W skrócie:
Niewiadów chce być nie tylko producentem
Bomby 250 kg, rakiety i amunicja 155 mm
Dwie fabryki z historią
To jeszcze nie finał transakcji
Europa znów inwestuje w fabryki broni
Niewiadów chce być nie tylko producentem
Dla regionu tomaszowskiego informacja ma znaczenie większe, niż mogłoby wynikać z samej wartości transakcji. Niewiadów od ponad stu lat związany jest z produkcją na rzecz obronności państwa, a miejscowy przemysł przez dziesięciolecia wpływał na gospodarkę całej okolicy. Jeszcze w 2023 roku w gminie Ujazd obchodzono oficjalnie 100-lecie rozpoczęcia produkcji zbrojeniowej w Niewiadowie.
Teraz NPGM próbuje przesunąć się o kilka szczebli wyżej w przemysłowym łańcuchu. Nie chodzi już wyłącznie o końcową produkcję czy integrację wyrobów, ale także o zapewnienie sobie dostępu do krajowych odlewów, komponentów i podzespołów potrzebnych przemysłowi obronnemu.
Zgodnie z podpisaną umową NPGM ma objąć 2,8 mln akcji Polskiej Grupy Hutniczej po 2,50 zł za sztukę, czyli zainwestować łącznie 7 mln zł. Po realizacji wszystkich etapów przedsięwzięcia udział NPGM w PGH ma wynosić około 5,8 proc. kapitału i głosów. Spółka ma ponadto uzyskać prawo do powoływania i odwoływania jednego członka rady nadzorczej PGH.
Bomby 250 kg, rakiety i amunicja 155 mm
Najbardziej interesująca jest jednak nie sama giełdowa konstrukcja transakcji, lecz to, co ma powstawać w zakładach objętych projektem.
Plan współpracy obejmuje rozwój produkcji odlewów staliwnych i żeliwnych dla przemysłu obronnego. W raporcie ESPI wymieniono wprost korpusy bomb o wagomiarze 250 kg w standardzie NATO, odpowiadających bombom odłamkowo-burzącym MK-82, korpusy rakietowe oraz komponenty odlewnicze wykorzystywane przy amunicji kalibru 155 mm. Środki pozyskane przez PGH z emisji akcji mają być przeznaczone na finansowanie i rozwój takich zdolności w Andorii i Hucie Małapanew.
To właśnie w tym miejscu zaczyna być widoczna strategia NPGM. Spółka chce występować jednocześnie jako inwestor, strategiczny odbiorca i integrator — odbierać krajowe komponenty, wykorzystywać je we własnych procesach i doprowadzać produkt do etapu gotowego wyrobu dla klienta.
– Naszym celem jest zwiększanie udziału krajowego przemysłu w całym łańcuchu wartości i budowanie jak najwyższego poziomu local content w produkcji na potrzeby sektora obronnego – podkreśla Adam Januszko, prezes Niewiadów Polska Grupa Militarna.
Dwie fabryki z historią
Partnerzy wnoszą do projektu coś, czego nie można kupić z dnia na dzień: hale, urządzenia, technologie i doświadczenie ludzi.
Andoria kontynuuje tradycje zakładów powstałych w 1945 roku. Jej odlewnia działa od 1964 roku, a obecnie przedsiębiorstwo deklaruje zdolność produkcji około 10 tys. ton odlewów rocznie.
Jeszcze bardziej niezwykła jest historia Huty Małapanew w Ozimku. Zakład działa od 1754 roku i określa się jako najstarsza działająca huta w Polsce. Jej początki sięgają decyzji króla Prus Fryderyka II o utworzeniu zakładu nad Małą Panwią.
W XXI wieku, gdy bezpieczeństwo państwa znów liczy się nie tylko liczbą żołnierzy i nowoczesnością uzbrojenia, ale również zdolnością do jego produkowania, takie przemysłowe zaplecze odzyskuje strategiczne znaczenie.
To jeszcze nie finał transakcji
W komunikacie spółki jest jednak istotne zastrzeżenie, którego nie warto gubić w optymistycznym języku informacji prasowej. Przejęcie Andorii i Huty Małapanew przez PGH nie zostało jeszcze ostatecznie zrealizowane.
PGH ma docelowo przejąć 100 proc. udziałów obu przedsiębiorstw w zamian za nową emisję akcji. Realizacja tej części umowy uzależniona jest jednak od szeregu warunków. Do 31 sierpnia PGH ma otrzymać wyceny, według których łączna wartość godziwa udziałów Andorii i Huty Małapanew będzie wynosić co najmniej 99 999 999 zł, wraz z pozytywnymi opiniami biegłego rewidenta. Umowa przewiduje również możliwość odstąpienia od przejęcia w razie istotnego pogorszenia sytuacji prawnej, finansowej lub operacyjnej przedsiębiorstw.
Mówiąc prościej: kierunek został wyznaczony, pieniądze są na stole, ale do zamknięcia całego przemysłowego układania puzzli pozostało jeszcze kilka formalnych etapów.
Europa znów inwestuje w fabryki broni
Moment wybrany na inwestycję nie jest przypadkowy. Państwa Unii Europejskiej wydały w 2025 roku na obronność około 418 mld euro, a w 2026 roku wydatki mają wzrosnąć do około 454 mld euro. Same inwestycje obronne mają w tym roku sięgnąć blisko 163 mld euro. UE uruchomiła również instrument SAFE o wartości do 150 mld euro oraz programy wspierające zwiększanie zdolności produkcji amunicji.
Dla Niewiadowa oznacza to próbę znalezienia się nie na końcu tego wielkiego europejskiego procesu zakupowego, lecz możliwie blisko jego przemysłowego początku.
W kwietniu tego roku Niewiadów Polska Grupa Militarna przeniosła notowania z NewConnect na Główny Rynek GPW. Już wtedy jako jeden z najważniejszych kierunków rozwoju wskazywano projekty związane z amunicją kalibru 155 i 40 mm.
Dzisiejsza umowa pokazuje, że za tymi zapowiedziami zaczyna powstawać szersza konstrukcja przemysłowa.
Dla Niewiadowa i całego regionu tomaszowskiego jest w tym również pewna historyczna klamra. Miejsce, w którym ponad sto lat temu przemysł zbrojeniowy budował osiedle, miejsca pracy i lokalną gospodarkę, ponownie próbuje odnaleźć swoje miejsce na mapie polskiego przemysłu obronnego. Tyle że dziś zamiast jednego wielkiego zakładu powstaje sieć powiązanych kapitałowo i technologicznie przedsiębiorstw.
Czy okaże się równie trwała jak huta działająca od czasów Fryderyka II? O tym zdecydują już nie komunikaty giełdowe, lecz zamówienia, uruchomione linie produkcyjne i wyroby opuszczające fabryczne hale.




Napisz komentarz
Komentarze