiadały ambicjom klubu wymienianego przed sezonem wśród kandydatów do walki o awans do II ligi.
Przed bezpośrednim spotkaniem Warta zajmuje siódme miejsce w tabeli z dorobkiem 25 punktów. Lechia jest czternasta i zgromadziła 17 punktów. Oznacza to, że gospodarze przystąpią do meczu z ośmiopunktową przewagą, ale ostatnie występy obu drużyn pokazują, że ligowa klasyfikacja nie zawsze oddaje aktualne możliwości zespołów.
W Sieradzu szczególną uwagę trzeba będzie zwrócić na ofensywnych zawodników gospodarzy. Tomasz Swędrowski zdobył pięć bramek, a Bartłomiej Kręcichwost cztery. To właśnie oni należą do najgroźniejszych piłkarzy Warty.
Ciekawą postacią będzie również bramkarz Marcin Żyła, który wcześniej reprezentował barwy tomaszowskiej Lechii, a obecnie występuje w Sieradzu.
Historia sprzyja Lechii, ale ostatnie wyjazdy już nie
Piątkowe spotkanie będzie siedemnastą konfrontacją obu zespołów na szczeblu III ligi. Dotychczasowy bilans jest korzystniejszy dla tomaszowian. Lechia wygrała dziewięć spotkań, Warta pięć, a dwa mecze zakończyły się remisami.
Nie oznacza to jednak, że zielono-czerwoni mogą jechać do Sieradza w roli zdecydowanego faworyta.
Ostatni bezpośredni pojedynek, rozegrany 14 marca 2026 roku w Tomaszowie Mazowieckim, zakończył się remisem 1:1. Dla Lechii trafił Piotr Gębala, natomiast wyrównującą bramkę dla Warty zdobył Bartłomiej Kręcichwost.
Z kolei 27 sierpnia 2025 roku, podczas poprzedniego ligowego spotkania w Sieradzu, gospodarze zwyciężyli 2:1. Bramki dla Warty zdobyli Jakub Murat i Kacper Drzazga, a honorowego gola dla Lechii strzelił Daniel Chwałowski.
Warto też pamiętać, że Warta to klub o bogatej sportowej tradycji. Założony w 1957 roku, przez dziesięciolecia zapisał wiele interesujących rozdziałów w historii regionalnego futbolu. Jednym z najważniejszych był rok 1978, kiedy sieradzanie sensacyjnie pokonali Śląsk Wrocław 2:1 w Pucharze Polski, a następnie wyeliminowali Arkę Gdynia. W 2005 roku potrafili również zwyciężyć Widzew Łódź 3:2.
Ta historia przypomina, że w Sieradzu futbol od dawna potrafi pisać scenariusze, których przed pierwszym gwizdkiem nikt się nie spodziewa.
Trzy punkty mogą zmienić perspektywę
Dla Lechii najważniejsza pozostaje jednak teraźniejszość. Zespół znajduje się w dolnej części tabeli, a każde kolejne zwycięstwo ma ogromne znaczenie dla poprawy ligowej sytuacji.
Wygrana w Sieradzu pozwoliłaby tomaszowianom zwiększyć dorobek do 20 punktów i z większym spokojem przystąpić do kolejnych spotkań. Remis również oznaczałby zdobycz na trudnym terenie, ale po zwycięstwie nad Wigrami apetyt kibiców jest z pewnością większy.
Przed zielono-czerwonymi intensywne listopadowe dni. Już 10 listopada zagrają na wyjeździe z Omegą Kleszczów w półfinale okręgowego Pucharu Polski, natomiast 15 listopada podejmą Pelikana Łowicz w ostatnim tegorocznym ligowym spotkaniu przed własną publicznością.
Najpierw jednak Sieradz. Dwie drużyny po zmianach trenerów, dwa zespoły podbudowane zwycięstwami nad ligowymi potentatami i jeden wieczór, który pokaże, kto lepiej wykorzystał ostatnie sukcesy.
Bo piłka nożna, podobnie jak dobry film, nie zawsze podporządkowuje się przewidywalnym scenariuszom. A kibice Lechii liczą, że piątkowy wieczór zakończy się kolejnym szczęśliwym finałem.
Warta Sieradz – Lechia Tomaszów Mazowiecki
Piątek, 6 listopada 2026 r., godz. 19:00
16. kolejka Betclic III ligi, grupa I
Stadion MOSiR w Sieradzu, ul. Sportowa 1
Sędzia główny: Aleksander Kozieł (Kielce). Asystenci: Jakub Sierczyński i Mateusz Orłowicz.



Napisz komentarz
Komentarze