PIAST GLIWICE – WIDZEW ŁÓDŹ 2:1 (0:0)
W ramach 10. kolejki rozgrywek ekstraklasy Widzew pojechał do Gliwic na mecz z Piastem. Kibice mieli nadzieję, że w trakcie trzytygodniowej przerwy na kadrę nowy trener będzie miał czas na poprawienie fatalnej ostatnio gry i drużyna przywiezie z wyjazdu 3 punkty. Tym bardziej, że ostatnie mecze tych drużyn na to właśnie mogły wskazywać. W ostatnich 5 meczach Widzew każdorazowo wygrywał, czy to u siebie, czy też na wyjeździe. Niestety passa została przerwana i Łodzianie przegrali 2:1 po grze, która tylko momentami mogła się podobać.
Już w 7’ gospodarze mogli objąć prowadzenie. Z narożnika pola karnego wrzucał Sanca, przy biernej postawie bloku defensywnego gości do główki wspaniale złożył się Ntamack. Jednak jego silny strzał trafił w słupek.
W 10’ jedną z nielicznych akcji w 1. połowie przeprowadził Widzew. Lewym skrzydłem po długim podaniu Garcii popędził Fornalczyk, wbiegł z impetem w pole karne gdzie na podanie czekał Bergier. Piłka jednak do niego nie trafiła ponieważ Fornalczyk zapędził się w niepotrzebny pojedynek z zawodnikiem Piasta i nie zdołał dograć piłki.
W 22 minucie atak Piasta prawą strona zakończył się kąśliwym strzałem Boisgarda, jednak Drągowski sparował piłkę na rzut rożny.
W 35 minucie Garcia, jeden z jasnych punktów Widzewa w tym sezonie, wrzuca z wolnego w pole karne. Korviga ubiega jednak Ntamack.
Po przerwie już przeważał Piast. Już w 50’ kilkoma podaniami przedostał się pod pole karne Widzewa, tam Lima prostym zwodem „nawinął” Kornviga i wrzucił do Sanki. Ten jednak strzałem głową przestrzelił. W 53 minucie po stracie piłki w środku pola przez Alvareza piłkę przejmuje Boisgard. Piłka wędruje do Vallejo, którego mocny strzał blokuje Grek Papanikolau. Chwilę póżniej z pola karnego strzela Ntamack, lecz Drągowski broni.
W 57’ próbował się odgryźć Widzew. Strzał Biuka przeciął Świderski, jednak niecelnie.
W 68’ minucie Piast wychodzi na prowadzenie. Najpierw dwukrotnie przez linie obrony Widzewiaków nieskutecznie próbuje przebić się Lima. Piłka za każdym jednak razem wraca do graczy gospodarzy. Wreszcie trafia na lewą stronę gdzie wzdłuż pola karnego zagrywa Lewicki. Ofiarna interwencja Papanikolau okazała się samobójcza.
Gospodarze cieszyli się z prowadzenie ledwie kilka minut. W 71’ z do dośrodkowania Gazibegovica z rzutu rożnego głową po długim słupku bramkę strzela Świderski. Inicjatywę przejęli Łodzianie na dobre 20 minut. W 83’ Widzew miał szansę na prowadzenie. W okolicach pola karnego Biuk pięknym prostopadłym podaniem obsłużył Krajewskiego. Ten jednak mimo dogodnej pozycji oddał dość anemiczny strzał, który bez trudu złapał Gril. Z kolei w 89’ z rzutu wolnego z około 35 metrów piłkę w pole karne wstrzelił Garcia. Tam przejął ją Shehu, który będąc tyłem do bramki został nadepnięty przez Sancę. Sędzia pozostał jednak niewzruszony na protesty Łodzian.
To, co po wyrównującej bramce nie udało się Widzewiakom, udało się zawodnikom Piasta. W doliczonym czasie gry lewą stroną boiska Piast wyprowadził decydujący o losach meczu cios. Z około 5 metrów od narożnika pola karnego mocne dośrodkowanie Lewicki nie zdołał wybić żaden z Widzewiaków, a piłkę z odległości 5 metrów wpakował do siatki Boisgard.
Tym samym Widzew pielęgnuje to do czego nas przyzwyczaił w zeszłym sezonie. „Nie lubi” pójść za ciosem gdy mecz układa się po jego myśli. „Lubi” zaś tracić bramki w końcówce meczu, najlepiej w doliczonym czasie gry. Wynik oraz gra nie spodobała się licznie przybyłym kibicom Widzewa, którzy najpierw zaprosili piłkarzy pod sektor, by za chwilę kazać im stamtąd odejść. Rozumiem ich frustracje, jednak nie pojmuję formy w jakiej to zrobili.
Bramki
1:0 - Jusuf Gazibegović (sam.) 68'
1:1 - Karol Świderski 71'
2:1 - Quentin Boisgard 90+1'
Składy:
Piast Gliwice: Domen Gril - Emmanuel Twumasi, Juande Rivas, Jakub Czerwiński, Jakub Lewicki - Jakub Łabojko (73' Oskar Leśniak), Quentin Boisgard (90+2 Oliwier Maziarz) - Jason Lokilo (46' Ivan Lima), Leandro Sanca, Hugo Vallejo - Samuel Ntamack (81' Andreas Katsantonis).
Widzew Łódź: Bartłomiej Drągowski - Jusuf Gazibegović (73' Marcel Krajewski), Przemysław Wiśniewski, Steve Kapuadi, Mario Garcia - Giannis Papanikolaou (73' Juljan Shehu) - Stipe Biuk, Fran Alvarez (65' Dani Silva), Emil Kornvig, Mariusz Fornalczyk (56' Darian Males) - Sebastian Bergier (56' Karol Świderski).
Żółte kartki: Łabojko, Czerwiński (Piast) oraz Gazibegović, Garcia (Widzew).
Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork).
Widzów: 7361



Napisz komentarz
Komentarze