Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 04:48
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela.

Od Władysława IV do mennicy, która biła monety nadziei

431 lat temu, w 1595 roku, w Łobzowie urodził się Władysław IV Waza, przyszły król Polski. Syn Zygmunta III Wazy i Anny Habsburżanki wyrastał w epoce, w której Rzeczpospolita była jeszcze jednym z wielkich graczy europejskiej polityki. Jego panowanie przypadło na czas ambicji dynastycznych, sporów religijnych, napięć wojennych i prób utrzymania równowagi w państwie, które już wtedy przypominało wielki, piękny, ale coraz trudniejszy do sterowania okręt.

Władysław IV bywał opisywany jako monarcha o szerokich horyzontach, zainteresowany sztuką, teatrem i wojskowością. To za jego czasów dwór królewski otwierał się na widowiska operowe, a Rzeczpospolita wciąż potrafiła myśleć o sobie w kategoriach europejskiego mocarstwa. Historia jednak, jak u Szekspira, nie lubi prostych triumfów. Za fasadą ceremonii i królewskich planów narastały konflikty, które po jego śmierci miały eksplodować z siłą niszczącą dawny porządek.

216 lat temu, w 1810 roku, po raz pierwszy od upadku Rzeczypospolitej wznowiła działalność Mennica Warszawska, bijąc monety Księstwa Warszawskiego. W czasach napoleońskich moneta była czymś więcej niż środkiem płatniczym. Była znakiem, że polska państwowość – choć okrojona, zależna i krucha – wraca do obiegu. Dosłownie i symbolicznie. Metalowy krążek z wybitym znakiem władzy mówił obywatelom więcej niż niejedna odezwa: jeszcze nie wszystko stracone.

„Cum primum” i dramat polskiego powstania

194 lata temu, w 1832 roku, papież Grzegorz XVI ogłosił encyklikę „Cum primum”, w której potępił Powstanie Listopadowe jako bunt przeciwko legalnej władzy. Dla Polaków, którzy po klęsce 1831 roku żyli w cieniu represji, konfiskat, zsyłek i emigracyjnej rozpaczy, był to cios szczególnie bolesny. Powstanie Listopadowe w polskiej pamięci stało się przecież jednym z tych romantycznych zrywów, które Mickiewiczowską frazą dopisywały narodowi własną liturgię cierpienia.

Ta data pokazuje, jak skomplikowana bywa polityka Stolicy Apostolskiej, kiedy ścierają się ze sobą zasada legitymizmu, geopolityka i dramat narodów pozbawionych własnego państwa. W XIX wieku Polacy bardzo często szukali w religii języka nadziei. Tym bardziej gorzko brzmiały słowa, które zdawały się stawiać po stronie porządku narzuconego przez zaborców.

Piotr Michałowski – romantyk pędzla, końskiego ruchu i ludzkiego losu

171 lat temu, w 1855 roku, w Krzyżtoporzycach koło Krakowa zmarł Piotr Michałowski, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli romantyzmu w polskim malarstwie. Był artystą osobnym. Malował konie, sceny batalistyczne, portrety chłopów, Żydów, dzieci i żołnierzy z taką intensywnością, jakby każdy obraz był zatrzymanym kadrem z filmu, który dopiero miał powstać.

Michałowski miał w sobie energię epoki napoleońskiej i wrażliwość człowieka, który rozumiał, że wielka historia nie dzieje się wyłącznie na tronach i w sztabach. Dzieje się też w twarzy prostego człowieka, w ruchu zwierzęcia, w błysku oka, w cieniu zmęczenia. Jego malarstwo jest romantyczne nie dlatego, że ucieka w patos, ale dlatego, że szuka prawdy w emocji.

Powstanie Styczniowe i pieniądze, które stały się amunicją wolności

163 lata temu, w 1863 roku, podczas Powstania Styczniowego, pracownicy Banku Polskiego przy placu Bankowym w Warszawie przekazali powstańcom dowodzonym przez Aleksandra Waszkowskiego depozyty Kasy Głównej Królestwa. Chodziło o ogromne środki: 3,6 miliona złotych, 500 tysięcy rubli rosyjskich oraz liczne listy zastawne.

