Oczywiście działanie to miało na celu uzyskanie skutku, żeby któryś - choć jeden - z wylosowanych Sędziów wstrzymał wykonalność uchwał przynajmniej do czasu ostatecznego rozpoznania przez Sąd całej sprawy i rozstrzygnięć ostatecznych. Jak udało nam się ustalić większość składów orzekających już wydała postanowienia i są one takie same.
Otóż Sąd wstrzymał jedynie wykonanie uchwały o powołaniu Rady Nadzorczej i jej dwie uchwały, co znajduje swoje uzasadnienie w ostrożności procesowej z uwagi na złożoność materii, natomiast nie wydał zabezpieczeń w zakresie uchwał od odwołaniu Jana Nowakowskiego i Dariusza Kacprzyka.
Na pewno jest to rozwiązanie, które również w pełni na dziś nie zadowala demokratycznych procedur, ale wydaje się odpowiedzialne, na tym etapie postępowania
Oczywiście niewyobrażalne byłoby wstrzymywanie uchwały o odwołaniu przez Walne Pana Nowakowskiego i Kacprzyka, tylko dlatego że sami wyszli porzucając swoje obowiązki i namówili do tego pracowników i osoby związane z byłymi władzami Spółdzielni. Wobec tego decyzja Sędziów, którzy decydowali o zabezpieczeniu choć nie zadowalali pewnie zwolenników drogi wyborczej to na pewno wydaje się proporcjonalna i odpowiedzialna z uwagi na trwający spór.
Czy podjęte przez składy sędziowskie rozstrzygnięcia oznaczają, że Jan Nowakowski nie ma prawa do nazywania się prezesem „Przodownika? Czy podejmowane decyzje oraz podpisywane dokumenty mają jakąkolwiek moc prawną?
Swoją drogą. etykę strategii - napisać jak najwięcej wniosków do Sądu, by być może któryś Sędzia dał stronie korzystne rozstrzygnięcie, czyli takie jakiego się oczekuje, nawet gdy większość będzie miała inną linię orzeczniczą - każdy chyba może ocenić sam…



Napisz komentarz
Komentarze