Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 29 czerwca 2026 23:55
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju

W Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik” znów zawyły syreny alarmowe. Tym razem nie z powodu awarii, nie z powodu realnego komunikatu o zagrożeniu, lecz z powodu list podpisów. Władze spółdzielni opublikowały grafikę ostrzegającą mieszkańców przed osobami, które — jak napisano — „pod pretekstem organizacji imprezy dla dzieci” zbierają imiona, nazwiska i podpisy. Problem w tym, że środowisko tomaszowskiego Fan Clubu Widzewa odebrało ten komunikat jako uderzenie w akcję zbierania głosów pod projektem organizacji „Pikniku z Widzewskim Charakterem”. Imprezy rodzinnej, dziecięcej, lokalnej. I właśnie dlatego sprawa, zamiast ucichnąć, wybuchła jak scena z politycznego thrillera kręconego między blokami Niebrowa.

Spółdzielnia Mieszkaniowa „Przodownik” od tygodni znajduje się w centrum lokalnych emocji. Najpierw odwołane Walne Zgromadzenie Członków, później narastające pytania mieszkańców o sposób zarządzania, atmosfera podejrzliwości, napięcie i komunikaty, które coraz bardziej przypominają nie rozmowę z mieszkańcami, lecz jednostronne nadawanie z oblężonej twierdzy.

Teraz pojawił się kolejny komunikat. Duży czerwony nagłówek: „UWAGA MIESZKAŃCY!”. Wykrzyknik, piktogramy, ostrzeżenia, przekreślone listy, zakaz podpisywania. Grafika rodem z kampanii przeciw oszustom albo z instrukcji ewakuacyjnej na wypadek katastrofy. Tyle że w tle nie ma informacji o złodziejach metodą „na wnuczka”, ale o osobach, które — według komunikatu — zbierają podpisy pod pretekstem organizacji imprezy dla dzieci.

Komunikat, który miał ostrzegać, a rozpalił osiedle

W opublikowanej grafice czytamy, że po osiedlach mają chodzić osoby, które „pod pretekstem organizacji imprezy dla dzieci zbierają imię, nazwisko i podpisy mieszkańców”. Dalej spółdzielnia informuje, że nie wyraziła zgody na takie działania i nikogo do nich nie upoważniła. Mieszkańców prosi, aby nie przekazywali swoich danych i nie podpisywali żadnych list, a podobne sytuacje zgłaszali do administracji spółdzielni.

Na pierwszy rzut oka: ostrożność. Dane osobowe, podpisy, listy — wiadomo, temat delikatny. Żyjemy w czasach, w których człowiek dwa razy zastanawia się, zanim poda numer telefonu, a co dopiero imię, nazwisko i podpis. Tyle że diabeł, jak zwykle, siedzi w szczegółach. A w tej sprawie szczegół jest bardzo ważny.

Komunikat spółdzielni nie wymienia z nazwy tomaszowskiego Fan Clubu Widzewa. Nie pada nazwa projektu, nie pada „Piknik z Widzewskim Charakterem”, nie pada Budżet Obywatelski Województwa Łódzkiego. Ale jego treść została odczytana przez środowisko Widzewa właśnie jako ostrzeżenie przed ich akcją. Akcją, która — jak twierdzą kibice — jest prowadzona co roku i dotyczy zbierania głosów pod projektem organizacji rodzinnego wydarzenia na osiedlu Niebrów.

I tu zaczyna się problem. Bo jeśli komunikat miał dotyczyć konkretnego zagrożenia, należało je konkretnie nazwać. Jeśli chodziło o nieuprawnione osoby podszywające się pod organizatorów, trzeba było to jasno wyjaśnić. Jeśli natomiast w praktyce komunikat może zadziałać mrożąco na legalną inicjatywę obywatelską, to sprawa wymaga wyjaśnienia. Pilnego i publicznego.

Widzew odpowiada: „To uderzenie w tomaszowskie rodziny”

Fan Club Widzewa Tomaszów Mazowiecki zareagował ostro. W swoim stanowisku napisał:

„W całym województwie trwa właśnie zbieranie głosów w ramach Budżetu Obywatelskiego Województwa Łódzkiego. Jak co roku zbieramy głosy na projekt związany z organizacją Pikniku z Widzewskim Charakterem, który zostanie zorganizowany na boisku Szkoły Podstawowej nr 10, na osiedlu Niebrów. Właśnie Spółdzielnia Mieszkaniowa »Przodownik« wydała oświadczenie, żeby nie podpisywać się na kartach do głosowania, co skutkowałoby brakiem organizacji tego świetnego wydarzenia, dedykowanego głównie dzieciakom”.

