Spór o władzę w Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik” w Tomaszowie Mazowieckim przybiera na sile. Prezes Jakub Pietkiewicz twierdzi, że nowe władze wybrano 5 i 9 września 2026 r., a odwołany zarząd podważa decyzje członków, czekając na wpis do KRS.
Wojna o władzę w największej tomaszowskiej spółdzielni mieszkaniowej nie została rozstrzygnięta, ale pojawił się w niej bardzo ważny dokument. Według oświadczenia dotychczasowego Zarządu SM „Przodownik” Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia zawiesił postępowanie dotyczące wpisania do KRS osób zgłoszonych jako nowe władze Spółdzielni. W rejestrze nadal figurują Jan Nowakowski, Dariusz Kacprzyk i Grzegorz Zań. Nie oznacza to jednak, że sąd przesądził już o ważności uchwał podjętych 5 września.
Prezydent Karol Nawrocki w liście skierowanym w niedzielę do prawników podkreślił, że kryzys wymiaru sprawiedliwości wymaga zdecydowanych działań naprawczych, które powinny być oparte na konsensusie znawców prawa.
Dziś jest piątek, 15 maja, sto trzydziesty piąty dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.43, zajdzie o 20.22. Imieniny obchodzą m.in. Jan, Maksym, Nadzieja, Paweł, Piotr, Robert i Zofia. To jeden z tych majowych dni, które zaczynają się jasno i wcześnie, ale politycznie mogą skończyć się późno — przy sejmowych głosowaniach, sporach o sądy, pieniądze na bezpieczeństwo i pytaniach o to, w którą stronę skręca świat.
Projekt tzw. ustawy praworządnościowej przewidujący uporządkowanie statusu sędziów z lat 2018-2025 w piątek został zamieszczony na stronach Rządowego Procesu Legislacyjnego. Szef MS Waldemar Żurek kierując projekt do opiniowania wskazał na konieczność jego pilnego procedowania.
Już od 1 kwietnia wszystkie firmy wpisane do KRS będą miały obowiązek posiadania adresu do e-Doręczeń. Urzędy oraz zawody zaufania publicznego (m.in. adwokaci, radcy prawni, notariusze) mają jeszcze mniej czasu, bo niecały miesiąc, ponieważ ten obowiązek obejmie je już od 1 stycznia 2025 r.
Dzisiaj na stronie tomaszowskiego Urzędu Miasta ukazała się szokująca dla wszystkich informacja, iż zostaliśmy uznani przez miesięcznik Forbes za najbardziej atrakcyjne dla inwestorów miasto w Polsce w kategorii miejscowości liczących od 50-150 tysięcy mieszkańców. Być może byłby to jakiś powód do dumy, gdy nie kryteria, jakie przy tworzeniu rankingu brane były pod uwagę. Właściwie kryterium to było tylko jedno: dynamika rejestracji nowych spółek handlowych w Krajowym Rejestrze Sądowym. Tym samym dzięki w/w wydawnictwu otrzymaliśmy chyba najbardziej głupią nagrodę w kategorii: gospodarka, jaką można sobie wyobrazić. Pytanie ile kosztowało i kto za to zapłacił nasuwa się samo.