Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 16:45
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami?

Dwóch ludzi nie żyje. Trzeci przeżył, bo — jak sam mówi — znalazł się o sekundę wcześniej w miejscu, które osłoniło go przed uderzeniem. Tragiczny wypadek na drodze ekspresowej S8 pod Czerniewicami z 25 sierpnia 2026 roku powraca za sprawą nowych, niepokojących ustaleń dziennikarskich. Według portalu BRD24.pl na telefonie 37-letniego kierowcy ciężarówki, która uderzyła w samochód serwisowy, miała być uruchomiona gra przypominająca kasynowe automaty. Dane z urządzenia wskazują na wielogodzinne korzystanie z takich aplikacji. Czy ekran smartfona okazał się ważniejszy od obserwowania drogi? To pytanie, na które śledczy wciąż poszukują odpowiedzi. Pewne jest natomiast, że dwóch mężczyzn już nigdy nie wróci do swoich rodzin.

Sierpniowy poranek, który skończył się tragedią

Był wtorek, 25 sierpnia 2026 roku. Dochodziła godzina 4.23. Większość mieszkańców powiatu tomaszowskiego jeszcze spała. Na drodze ekspresowej S8, w rejonie miejscowości Lechów w gminie Czerniewice, ruch ciężarówek trwał jednak nieprzerwanie. To jedna z najważniejszych arterii komunikacyjnych przecinających nasz powiat, codziennie przemierzana przez tysiące samochodów osobowych i pojazdów transportowych.

Jeden z kierowców, 34-letni Sebastian, prowadzący zestaw ciężarowy przewożący piasek, musiał przerwać podróż. W jego pojeździe uszkodzeniu uległa opona. Zatrzymał się na pasie awaryjnym i powiadomił pracodawcę o problemie. Firma transportowa Knaptrans dysponowała własnym zapleczem technicznym, dlatego na miejsce wysłano samochód serwisowy. Pomoc miała nadejść szybko. Nikt nie przypuszczał, że zwyczajna awaria zakończy się dramatem.

Fordem Transitem przyjechali 65-letni Ireneusz, związany z przedsiębiorstwem, oraz jego zięć Piotr Maciągowski. Chcieli pomóc Sebastianowi w wymianie uszkodzonego koła. Według relacji ocalałego, przedstawionej dziennikarzom BRD24.pl, samochód serwisowy był wyposażony w oznakowanie ostrzegawcze i żółte światła błyskowe. Włączono światła awaryjne, a trójkąt ostrzegawczy został przeniesiony za busa. Mężczyźni przygotowywali się do pracy, poruszając się w pobliżu naczepy i bariery ochronnej.

Wtedy nadjechało Volvo prowadzone przez 37-letniego kierowcę. Ciężarówka uderzyła w stojący samochód serwisowy, który przemieścił się z ogromną siłą i uderzył w osoby znajdujące się przy unieruchomionym zestawie.

Ireneusz i Sebastian zginęli na miejscu. Piotr Maciągowski został ranny.

To najbardziej przejmujący fragment całej historii. Trzy osoby znalazły się niemal w tym samym miejscu i czasie. Jedna z nich przeżyła. Dwie pozostałe nie miały tej szansy.

Dwie sekundy, których nie da się odzyskać

W reportażu opublikowanym 6 listopada przez Łukasza Zboralskiego z BRD24.pl głos zabiera człowiek, który przeżył zderzenie. Piotr Maciągowski opowiada o wydarzeniach z perspektywy kogoś, kto znajdował się zaledwie kilka kroków od śmierci.

Według jego relacji po uderzeniu busa ciała obu mężczyzn zostały odrzucone na znaczną odległość. Sam Maciągowski uniknął bezpośredniego uderzenia, ponieważ zdążył wejść w przestrzeń osłoniętą przez naczepę. Podjął próbę reanimacji poszkodowanych. Bezskutecznie.

„Sekunda uratowała mnie od śmierci” — mówi w rozmowie z BRD24.pl.

W tych kilku słowach mieści się cały dramat. Nie tylko fizyczny ból i pamięć o wypadku, ale również świadomość, że o życiu mogło zadecydować dosłownie jedno przesunięcie stopy, jeden krok, jeden ułamek sekundy.

W filmie można zatrzymać obraz, powtórzyć scenę, zmienić zakończenie. Życie takich możliwości nie daje. Dla Ireneusza i Sebastiana tamten sierpniowy poranek stał się ostatnim rozdziałem ich historii. Dla ich rodzin rozpoczął się czas, którego nie sposób zamknąć w policyjnym komunikacie czy prokuratorskich aktach.

Śmierć człowieka nie jest przecież wyłącznie rubryką w statystyce wypadków drogowych. To również puste miejsce przy rodzinnym stole, telefon, który już nigdy nie zadzwoni, i rozmowy, których nikt nie zdążył dokończyć.