To mocne słowa. Jeszcze mocniejsze padają dalej. Według FC TM takie działanie spółdzielni to „uderzenie w tomaszowskie rodziny, a szczególnie w najmłodszych”. Kibice piszą również: „Swoje brudne gierki róbcie między sobą, a dzieci i rodziny zostawcie w spokoju”.

Trzeba jasno zaznaczyć: to są cytaty ze stanowiska środowiska kibicowskiego, a nie ustalenia redakcji. To emocjonalna ocena sytuacji przez organizatorów akcji. Ale trudno nie zauważyć, że komunikat spółdzielni zamiast uspokoić mieszkańców, wywołał polityczno-społeczną burzę. I znów, zamiast rozmowy — mamy lokalny pożar.

Niebrów, boisko przy SP nr 10 i podpis jak dowód rzeczowy

Cała historia ma bardzo tomaszowski wymiar. Nie dzieje się w abstrakcyjnej przestrzeni administracyjnej. Dzieje się między blokami Niebrowa, przy klatkach schodowych, na chodnikach, w rozmowach sąsiadów, rodziców i mieszkańców. W tle jest boisko Szkoły Podstawowej nr 10, dzieciaki, piknik, sportowa atmosfera i lokalna inicjatywa, która — według organizatorów — od lat buduje wspólnotę wokół wydarzenia rodzinnego.

A po drugiej stronie pojawia się komunikat, który ostrzega: nie podpisujcie, nie przekazujcie danych, zgłaszajcie do administracji. W efekcie zwykły podpis mieszkańca zaczyna wyglądać jak podejrzany przedmiot znaleziony na klatce schodowej. Lista poparcia staje się niemal rekwizytem z filmu sensacyjnego. Brakuje tylko żółtej taśmy i funkcjonariusza w lateksowych rękawiczkach. 

Tylko że lokalna demokracja właśnie na podpisach, głosach i obywatelskiej aktywności się opiera. Budżet obywatelski nie działa dzięki milczeniu mieszkańców, lecz dzięki ich zaangażowaniu. Jeśli ktoś zbiera głosy pod projektem zgodnie z regulaminem, informując ludzi, czego dotyczy inicjatywa, kto ją prowadzi i po co zbierane są dane, to nie mamy do czynienia z zagrożeniem, ale z normalnym mechanizmem obywatelskim.

Oczywiście, ostrożność jest potrzebna. Nikt rozsądny nie powie mieszkańcom: podpisujcie wszystko, co ktoś podsunie wam pod drzwi. Ale między rozsądną ostrożnością a komunikatem, który może wystraszyć ludzi przed udziałem w legalnej akcji społecznej, jest różnica. I to różnica zasadnicza.

RODO nie jest pałką na społeczną aktywność

Warto uporządkować sprawę także od strony prawnej. Przy zbieraniu głosów w ramach Budżetu Obywatelskiego Województwa Łódzkiego mogą być wymagane dane osobowe, takie jak imię, nazwisko, adres, podpis albo inne dane wskazane w regulaminie danej edycji. Sam fakt zbierania danych nie oznacza automatycznie niczego podejrzanego. Kluczowe jest to, czy dane są zbierane w konkretnym, jasno określonym celu, przez właściwe osoby i zgodnie z obowiązującymi zasadami.

RODO nie zabrania zbierania danych. RODO wymaga, by robić to uczciwie, przejrzyście i w konkretnym celu. Osoba przekazująca dane powinna wiedzieć, komu je przekazuje, po co, na jakiej podstawie i w jaki sposób będą wykorzystane. To jest elementarna zasada, a nie tajemna wiedza z kancelarii prawnej.

Dlatego spółdzielnia miała prawo ostrzegać mieszkańców przed nieuprawnionym zbieraniem danych. Miała prawo przypominać, że nie każdą listę należy podpisywać. Miała nawet prawo podkreślić, że sama nikogo nie upoważniała do działania w jej imieniu. Ale jeśli komunikat dotyczył sytuacji, która mogła być związana z obywatelskim projektem i zbieraniem głosów w budżecie obywatelskim, należało zrobić to precyzyjnie. Bez sugestii, bez atmosfery alarmu, bez wrzucania społecznej inicjatywy do jednego worka z potencjalnym nadużyciem. A w tym przypadku tak właśnie się stało 

Jeżeli spółdzielnia wiedziała, że chodzi o konkretną akcję, powinna była sprawdzić jej charakter i skontaktować się z organizatorami. Jeżeli miała sygnały o nadużyciach, powinna je jasno opisać albo zgłosić właściwym organom. A jeśli nie miała twardych informacji, to tym bardziej powinna ważyć słowa, bo komunikat publiczny nie jest kartką przyklejoną na lodówce. Ma skutki. Wpływa na zachowania mieszkańców.

