Przez lata dojście do pociągu na tomaszowskiej stacji trudno było uznać za rozwiązanie odpowiadające współczesnym standardom. Szczególnie kłopotliwy był dostęp do drugiego peronu, wymagający przechodzenia w poziomie torów. Teraz ten kolejowy relikt powoli przechodzi do historii.
Podróżni mogą już korzystać z nowego przejścia podziemnego pod torami. Udostępniono także wszystkie odnowione perony. Inwestycja zmienia nie tylko wygląd stacji, ale przede wszystkim sposób, w jaki pasażerowie dostają się do pociągów.
Nie tylko tunel. Najważniejsze są również nowe perony
Najbardziej widocznym elementem inwestycji jest przejście podziemne, jednak zakres prac jest znacznie szerszy. Przebudowane zostały również perony oraz ich krawędzie.
Nowe platformy są wyższe i lepiej dostosowane do poziomu wejść w pociągach regionalnych oraz dalekobieżnych. Oznacza to łatwiejsze i bezpieczniejsze wsiadanie, zwłaszcza dla osób starszych, pasażerów podróżujących z dziećmi, walizkami czy rowerami.
Zmodernizowane perony mają obsługiwać składy kursujące między innymi w kierunku Łodzi, Radomia i Skarżyska-Kamiennej. Zgodnie z pierwotnymi założeniami inwestycji peron pierwszy ma około 300 metrów długości, a peron drugi około 400 metrów, co umożliwia obsługę dłuższych składów pasażerskich.
Dla pasażerów jest to zmiana bardzo konkretna. Zamiast wysokiego stopnia wagonu i niskiej platformy pojawia się przestrzeń lepiej odpowiadająca standardom znanym z większych, wcześniej zmodernizowanych stacji.
Koniec przechodzenia do pociągu w poziomie szyn
Nowe przejście podziemne zastępuje dotychczasową drogę prowadzącą do peronu numer dwa przez tory. Takie rozwiązanie przez lata było jednym z najbardziej krytykowanych elementów tomaszowskiej infrastruktury kolejowej.
Tunel pozwala oddzielić ruch pieszych od ruchu pociągów. To nie tylko kwestia wygody, lecz także wyraźna poprawa bezpieczeństwa.
Na razie nie wszystkie elementy przejścia są już dostępne. W czwartym kwartale 2026 roku mają zostać uruchomione dwie windy. Jedna zapewni dostęp do tunelu od strony dworca, druga połączy przejście podziemne z peronem numer dwa. Mają z nich korzystać przede wszystkim osoby z niepełnosprawnościami, seniorzy, rodzice z dziecięcymi wózkami oraz podróżni z ciężkimi bagażami.
Do czasu uruchomienia wind osoby o ograniczonej możliwości poruszania się mogą korzystać z tymczasowego przejścia w poziomie szyn, znajdującego się na końcu peronu i wyposażonego w pochylnie.
Prace nadal trwają
Otwarcie tunelu i wszystkich peronów nie oznacza jeszcze zakończenia całej modernizacji. Roboty prowadzone na stacji nie mają jednak wpływać na bieżący ruch pociągów.
Do końca roku wykonawca ma zamontować między innymi wiaty, ławki, gabloty z rozkładami jazdy oraz energooszczędne oświetlenie LED. Pojawi się również nowoczesny system informacji pasażerskiej, nagłośnienie oraz rozwiązania ułatwiające poruszanie się osobom niewidomym i słabowidzącym.
Planowane są także stojaki rowerowe. Będzie to istotne dla osób, które dojeżdżają na stację rowerem, a dalszą część podróży odbywają koleją.
Pełne efekty inwestycji pasażerowie mają odczuć na początku 2027 roku, kiedy uruchomione zostaną wszystkie urządzenia i zakończą się prace wykończeniowe.
Inwestycja za niemal 20 milionów złotych
Wartość zawartej umowy wynosi dokładnie 19 876 877,27 zł brutto, czyli około 19,9 miliona złotych. Koszt netto to ponad 16,1 miliona złotych.
Wykonawcą zadania jest Przedsiębiorstwo Budownictwa Komunikacyjnego „MOSTKOL” Sp. z o.o. Inwestycję realizują PKP Polskie Linie Kolejowe ze środków własnych spółki.
Modernizacja stacji została powiązana również z poprawą otoczenia dworca. Wcześniejsze plany obejmowały budowę parkingu na 88 samochodów, w tym czterech miejsc przeznaczonych dla osób o ograniczonej możliwości poruszania się.
Zmiana, na którą Tomaszów długo czekał
Tomaszowska stacja przez lata sprawiała wrażenie miejsca, które zatrzymało się gdzieś pomiędzy dawną koleją a współczesnymi potrzebami pasażerów. Pociągi stawały się nowocześniejsze, pojawiały się klimatyzowane składy i elektroniczne systemy sprzedaży biletów, ale sposób dojścia na perony nadal przypominał rozwiązania z poprzedniej epoki.
Otwarcie przejścia podziemnego i nowych peronów jest więc czymś więcej niż kolejnym etapem robót budowlanych. To nadrobienie wieloletnich zaległości infrastrukturalnych.
Dla mieszkańców, którzy codziennie dojeżdżają koleją do pracy, szkoły lub na uczelnię, najważniejsze nie będą oficjalne komunikaty i kwoty zapisane w umowie. Najważniejsze będzie to, że do pociągu można wejść wygodniej, a na drugi peron dostać się bez przecinania torowiska.
Choć na ostateczny finał modernizacji trzeba poczekać jeszcze kilka miesięcy, największa zmiana jest już widoczna. Tomaszów Mazowiecki zyskał stację bardziej bezpieczną, dostępniejszą i wreszcie odpowiadającą roli, jaką kolej odgrywa w codziennym życiu mieszkańców miasta i całego powiatu.



Napisz komentarz
Komentarze