Szanowni Państwo!
W związku z rozpowszechnianym przez odwołany Zarząd SM „Przodownik” komunikatem dotyczącym postępowania rejestrowego przed Sądem Rejonowym dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi XX Wydział Gospodarczy – Krajowego Rejestru Sądowego pragnę uspokoić mieszkańców i członków Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik”.
Publikowane oświadczenie (komunikat) odwołanego Zarządu SM „Przodownik” jest kolejną próbą przedstawienia mieszkańcom wyłącznie tej części rzeczywistości, która odpowiada osobom nieakceptującym decyzji podjętych przez członków Spółdzielni podczas Walnego Zgromadzenia. Postanowienie sądu rejestrowego nie stanowi rozstrzygnięcia sporów dotyczących ważności decyzji podjętych przez organy Spółdzielni ani nie przekreśla demokratycznych zmian dokonanych przez jej członków. Oznacza jedynie, że sąd rejestrowy oczekuje na rozstrzygnięcie innych postępowań.
W przedłużanie tego procesu zaangażowały się osoby tworzące odwołane władze Spółdzielni przy wsparciu sowicie wynagradzanej kancelarii prawnej, od lat reprezentującej w sporach sądowych podmioty związane z dotychczasowym modelem zarządzania spółdzielniami mieszkaniowymi i konsekwentnie występującej przeciwko postulowanym przez część środowiska zmianom wzmacniającym wpływ członków na funkcjonowanie spółdzielni.
Nie zmienia to faktu, że od 5 września br. rozpoczął się proces wyboru nowych władz Spółdzielni, a wolę zmian wyrazili członkowie SM „Przodownik”. Ostatecznie 9 września br. Spółdzielcy powierzyli mi, zgodnie z przepisami prawa, funkcję Prezesa Zarządu Spółdzielni. Zamiast uszanować ten demokratyczny werdykt, odwołany zarząd prowadzi przeciwko własnej Spółdzielni i jej członkom szeroko zakrojoną akcję procesową mającą na celu opóźnienie i sparaliżowanie procesu zmian. Tylko w tym tygodniu, z inicjatywy odwołanych władz, zarejestrowano w Sądzie Okręgowym Piotrkowie Trybunalskim 28 odrębnych postępowań zainicjowanych przez członków odwołanego Zarządu Spółdzielni, co w praktyce prowadzi do znaczącego wydłużenia procesu rozstrzygania sprawy SM „Przodownik” i generowania dodatkowych kosztów po stronie Spółdzielni. Działania te utrwalają stan niepewności organizacyjnej i utrudniają sprawne funkcjonowanie organów wyłonionych przez członków Spółdzielni. Pełna skala podejmowanych decyzji oraz ponoszonych wydatków będzie mogła zostać zweryfikowana po skutecznym przejęciu dokumentacji i przeprowadzeniu szczegółowej kontroli działalności Spółdzielni.
Szczególne oburzenie budzi fakt, że finansowane jest to z pieniędzy spółdzielców. Środki, które powinny być przeznaczane na remonty, inwestycje, bezpieczeństwo budynków i poprawę jakości życia mieszkańców, są wykorzystywane do finansowania licznych postępowań sądowych oraz obsługi prawnej służącej kwestionowaniu decyzji podjętych przez samych członków Spółdzielni. W praktyce mieszkańcy zmuszani są do finansowania działań wymierzonych przeciwko własnym demokratycznym decyzjom.
Tylko w ostatnich dniach konieczne było przygotowanie przeze mnie blisko 2000 stron odpowiedzi na kolejne wnioski składane przez pełnomocników działających na rzecz odwołanego Zarządu Spółdzielni. W związku z tym wystąpiłem o połączenie prowadzonych spraw, aby przeciwdziałać dalszej obstrukcji procesowej i ograniczyć niepotrzebne koszty ponoszone przez Spółdzielnię.
Niepokój budzi również fakt, że mimo utraty społecznego mandatu osoby związane z poprzednim kierownictwem (Zarządem) Spółdzielni nadal podejmują działania utrudniające sprawne funkcjonowanie Spółdzielni, dostęp do dokumentacji, majątku oraz budynków administracyjnych. Takie działania nie służą mieszkańcom, lecz pogłębiają chaos organizacyjny i zwiększają ryzyko ponoszenia kolejnych kosztów.
Chcę jednocześnie bardzo wyraźnie podkreślić, że nie będzie mojej zgody na angażowanie pracowników Spółdzielni w działania służące podtrzymywaniu tego konfliktu. Każdy pracownik ma obowiązek lojalności wobec pracodawcy i działania w interesie Spółdzielni. Szczególnie nagannie należy ocenić uczestnictwo w rozpowszechnianiu nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd informacji dotyczących sytuacji prawnej Spółdzielni oraz legalnie wybranych organów.
Nie do zaakceptowania jest wykorzystywanie stanowisk służbowych, dostępu do dokumentów, informacji i majątku Spółdzielni do wspierania działań mających na celu dezorganizację pracy instytucji lub utrudnianie wykonywania obowiązków przez organy wybrane przez członków Spółdzielni. Każdy przypadek świadomego uczestnictwa pracowników Spółdzielni w szerzeniu dezinformacji, ukrywaniu informacji, blokowaniu dostępu do dokumentacji lub wspieraniu działań sprzecznych z interesem Spółdzielni będzie poddany szczegółowej analizie pod kątem naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych i działania na szkodę pracodawcy. W przypadku potwierdzenia takich działań wyciągnięte zostaną wszelkie konsekwencje przewidziane przepisami prawa.
Dzisiejszy spór nie dotyczy wyłącznie wpisu w KRS. Dotyczy fundamentalnego pytania, czy członkowie Spółdzielni mają realne prawo decydować o swoich władzach i kierunkach zarządzania własnym majątkiem. Członkowie SM „Przodownik” wypowiedzieli się jednoznacznie. Zamiast uszanowania ich decyzji obserwujemy próbę przeniesienia rozstrzygnięcia z Walnego Zgromadzenia do sal sądowych poprzez mnożenie postępowań i wykorzystywanie procedur prawnych do opóźniania zmian w Spółdzielni. Nie jest to działanie w interesie mieszkańców. Mieszkańcy oczekują zarządzania, remontów, inwestycji i stabilności, a nie wielomiesięcznego konfliktu finansowanego z ich własnych pieniędzy.
Mieszkańcy mają prawo oczekiwać od władz Spółdzielni odpowiedzialności, transparentności i poszanowania demokratycznych procedur. Mają również prawo wiedzieć, ile kosztuje obecny konflikt i kto ponosi odpowiedzialność za jego przedłużanie.
Jako Prezes Zarządu SM „Przodownik” pozostaję konsekwentnie skoncentrowany na przywróceniu normalnego funkcjonowania Spółdzielni, ochronie jej majątku oraz realizacji woli członków wyrażonej podczas Walnego Zgromadzenia. Jestem przekonany, że ostatecznie zwyciężą prawo, zdrowy rozsądek i interes mieszkańców, a nie proceduralna obstrukcja oraz próby podważania demokratycznych decyzji spółdzielców.
dr Jakub Pietkiewicz
Prezes Zarządu SM „Przodownik”



Napisz komentarz
Komentarze