Pytania do władz „Przodownika”

Ta sprawa rodzi pytania, których nie da się zbyć wzruszeniem ramion.

Czy władze Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik” sprawdziły, kto faktycznie zbiera podpisy i w jakim celu? Czy skontaktowano się z organizatorami „Pikniku z Widzewskim Charakterem”? Czy spółdzielnia miała konkretne sygnały o nadużyciach, czy jedynie zareagowała strachem i podejrzliwością? Czy komunikat nie zniechęci mieszkańców do udziału w Budżecie Obywatelskim Województwa Łódzkiego? Czy ostrzeżenie przed przekazywaniem danych nie zostało napisane w taki sposób, że uderza rykoszetem w obywatelską aktywność i lokalną imprezę dla dzieci?

I wreszcie pytanie najprostsze, a może najważniejsze: czy mieszkańcy Niebrowa mają dziś wspierać inicjatywy społeczne, czy bać się własnego podpisu?

Bo w tym wszystkim ginie człowiek. Zwykły mieszkaniec, który nie śledzi wszystkich lokalnych konfliktów, nie analizuje komunikatów spółdzielni jak stenogramów z komisji śledczej i nie chce być uczestnikiem wojny nerwów. Chce wiedzieć jedno: czy może poprzeć wydarzenie dla dzieci, czy za chwilę ktoś uzna go za naiwnego, zmanipulowanego albo nieostrożnego.

Spółdzielnia jako oblężona twierdza?

Największym problemem tej historii nie jest nawet sam komunikat. Największym problemem jest styl zarządzania emocjami mieszkańców. Władze spółdzielni, zamiast budować zaufanie, coraz częściej wyglądają tak, jakby komunikowały się z mieszkańcami zza barykady. Każdy ruch społeczny może być odczytywany jako zagrożenie. Każda inicjatywa jako podejrzana. Każdy podpis jako ryzyko.

To niebezpieczna logika. Bo spółdzielnia mieszkaniowa nie jest prywatnym księstwem, w którym władza wydaje dekrety, a mieszkańcy mają jedynie przyjmować je do wiadomości. Spółdzielnia istnieje dzięki ludziom i dla ludzi. Jej członkowie nie są petentami. Są współwłaścicielami wspólnoty, przynajmniej w sensie społecznym i organizacyjnym. Mają prawo pytać, organizować się, podpisywać, popierać inicjatywy i rozmawiać z sąsiadami.

Jeżeli ktoś łamie prawo — należy reagować. Jeżeli ktoś podszywa się pod organizatorów — należy ostrzegać. Jeżeli ktoś nieuczciwie zbiera dane — należy to zgłaszać. Ale jeżeli mieszkańcy angażują się w projekt pikniku dla dzieci, to straszenie ich listami i podpisami może być odebrane jako działanie przeciwko lokalnej aktywności.

A lokalna aktywność to nie wróg. To tlen miasta.

Między troską a sianiem lęku

W demokracji lokalnej podpis mieszkańca nie powinien być traktowany jak podejrzany przedmiot znaleziony na klatce schodowej. Jest narzędziem wpływu. Oczywiście — dane trzeba chronić. Oczywiście — mieszkańców trzeba ostrzegać przed nadużyciami. Oczywiście — każdy ma prawo zapytać, kto zbiera podpisy, po co i na jakiej podstawie.

Ale między troską o bezpieczeństwo a sianiem lęku przed każdą społeczną inicjatywą przebiega cienka granica. I wygląda na to, że w tej sprawie ta granica mogła zostać niebezpiecznie naruszona.

Jeżeli ktoś zbiera podpisy nielegalnie — trzeba to jasno powiedzieć i zgłosić właściwym służbom. Jeżeli jednak mieszkańcy zbierają głosy pod projektem pikniku dla dzieci, to warto zapytać, czy naprawdę największym problemem Niebrowa są dziś ludzie z listą podpisów.

Bo może problemem jest coś zupełnie innego: władza, która zamiast rozmawiać z mieszkańcami, coraz częściej mówi do nich językiem alarmu. A od alarmu do paniki droga jest krótka. Zwłaszcza wtedy, gdy w tle są dzieci, rodziny i zwykła potrzeba zrobienia czegoś dobrego na własnym osiedlu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

KO prowadzi, PiS goni, prawica rośnie. Najnowszy sondaż IBRiS pokazuje polityczną temperaturę przed wakacjami

Koalicja Obywatelska pozostaje na pierwszym miejscu, ale najnowszy sondaż IBRiS dla Polsat News nie jest dla obozu rządzącego polityczną kołysanką. To raczej dźwięk alarmu słyszalny gdzieś zza sejmowych drzwi: KO ma 28 proc., PiS 24,1 proc., Konfederacja 13,7 proc., a Konfederacja Korony Polskiej aż 9 proc. Do tego 8,9 proc. wyborców nadal nie wie, na kogo oddałoby głos. W polskiej polityce to nie margines. To rezerwa prochu. Data dodania artykułu: 29.06.2026 19:20
KO prowadzi, PiS goni, prawica rośnie. Najnowszy sondaż IBRiS pokazuje polityczną temperaturę przed wakacjami

Dziś w kraju i na świecie. 29 czerwca: od Paderewskiego i Mrożka po Wimbledonu trawę, okręty podwodne i paliusze z Watykanu

Dziś jest poniedziałek, 29 czerwca, sto osiemdziesiąty dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.16, zajdzie o 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Benedykta, Beata, Piotr, Paweł, Maria, Kasja i Kasjusz. Data dodania artykułu: 29.06.2026 07:40
Dziś w kraju i na świecie. 29 czerwca: od Paderewskiego i Mrożka po Wimbledonu trawę, okręty podwodne i paliusze z Watykanu

Dziś w kraju i na świecie. 28 czerwca – od Unii Lubelskiej po Poznański Czerwiec, od Wersalu po „OK Computer”

Dziś jest niedziela, 28 czerwca, sto siedemdziesiąty dziewiąty dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.16, zajdzie o godz. 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Ireneusz, Józef, Leon, Lubomir i Paweł. Data dodania artykułu: 28.06.2026 08:47
Dziś w kraju i na świecie. 28 czerwca – od Unii Lubelskiej po Poznański Czerwiec, od Wersalu po „OK Computer”

Kilometrowa planetoida przeleci dziś obok Ziemi. Blisko? Tak. Groźnie? Nie

W sobotę, 27 czerwca, w pobliżu Ziemi przeleci duża planetoida 152637, znana także jako 1997 NC1. Obiekt ma według szacunków od 750 metrów do ponad 1,6 kilometra średnicy. Brzmi jak początek filmu katastroficznego, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Europejska Agencja Kosmiczna potwierdza: przelot będzie bezpieczny. Data dodania artykułu: 27.06.2026 10:42
Kilometrowa planetoida przeleci dziś obok Ziemi. Blisko? Tak. Groźnie? Nie

Polecane

Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju

Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju

W Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik” znów zawyły syreny alarmowe. Tym razem nie z powodu awarii, nie z powodu realnego komunikatu o zagrożeniu, lecz z powodu list podpisów. Władze spółdzielni opublikowały grafikę ostrzegającą mieszkańców przed osobami, które — jak napisano — „pod pretekstem organizacji imprezy dla dzieci” zbierają imiona, nazwiska i podpisy. Problem w tym, że środowisko tomaszowskiego Fan Clubu Widzewa odebrało ten komunikat jako uderzenie w akcję zbierania głosów pod projektem organizacji „Pikniku z Widzewskim Charakterem”. Imprezy rodzinnej, dziecięcej, lokalnej. I właśnie dlatego sprawa, zamiast ucichnąć, wybuchła jak scena z politycznego thrillera kręconego między blokami Niebrowa. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 22:26
Lekarze odpowiadają Ministerstwu Zdrowia. „Koniec ze szczuciem na medyków”.

Lekarze odpowiadają Ministerstwu Zdrowia. „Koniec ze szczuciem na medyków”.

Porozumienie Rezydentów OZZL zaapelowało do Ministerstwa Zdrowia o zakończenie politycznej narracji wokół zarobków lekarzy i rozpoczęcie merytorycznej debaty o finansach szpitali. Młodzi lekarze przekonują, że publiczne opowieści o wynagrodzeniach „pożerających” budżety placówek są uproszczeniem, które bardziej przypomina medialny pojedynek na hasła niż rzetelną rozmowę o stanie ochrony zdrowia. A ta rozmowa dotyczy nie tylko Warszawy, ministerialnych gabinetów i sejmowych korytarzy. Dotyczy także szpitali powiatowych, takich jak Tomaszowskie Centrum Zdrowia, pacjentów stojących w kolejkach i samorządów, które od lat próbują łatać system, w którym zawsze brakuje pieniędzy. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 17:39 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju Letnia Scena Młodych wraca do Tomaszowa. Cztery wakacyjne piątki, młoda energia i scena otwarta dla talentów Zastanawialiście się kiedyś, czym jest efekt Dunninga-Krugera? Lekarze odpowiadają Ministerstwu Zdrowia. „Koniec ze szczuciem na medyków”. Mordaka i polityka z procy. Gdy radny zamiast dowodów wystrzeliwuje insynuacje „Macie 2 godziny na ewakuację. Później nastąpi eksplozja”. Alarm bombowy w Starostwie Powiatowym w Tomaszowie Mazowieckim Telefon na plaży, dziecko w kadrze. Ekspertka ostrzega, a Tomaszów ma własną historię pytań bez odpowiedzi Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Po tragicznej niedzieli policja apeluje o rozsądek. Zalew Sulejowski pękał w szwach Burze, upał i grad. IMGW ostrzega: poniedziałek może być niebezpieczny Dziś w kraju i na świecie. 29 czerwca: od Paderewskiego i Mrożka po Wimbledonu trawę, okręty podwodne i paliusze z Watykanu Basen ORDN w Tomaszowie otwarty. Znamy godziny, ceny i zasady korzystania
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ...) Treść komentarza: czy ktoś zajął się już tymi ulotkami z podobnym znakiem firmowym SM "Przodownik" i bez podpisu wprowadzającymi ludzi w błąd? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: ...) Treść komentarza: które kolorowe kartki? te w formie ulotek czy te oficjalne z podpisami i na firmowym papierze? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: ...) Treść komentarza: 'Luka".. a cóż to za język skoro los spółdzielni masz tam gdzie napisałeś to po co piszesz takie androny?? zakładam że wiesz co to androny Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: ...) Treść komentarza: szkoda że ta "jakaś grupa ludzi" jak sam piszesz jest tylko jakaś, może napisz, oczywiście jak wiesz, skąd ta grupa się wzięła? co to za ludzie?... może tak jak to zrobiła SM "Przodownik".. czy chcesz głosować na kogoś kogo nie znasz? a może znasz tylko nie chcesz napisać Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: ...) Treść komentarza: a o której kartce piszesz?? o oficjalnym zawiadomieniu z firmowym logo SM "Przodownik"?? czy o tej drugiej kolorowej z podobnym znaczkiem wrzuconym do skrzynek jako ulotka?? Czy wiesz kto zacz na tych kolorowych ulotkach? może napisz o każdej z tych osób kilka słów choćby tak jak to zrobiła SM "Przodownik" niech każdy ma równe szanse...a tak na marginesie to nieładnie podszywać się pod kogoś z podobnym logo... nie uważasz? i ten Jasiu Grzesiu krótkie majtki po co to? to tak jakby ktoś dopisał do Twojego "nicka"..kawa marago i tak dalej i tak dalej Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Szanowna Pani. W tym roku po raz pierwszy zobaczyłem taką nachalną akcję uprzejmego zapraszania ludzi na walne i to łącznie z dostarczaniem tych kartek z tymi kilkoma nic nie znaczącymi informacjami. Dlaczego ty była tak niespodziewana akcja? Proste, jak budowa cepa. "Właściciele" spółdzielni, czyli pozostałości po komunie, zorientowali się, że tym razem, oprócz "uzgodnionej" (tak, jak zawsze) grupy stałych wielbicieli spółdzielni pojawią się "te wredne typy", których może być więcej niż wielbicieli pokomunistycznej spółdzielni. Więc, jak przyjdzie więcej niezorientowanych ludzi i tym ludziom nawciska się na walnym różnego kitu, to może stary, dobry układ (układzik) jeszcze przejdzie. Więc to stąd wynika taki dziki i nieodpowiedzialny ruch z tym nagłym unieważnieniem walnego. Oczyswistym jest, że Janek, Grzesiek i pozostałe cwaniaczki mają spółdzielców Przodownika za szarą ciemną masę. "Zapomnieli" chłopcy w krótkich majtach o tym, że przekroczyli termin zwołania walnego zgromadzenia. Za bardzo trzęsły im się gacie. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”?
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama