Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 10:04
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Mieli po kilkanaście lat, szkolne zeszyty, plany na przyszłość i odwagę, której zabrakło wielu dorosłym. Nie dysponowali armią, pieniędzmi ani politycznym zapleczem. Mieli za to maszynę do pisania, garść konspiracyjnych ulotek i przekonanie, że Polska nie musi na zawsze pozostać sowieckim satelitą. W nocy z 7 na 8 listopada 1951 roku młodzi mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego, skupieni w antykomunistycznej organizacji „Orlęta”, rzucili wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Władza odpowiedziała tak, jak odpowiadały totalitaryzmy: aresztowaniami, brutalnymi przesłuchaniami i wyrokami liczonymi w latach więzienia. Dziś, dokładnie 75 lat później, warto przypomnieć historię, która mogłaby posłużyć za scenariusz poruszającego filmu. Tym bardziej że rozegrała się nie gdzieś daleko, lecz na ulicach naszego miasta.

Kiedy władza świętowała rewolucję, młodzież mówiła „nie”

7 listopada 1951 roku komunistyczny świat obchodził 34. rocznicę rewolucji bolszewickiej, nazywanej wówczas Wielką Socjalistyczną Rewolucją Październikową. Było to jedno z najważniejszych świąt ideologicznych sowieckiego imperium. Propaganda przekonywała o historycznym zwycięstwie socjalizmu, a partyjni funkcjonariusze opowiadali o rzekomo szczęśliwej przyszłości ludzkości. W Polsce, której polityczne losy po zakończeniu II wojny światowej podporządkowano Moskwie, również obowiązywał ten sam rytuał. Portrety Stalina, czerwone sztandary, akademie, przemówienia i nieustanne zapewnienia o przyjaźni polsko-radzieckiej stanowiły codzienny krajobraz epoki.

Tymczasem w Tomaszowie Mazowieckim grupa licealistów przygotowywała coś, co w oczach ówczesnych władz urastało do rangi poważnego przestępstwa przeciwko państwu. W nocy z 7 na 8 listopada młodzi konspiratorzy rozprowadzili ulotki antykomunistyczne. Ich przekaz podważał oficjalną propagandę i przypominał, że nie wszyscy Polacy pogodzili się z narzuconym systemem. Nie ma pewności, czy termin akcji wybrano specjalnie ze względu na sowiecką rocznicę. Trudno jednak nie dostrzec historycznego kontrastu: kiedy jedni świętowali triumf rewolucji, inni przypominali o wolności, którą rewolucyjny system odebrał.

To nie była wielka operacja konspiracyjna. Na ulicach Tomaszowa nie pojawiły się zbrojne oddziały. Nie doszło do demonstracji ani otwartego wystąpienia przeciwko władzy. A jednak tych kilkadziesiąt czy kilkaset kartek papieru miało znaczenie znacznie większe, niż sugerowałby ich materialny ciężar. W państwie, które usiłowało kontrolować nie tylko czyny obywateli, lecz również ich myśli, niezależne słowo stawało się aktem odwagi.

Tomaszowskie „Syzyfowe prace”. Od szkolnych rozmów do konspiracji

Historia „Orląt” ma w sobie coś z atmosfery „Syzyfowych prac” Stefana Żeromskiego. Oto szkoła, która według zamierzeń państwa miała wychowywać posłusznych obywateli, staje się miejscem narodzin buntu. Tyle że zamiast carskiego systemu rusyfikacji pojawia się marksizm-leninizm, zamiast urzędników rosyjskiego imperium — funkcjonariusze Polski Ludowej, a rolę narzędzia ideologicznego podporządkowania przejmują między innymi szkolne struktury Związku Młodzieży Polskiej.

Co ciekawe, tradycje dzisiejszego I Liceum Ogólnokształcącego im. Jarosława Dąbrowskiego obejmują również protesty uczniów z 1905 roku, domagających się polskiego języka nauczania i zniesienia policyjnej kontroli nad młodzieżą. Historia zatoczyła więc osobliwe koło. Pół wieku później kolejne pokolenie wychowanków tej szkolnej tradycji ponownie sprzeciwiło się politycznemu zniewoleniu, choć tym razem jego sprawcami byli ludzie posługujący się językiem polskim i deklarujący, że działają w interesie polskiego narodu.

Organizacja „Orlęta” powstała w czerwcu 1951 roku. Jej założycielami byli uczniowie klasy dziesiątej: Jan Łaski, Jerzy Wiliński, Ewa Przyżycka i Maria Wolszakiewicz. Jak wynika z historii szkoły, wszystko zaczęło się od spotkań po lekcjach, podczas których młodzi ludzie rozmawiali początkowo o sprawach gospodarczych, a następnie coraz częściej o polityce. Nie godzili się z fałszowaniem najnowszej historii Polski, przemilczaniem tradycji Armii Krajowej i przedstawianiem Związku Radzieckiego jako bezinteresownego wyzwoliciela.

Do grupy dołączyli kolejni uczniowie. Ostatecznie tworzyło ją ośmioro młodych ludzi: Barbara Figiel, Janina Korbacz, Jan Łaski, Iwo Płachecki, Ewa Przyżycka, Jerzy Wiliński, Maria Wolszakiewicz i Danuta Wójciak. Pięć dziewcząt i trzech chłopców. Zwyczajni licealiści, którzy powinni przygotowywać się do matury, wybierać przyszłe studia, zakochiwać się i korzystać z młodości. Zamiast tego weszli w świat konspiracyjnych spotkań, nielegalnych druków i nieustannego zagrożenia.

Jest w tej historii szczegół szczególnie wymowny. Wszyscy członkowie „Orląt” należeli jednocześnie do Związku Młodzieży Polskiej, organizacji będącej jednym z instrumentów komunistycznej indoktrynacji. Samo formalne członkostwo nie oznaczało jednak ideologicznej lojalności. Tomaszowscy licealiści byli tego najlepszym dowodem.

Pierwotnie ich organizacja nosiła nazwę „Młode Orlęta w Koronie”. Nawiązywała do legendy Orląt Lwowskich, młodych obrońców polskiego Lwowa z 1918 roku. Symbolika ta nabiera dodatkowego znaczenia, gdy zajrzymy do archiwalnego biogramu Jerzego Ryszarda Wilińskiego. Urodził się on 8 kwietnia 1934 roku właśnie we Lwowie. W listopadzie 1951 roku miał zaledwie siedemnaście lat. Miasto, którego młodzi obrońcy stali się symbolem patriotycznego poświęcenia, było również jego miastem urodzenia.

Cztery plakaty, zniszczony portret Stalina i maszyna „Olimpia”

Pierwsza akcja „Orląt” odbyła się zaledwie kilka dni po założeniu organizacji. W nocy z 19 na 20 czerwca 1951 roku na terenie Tomaszowa pojawiły się cztery ręcznie wykonane plakaty antykomunistyczne. Odwoływały się również do bohaterstwa Orląt Lwowskich. Z dokumentacji zachowanej w archiwach IPN wynika, że podpisano je hasłem „Walka z Komunizmem”.

Potem przyszły kolejne działania. Młodzież zniszczyła dekoracje przygotowane na szkolnym boisku z okazji wydarzenia propagandowego związanego ze Zlotem Młodych Bojowników o Pokój w Berlinie. Konspiratorzy zabrali również dokumentację szkolnego koła ZMP oraz podstawowej organizacji partyjnej PZPR. Zniszczony został portret Józefa Stalina.

Dzisiaj można wzruszyć ramionami. Portret, szkolne dekoracje, kilka dokumentów. Wtedy jednak Stalin nie był zwyczajnym przywódcą obcego państwa. Otaczał go niemal religijny kult. Jego wizerunki wisiały w urzędach, szkołach i zakładach pracy. Publiczne zniszczenie portretu sowieckiego dyktatora oznaczało świadome przekroczenie granicy, za którą czekał aparat represji.

Nie należy jednak sprowadzać działań „Orląt” wyłącznie do rozdawania ulotek. Zachowane akta pokazują również czynności, które współcześnie nazwalibyśmy sabotażem i naruszeniem prawa własności. W połowie października 1951 roku Jerzy Wiliński wraz z innym członkiem organizacji zabrali z sekretariatu tomaszowskiego Liceum Handlowego maszynę do pisania marki „Olimpia”. Według materiałów śledczych sporządzono na niej około stu ulotek antykomunistycznych. W aktach dotyczących Wilińskiego pojawia się także zarzut nielegalnego przechowywania pistoletu.

Nie zmienia to zasadniczego charakteru organizacji, której działalność koncentrowała się przede wszystkim na propagandzie antykomunistycznej. Pokazuje natomiast, że rzeczywista historia jest bardziej skomplikowana niż wygodna legenda o bezbronnych uczniach z kilkoma kartkami papieru.

Listopadowa akcja była jednym z najważniejszych przedsięwzięć tomaszowskiej grupy. Nie zakończyła jej działalności. Jeszcze przed Bożym Narodzeniem 1951 roku młodzież ponownie rozprowadzała ulotki. W dokumentach bezpieki odnotowano przygotowania do wykonania kolejnych kilkudziesięciu egzemplarzy.

Równocześnie konspiratorzy szukali kontaktów z innymi środowiskami przeciwnymi komunistycznej władzy. Spotykali się z członkami Towarzystwa Antykomunistycznego (TAK), działającego w Łodzi, a także korzystali ze wsparcia młodego duchownego, związanego z tomaszowską parafią św. Antoniego.

Ksiądz, który nie chciał odwrócić wzroku

Ksiądz Zdzisław Czosnykowski miał wówczas zaledwie dwadzieścia kilka lat. Był przedwojennym harcerzem, wikariuszem parafii św. Antoniego i od września 1951 roku prefektem tomaszowskiego liceum. Organizował życie religijne młodzieży, prowadził koło ministrantów i chór parafialny.

Jak ustalił historyk IPN Paweł Wąs, autor poświęconego duchownemu artykułu „Kapłan wyklęty”, pod koniec 1951 roku członkowie „Orląt” zwrócili się do niego w poszukiwaniu pomocy duchowej i materialnej. Ksiądz udzielił młodym konspiratorom pożyczki na zakup powielacza.

Ten gest miał później kosztować go niezwykle wiele.

W stalinowskiej Polsce Kościół katolicki był traktowany przez władzę jako jeden z najważniejszych przeciwników ideologicznych. Komuniści starali się ograniczać jego wpływ na młodzież, likwidowali organizacje katolickie i próbowali podporządkować duchowieństwo państwu. Kontakty księdza z nielegalną organizacją młodzieżową stanowiły dla bezpieki idealny pretekst do rozpoczęcia kolejnego śledztwa.

Wkrótce okazało się, że władza nie zamierza poprzestać na obserwacji.

„Spiskowcy”. Bezpieka rozpoczyna polowanie na licealistów

Tomaszowski Urząd Bezpieczeństwa prowadził przeciwko organizacji sprawę operacyjną pod kryptonimem „Spiskowcy”. Funkcjonariusze analizowali próbki pisma maszynowego, starali się ustalić pochodzenie ulotek i wykorzystywali tajnych informatorów do rozpoznawania środowiska młodzieżowego.

To jeden z najbardziej ponurych paradoksów tamtej epoki. Państwo utrzymywało rozbudowany aparat śledczy i sieć agenturalną po to, by tropić między innymi uczniów, którzy odważyli się napisać, że nie zgadzają się z oficjalną ideologią.

Przełom nastąpił po zatrzymaniach członków łódzkiego Towarzystwa Antykomunistycznego. Śledztwo doprowadziło funkcjonariuszy również do Tomaszowa. Między 23 a 25 lutego 1952 roku członkowie „Orląt” zostali aresztowani. Księdza Czosnykowskiego zatrzymano 6 marca.

Przesłuchania prowadzono w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Łodzi. Jak wynika z ustaleń historyków IPN, były one brutalne. Stosowano przemoc psychiczną i fizyczną, usiłując wymusić informacje o innych organizacjach konspiracyjnych oraz kontaktach z duchowieństwem.

Młodzi ludzie, którzy kilka miesięcy wcześniej rozmawiali po lekcjach o historii Polski, znaleźli się w rękach funkcjonariuszy systemu, dla którego podejrzenie politycznej nielojalności wystarczało do zastosowania represji.

Najbardziej wstrząsające jest jednak to, co wydarzyło się później.

Za ulotki — osiem lat. Za pomoc młodzieży — dziesięć

W czerwcu 1952 roku przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Łodzi zapadły surowe wyroki. Z zachowanej dokumentacji wynika, że Jerzy Wiliński został skazany 11 czerwca na siedem lat więzienia. Także ksiądz Czosnykowski usłyszał wówczas wyrok dziesięciu lat pozbawienia wolności, połączony z utratą praw publicznych i konfiskatą mienia.

Jan Łaski został skazany na osiem lat więzienia, Jerzy Wiliński na siedem, Ewa Przyżycka na pięć, Maria Wolszakiewicz na cztery, Iwo Płachecki na trzy i pół roku, Barbara Figiel na trzy, Danuta Wójciak na dwa i pół, a Janina Korbacz na półtora roku. Najsurowiej potraktowano księdza Zdzisława Czosnykowskiego.

Warto jeszcze raz przeczytać te liczby. Pięć lat. Siedem. Osiem. Dziesięć.

Nie za zabójstwa ani przeprowadzenie zbrojnej rebelii, lecz za działalność w niewielkiej organizacji konspiracyjnej, której głównym narzędziem oddziaływania były plakaty i ulotki, choć w sprawie osądzano również inne czyny. W realiach stalinowskiego państwa taka działalność została potraktowana jako zagrożenie dla ustroju.

Karę odbywano między innymi w więzieniach w Łodzi, Sieradzu, Jaworznie, Łęczycy, Grudziądzu i Bojanowie. Historia Jerzego Wilińskiego pokazuje, że nie były to wyłącznie liczby zapisane w sądowych aktach. Siedemnastolatek trafił do więziennego świata, w którym musiał mierzyć się z rzeczywistością całkowicie odmienną od szkolnych klas i rodzinnego domu. Przebywał między innymi w więzieniu w Jaworznie, gdzie pracował w kopalni węgla. Jego matka występowała o ułaskawienie syna, ale prośbie nie nadano dalszego biegu. Dopiero amnestia z 1953 roku zmniejszyła wymierzoną mu karę do trzech i pół roku, a w lipcu 1954 roku został warunkowo zwolniony.

Represje objęły również nauczycielkę liceum, Helenę Jędrzejczyk, uczącą biologii i geografii. Aresztowano ją 10 października 1952 roku. Zarzucano jej, że wiedziała o konspiracyjnej działalności wychowanków i nie poinformowała o tym władz, a także nastawiała młodzież przeciwko systemowi komunistycznemu. W grudniu tego samego roku została skazana na trzy lata więzienia. Karę zmniejszono następnie do półtora roku, które odbyła w zakładach karnych w Łodzi i Łęczycy.

Historia Jędrzejczyk przypomina, że represyjny system uderzał nie tylko w bezpośrednich uczestników oporu. Mógł również karać ludzi, którzy nie chcieli donosić na własnych uczniów.

Ośmioro uczniów wśród tysięcy młodych buntowników

Tomaszowskie „Orlęta” nie były odosobnionym przypadkiem. Według szacunków Instytutu Pamięci Narodowej w latach 1944/1945–1956 na ziemiach polskich działało około tysiąca konspiracyjnych organizacji młodzieżowych, skupiających blisko jedenaście tysięcy uczestników.

