Gmina Ujazd 5 października uruchomiła postępowanie dotyczące inwestycji w zielono-niebieską infrastrukturę. Termin składania ofert wyznaczono na 22 października 2026 r. na godz. 9.30, a otwarcie ma nastąpić pół godziny później. Zamówienie prowadzone jest w formule „zaprojektuj i wybuduj”, co oznacza, że wyłoniony wykonawca będzie odpowiadał zarówno za dokumentację, jak i realizację robót. Wklejony tekst
Trzy konkretne miejsca
Dokumentacja wskazuje już lokalizacje inwestycji. Dwa obszary znajdują się na Osiedlu Niewiadów, a trzeci w Mączniku. To ważne, bo jeszcze kilka miesięcy temu projekt funkcjonował przede wszystkim jako unijna zapowiedź. Teraz przechodzi do etapu wykonawczego.
Cały projekt ma wartość 1 057 002,21 zł. Gmina podaje, że wkład Unii Europejskiej wynosi 818 646 zł. To około 77,4 proc. wartości całego przedsięwzięcia W dokumentacji wojewódzkiej pojawia się również wyższa całkowita wartość dofinansowania – 963 112,96 zł, z czego właśnie 818 646 zł pochodzi z EFRR. Warto więc przy ostatecznym rozliczeniu projektu rozdzielić udział środków europejskich, innych źródeł finansowania i rzeczywisty wkład własny gminy.
Ogrody deszczowe, drzewa i przepuszczalne ścieżki
Zakres przedsięwzięcia jest dużo szerszy niż zwykłe urządzenie kilku rabat.
Gmina zapowiada ogrody deszczowe wraz z instalacją nawadniania i przyłączami, nasadzenia rodzimych drzew, krzewów i bylin, pielęgnację istniejących drzew, łąkę kwietną i domki dla dzikich owadów. Powstać mają również ścieżki z nawierzchni przepuszczalnych oraz elementy małej architektury.
Łącznie wsparciem ma zostać objęte 0,2716 ha zielonej infrastruktury, czyli 2716 m². We wskaźnikach projektu przyjęto też, że dostęp do nowej lub ulepszonej zieleni uzyska 1400 osób.
Dla pokazania skali można policzyć, że całkowita wartość projektu odpowiada około 389 zł na każdy metr kwadratowy terenu objętego wsparciem. Nie jest to jednak „cena metra zieleni”. W tej kwocie mieszczą się także projektowanie, infrastruktura techniczna, nawierzchnie, systemy retencyjne, nasadzenia i pozostałe roboty.
Najważniejsze pytanie: ile deszczówki zostanie zatrzymane?
I tutaj zaczyna się najciekawsza część projektu.
Sformułowanie „zielono-niebieska infrastruktura” brzmi dobrze, ale mieszkańców może interesować przede wszystkim efekt praktyczny. Ogrody deszczowe mają przejmować wodę opadową i spowalniać jej odpływ, a nawierzchnie przepuszczalne pozwalać na częściowe wsiąkanie deszczówki w grunt.
Nie znamy jednak jeszcze jednej z najważniejszych liczb: jaką objętość wody będzie w stanie zatrzymać cały system.
To istotne zwłaszcza przy coraz częstszych krótkotrwałych, intensywnych opadach. Dopiero znajomość pojemności retencyjnej pozwoli ocenić, czy mówimy przede wszystkim o estetycznej zmianie przestrzeni, czy również o rozwiązaniu mającym realne znaczenie dla gospodarki wodą.
Co dostaniemy za ponad milion?
Przed ogłoszeniem obecnego przetargu gmina zamawiała już inwentaryzację przyrodniczą, koncepcję zagospodarowania oraz Program Funkcjonalno-Użytkowy dla tej inwestycji.
Teraz warto dokładnie sprawdzić, ile przewidziano nowych drzew, krzewów i bylin, jaka będzie powierzchnia ogrodów deszczowych i łąki kwietnej, czy inwestycja wymaga usunięcia istniejących drzew oraz jak długo wykonawca będzie odpowiadał za pielęgnację nowych nasadzeń.
Istotny będzie też koszt późniejszego utrzymania zieleni. Ogrody deszczowe, rabaty, drzewa i łąki nie kończą swojego życia wraz z przecięciem wstęgi. Trzeba je pielęgnować również po zakończeniu projektu.
Cena będzie znana po otwarciu ofert
Kwota 1 057 002,21 zł jest wartością całego projektu, a nie jeszcze ostateczną ceną robót. Dopiero 22 października okaże się, ile za wykonanie zadania zażądają firmy.
I właśnie wtedy warto wrócić do sprawy. Jeżeli oferty zmieszczą się w budżecie, inwestycja będzie mogła przejść do realizacji. Jeżeli okażą się znacznie wyższe, gmina będzie musiała zdecydować, czy zwiększyć środki, ograniczyć zakres, czy podjąć inne działania.
Ponad milion złotych za niespełna 0,3 ha może na pierwszy rzut oka wyglądać jak duża kwota. Sama powierzchnia nie mówi jednak wszystkiego. Projekt obejmuje nie tylko zieleń, ale również retencję, projektowanie, nawierzchnie i infrastrukturę. Dlatego najważniejsze pytanie brzmi: jak bardzo zmienią się te trzy miejsca i ile wody nowy system rzeczywiście będzie w stanie zatrzymać?



Napisz komentarz
Komentarze