Gra na smartfonie. Nowy trop, który może zmienić spojrzenie na wypadek

Bezpośrednio po tragedii pojawiła się hipoteza, że 37-letni kierowca ciężarówki mógł zasnąć podczas prowadzenia pojazdu. Taką możliwość sygnalizowano w pierwszych doniesieniach medialnych, między innymi RMF24. Badanie wykazało, że mężczyzna był trzeźwy.

Najnowsze ustalenia BRD24.pl wskazują jednak na inny możliwy czynnik — korzystanie ze smartfona.

Według informacji zdobytych przez Łukasza Zboralskiego w materiale dowodowym zgromadzonym przez śledczych ma już znajdować się opinia dotycząca danych z telefonu kierowcy. Analiza aktywności urządzenia miała wykazać, że w dniu tragedii przez ponad trzy godziny korzystano z aplikacji przypominających gry na automatach kasynowych. Co ważniejsze, jedna z nich miała pozostawać uruchomiona również w okresie bezpośrednio poprzedzającym zderzenie.

To ustalenia, których znaczenia nie sposób lekceważyć. Nie oznaczają jednak, że udowodniono kierowcy aktywne granie dokładnie w chwili wypadku. Sam fakt uruchomienia aplikacji nie przesądza, czy użytkownik dotykał ekranu, patrzył na wyświetlacz albo wykonywał określone czynności w momencie uderzenia. Program mógł również działać w tle. Rozstrzygające znaczenie będą miały szczegółowe dane techniczne, ich interpretacja i powiązanie z rekonstrukcją zdarzenia.

Dla śledczych kluczowe pozostaje więc ustalenie, czy w krytycznych sekundach uwaga kierowcy była skupiona na drodze, czy została skierowana na telefon. Jeżeli potwierdziłaby się druga możliwość, mogłoby to istotnie wpłynąć na ocenę mechanizmu tragedii.

Nie chodzi bowiem o samą obecność telefonu w kabinie. Chodzi o możliwe rozproszenie uwagi kierowcy prowadzącego wielotonowy zestaw ciężarowy, który w ciągu kilku sekund może pokonać dziesiątki metrów.

Były współpracownik opowiada o niebezpiecznych zachowaniach

Jeszcze bardziej niepokojący jest kolejny fragment reportażu BRD24.pl. Dziennikarze dotarli do mężczyzny, który wcześniej pracował z podejrzanym i odbywał z nim długie, międzynarodowe trasy.

Rozmówca portalu twierdzi, że korzystanie ze smartfona podczas prowadzenia ciężarówki nie było incydentalnym zachowaniem jego dawnego współpracownika. Według tej relacji kierowca miał oglądać filmy, pisać wiadomości i korzystać z gier, nie przerywając jazdy. Dochodziło między nimi do konfliktów, a były współpracownik miał nawet odbierać mu telefon. Ostatecznie, jak opowiada, zrezygnował ze wspólnego podróżowania.

Mężczyzna opisuje również sytuacje, w których rozmowa telefoniczna miała negatywnie wpływać na sposób prowadzenia pojazdu — utrzymywanie toru jazdy i jednostajnej prędkości.

To poważne twierdzenia, ale trzeba je traktować jako relację jednej osoby, a nie jako ustalone procesowo fakty. Nie wiadomo, czy zostały już zweryfikowane przez śledczych, czy rozmówca składał zeznania i czy istnieją inne dowody potwierdzające opisywane przez niego sytuacje.

Jeśli jednak te informacje znalazłyby potwierdzenie, należałoby postawić również pytanie o odpowiedzialność szerszą niż tylko odpowiedzialność jednego kierowcy. Jak reagowano na wcześniejsze sygnały o niebezpiecznych zachowaniach? Czy ktokolwiek informował o nich pracodawców? Czy istniała realna możliwość wyeliminowania zagrożenia, zanim doszło do tragedii?

Nie można dziś zakładać, że takie ostrzeżenia rzeczywiście docierały do odpowiednich osób. Nie można też obciążać kogokolwiek odpowiedzialnością bez dowodów. Można natomiast pytać, czy system kontroli bezpieczeństwa w transporcie drogowym dostatecznie skutecznie rozpoznaje problem rozpraszania uwagi kierowców zawodowych.

Prokuratura postawiła zarzut. Na ostateczne ustalenia trzeba poczekać

Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Tomaszowie Mazowieckim. Jak wynika z oficjalnego komunikatu Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim z 28 sierpnia, śledczy już na wczesnym etapie postępowania uznali, że kierujący ciężarówką naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez niewłaściwą obserwację sytuacji przed pojazdem.

26 sierpnia 2026 roku 37-latkowi przedstawiono zarzut z art. 177 § 2 Kodeksu karnego, dotyczący spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Prokuratura poinformowała również o zastosowaniu środków zapobiegawczych, nie precyzując w opublikowanym komunikacie ich rodzaju.

Przepis ten przewiduje karę od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Przedstawienie zarzutu nie jest jednak równoznaczne z prawomocnym stwierdzeniem winy. To istotne rozróżnienie, zwłaszcza gdy do opinii publicznej docierają nowe, obciążające podejrzanego informacje.