Powstawały w szkołach średnich, w niewielkich miejscowościach i dużych miastach. Nawiązywały do tradycji Armii Krajowej, Szarych Szeregów i przedwojennych organizacji patriotycznych. Ich członkowie drukowali ulotki, malowali antykomunistyczne napisy, tworzyli konspiracyjne struktury, a niekiedy podejmowali znacznie bardziej ryzykowne działania.

Była to młodzież wychowywana w cieniu wojny, pamiętająca jeszcze opowieści o niemieckiej okupacji, a jednocześnie obserwująca narodziny kolejnego systemu politycznego, który ograniczał swobody obywatelskie.

Nie wszyscy byli politycznie dojrzali. Niektóre nadzieje, choćby wiara w rychły wybuch trzeciej wojny światowej i upadek komunizmu, okazały się złudne. Nie wszystkie podejmowane przez nich działania były też pozbawione kontrowersji. Nie odbiera to jednak znaczenia ich podstawowej decyzji: odmowy podporządkowania własnego sumienia oficjalnej ideologii.

Właśnie dlatego historię młodzieżowego podziemia warto opowiadać bez uproszczeń. Nie jako bezkrytyczną legendę, ale jako świadectwo czasu, w którym zwykły sprzeciw mógł zrujnować życie.

Pamięć wraca do szkoły. „Polsce wierni”

Przez dziesięciolecia historia tomaszowskich „Orląt” nie zajmowała należnego jej miejsca w publicznej świadomości. Komunistyczna Polska nie była zainteresowana przypominaniem nastolatków skazywanych przez własne sądy za działalność niepodległościową. O takich sprawach milczano w podręcznikach, a prawdziwy obraz wydarzeń pozostawał w rodzinnej pamięci i archiwach.

Dopiero po przemianach ustrojowych możliwe stało się systematyczne odtwarzanie historii podobnych organizacji.

27 lutego 2019 roku w I Liceum Ogólnokształcącym im. Jarosława Dąbrowskiego w Tomaszowie Mazowieckim odsłonięto tablicę upamiętniającą członków „Orląt”. Była częścią ogólnopolskiego projektu IPN poświęconego młodzieżowym organizacjom antykomunistycznym.

W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej, władz państwowych i samorządowych, duchowieństwa oraz szkolnej społeczności. Historyczne wykłady wygłosili Dariusz Rogut i Paweł Wąs. Obecna była również Alicja Wilińska, żona zmarłego Jerzego Wilińskiego, jednego z założycieli organizacji.

Ówczesny prezes IPN Jarosław Szarek mówił do uczniów, że to właśnie w ich rękach znajduje się pamięć o tomaszowskich „Orlętach”. Nawiązał przy tym do słów, którymi młodzi konspiratorzy wzywali swoich rówieśników do wierności ojczyźnie.

To szczególnie wymowna scena. W tym samym budynku, w którym niegdyś młodzież przygotowywała się do walki z komunistyczną propagandą, kolejne pokolenie poznawało nazwiska swoich poprzedników. Po latach milczenia pamięć powróciła tam, gdzie wszystko się zaczęło.

Siedemdziesiąt pięć lat później. Czy pamiętamy?

Współczesnemu człowiekowi trudno wyobrazić sobie świat, w którym napisanie i rozpowszechnienie ulotki politycznej może oznaczać wieloletnie więzienie. Przywykliśmy do publicznych sporów, krytykowania polityków, publikowania własnych opinii i otwartego kwestionowania decyzji władzy. Wolność słowa, mimo wszystkich współczesnych sporów o jej granice, pozostaje jednym z fundamentów demokratycznego państwa.

Dla pokolenia tomaszowskich „Orląt” była marzeniem, za które trzeba było zapłacić bardzo wysoką cenę.

Dziś, w 75. rocznicę akcji z nocy 7 na 8 listopada 1951 roku, warto przypomnieć wszystkie osiem nazwisk. Nie tylko dlatego, że należą do historii Tomaszowa Mazowieckiego. Również dlatego, że mówią nam coś istotnego o odwadze, odpowiedzialności i sposobie działania totalitarnej władzy.

W historii miasta łatwo znaleźć miejsce dla fabrykantów, przemysłowców, generałów i polityków. Znacznie trudniej przywraca się pamięć o tych, którzy nie pozostawili po sobie wielkich budowli ani pomników, lecz jedynie dokumenty śledztw, więzienne akta i wspomnienia najbliższych.

A przecież historia Tomaszowa Mazowieckiego to nie tylko dzieje fabryk, ulic, pałaców i kolejnych władz samorządowych. To również historia ludzi, którzy w najtrudniejszych czasach potrafili powiedzieć „nie”.

Barbara Figiel. Janina Korbacz. Jan Łaski. Iwo Płachecki. Ewa Przyżycka. Jerzy Wiliński. Maria Wolszakiewicz. Danuta Wójciak.

Osiem nazwisk. Osiem młodych życiorysów, których bieg brutalnie zmieniła stalinowska machina represji.

W listopadzie 1951 roku mieli przeciwko sobie aparat bezpieczeństwa, sądy wojskowe i całą potęgę państwowej propagandy. Mieli jednak coś, czego nie dało się zamknąć w więziennej celi — przekonanie, że człowiek nie musi zgadzać się na kłamstwo tylko dlatego, że zostało ono ogłoszone prawdą przez władzę.

I może właśnie dlatego, po siedemdziesięciu pięciu latach, warto o nich pamiętać.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: 07.11.2026 07:39
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji. Budujemy wspólnotę wartości, w której wolność, godność i solidarność są na pierwszym miejscu – powiedziała przyjmując w piątek 6 listopada nagrodę Orła Jana Karskiego przyznaną Parlamentowi Europejskiemu jego przewodnicząca Roberta Metsola. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:19
Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola przez dwa dni przebywała z wizytą w Warszawie. Spotkała się z prezydentem Karolem Nawrockim, premierem Donaldem Tuskiem oraz marszałkami Sejmu i Senatu, debatowała ze studentami SGH, wygłosiła przemówienie w Sejmie podkreślające rolę Polski w UE oraz odebrała w imieniu PE nagrodę Orła Jana Karskiego. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:14
Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

Piątek, 6 listopada 2026 roku, był dniem trudnych pytań i decyzji, których konsekwencje mogą sięgać daleko poza pierwsze strony gazet. W Sieradzu zapadł wyrok dożywocia za zabójstwo sześcioletniego Maksymiliana. Senat przyjął zmiany w podatkach, które mogą wpłynąć na portfele milionów Polaków, a Sejm po raz kolejny odrzucił wniosek o odwołanie ministra spraw wewnętrznych. Z Ukrainy napłynęły kolejne tragiczne wiadomości – liczba ofiar rosyjskiego bombardowania miejsca wydawania pomocy humanitarnej wzrosła do 53. Tymczasem w Tomaszowie otwarto odnowione miasteczko ruchu drogowego, w Lipiu wszyscy uczniowie otrzymali kaski ochronne, a kierowcy musieli zmierzyć się z zamknięciem przejazdu na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 06.11.2026 21:41
Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

W Krakowie niemieccy okupanci zaprosili profesorów na wykład, który okazał się pułapką prowadzącą do obozów koncentracyjnych. W Ameryce wybory wygrał człowiek, który miał przeprowadzić kraj przez wojnę domową i doprowadzić do zniesienia niewolnictwa. W Rosji bolszewicy rozpoczynali przewrót, którego konsekwencje na dziesięciolecia zmieniły losy Europy. A w londyńskiej szkole artystycznej po raz pierwszy wystąpił zespół, który wkrótce wywrócił rockową scenę do góry nogami. Historia 6 listopada rozciąga się między dramatami polityki, odkryciami techniki i muzyką, która stawała się głosem pokolenia. Co wydarzyło się 6 listopada? Nasze kalendarium historyczne 6 listopada prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie dzisiaj spotykają się teatr, edukacja i sportowe emocje. Data dodania artykułu: 06.11.2026 08:01
6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

Sześć osób zatrzymanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod zarzutami związanymi z działalnością na rzecz rosyjskich służb specjalnych. Nowe przepisy chroniące pracowników przed mobbingiem i dyskryminacją. Kolejne obniżki maksymalnych cen paliw oraz polityczne konsekwencje wyborów do amerykańskiego Kongresu. Czwartek, 5 listopada, przyniósł wiadomości, które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo państwa, sytuację pracowników i domowe budżety. W Tomaszowie Mazowieckim oficjalnie otwarto Szlak Mazovii, przypominający włókienniczą historię miasta, a powiat przygotowuje ćwiczenia ochrony ludności. Dla kierowców ważna jest zbliżająca się czterodniowa przerwa w ruchu przez przejazd kolejowy na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 05.11.2026 21:27
Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy

Jednego dnia Polska straciła ostatniego króla z dynastii Piastów, ponad pięć stuleci później usłyszała od zaborców obietnicę odbudowy państwa, a w Londynie udaremniono zamach, który mógł unicestwić angielski parlament. Historia 5 listopada prowadzi od średniowiecznego Krakowa przez pierwszą wojnę światową aż po polityczne dramaty XX wieku. Tego dnia rodził się Bryan Adams, a jego „Reckless” stał się jednym z najważniejszych albumów rockowych lat osiemdziesiątych. Bokserską legendę na nowo napisał George Foreman. Dziś historia powróci również do Tomaszowa Mazowieckiego: przy Galerii Tomaszów zaplanowano otwarcie Szlaku Mazovii, przypominającego przemysłowe dzieje miasta. Co wydarzyło się 5 listopada? Oto kalendarium historyczne 5 listopada, w którym wielka polityka spotyka się z literaturą, muzyką, sportem i lokalną pamięcią. Data dodania artykułu: 05.11.2026 09:07
5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy

4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie

Historia 4 listopada jest opowieścią o wielkich odkryciach, dramatycznych wyborach i wolności, za którą całe narody płaciły krwią. W 1794 roku rosyjskie wojska dokonały rzezi warszawskiej Pragi, przesądzając o upadku insurekcji kościuszkowskiej. W 1922 roku egipski piasek odsłonił schody prowadzące do grobowca Tutanchamona, a w 1956 roku sowieckie czołgi ponownie wjechały do Budapesztu. Tego dnia rodziło się również UNESCO, tysiące ludzi domagały się demokracji w Berlinie, a Amerykanie wybierali pierwszego czarnoskórego prezydenta. Muzyka przyniosła albumy Spice Girls i wspomnienie Kena Hensleya z Uriah Heep. Co wydarzyło się 4 listopada? Nasze kalendarium historyczne 4 listopada prowadzi od pól bitewnych przez świat kultury i polityki aż do Spały, gdzie dzisiaj rywalizują młodzi lekkoatleci z powiatu tomaszowskiego. Data dodania artykułu: 04.11.2026 08:19
4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie
Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Dwa dni rywalizacji na torze lodowymW Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim odbędzie się Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim. To ważny punkt krajowego kalendarza startów, podczas którego na torze zaprezentują się zawodnicy w kategoriach młodzików, juniorów, seniorów oraz masters.Przez dwa dni kibice zobaczą sprinty, biegi na dłuższych dystansach oraz widowiskowe biegi masowe. Zawody będą okazją, by śledzić z bliska rywalizację czołowych polskich panczenistów i poczuć sportowe emocje na jednym z najważniejszych obiektów łyżwiarstwa szybkiego w kraju.Program wydarzeniaW sobotę, 7 listopada 2026 roku, rywalizacja rozpocznie się o godz. 10:00. W programie znalazły się biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1500 m kobiet, 1000 i 3000 m mężczyzn oraz biegi masowe kobiet i mężczyzn.W niedzielę, 8 listopada 2026 roku, zawody również wystartują o godz. 10:00. Drugiego dnia zaplanowano biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1000 i 3000 m kobiet oraz 1500 i 5000 m mężczyzn.Dla kibicówOrganizatorzy zapraszają mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, powiatu tomaszowskiego oraz wszystkich sympatyków sportów zimowych. Wstęp na trybuny jest bezpłatny, dlatego wydarzenie może być ciekawą propozycją zarówno dla stałych kibiców, jak i rodzin z dziećmi.Zawody odbędą się w Arenie Lodowej przy ul. Strzeleckiej 24/26. To kolejna okazja, by zobaczyć w Tomaszowie Mazowieckim sportową rywalizację na wysokim poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.11.2026
XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla NiepodległejMiejskie Centrum Kultury zaprasza dzieci, młodzież i dorosłych do udziału w XXI Tomaszowskim Biegu Niepodległości. Wydarzenie odbędzie się 11 listopada 2026 roku i będzie okazją do wspólnego, aktywnego świętowania rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.Start biegu zaplanowano na godzinę 12:30 na placu Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim, po zakończeniu oficjalnych uroczystości patriotyczno-religijnych. Trasa będzie liczyć około 1500 metrów, a samo wydarzenie ma charakter rekreacyjny.Dla kogo jest to wydarzenie?Do udziału zaproszeni są zarówno uczestnicy indywidualni, jak i grupy zorganizowane, w tym szkoły, stowarzyszenia, organizacje społeczne, zakłady pracy oraz firmy. W biegu liczy się przede wszystkim wspólnota, obecność i radość ze świętowania, a nie sportowy wynik.Dzieci poniżej 13. roku życia mogą wziąć udział wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej. Zgłoszenia niepełnoletnich uczestników dokonuje rodzic lub opiekun prawny.Zapisy i organizacjaGrupy zorganizowane mogą zgłaszać swój udział do 6 listopada. Uczestnicy indywidualni będą mogli zapisać się również w dniu wydarzenia. Formularz zgłoszeniowy wraz z wymaganym oświadczeniem należy dostarczyć do Biura Biegu w Miejskim Centrum Kultury przy placu Kościuszki 18.W dniu zawodów zbiórka i weryfikacja uczestników odbędą się w godzinach 11:30–12:15 w namiotach ustawionych przed siedzibą MCK. Organizatorzy zachęcają, by założyć białe i czerwone elementy stroju, by centrum miasta zamieniło się w żywą biało-czerwoną flagę.Utrudnienia w ruchuW związku z organizacją biegu 11 listopada w godzinach 11:30–13:30 wystąpią czasowe utrudnienia w ruchu samochodowym. Obejmą one plac Tadeusza Kościuszki oraz aleję Piłsudskiego na odcinku od placu Kościuszki do ulicy Legionów, w obu kierunkach. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.11.2026
Od „Śniadania u Tiffany’ego” po „Zapach kobiety”. Wielkie przeboje muzyki filmowej zabrzmią w Tomaszowie

Od „Śniadania u Tiffany’ego” po „Zapach kobiety”. Wielkie przeboje muzyki filmowej zabrzmią w Tomaszowie

Muzyczna podróż przez wielkie filmowe przebojeMuzyka filmowa wróci do Tomaszowa Mazowieckiego podczas wyjątkowego koncertu, który połączy hollywoodzkie klasyki, musicalowe standardy i niezapomniane polskie szlagiery. W programie znajdą się utwory znane z takich filmów jak „Śniadanie u Tiffany’ego”, „Czarnoksiężnik z Oz”, „West Side Story” czy „Zapach kobiety”.Publiczność usłyszy między innymi „Moon River”, „Over the Rainbow”, „Somewhere”, „Tonight” oraz słynne tango „Por una Cabeza”. W repertuarze nie zabraknie również polskich przebojów filmowych, takich jak „Miłość ci wszystko wybaczy”, „Na pierwszy znak” i „Już nie zapomnisz mnie”, a także popularnego „Hello, Dolly!”.Kto wystąpi?Na scenie MCK Tkacz pojawią się śpiewacy i instrumentaliści, którzy zaprezentują znane kompozycje w koncertowych interpretacjach. Całość poprowadzi Rafał Songan, pomysłodawca i autor scenariusza wydarzenia.Gdzie i kiedy?Koncert odbędzie się w piątek, 13 listopada 2026 roku o godzinie 18:00 w Miejskim Centrum Kultury Tkacz przy ul. Niebrowskiej 50 w Tomaszowie Mazowieckim.WstępUdział w wydarzeniu jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki. Można je odebrać w Miejskim Centrum Kultury przy placu Kościuszki 18 oraz w MCK Tkacz przy ul. Niebrowskiej 50. Data rozpoczęcia wydarzenia: 13.11.2026

Polecane

Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Mieli po kilkanaście lat, szkolne zeszyty, plany na przyszłość i odwagę, której zabrakło wielu dorosłym. Nie dysponowali armią, pieniędzmi ani politycznym zapleczem. Mieli za to maszynę do pisania, garść konspiracyjnych ulotek i przekonanie, że Polska nie musi na zawsze pozostać sowieckim satelitą. W nocy z 7 na 8 listopada 1951 roku młodzi mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego, skupieni w antykomunistycznej organizacji „Orlęta”, rzucili wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Władza odpowiedziała tak, jak odpowiadały totalitaryzmy: aresztowaniami, brutalnymi przesłuchaniami i wyrokami liczonymi w latach więzienia. Dziś, dokładnie 75 lat później, warto przypomnieć historię, która mogłaby posłużyć za scenariusz poruszającego filmu. Tym bardziej że rozegrała się nie gdzieś daleko, lecz na ulicach naszego miasta. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:44
Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Londyn końca lat dziewięćdziesiątych nie przypominał już miasta, które kilka lat wcześniej zakochało się w britpopie. Imprezy trwały, neony świeciły coraz mocniej, a ludzie, którzy niedawno śpiewali o młodości, seksie i wolności, zaczynali odkrywać, że poranki bywają znacznie bardziej bolesne niż noce. Britpop utracił niewinność, narkotyki przestały być obietnicą przygody, a piękni chłopcy w obcisłych koszulach coraz częściej wyglądali jak bohaterowie powieści Breta Eastona Ellisa, którzy zgubili drogę z klubu do własnego mieszkania. W takim świecie pojawił się „Head Music”, czwarty album Suede. Brett Anderson nie był już młodym dandyskiem rzucającym wyzwanie brytyjskiej obyczajowości. Przypominał raczej arystokratę dekadencji, który po całonocnym przyjęciu patrzy w lustro i odkrywa, że makijaż nie potrafi ukryć zmęczenia. Richard Oakes nadal umiał podpalić piosenkę jednym gitarowym riffem, Neil Codling otwierał drzwi do elektronicznego świata, a producent Steve Osborne pokrywał wszystko połyskiem syntezatorów i klubowych rytmów. Powstała płyta pełna sprzeczności: zmysłowa i chłodna, przebojowa i dziwaczna, chwilami olśniewająca, a miejscami ocierająca się o autoparodię. „Head Music” nie jest największym arcydziełem Suede. To fascynujący portret zespołu, który próbował zatańczyć w przyszłość, choć jedną nogą nadal tkwił w ruinach własnych marzeń. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:15
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:39
Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

Piątek, 6 listopada 2026 roku, był dniem trudnych pytań i decyzji, których konsekwencje mogą sięgać daleko poza pierwsze strony gazet. W Sieradzu zapadł wyrok dożywocia za zabójstwo sześcioletniego Maksymiliana. Senat przyjął zmiany w podatkach, które mogą wpłynąć na portfele milionów Polaków, a Sejm po raz kolejny odrzucił wniosek o odwołanie ministra spraw wewnętrznych. Z Ukrainy napłynęły kolejne tragiczne wiadomości – liczba ofiar rosyjskiego bombardowania miejsca wydawania pomocy humanitarnej wzrosła do 53. Tymczasem w Tomaszowie otwarto odnowione miasteczko ruchu drogowego, w Lipiu wszyscy uczniowie otrzymali kaski ochronne, a kierowcy musieli zmierzyć się z zamknięciem przejazdu na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:41
Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku Anioły mają skrzydła z papieru. Świąteczny konkurs MCK dla najmłodszych artystów Kiedy świat milknie, przemawia dźwięk. Niezwykła ceremonia mis i gongów w tomaszowskim MCK Tkacz 7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie Mgła, dwie przerwy i trzy ciosy po 90. minucie. Lechia Tomaszów przegrała w Sieradzu 0:3 Schabowy ponad podziałami! 7 listopada świętujemy dzień narodowego bohatera w panierce Muzyka, która przywołuje wspomnienia. Zaduszki jazzowe w PCAS-ie Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa Młode koszykarki z całej Polski powalczą o puchar w Ujeździe. W sobotę wielkie sportowe emocje! Siedem bramek i awans! Juniorzy Lechii Tomaszów zagrają w lidze makroregionalnej
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama badanie bezdechu sennego
Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Około 2,7 kilometra nowej drogi, most nad rzeką, tunel lub wiadukt przy torach kolejowych i rondo na drodze wojewódzkiej nr 713. Tomaszów Mazowiecki rozpoczyna kolejny etap przygotowań do budowy północnej obwodnicy miasta. Samorząd ogłosił przetarg na opracowanie koncepcji inwestycji, której realizacja mogłaby istotnie zmienić układ komunikacyjny Tomaszowa. W dokumentacji pojawia się również kwestia gruntów przeznaczonych do ewentualnych wywłaszczeń. Zanim jednak na trasę wyjadą maszyny budowlane, trzeba będzie odpowiedzieć na wiele pytań. Przede wszystkim: którędy dokładnie pobiegnie droga, ile będzie kosztować i kto zapłaci za jej budowę?
Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

W północnej części powiatu tomaszowskiego szykuje się kolejna inwestycja przemysłowa. Dunapack Packaging Polska, producent tektury falistej i opakowań, otrzymał pozwolenie na budowę obiektu produkcyjno-magazynowego w Podkonicach Dużych, na terenie gminy Czerniewice. Decyzję wydał 2 listopada 2026 roku Starosta Tomaszowski. Przedsięwzięcie może przynieść nowe miejsca pracy, dodatkowe wpływy podatkowe i impuls rozwojowy dla lokalnej gospodarki. Na razie jednak więcej wiadomo o administracyjnej stronie inwestycji niż o jej rzeczywistej skali i przyszłym oddziaływaniu na otoczenie.
Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Śledztwo dotyczące zaczepiania dzieci w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 10 w Tomaszowie Mazowieckim może wkrótce wejść w kolejny etap. Według informacji przekazanych redakcji w sprawie mają zostać przedstawione zarzuty. Prokuratura nie potwierdziła jednak jeszcze publicznie takiej decyzji. Tymczasem historia z tomaszowskiej „dziesiątki” przypomina inne niepokojące wydarzenia, o których nasze miasto wolałoby zapomnieć. Przypadki internetowego wabienia nieletnich, prawomocne skazania za przestępstwa seksualne wobec dzieci, kontrowersje wokół fotografowania maluchów nad Pilicą i wreszcie sprawa wychowanek domu dziecka, które według relacji przedstawionej na komisji Rady Powiatu miały sprzedawać swoje zdjęcia w internecie. W tej ostatniej historii szczególnie bulwersują pytania o postępowanie prokuratury, która — według ustaleń naszej redakcji — zakończyła sprawę, nie zabezpieczając nawet nagrania zawierającego istotne wypowiedzi.
Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Po miesiącach oczekiwania, kolejnych przesunięciach terminów przetargu i dziewięciu ofertach złożonych przez zainteresowane firmy nadchodzi przełom w sprawie modernizacji dworca kolejowego w Tomaszowie Mazowieckim. W środę, 4 listopada 2026 roku, Polskie Koleje Państwowe mają podpisać umowę z wykonawcą przebudowy zabytkowego budynku. W wydarzeniu weźmie udział minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Wszystko wskazuje na to, że jedna z najbardziej oczekiwanych inwestycji kolejowych w mieście wreszcie przechodzi z etapu zapowiedzi do realizacji.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: ATHLECOR Treść komentarza: Czy redakcja może potwierdzić godzinę startu 11 listopada? W artykule jest 12:30, a w kalendarzu Miejskiego Centrum Kultury o 12:30 podano rozgrzewkę na placu Kościuszki, a o 13:00 start. W obu zapowiedziach weryfikacja uczestników kończy się o 12:15, więc warto dotrzeć do namiotów przy MCK przed tą godziną. Źródło komentarza: Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla Niepodległej! Przed nami 21. Bieg Niepodległości Autor komentarza: Zośka Treść komentarza: Po co zamiata się pod dywan? Należy wszysto dokładnie sprawdzić i jeśli nic się nie stało poinformować. Jeśli jednak pozostaje cień wątpliwości to czy Ci, którzy zamiatają pod dywan biorą na swoje karki odpowiedzialność? Otóż nie. Znów się zmiata. Dramat. Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Autor komentarza: Byt kształtuje świadomość, byłaby lepsza szkoła byłby inne poglądy, wiele rzeczy byłoby innych Treść komentarza: Syn chyba żyje na kocią łapę, że tak przychylnym okiem o „liberalizacji obyczajów”, a jak tam LGBTQ+ wypadłi? Chyba uuuuu? Ten z Niebrowa co te dzieci zaczępial jest transem, to temat ciekawy, gdyby mial babę pewnie nie byłby ciekawy? Źródło komentarza: Życie bez ślubu? Tak. Zdrada i łapówki? Zdecydowane nie. CBOS pokazuje, gdzie Polacy stawiają moralne granice Autor komentarza: Tomaszowianin Treść komentarza: Młody działacz KO i sparwa która ucicha.... Wszystko jasne i logiczne... A potem jeszcze przesiadywał na basenie w 10 i przez szybkę obserwował.... Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Znalazł się wielbiciel wątpliwej jakości zabytków. Ten budynek, to jest taki zabytek, jakim kiedyś była moja teściowa. Świeć Panie nad Jej duszą. Źródło komentarza: „Włókniarz” bez happy endu? Jedna oferta, możliwe unieważnienie przetargu i 41 milionów złotych w tle Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Zdjęcie nr 4 powyżej bardzo ładne. Dwóch prezydentów miasta. Jeden przemawia, a drugi stoi obok. Źródło komentarza: Umowa podpisana. Rusza przebudowa dworca w Tomaszowie Mazowieckim za 16,8 mln zł. Znamy szczegóły inwestycji
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama