NIK: nie można czekać na seniora
16 września przedstawiciele Najwyższej Izby Kontroli zaprezentowali w Sejmie wyniki kontroli opieki nad osobami starszymi w gminach wiejskich i miejsko-wiejskich. Wiceprezes NIK Jacek Kozłowski wskazywał, że samorządy powinny aktywnie rozpoznawać potrzeby mieszkańców, m.in. wykorzystując wiedzę sołtysów. Według prognoz przywołanych przez Izbę w 2060 roku osoby starsze będą stanowiły ponad 38 proc. mieszkańców Polski.
NIK zwraca uwagę, że pomoc często uruchamiana jest dopiero wtedy, gdy senior, rodzina albo inna instytucja zgłosi problem. Kontrola wykazała także przypadki braku monitorowania jakości usług czy przerw wynikających z problemów z finansowaniem programów.
Nie oznacza to, że NIK postawiła takie zarzuty gminom powiatu tomaszowskiego – omawiana kontrola ma charakter szerszy. Jej wyniki są jednak dobrym pytaniem kontrolnym dla naszych samorządów.
Powiat tomaszowski jako test systemu
Lokalne gminy nie zaczynają od zera. Rokiciny realizują w 2026 roku „Korpus Wsparcia Seniorów”, obejmujący usługi sąsiedzkie oraz opiekę na odległość z wykorzystaniem opasek bezpieczeństwa.
W Lubochni działa moduł teleopieki. Tegoroczne zadanie kosztuje 9,7 tys. zł, z czego 6,68 tys. zł stanowi dotacja państwa. Równolegle gmina realizuje „Opiekę 75+” – tutaj wartość zadania wynosi 21,88 tys. zł, przy dofinansowaniu 13,128 tys. zł.
Program „Korpus Wsparcia Seniorów” realizowany jest również w Inowłodzu, a w Ujeździe oprócz tego funkcjonują programy „Senior+” i lokalne działania adresowane do starszych mieszkańców.
Sołtys może wiedzieć pierwszy
Najciekawszy wniosek NIK nie dotyczy jednak pieniędzy, lecz informacji.
W małej miejscowości to często sołtys, sąsiad, pielęgniarka czy druh z OSP pierwszy zauważa, że starsza osoba przestała wychodzić z domu, nie ma jak zrobić zakupów albo potrzebuje pomocy w codziennym funkcjonowaniu.
I właśnie tutaj pojawia się pytanie dla lokalnych samorządów: czy system aktywnie szuka takich osób, czy nadal głównie czeka na wniosek?
Publiczne komunikaty pokazują, jakie programy działają. Znacznie trudniej znaleźć aktualną, porównywalną informację, ilu seniorów faktycznie korzysta z usług opiekuńczych, ilu czeka i ilu pozostaje poza systemem.
Co warto sprawdzić w swojej gminie?
Osoba starsza lub jej rodzina może zgłosić potrzebę pomocy do właściwego GOPS lub MOPS. W zależności od sytuacji dostępne mogą być klasyczne usługi opiekuńcze, usługi sąsiedzkie, „Opieka 75+” albo teleopieka.
Bo problem przyszłości już właściwie przestał być przyszłością. Pytanie brzmi nie tylko, ile programów ma gmina, ale czy potrafi odnaleźć seniora, który sam nie poprosi o pomoc.



Napisz komentarz
Komentarze