Dziennikarze BRD24.pl zwrócili się do prokuratury o potwierdzenie doniesień dotyczących telefonu. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim, prokurator Łukasz Ociepa, odmówił ujawnienia szczegółów bieżących ustaleń dowodowych, powołując się na dobro prowadzonego postępowania.

Z reportażu wynika ponadto, że śledczy oczekują na opinię biegłego zajmującego się rekonstrukcją wypadków drogowych.

To właśnie taka opinia, zestawiona z oględzinami miejsca zdarzenia, śladami na pojazdach, danymi technicznymi i ewentualną aktywnością telefonu, może pozwolić na odtworzenie ostatnich sekund przed zderzeniem.

Na 7 listopada 2026 roku brak publicznego potwierdzenia prokuratury, że podejrzany grał na telefonie w momencie wypadku. Nie ma też podstaw do twierdzenia, że sam telefon był już procesowo ustaloną przyczyną tragedii.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół. W komunikacie prokuratury z 28 sierpnia jako datę zdarzenia wskazano 24 sierpnia, podczas gdy komunikaty policyjne i doniesienia medialne z dnia wypadku jednoznacznie odnoszą się do wtorku, 25 sierpnia. Ta rozbieżność wymaga wyjaśnienia, choć nie zmienia dotychczas opisanych okoliczności tragedii.

Pas awaryjny. Miejsce ratunku, które może stać się pułapką

Wypadek pod Czerniewicami otwiera również dyskusję, która powinna wykraczać poza samo postępowanie karne. Jak bezpiecznie prowadzić naprawy pojazdów na pasach awaryjnych dróg ekspresowych?

Pas awaryjny daje kierowcy możliwość zatrzymania uszkodzonego samochodu, ale nie stanowi fizycznej ochrony przed innymi pojazdami. Nie ma tam betonowej ściany oddzielającej człowieka od ruchu ciężarówek. Często jedyną granicą pozostaje namalowana na asfalcie linia.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przypomina, że w przypadku awarii na drodze ekspresowej należy włączyć światła awaryjne, oznaczyć miejsce trójkątem ostrzegawczym ustawionym 100 metrów za pojazdem i niezwłocznie zorganizować pomoc. Osoby oczekujące na jej przyjazd powinny pozostawać poza jezdnią i pasem awaryjnym.

Jednak w przypadku dużego zestawu ciężarowego samo wezwanie pomocy nie zawsze rozwiązuje problem. Niektóre awarie wymagają specjalistycznego sprzętu, pracy przy kołach lub naczepie, a niekiedy również przeprowadzenia dodatkowych działań zabezpieczających.

Z relacji Piotra Maciągowskiego wynika, że serwisanci korzystali z oznakowanego samochodu, świateł awaryjnych i dodatkowych sygnałów ostrzegawczych. Czy to zabezpieczenie było wystarczające? Czy w danych warunkach naprawę należało przeprowadzać przy utrzymanym ruchu? Czy potrzebne były dodatkowe środki ochronne albo czasowe ograniczenie ruchu?

To pytania wymagające analizy konkretnej sytuacji drogowej, a nie ocen wydawanych po fakcie. Nie ma podstaw, by bez takich ustaleń przerzucać odpowiedzialność za tragedię na osoby, które przyjechały pomóc kierowcy.

Najważniejsze jest to, że każdy człowiek pracujący przy unieruchomionym pojeździe pozostaje narażony na błąd innego uczestnika ruchu. Nawet najlepiej oznakowany samochód serwisowy nie zatrzyma ciężarówki, której kierowca odpowiednio wcześnie nie dostrzeże zagrożenia.

Telefon w ręku, odpowiedzialność na drodze

Obowiązujące w Polsce przepisy nie pozostawiają wątpliwości co do podstawowej zasady. Art. 45 ust. 2 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym zabrania kierującemu korzystania podczas jazdy z telefonu w sposób wymagający trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku.

Nie oznacza to, że każda interakcja z telefonem umieszczonym w uchwycie jest automatycznie tym samym wykroczeniem. Nie oznacza też jednak, że kierowca może bezkarnie odrywać wzrok od drogi. Art. 3 tej samej ustawy nakłada na uczestników ruchu obowiązek zachowania ostrożności i unikania zachowań mogących sprowadzić zagrożenie. Rozproszenie uwagi może więc mieć znaczenie dla odpowiedzialności również wtedy, gdy nie dochodzi do naruszenia zakazu trzymania telefonu w ręku.

Kierowca zawodowy powinien szczególnie dobrze rozumieć konsekwencje takich zachowań. Prowadzi pojazd o wielkiej masie, którego droga hamowania i możliwości wykonania manewru obronnego są nieporównywalne z możliwościami samochodu osobowego.

Tymczasem współczesna kabina ciężarówki staje się coraz bardziej cyfrowa. Nawigacja, komunikatory, aplikacje transportowe, multimedia i serwisy społecznościowe walczą o uwagę użytkownika. Smartfon potrafi być jednocześnie narzędziem pracy i źródłem niebezpiecznego rozproszenia.

I tu pojawia się pytanie o charakterze nie tylko prawnym, lecz także społecznym. Czy naprawdę potrzebujemy kolejnych tragedii, aby zrozumieć, że patrzenie w ekran podczas prowadzenia pojazdu może odebrać komuś życie?

Nie każda chwila nieuwagi kończy się wypadkiem. Nie każdy kierowca korzystający z telefonu doprowadza do zderzenia. Ale każde odwrócenie wzroku od drogi oznacza czas, w którym człowiek przestaje w pełni kontrolować sytuację przed sobą.

Prawda o ostatnich sekundach musi zostać ustalona

Od tragedii na S8 minęły ponad dwa miesiące. Śledztwo trwa, a nowe informacje dotyczące telefonu kierowcy otwierają kolejny ważny kierunek ustaleń.

Czy w chwili poprzedzającej zderzenie kierowca był świadomy obecności samochodu serwisowego? Czy obserwował drogę? Czy zasnął? Czy uwagę odwróciła aplikacja uruchomiona na smartfonie? A może przebieg zdarzenia był bardziej złożony i wymaga uwzględnienia kilku współistniejących czynników?

Odpowiedzi nie powinny zależeć od medialnych przypuszczeń, ale od rzetelnie przeprowadzonych badań i oceny dowodów.

Dla rodzin zmarłych żadna opinia biegłego nie cofnie czasu. Żaden wyrok nie przywróci im Ireneusza i Sebastiana. Ustalenie prawdy ma jednak znaczenie fundamentalne — nie tylko ze względu na sprawiedliwość wobec ofiar, ale również ze względu na bezpieczeństwo wszystkich, którzy każdego dnia korzystają z trasy S8.

Bo tragedia pod Czerniewicami nie jest anonimowym zdarzeniem z odległej autostrady. Rozegrała się tutaj, w powiecie tomaszowskim, na drodze, którą wielu mieszkańców podróżuje do pracy, do rodziny, na wakacje czy w służbową trasę.

Tamtego sierpniowego poranka trzech mężczyzn próbowało poradzić sobie ze zwyczajną awarią. Dwóch z nich zapłaciło za to życiem.

Nie wiemy jeszcze, czy to właśnie gra na telefonie odebrała kierowcy uwagę w najważniejszym momencie. Wiemy natomiast, że zabrakło skutecznej reakcji pozwalającej uniknąć zderzenia.

I wiemy również, że w takich historiach najstraszniejsza nie jest sama siła uderzenia.

Najstraszniejsze jest to, jak niewiele czasu dzieli niekiedy zwyczajny poranek od tragedii, której skutki pozostają na zawsze.

Weryfikacja redakcyjna: Artykuł opiera się na reportażu Łukasza Zboralskiego z 6 listopada 2026 r.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: 07.11.2026 07:39
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji. Budujemy wspólnotę wartości, w której wolność, godność i solidarność są na pierwszym miejscu – powiedziała przyjmując w piątek 6 listopada nagrodę Orła Jana Karskiego przyznaną Parlamentowi Europejskiemu jego przewodnicząca Roberta Metsola. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:19
Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola przez dwa dni przebywała z wizytą w Warszawie. Spotkała się z prezydentem Karolem Nawrockim, premierem Donaldem Tuskiem oraz marszałkami Sejmu i Senatu, debatowała ze studentami SGH, wygłosiła przemówienie w Sejmie podkreślające rolę Polski w UE oraz odebrała w imieniu PE nagrodę Orła Jana Karskiego. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:14
Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

Piątek, 6 listopada 2026 roku, był dniem trudnych pytań i decyzji, których konsekwencje mogą sięgać daleko poza pierwsze strony gazet. W Sieradzu zapadł wyrok dożywocia za zabójstwo sześcioletniego Maksymiliana. Senat przyjął zmiany w podatkach, które mogą wpłynąć na portfele milionów Polaków, a Sejm po raz kolejny odrzucił wniosek o odwołanie ministra spraw wewnętrznych. Z Ukrainy napłynęły kolejne tragiczne wiadomości – liczba ofiar rosyjskiego bombardowania miejsca wydawania pomocy humanitarnej wzrosła do 53. Tymczasem w Tomaszowie otwarto odnowione miasteczko ruchu drogowego, w Lipiu wszyscy uczniowie otrzymali kaski ochronne, a kierowcy musieli zmierzyć się z zamknięciem przejazdu na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 06.11.2026 21:41
Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

W Krakowie niemieccy okupanci zaprosili profesorów na wykład, który okazał się pułapką prowadzącą do obozów koncentracyjnych. W Ameryce wybory wygrał człowiek, który miał przeprowadzić kraj przez wojnę domową i doprowadzić do zniesienia niewolnictwa. W Rosji bolszewicy rozpoczynali przewrót, którego konsekwencje na dziesięciolecia zmieniły losy Europy. A w londyńskiej szkole artystycznej po raz pierwszy wystąpił zespół, który wkrótce wywrócił rockową scenę do góry nogami. Historia 6 listopada rozciąga się między dramatami polityki, odkryciami techniki i muzyką, która stawała się głosem pokolenia. Co wydarzyło się 6 listopada? Nasze kalendarium historyczne 6 listopada prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie dzisiaj spotykają się teatr, edukacja i sportowe emocje. Data dodania artykułu: 06.11.2026 08:01
6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

Sześć osób zatrzymanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod zarzutami związanymi z działalnością na rzecz rosyjskich służb specjalnych. Nowe przepisy chroniące pracowników przed mobbingiem i dyskryminacją. Kolejne obniżki maksymalnych cen paliw oraz polityczne konsekwencje wyborów do amerykańskiego Kongresu. Czwartek, 5 listopada, przyniósł wiadomości, które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo państwa, sytuację pracowników i domowe budżety. W Tomaszowie Mazowieckim oficjalnie otwarto Szlak Mazovii, przypominający włókienniczą historię miasta, a powiat przygotowuje ćwiczenia ochrony ludności. Dla kierowców ważna jest zbliżająca się czterodniowa przerwa w ruchu przez przejazd kolejowy na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 05.11.2026 21:27
Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy

Jednego dnia Polska straciła ostatniego króla z dynastii Piastów, ponad pięć stuleci później usłyszała od zaborców obietnicę odbudowy państwa, a w Londynie udaremniono zamach, który mógł unicestwić angielski parlament. Historia 5 listopada prowadzi od średniowiecznego Krakowa przez pierwszą wojnę światową aż po polityczne dramaty XX wieku. Tego dnia rodził się Bryan Adams, a jego „Reckless” stał się jednym z najważniejszych albumów rockowych lat osiemdziesiątych. Bokserską legendę na nowo napisał George Foreman. Dziś historia powróci również do Tomaszowa Mazowieckiego: przy Galerii Tomaszów zaplanowano otwarcie Szlaku Mazovii, przypominającego przemysłowe dzieje miasta. Co wydarzyło się 5 listopada? Oto kalendarium historyczne 5 listopada, w którym wielka polityka spotyka się z literaturą, muzyką, sportem i lokalną pamięcią. Data dodania artykułu: 05.11.2026 09:07
5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy

4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie

Historia 4 listopada jest opowieścią o wielkich odkryciach, dramatycznych wyborach i wolności, za którą całe narody płaciły krwią. W 1794 roku rosyjskie wojska dokonały rzezi warszawskiej Pragi, przesądzając o upadku insurekcji kościuszkowskiej. W 1922 roku egipski piasek odsłonił schody prowadzące do grobowca Tutanchamona, a w 1956 roku sowieckie czołgi ponownie wjechały do Budapesztu. Tego dnia rodziło się również UNESCO, tysiące ludzi domagały się demokracji w Berlinie, a Amerykanie wybierali pierwszego czarnoskórego prezydenta. Muzyka przyniosła albumy Spice Girls i wspomnienie Kena Hensleya z Uriah Heep. Co wydarzyło się 4 listopada? Nasze kalendarium historyczne 4 listopada prowadzi od pól bitewnych przez świat kultury i polityki aż do Spały, gdzie dzisiaj rywalizują młodzi lekkoatleci z powiatu tomaszowskiego. Data dodania artykułu: 04.11.2026 08:19
4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie
Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Dwa dni rywalizacji na torze lodowymW Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim odbędzie się Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim. To ważny punkt krajowego kalendarza startów, podczas którego na torze zaprezentują się zawodnicy w kategoriach młodzików, juniorów, seniorów oraz masters.Przez dwa dni kibice zobaczą sprinty, biegi na dłuższych dystansach oraz widowiskowe biegi masowe. Zawody będą okazją, by śledzić z bliska rywalizację czołowych polskich panczenistów i poczuć sportowe emocje na jednym z najważniejszych obiektów łyżwiarstwa szybkiego w kraju.Program wydarzeniaW sobotę, 7 listopada 2026 roku, rywalizacja rozpocznie się o godz. 10:00. W programie znalazły się biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1500 m kobiet, 1000 i 3000 m mężczyzn oraz biegi masowe kobiet i mężczyzn.W niedzielę, 8 listopada 2026 roku, zawody również wystartują o godz. 10:00. Drugiego dnia zaplanowano biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1000 i 3000 m kobiet oraz 1500 i 5000 m mężczyzn.Dla kibicówOrganizatorzy zapraszają mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, powiatu tomaszowskiego oraz wszystkich sympatyków sportów zimowych. Wstęp na trybuny jest bezpłatny, dlatego wydarzenie może być ciekawą propozycją zarówno dla stałych kibiców, jak i rodzin z dziećmi.Zawody odbędą się w Arenie Lodowej przy ul. Strzeleckiej 24/26. To kolejna okazja, by zobaczyć w Tomaszowie Mazowieckim sportową rywalizację na wysokim poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.11.2026
XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla NiepodległejMiejskie Centrum Kultury zaprasza dzieci, młodzież i dorosłych do udziału w XXI Tomaszowskim Biegu Niepodległości. Wydarzenie odbędzie się 11 listopada 2026 roku i będzie okazją do wspólnego, aktywnego świętowania rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.Start biegu zaplanowano na godzinę 12:30 na placu Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim, po zakończeniu oficjalnych uroczystości patriotyczno-religijnych. Trasa będzie liczyć około 1500 metrów, a samo wydarzenie ma charakter rekreacyjny.Dla kogo jest to wydarzenie?Do udziału zaproszeni są zarówno uczestnicy indywidualni, jak i grupy zorganizowane, w tym szkoły, stowarzyszenia, organizacje społeczne, zakłady pracy oraz firmy. W biegu liczy się przede wszystkim wspólnota, obecność i radość ze świętowania, a nie sportowy wynik.Dzieci poniżej 13. roku życia mogą wziąć udział wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej. Zgłoszenia niepełnoletnich uczestników dokonuje rodzic lub opiekun prawny.Zapisy i organizacjaGrupy zorganizowane mogą zgłaszać swój udział do 6 listopada. Uczestnicy indywidualni będą mogli zapisać się również w dniu wydarzenia. Formularz zgłoszeniowy wraz z wymaganym oświadczeniem należy dostarczyć do Biura Biegu w Miejskim Centrum Kultury przy placu Kościuszki 18.W dniu zawodów zbiórka i weryfikacja uczestników odbędą się w godzinach 11:30–12:15 w namiotach ustawionych przed siedzibą MCK. Organizatorzy zachęcają, by założyć białe i czerwone elementy stroju, by centrum miasta zamieniło się w żywą biało-czerwoną flagę.Utrudnienia w ruchuW związku z organizacją biegu 11 listopada w godzinach 11:30–13:30 wystąpią czasowe utrudnienia w ruchu samochodowym. Obejmą one plac Tadeusza Kościuszki oraz aleję Piłsudskiego na odcinku od placu Kościuszki do ulicy Legionów, w obu kierunkach. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.11.2026

Polecane

Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami?

Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami?

Dwóch ludzi nie żyje. Trzeci przeżył, bo — jak sam mówi — znalazł się o sekundę wcześniej w miejscu, które osłoniło go przed uderzeniem. Tragiczny wypadek na drodze ekspresowej S8 pod Czerniewicami z 25 sierpnia 2026 roku powraca za sprawą nowych, niepokojących ustaleń dziennikarskich. Według portalu BRD24.pl na telefonie 37-letniego kierowcy ciężarówki, która uderzyła w samochód serwisowy, miała być uruchomiona gra przypominająca kasynowe automaty. Dane z urządzenia wskazują na wielogodzinne korzystanie z takich aplikacji. Czy ekran smartfona okazał się ważniejszy od obserwowania drogi? To pytanie, na które śledczy wciąż poszukują odpowiedzi. Pewne jest natomiast, że dwóch mężczyzn już nigdy nie wróci do swoich rodzin. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 16:06
Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

W szkolnym dzienniku za brak odpowiedzi można dostać jedynkę. W polityce konsekwencje bywają znacznie poważniejsze, choć na świadectwie poselskim nie pojawiają się stopnie. Są za to głosowania, które pozostają zapisane na zawsze. I właśnie taki sprawdzian przeszedł w ostatnich dniach Adrian Witczak, poseł Koalicji Obywatelskiej z Tomaszowa Mazowieckiego, z zawodu nauczyciel i członek sejmowej Komisji Edukacji i Nauki. Najpierw pojawiły się pytania o zachowanie posła-nauczyciela z KO podczas posiedzenia komisji. Później przyszły wyniki imiennych głosowań na sali plenarnej. Te nie pozostawiają wątpliwości: Witczak dwukrotnie opowiedział się przeciw propozycjom dodatkowego podwyższenia ustawowych wskaźników nauczycielskich wynagrodzeń. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 12:18
Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Mieli po kilkanaście lat, szkolne zeszyty, plany na przyszłość i odwagę, której zabrakło wielu dorosłym. Nie dysponowali armią, pieniędzmi ani politycznym zapleczem. Mieli za to maszynę do pisania, garść konspiracyjnych ulotek i przekonanie, że Polska nie musi na zawsze pozostać sowieckim satelitą. W nocy z 7 na 8 listopada 1951 roku młodzi mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego, skupieni w antykomunistycznej organizacji „Orlęta”, rzucili wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Władza odpowiedziała tak, jak odpowiadały totalitaryzmy: aresztowaniami, brutalnymi przesłuchaniami i wyrokami liczonymi w latach więzienia. Dziś, dokładnie 75 lat później, warto przypomnieć historię, która mogłaby posłużyć za scenariusz poruszającego filmu. Tym bardziej że rozegrała się nie gdzieś daleko, lecz na ulicach naszego miasta. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:44 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Londyn końca lat dziewięćdziesiątych nie przypominał już miasta, które kilka lat wcześniej zakochało się w britpopie. Imprezy trwały, neony świeciły coraz mocniej, a ludzie, którzy niedawno śpiewali o młodości, seksie i wolności, zaczynali odkrywać, że poranki bywają znacznie bardziej bolesne niż noce. Britpop utracił niewinność, narkotyki przestały być obietnicą przygody, a piękni chłopcy w obcisłych koszulach coraz częściej wyglądali jak bohaterowie powieści Breta Eastona Ellisa, którzy zgubili drogę z klubu do własnego mieszkania. W takim świecie pojawił się „Head Music”, czwarty album Suede. Brett Anderson nie był już młodym dandyskiem rzucającym wyzwanie brytyjskiej obyczajowości. Przypominał raczej arystokratę dekadencji, który po całonocnym przyjęciu patrzy w lustro i odkrywa, że makijaż nie potrafi ukryć zmęczenia. Richard Oakes nadal umiał podpalić piosenkę jednym gitarowym riffem, Neil Codling otwierał drzwi do elektronicznego świata, a producent Steve Osborne pokrywał wszystko połyskiem syntezatorów i klubowych rytmów. Powstała płyta pełna sprzeczności: zmysłowa i chłodna, przebojowa i dziwaczna, chwilami olśniewająca, a miejscami ocierająca się o autoparodię. „Head Music” nie jest największym arcydziełem Suede. To fascynujący portret zespołu, który próbował zatańczyć w przyszłość, choć jedną nogą nadal tkwił w ruinach własnych marzeń. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:15
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:39
Ujazd zaprasza na finał projektu łączącego historię miasta z nowoczesną grą Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami? Trzy miejsca w czołowej trójce! Panczeniści Pilicy Tomaszów mocno rozpoczęli Puchar Polski Mgła jak ściana. IMGW ostrzega przed niebezpieczną nocą. Tomaszów Mazowiecki również na mapie zagrożeń Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku Anioły mają skrzydła z papieru. Świąteczny konkurs MCK dla najmłodszych artystów Kiedy świat milknie, przemawia dźwięk. Niezwykła ceremonia mis i gongów w tomaszowskim MCK Tkacz 7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie Mgła, dwie przerwy i trzy ciosy po 90. minucie. Lechia Tomaszów przegrała w Sieradzu 0:3
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Około 2,7 kilometra nowej drogi, most nad rzeką, tunel lub wiadukt przy torach kolejowych i rondo na drodze wojewódzkiej nr 713. Tomaszów Mazowiecki rozpoczyna kolejny etap przygotowań do budowy północnej obwodnicy miasta. Samorząd ogłosił przetarg na opracowanie koncepcji inwestycji, której realizacja mogłaby istotnie zmienić układ komunikacyjny Tomaszowa. W dokumentacji pojawia się również kwestia gruntów przeznaczonych do ewentualnych wywłaszczeń. Zanim jednak na trasę wyjadą maszyny budowlane, trzeba będzie odpowiedzieć na wiele pytań. Przede wszystkim: którędy dokładnie pobiegnie droga, ile będzie kosztować i kto zapłaci za jej budowę?
Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

W północnej części powiatu tomaszowskiego szykuje się kolejna inwestycja przemysłowa. Dunapack Packaging Polska, producent tektury falistej i opakowań, otrzymał pozwolenie na budowę obiektu produkcyjno-magazynowego w Podkonicach Dużych, na terenie gminy Czerniewice. Decyzję wydał 2 listopada 2026 roku Starosta Tomaszowski. Przedsięwzięcie może przynieść nowe miejsca pracy, dodatkowe wpływy podatkowe i impuls rozwojowy dla lokalnej gospodarki. Na razie jednak więcej wiadomo o administracyjnej stronie inwestycji niż o jej rzeczywistej skali i przyszłym oddziaływaniu na otoczenie.
Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Śledztwo dotyczące zaczepiania dzieci w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 10 w Tomaszowie Mazowieckim może wkrótce wejść w kolejny etap. Według informacji przekazanych redakcji w sprawie mają zostać przedstawione zarzuty. Prokuratura nie potwierdziła jednak jeszcze publicznie takiej decyzji. Tymczasem historia z tomaszowskiej „dziesiątki” przypomina inne niepokojące wydarzenia, o których nasze miasto wolałoby zapomnieć. Przypadki internetowego wabienia nieletnich, prawomocne skazania za przestępstwa seksualne wobec dzieci, kontrowersje wokół fotografowania maluchów nad Pilicą i wreszcie sprawa wychowanek domu dziecka, które według relacji przedstawionej na komisji Rady Powiatu miały sprzedawać swoje zdjęcia w internecie. W tej ostatniej historii szczególnie bulwersują pytania o postępowanie prokuratury, która — według ustaleń naszej redakcji — zakończyła sprawę, nie zabezpieczając nawet nagrania zawierającego istotne wypowiedzi.
Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Po miesiącach oczekiwania, kolejnych przesunięciach terminów przetargu i dziewięciu ofertach złożonych przez zainteresowane firmy nadchodzi przełom w sprawie modernizacji dworca kolejowego w Tomaszowie Mazowieckim. W środę, 4 listopada 2026 roku, Polskie Koleje Państwowe mają podpisać umowę z wykonawcą przebudowy zabytkowego budynku. W wydarzeniu weźmie udział minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Wszystko wskazuje na to, że jedna z najbardziej oczekiwanych inwestycji kolejowych w mieście wreszcie przechodzi z etapu zapowiedzi do realizacji.
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Pacjent Treść komentarza: Szpital to plac zabaw dla polityków i karierowiczów. Ludzie którzy sie nie znają. Ale kasa musi sie zgadzać. Nie zależy na pacjentach. A pacjenci jadą do innych szpitali. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: ATHLECOR Treść komentarza: Czy redakcja może potwierdzić godzinę startu 11 listopada? W artykule jest 12:30, a w kalendarzu Miejskiego Centrum Kultury o 12:30 podano rozgrzewkę na placu Kościuszki, a o 13:00 start. W obu zapowiedziach weryfikacja uczestników kończy się o 12:15, więc warto dotrzeć do namiotów przy MCK przed tą godziną. Źródło komentarza: Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla Niepodległej! Przed nami 21. Bieg Niepodległości Autor komentarza: Zośka Treść komentarza: Po co zamiata się pod dywan? Należy wszysto dokładnie sprawdzić i jeśli nic się nie stało poinformować. Jeśli jednak pozostaje cień wątpliwości to czy Ci, którzy zamiatają pod dywan biorą na swoje karki odpowiedzialność? Otóż nie. Znów się zmiata. Dramat. Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Autor komentarza: Byt kształtuje świadomość, byłaby lepsza szkoła byłby inne poglądy, wiele rzeczy byłoby innych Treść komentarza: Syn chyba żyje na kocią łapę, że tak przychylnym okiem o „liberalizacji obyczajów”, a jak tam LGBTQ+ wypadłi? Chyba uuuuu? Ten z Niebrowa co te dzieci zaczępial jest transem, to temat ciekawy, gdyby mial babę pewnie nie byłby ciekawy? Źródło komentarza: Życie bez ślubu? Tak. Zdrada i łapówki? Zdecydowane nie. CBOS pokazuje, gdzie Polacy stawiają moralne granice Autor komentarza: Tomaszowianin Treść komentarza: Młody działacz KO i sparwa która ucicha.... Wszystko jasne i logiczne... A potem jeszcze przesiadywał na basenie w 10 i przez szybkę obserwował.... Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Znalazł się wielbiciel wątpliwej jakości zabytków. Ten budynek, to jest taki zabytek, jakim kiedyś była moja teściowa. Świeć Panie nad Jej duszą. Źródło komentarza: „Włókniarz” bez happy endu? Jedna oferta, możliwe unieważnienie przetargu i 41 milionów złotych w tle
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Aktywny wózek inwalidzki na stałej ramie otwartejW naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki na stałej ramie otwartej, przeznaczony dla osób, które oczekują lekkości, wytrzymałości i bardzo dobrego dopasowania do indywidualnych potrzeb użytkownika.Rama wózka wykonana jest z wytrzymałego aluminium, stosowanego również w przemyśle wojskowym. Dzięki temu konstrukcja łączy trwałość z niską wagą i sprawdza się w codziennym, aktywnym użytkowaniu.Wózek można dopasować do sylwetki oraz sposobu poruszania się użytkownika. Dostępna jest szerokość siedziska od 30 do 50 cm, głębokość od 38 do 50 cm oraz wysokość oparcia pleców od 25 do 45 cm. Istnieje również możliwość regulacji wysokości siedziska – z przodu od 45 do 53 cm, a z tyłu od 36 do 51 cm. Różnica między przednią i tylną wysokością siedziska może wynosić do 10 cm, a kąt siedziska do 13 stopni, w zależności od długości ramy.Dużym atutem modelu jest płynna regulacja środka ciężkości, która pozwala lepiej dostosować wózek do poziomu aktywności i techniki jazdy. Wózek może być wyposażony w boczek aktywny, aluminiowy – stały lub wyjmowany. Jednoczęściowy stopień podnóżka wykonano z lekkiej i wytrzymałej płyty aluminiowej, a jego wysokość, głębokość i kąt można regulować.Model posiada wytrzymałą tapicerkę, przednie kółka w rozmiarach 4”, 5” lub 5,5”, a w wersji standardowej dostępne jest oparcie z rączkami do pchania lub bez nich.W ramach dodatkowych opcji można dobrać elementy stabilizacji, takie jak peloty, pasy piersiowe, kamizelki oraz zagłówki. Dostępne są także regulowane na wysokość rączki do pchania, szeroka gama modeli i kolorów kółek przednich oraz tylnych, bogata paleta kolorów ram i tapicerek, stopień podnóżka z oświetleniem drogowym LED, kółka podporowe oraz tylne wąsy.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów.

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama