Nasz artykuł w skrócie
- Kolejne przesunięcie terminu w przetargu – PKP S.A. wyznaczyły nowy termin składania ofert na przebudowę dworca w Tomaszowie na 30 września 2026 r. na godz. 11:00. Poprzednio wskazywano daty 21 sierpnia oraz 17 września.
- Rok na realizację i wysokie wadium – zwycięski wykonawca otrzyma dokładnie 52 tygodnie od momentu podpisania umowy na sfinalizowanie wszystkich prac budowlanych. Wadium zabezpieczające wynosi 250 tys. zł.
- Nowoczesne standardy i OZE w zabytkowym budynku – obiekt zyska nową poczekalnię, windy, monitoring, a także pompę ciepła i instalację fotowoltaiczną. Ponad 900 m² przestrzeni zostanie przeznaczone na cele komercyjne.
- Brak oficjalnego uzasadnienia i korekta harmonogramu – koleje państwowe publicznie nie podały powodów najnowszej zmiany terminu. Sytuacja ta wymusi również aktualizację wcześniejszych założeń dotyczących daty zawarcia umowy.
Dworzec kolejowy jest dziś trochę jak ostatni kadr ze starego filmu pozostawiony w środku całkowicie przebudowanej scenografii. Obok mamy nowe perony i przejście podziemne, z którego korzystają już pasażerowie. Sam historyczny budynek wciąż czeka jednak na wielką metamorfozę.
I wszystko wskazuje na to, że będzie to metamorfoza naprawdę gruntowna.
PKP S.A. prowadzą postępowanie oznaczone numerem 2026-30096-286453 / KFZ/2026/WNP-020743 dotyczące kompleksowej przebudowy dworca kolejowego w Tomaszowie Mazowieckim. Aktualnie obowiązujący termin składania ofert to 30 września 2026 roku, godz. 11.00. W historii postępowania widnieje sprostowanie opublikowane 15 września.
Termin zmieniał się już kilka razy
To właśnie kalendarz przetargu jest dziś jednym z ciekawszych elementów całej historii.
Kiedy PKP S.A. informowały 3 sierpnia o rozpoczęciu postępowania, spółka podawała, że oferty można składać do 21 sierpnia. Taką samą datę pokazuje pierwotne ogłoszenie z 31 lipca.
Później sytuacja się zmieniła.
W historii postępowania odnotowano sprostowanie z 1 września 2026 roku. Po tej zmianie termin składania ofert przypadał na 17 września, godz. 11.00. Następnie 15 września pojawiło się kolejne sprostowanie — nr 386638 — i obecnie wykonawcy mają czas do 30 września, godz. 11.00.
Można więc mówić już nie o jednym, lecz o całym ciągu zmian:
21 sierpnia → 17 września → 30 września.
Na dziś 30 września jest terminem aktualnym. Nie oznacza oczywiście, że nie może zostać ponownie zmieniony, jeżeli zamawiający uzna to za konieczne.
Najważniejszego nadal jednak nie wiemy: dlaczego termin przesunięto po raz kolejny?
Z publicznie dostępnego zestawienia zmian nie wynika jednoznaczne uzasadnienie tej decyzji. Nie ma więc podstaw, by przesądzać, czy chodzi o liczbę pytań wykonawców, konieczność doprecyzowania dokumentacji, kwestie techniczne czy jeszcze inne okoliczności.
To właśnie o to warto zapytać PKP S.A.
Od dachu po monitoring. To nie będzie kosmetyczny remont
Skala planowanych prac jest duża.
Przedmiotem zamówienia są roboty budowlane związane z przebudową dworca. Dokumentacja obejmuje m.in. projekt budowlany, techniczny i wykonawczy, specyfikacje techniczne, przedmiary oraz pozwolenie na budowę. Katalog kodów CPV wskazuje m.in. roboty budowlane i instalacyjne, systemy przeciwpożarowe, monitoring, instalacje telekomunikacyjne, roboty elewacyjne, stolarskie oraz prace remontowe i renowacyjne związane z ochroną obiektów zabytkowych.
Ale suche symbole przetargowe niewiele mówią mieszkańcowi, który codziennie mija dworzec.
Znacznie ciekawiej wygląda wizja zaprezentowana przez samo PKP.
Odnowiona ma zostać poczekalnia. Pojawią się nowe ławki, system informacji pasażerskiej, biletomat, miejsca do ładowania telefonów oraz strefa z automatami z napojami i przekąskami. Obok znajdą się ogólnodostępne toalety.
Bardzo duża część obiektu ma dostać także nowe życie gospodarcze. Ponad 900 metrów kwadratowych powierzchni dworca PKP zamierzają przeznaczyć na funkcje komercyjne, w tym lokale do wynajęcia oraz pomieszczenia biurowe na piętrze.
To ważny szczegół. Po remoncie dworzec nie ma być wyłącznie miejscem, do którego przychodzi się pięć minut przed odjazdem pociągu.
Winda, fotowoltaika i pompa ciepła
Zmiany dotkną praktycznie całego budynku.
PKP zapowiadają wymianę stolarki okiennej i drzwiowej, remont dachu, renowację elewacji, odnowienie ścian i sufitów oraz wymianę instalacji.
Dworzec ma zostać dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, seniorów, rodziców podróżujących z dziećmi oraz pasażerów z dużym bagażem. W projekcie znalazły się m.in. winda, linie prowadzące z polami uwagi, oznaczenia w alfabecie Braille'a i plany dotykowe.
Pojawią się również nowe systemy monitoringu i bezpieczeństwa.
Jest też wątek energetyczny. Źródłem ogrzewania ma zostać pompa ciepła wspomagana instalacją fotowoltaiczną. W otoczeniu budynku przewidziano wiatę rowerową, ławki, kosze oraz nowe nasadzenia zieleni.
Obok funkcjonuje już parking na 88 samochodów, pozostający obecnie w zarządzie miasta.
Stary dworzec w nowej stacji
Ta inwestycja jest szczególnie widoczna właśnie teraz.
W ostatnich miesiącach otoczenie dworca zmieniło się bowiem nie do poznania. PKP Polskie Linie Kolejowe przebudowały perony i wybudowały przejście podziemne. Jeszcze niedawno dojście do drugiego peronu oznaczało przechodzenie przez tory w poziomie szyn.
We wrześniu PLK informowały już, że podróżni korzystają ze zmodernizowanych peronów i nowego przejścia podziemnego.
Wcześniejsza inwestycja infrastrukturalna była warta około 19,9 mln zł brutto, a jej wykonawcą było Przedsiębiorstwo Budownictwa Komunikacyjnego MOSTKOL.
I właśnie dlatego budynek dworca stał się teraz tak bardzo widoczny.
Nowoczesne perony, nowe przejście i stara elewacja obiektu stojącego przy torach tworzą dziś bardzo wyraźny kontrast. Modernizacja samego budynku ma być w pewnym sensie ostatnim dużym elementem tej kolejowej układanki.
Budynek pamiętający inną epokę
Dworzec nie jest zwykłym obiektem użytkowym.
Według PKP powstał pod koniec XIX wieku, w okresie budowy Kolei Iwanogrodzko-Dąbrowskiej. Projektował go A. Wilhelm Schimmelpfennig. Niemal identyczne budynki powstały również w Sędziszowie oraz Dąbrowie Górniczej Strzemieszycach. Na początku XX wieku tomaszowski obiekt powiększono o dwukondygnacyjne skrzydło biurowo-mieszkalne.
Narodowy Instytut Dziedzictwa wskazuje dworzec jako obiekt ujęty w ewidencji zabytków. To istotne rozróżnienie — ewidencja nie jest tym samym co indywidualny wpis do rejestru zabytków, ale potwierdza historyczny charakter i objęcie obiektu ochroną konserwatorską.
Modernizacja musi więc połączyć dwa światy: architekturę sprzed ponad stu lat i oczekiwania pasażera, który chce dziś windy, toalety, informacji pasażerskiej, gniazda do telefonu i budynku dostępnego bez barier.
To niełatwe małżeństwo. Trochę jak próba wyposażenia wagonu Orient Expressu w technologie XXI wieku, nie odbierając mu przy tym charakteru.
Rok na wykonanie prac
Dokumentacja określa również termin realizacji.
Wybrany wykonawca będzie miał do 52 tygodni od dnia zawarcia umowy na wykonanie całego zamówienia. Wadium wymagane od oferentów wynosi 250 tys. zł, a zabezpieczenie należytego wykonania umowy ma stanowić 5 proc. ceny brutto zaoferowanej przez zwycięską firmę.
Wadium jest finansowym zabezpieczeniem oferty — ma m.in. ograniczać sytuacje, w których firma składa ofertę, a później bez podstaw wycofuje się z zawarcia umowy.
52 tygodnie nie oznaczają jednak, że za rok od 30 września dworzec będzie gotowy.
Najpierw trzeba otworzyć i zbadać oferty, następnie wybrać wykonawcę, dopełnić formalności i podpisać kontrakt. Dopiero od zawarcia umowy zacznie biec roczny termin realizacji.
Jeżeli udałoby się podpisać umowę jeszcze w IV kwartale 2026 roku, zakończenia robót można byłoby oczekiwać mniej więcej w IV kwartale 2027 roku. To jednak wyłącznie scenariusz wynikający z zapisanych 52 tygodni, a nie oficjalnie potwierdzony termin oddania obiektu.
Pierwotny harmonogram staje się coraz bardziej napięty
I tu pojawia się kolejna interesująca kwestia.
Na początku sierpnia PKP zapowiadały, że rozstrzygnięcie przetargu i podpisanie umowy z wykonawcą planowane jest na początek IV kwartału 2026 roku.
Tymczasem pierwszy dzień IV kwartału wypada praktycznie bezpośrednio po obecnym terminie składania ofert.
Jeżeli firmy mogą przedstawiać swoje propozycje do 30 września, później trzeba je jeszcze przeanalizować i dokonać wyboru. Pierwotny harmonogram robi się więc co najmniej bardzo napięty.
Czy nadal obowiązuje?
To jedno z pytań, na które PKP powinny dziś odpowiedzieć.
Od projektu do przetargu. Formalna droga rozpoczęła się rok temu
Historia obecnej inwestycji nabrała konkretnych kształtów w 2025 roku.
We wrześniu ubiegłego roku PKP podpisały umowę z warszawską firmą BBC Best Building Consultants dotyczącą przygotowania dokumentacji projektowo-kosztorysowej oraz późniejszego nadzoru autorskiego. Projektanci mieli przygotować dokumentację architektoniczną, konstrukcyjną, sanitarną, elektryczną, teletechniczną i telekomunikacyjną.
Wówczas przedstawicielka PKP informowała „Rynek Kolejowy”, że przetarg na roboty powinien zostać ogłoszony w drugim kwartale 2026 roku. Ostatecznie postępowanie pojawiło się pod koniec lipca.
Następnie zaczęła się wspomniana już wędrówka terminów: sierpień, wrzesień i kolejny wrzesień.
Nie oznacza to jeszcze problemów z samą inwestycją. Zmiany terminów w skomplikowanych postępowaniach budowlanych nie są czymś nadzwyczajnym, szczególnie gdy pojawiają się pytania wykonawców albo konieczne staje się doprecyzowanie dokumentacji. W przypadku Tomaszowa nie znamy jednak jeszcze oficjalnie potwierdzonej przyczyny aktualnego przesunięcia.
Kto zapłaci za remont?
Według oficjalnego komunikatu PKP S.A. inwestycja jest realizowana w ramach programu „Dworce Przyjazne Pasażerom” i ma być finansowana ze środków własnych spółki. Tomaszów Mazowiecki został zaliczony w tym programie do komponentu inwestycyjnego, czyli grupy obiektów wymagających kompleksowej przebudowy.
Warto przy tym zachować precyzję: samo postępowanie prowadzone jest poprzez Bazę Konkurencyjności, a dokumentacja odwołuje się do wytycznych dotyczących kwalifikowalności wydatków na lata 2021–2027. Nie zmienia to faktu, że w oficjalnej informacji dotyczącej konkretnie tomaszowskiego dworca PKP jako źródło finansowania wskazały własne środki spółki.
Dworzec jako pierwsza wizytówka miasta
Według danych PKP tomaszowska stacja obsługuje średnio około 45 połączeń i 1100 pasażerów na dobę.
To już nie jest więc budynek stojący gdzieś na obrzeżu kolejowej mapy Polski.
Dla wielu przyjezdnych jest pierwszym większym obiektem Tomaszowa, jaki widzą po wyjściu z pociągu. Dosłownie — bramą do miasta.
Przez lata ta brama nie należała do najbardziej reprezentacyjnych.
Jeśli obecny przetarg zakończy się wyborem wykonawcy, po nowych peronach, parkingu i przejściu podziemnym wreszcie przyjdzie kolej na najstarszy i najbardziej charakterystyczny element całego kompleksu.
Pozostaje pytanie nie „czy warto go wyremontować”, ale kiedy naprawdę pojawią się tam budowlańcy.



Napisz komentarz
Komentarze