Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 6 listopada 2026 11:27
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Kacper Giełzak

Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Śledztwo dotyczące zaczepiania dzieci w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 10 w Tomaszowie Mazowieckim może wkrótce wejść w kolejny etap. Według informacji przekazanych redakcji w sprawie mają zostać przedstawione zarzuty. Prokuratura nie potwierdziła jednak jeszcze publicznie takiej decyzji. Tymczasem historia z tomaszowskiej „dziesiątki” przypomina inne niepokojące wydarzenia, o których nasze miasto wolałoby zapomnieć. Przypadki internetowego wabienia nieletnich, prawomocne skazania za przestępstwa seksualne wobec dzieci, kontrowersje wokół fotografowania maluchów nad Pilicą i wreszcie sprawa wychowanek domu dziecka, które według relacji przedstawionej na komisji Rady Powiatu miały sprzedawać swoje zdjęcia w internecie. W tej ostatniej historii szczególnie bulwersują pytania o postępowanie prokuratury, która — według ustaleń naszej redakcji — zakończyła sprawę, nie zabezpieczając nawet nagrania zawierającego istotne wypowiedzi.
Linkin Park – „Meteora” (2003). Krzyk pokolenia, które chciało zostać usłyszane

Linkin Park – „Meteora” (2003). Krzyk pokolenia, które chciało zostać usłyszane

Nie każda ważna płyta musi zmieniać historię muzyki. Czasami wystarczy, że trafia do ludzi w odpowiednim momencie i pozwala im zrozumieć własne emocje. „Meteora” Linkin Park była właśnie takim albumem. W 2003 roku, kiedy świat coraz szybciej wkraczał w epokę internetu i cyfrowej komunikacji, miliony młodych ludzi mierzyły się z problemami znanymi od pokoleń: niezrozumieniem, presją otoczenia, konfliktami i potrzebą niezależności. Linkin Park potrafili nadać tym doświadczeniom muzyczną formę. Chester Bennington śpiewał z niezwykłą intensywnością, Mike Shinoda wnosił rytmiczną precyzję i hiphopową narrację, a pozostali muzycy łączyli ciężkie gitary z elektroniką i melodyjnymi refrenami. Powstała płyta, której siłą nie była stylistyczna rewolucja, lecz umiejętność bezpośredniego wyrażania emocji. „Meteora” nie odkrywała nowych muzycznych światów. Doskonaliła język znany z „Hybrid Theory”, tworząc jeden z najbardziej rozpoznawalnych albumów rockowych początku XXI wieku.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama