W skrócie:
Dwie drużyny bez punktu. Kto pierwszy przełamie serię?
ŁKS świętuje 100 lat, ale drugoligowego awansu nie było
Historia tych meczów zapowiada walkę do końca
Pierwszy gwizdek o 16.00. PZPN wskazuje boisko ze sztuczną nawierzchnią
Nowy sezon nie rozpoczął się dla Lechii tak, jak życzyliby sobie tego kibice. Tomaszowianie najpierw przegrali w Warszawie z beniaminkiem KTS Weszło 1:2, a tydzień później takim samym wynikiem zakończyło się wyjazdowe spotkanie z rezerwami Wisły Płock. Po dwóch kolejkach Lechia zajmuje 14. miejsce w tabeli z zerowym dorobkiem punktowym.
Tuż za nią znajduje się piątkowy rywal. ŁKS Łomża również przegrał oba dotychczasowe mecze, dlatego starcie przy Nowowiejskiej będzie pojedynkiem dwóch zespołów, dla których kolejne potknięcie oznaczałoby bardzo nieprzyjemny początek sezonu.
Dwie drużyny bez punktu. Kto pierwszy przełamie serię?
ŁKS rozpoczął rozgrywki od porażki 2:3 z Pelikanem Łowicz. W drugiej kolejce, już przed własną publicznością, uległ KTS Weszło 0:1. Lechia ma więc z łomżanami więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać – obie drużyny po dwóch kolejkach mają zero punktów i bilans bramkowy gorszy o dwie bramki od przeciwników.
Dla tomaszowian dodatkową motywacją będzie pierwszy występ u siebie w sezonie 2026/2027. Dwa pierwsze mecze terminarz rzucił Lechii na wyjazdy. Dopiero w trzeciej kolejce kibice będą mogli zobaczyć drużynę Bartosza Grzelaka przy Nowowiejskiej.
To właśnie własne boisko powinno pomóc w przełamaniu. Zwłaszcza że po dwóch spotkaniach nie chodzi już wyłącznie o dobre wrażenie. Lechia potrzebuje punktów, żeby od początku sezonu nie znaleźć się w grupie drużyn zmuszonych do odrabiania strat.
ŁKS świętuje 100 lat, ale drugoligowego awansu nie było
Rywal przyjedzie do Tomaszowa w szczególnym dla siebie roku. ŁKS Łomża obchodzi w 2026 roku stulecie działalności – klub powstał w 1926 roku, a jubileuszowi od kilku sezonów towarzyszył ambitny cel sportowy: awans na szczebel centralny.
W poprzednim sezonie było naprawdę blisko. Łomżanie walczyli o II ligę, ale ostatecznie musieli szukać swojej szansy w barażach. Już w pierwszym spotkaniu przegrali u siebie z Górnikiem Polkowice 2:3 i marzenia o awansie trzeba było odłożyć przynajmniej o rok.
Latem zespół przeszedł dużą przebudowę. Najbardziej odczuwalne może być odejście Huberta Antkowiaka, czołowego strzelca poprzednich rozgrywek. Oficjalna strona ŁKS potwierdziła jego rozstanie z klubem po sezonie 2025/2026.
W Łomży pojawiła się jednak grupa nowych zawodników. Z punktu widzenia tomaszowskich kibiców najciekawszym nazwiskiem jest Artur Amroziński, były gracz Lechii, który ostatnio występował w rezerwach Jagiellonii Białystok. W poprzednim meczu ŁKS z KTS Weszło znalazł się już w podstawowym składzie łomżan.
Historia tych meczów zapowiada walkę do końca
Lechia i ŁKS znają się bardzo dobrze. Na ligowym szlaku mierzyły się dotychczas dwanaście razy. Cztery spotkania wygrali tomaszowianie, dwa ŁKS, a aż sześć zakończyło się remisem. Bilans bramek – 14:17 – jest nieznacznie korzystniejszy dla zespołu z Łomży.
Również poprzedni sezon nie dał odpowiedzi, kto jest mocniejszy. Jesienią w Tomaszowie było 1:1 – na gola Huberta Antkowiaka odpowiedział Jacek Tkaczyk. W kwietniu w Łomży znów padł wynik 1:1. Lechia prowadziła po trafieniu Mateusza Kempskiego, ale w końcówce Cezary Sauczek wykorzystał rzut karny.
Statystyka podpowiada więc jedno: trudno spodziewać się łatwego meczu którejkolwiek ze stron. Tym bardziej teraz, gdy oba zespoły potrzebują zwycięstwa nie tylko do tabeli, ale również dla odbudowania pewności siebie po nieudanym początku rozgrywek.
Pierwszy gwizdek o 16.00. PZPN wskazuje boisko ze sztuczną nawierzchnią
Spotkanie Lechia Tomaszów Mazowiecki – ŁKS Łomża rozpocznie się w piątek, 14 sierpnia o godz. 16.00 przy ul. Nowowiejskiej 5/7. W oficjalnej obsadzie PZPN jako miejsce rozegrania meczu wskazane zostało boisko ze sztuczną nawierzchnią.
Sędzią głównym będzie Dawid Zieliński z Warszawy. Na liniach pomagać mu będą Krzysztof Sawicki i Anton Ihnatsiuk.
Na tym piłkarski piątek przy Nowowiejskiej się nie skończy. Po meczu pierwszego zespołu, o godz. 19.00, do gry mają przystąpić rezerwy Lechii, które w inauguracji piotrkowskiej klasy okręgowej podejmą EBE SPN Bełchatów.
Dla pierwszej drużyny najważniejsze zadanie jest jednak oczywiste. Po dwóch porażkach czas postawić pierwsze punkty w tabeli. Domowa inauguracja i przeciwnik znajdujący się w niemal identycznej sytuacji tworzą ku temu dobrą okazję. Kto przegra w piątek, po trzech kolejkach znajdzie się już pod sporą presją.




Napisz komentarz
Komentarze