Była to jedna z tych scen, które pokazują, że powstanie nie było wyłącznie romantycznym gestem z kosą na sztorc. Każdy zryw potrzebuje zaplecza, pieniędzy, kurierów, drukarzy, ludzi gotowych ryzykować nie tylko życie, ale też stanowisko, rodzinę i przyszłość. W tle tej historii stoi Warszawa konspiracyjna – miasto szeptów, bram, meldunków, ukrytych kas i decyzji podejmowanych przy zaciśniętym gardle.

Sławoj-Składkowski, sanacja i państwo budowane z dyscypliny

141 lat temu urodził się Felicjan Sławoj-Składkowski, lekarz, żołnierz Legionów Polskich, działacz Polskiej Organizacji Wojskowej, polityk sanacyjny i premier II Rzeczypospolitej w latach 1936–1939. Był jedną z najbardziej charakterystycznych postaci obozu piłsudczykowskiego. W pamięci potocznej często pozostał jako twórca słynnych „sławojek”, czyli wiejskich ustępów mających poprawić stan sanitarny kraju. To anegdota wdzięczna, lecz zbyt mała jak na biografię człowieka, który stał blisko centrum władzy w ostatnich latach przed katastrofą września 1939 roku.

Sławoj-Składkowski symbolizuje II RP pełną sprzeczności: ambitną, modernizującą się, ale też autorytarną; zapatrzoną w porządek, lecz nie zawsze zdolną do rozmowy z własnym społeczeństwem. Historia sanacji do dziś wraca w polskich debatach jak refren piosenki, której melodię wszyscy znają, ale każdy inaczej rozumie słowa.

Bohdan Smoleń – człowiek, który śmiechem rozbrajał absurd

79 lat temu, w 1947 roku, urodził się Bohdan Smoleń, artysta kabaretowy i aktor komediowy, którego publiczność pokochała przede wszystkim dzięki występom w kabarecie Tey u boku Zenona Laskowika. Smoleń miał rzadki talent: potrafił jednym spojrzeniem powiedzieć więcej niż cały skecz. Jego komizm był jak dobrze ustawione lustro – odbijał rzeczywistość PRL-u, małe cwaniackie rytuały, społeczną bezradność, codzienny absurd i ludzką potrzebę śmiechu mimo wszystko.

W czasach, gdy kabaret bywał dla Polaków drugim obiegiem emocji, Smoleń stał się kimś więcej niż wykonawcą. Był znakiem, że nawet w szarej rzeczywistości można znaleźć ton, który rozbraja strach i pozwala odetchnąć.

Wrocław 1976: ogień w bazylice św. Elżbiety

50 lat temu, w 1976 roku, doszło do katastrofalnego pożaru bazyliki św. Elżbiety we Wrocławiu, jednej z najstarszych świątyń miasta. Kościół, od czasów reformacji związany z ewangelikami, a po 1946 roku pełniący funkcję katolickiego kościoła garnizonowego, został poważnie zniszczony. Odbudowa trwała przez długie lata, aż do ponownej konsekracji dokonanej w 1997 roku przez papieża Jana Pawła II.

To jeden z tych pożarów, po których miasto przez lata nosi bliznę. Świątynie są nie tylko miejscami kultu. Są punktami orientacyjnymi pamięci. Kiedy płonie kościół, płonie część pejzażu, dzieciństwa, historii rodzinnej, miejskiego rytmu. Wrocław przeżył takich dramatów wiele, ale bazylika św. Elżbiety wróciła – jak bohater po ciężkiej chorobie.

CBA, służby i pytanie o państwo uczciwe

20 lat temu, w 2006 roku, Sejm uchwalił ustawę powołującą Centralne Biuro Antykorupcyjne, a także ustawy dotyczące Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego. Był to jeden z ważniejszych momentów przebudowy instytucji bezpieczeństwa państwa po 1989 roku.

CBA od początku budziło emocje. Dla jednych było narzędziem walki z korupcją, dla innych – instytucją wymagającą szczególnej kontroli, bo każda służba specjalna działa na styku bezpieczeństwa, polityki i praw obywatelskich. W demokratycznym państwie prawa pytanie nie brzmi wyłącznie: czy państwo ma ścigać korupcję? Odpowiedź jest oczywista. Pytanie brzmi: jak to robić, by skuteczność nie zjadała standardów?

Beata Maksymow – „Kruszyna” z siłą mistrzyni

2 lata temu, w 2024 roku, zmarła Beata Maksymow, polska judoczka, znana jako „Kruszyna”. Przydomek brzmiał przewrotnie, bo za nim stała zawodniczka o ogromnej sile, determinacji i sportowym charakterze. Judo jest dyscypliną, w której ciało i psychika muszą pracować jak jeden mechanizm. Maksymow należała do tych sportowców, którzy pokazują, że medal zaczyna się znacznie wcześniej niż na macie – w codziennym treningu, bólu, dyscyplinie i samotnym powtarzaniu ruchu.

Muzyczny 9 czerwca: od soulu Jackie’ego Wilsona po Hammonda Deep Purple

Muzyczne kalendarium 9 czerwca brzmi jak audycja radiowa prowadzona nocą, kiedy za oknem jeszcze ciepłe powietrze, a w głośnikach spotykają się soul, rock, folk, disco i pop.

W 1934 roku urodził się Jackie Wilson, amerykański wokalista soulowy, którego „Reet Petite” do dziś niesie energię epoki, w której rhythm and blues torował drogę wielkim głosom muzyki popularnej. Wilson był jednym z tych artystów, którzy śpiewali całym ciałem – z elegancją, nerwem i sceniczną iskrą.

W 1941 roku w Leicester urodził się Jon Lord, klawiszowiec Deep Purple i wirtuoz organów Hammonda. Bez jego brzmienia trudno wyobrazić sobie rockową architekturę lat 70. Lord nie tylko grał – on budował dźwiękowe katedry. „Concerto for Group and Orchestra” było śmiałą próbą połączenia rocka z muzyką poważną, czymś w rodzaju mostu rzuconego między filharmonią a klubem, między partyturą a elektrycznym wzmacniaczem.

9 czerwca 1964 roku Bob Dylan podczas jednej wieczornej sesji nagrał „Mr. Tambourine Man” i trzynaście innych utworów, które trafiły później na album „Another Side of Bob Dylan”. Piosenka, później rozsławiona przez The Byrds, stała się jednym z hymnów folk-rockowej wrażliwości. To muzyka drogi, snu i niepokoju – jakby ktoś do poezji beatników dołożył gitarę i wiatr.

Tego samego dnia, w 1964 roku, urodził się Marcin Ciempiel, basista znany z Oddziału Zamkniętego, Wilków i Maanamu. To nazwisko prowadzi nas w stronę polskiego rocka: klubów, sal prób, kaset magnetofonowych, gitarowego brudu i refrenów, które przez lata były ścieżką dźwiękową dorastania kilku pokoleń.

W 1972 roku Elvis Presley zagrał ostatni z czterech wyprzedanych koncertów w nowojorskim Madison Square Garden. Na widowni pojawili się między innymi George Harrison, John Lennon, David Bowie, Bob Dylan i Art Garfunkel. Trudno o bardziej filmową scenę: król rock and rolla na scenie, a pod sceną galeria ludzi, którzy sami zmieniali historię muzyki.

W 1979 roku Bee Gees zdobyli pierwsze miejsce na amerykańskiej liście przebojów utworem „Love You Inside Out”. To czas, gdy disco było nie tylko muzyką, ale stylem życia – połyskiem parkietu, nocnym światłem miasta i rytmem, który miał przykryć zmęczenie końca dekady.

W 1984 roku Cyndi Lauper umieściła na szczycie amerykańskiej listy przebojów piosenkę „Time After Time”. To jedna z tych ballad, które nie starzeją się dlatego, że mówią prostym językiem o sprawach najtrudniejszych: bliskości, stracie, powrotach i pamięci.

W 1990 roku album M.C. Hammera „Please Hammer, Don’t Hurt ’Em” bił rekord długości przebywania na szczycie listy albumów. „U Can’t Touch This” stało się nie tylko przebojem, ale kulturowym memem zanim jeszcze świat poznał słowo „mem” w dzisiejszym znaczeniu.

W 1998 roku zespół The Ronettes stanął w sądzie przeciwko Philowi Spectorowi, domagając się należnych tantiem. To przypomnienie, że historia muzyki popularnej ma także mniej błyszczącą stronę: kontrakty, prawa autorskie, nierówność sił między artystami a producentami i długą walkę o zapłatę za własny głos.

W 2007 roku George Michael został pierwszym artystą, który wystąpił na nowym stadionie Wembley. Koncert w ramach trasy „25 Live Tour” przeszedł do historii także przez karę za przedłużenie występu. Trzynaście dodatkowych minut kosztowało go 130 tysięcy funtów. Cóż, czasem bis ma swoją cenę.

Dziś w kraju: płaca minimalna, emerytury, transport i cyfrowe państwo

Dzisiejszy dzień w polskiej polityce będzie pracowity. Rada Ministrów ma zająć się propozycjami dotyczącymi minimalnego wynagrodzenia, minimalnej stawki godzinowej oraz wskaźnika waloryzacji emerytur i rent w 2027 roku. To temat, który brzmi technicznie tylko na papierze. W praktyce dotyka domowych budżetów, cen usług, kosztów pracy, kondycji małych firm i portfeli seniorów.

Rząd ma rozpatrzyć także projekt nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Jego cel jest szczególnie ważny również z perspektywy takich miejsc jak Tomaszów Mazowiecki i mniejsze miejscowości powiatu tomaszowskiego. Wykluczenie komunikacyjne nie jest pojęciem z eksperckiego seminarium. To codzienność człowieka, który nie może dojechać do lekarza, szkoły, pracy, urzędu albo na dworzec. Jeśli marszałkowie województw mają przejąć silniejszą rolę koordynatorów transportu, kluczowe będzie nie tylko zapisanie standardów, ale ich realne finansowanie i egzekwowanie.

Na stole rządu znajdzie się też projekt dotyczący jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, w tym wdrożenia unijnych przepisów odnoszących się do produktów z sektora owoców i warzyw, bananów oraz niektórych suszonych owoców. Brzmi jak sprawa dla inspektorów i tabel, ale w rzeczywistości chodzi o zaufanie konsumenta: czy to, co kupujemy, jest tym, za co płacimy.

Kolejny projekt dotyczy równowagi płci we władzach spółek giełdowych. Zakłada on, że w zarządach lub radach nadzorczych takich firm 33 procent członków stanowiliby przedstawiciele płci niedostatecznie reprezentowanej. To temat, który w debacie publicznej szybko budzi emocje, ale jego sedno dotyczy dostępu do realnej władzy ekonomicznej i jakości nadzoru korporacyjnego.

Ministrowie mają też zająć się strategią informatyzacji państwa. W czasach, gdy obywatel oczekuje od administracji szybkości porównywalnej z bankowością internetową, cyfrowe państwo nie jest luksusem. Jest warunkiem sprawnego funkcjonowania usług publicznych.

Sejm: rolnictwo, inwestowanie, patostreaming i polityczny spór o MSWiA

Dziś rozpoczyna się trzydniowe posiedzenie Sejmu. Posłowie zajmą się między innymi projektem nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Projekt ma ułatwić dostęp do preferencyjnych ubezpieczeń oraz uprościć system dopłat do składek. W czasach coraz bardziej gwałtownej pogody, susz, gradobić i lokalnych podtopień rolnictwo coraz mocniej przypomina grę z naturą, w której państwo próbuje przynajmniej częściowo ograniczyć ryzyko.

W porządku obrad jest również projekt ustawy o Osobistych Kontach Inwestycyjnych. Zgodnie z założeniami każdy pełnoletni Polak będzie mógł zawrzeć umowę o prowadzenie takiego konta z instytucją finansową. W przypadku lokat i obligacji oszczędnościowych przewidziano zwolnienie podatkowe do 25 tysięcy złotych, a dla akcji, jednostek funduszy czy innych obligacji – do 100 tysięcy złotych. Państwo chce w ten sposób zachęcać do długofalowego oszczędzania i inwestowania, choć praktyka pokaże, czy Polacy zaufają nowemu instrumentowi.

W środę posłowie mają zająć się wnioskiem o odwołanie szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. To konsekwencja politycznego sporu po interwencji służb w domu matki prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku, do której doszło po fałszywym alarmie. W tle pojawia się klasyczne pytanie demokracji: gdzie kończy się procedura bezpieczeństwa, a gdzie zaczyna polityczny teatr?

Sejm ma także debatować nad projektami dotyczącymi zakazu patostreamingu. To temat szczególnie ważny dla rodziców, szkół, psychologów i wszystkich, którzy obserwują, jak internet potrafi zamienić przemoc, upokorzenie i autodestrukcję w widowisko. Prawo karne zawsze biegnie za technologią z pewnym opóźnieniem. Pytanie brzmi, czy tym razem dogoni ją wystarczająco szybko.

Episkopat w Łomży i pytania o parafię, katechezę oraz odpowiedzialność

W Łomży trwa 405. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski. Biskupi zajmują się między innymi funkcjonowaniem parafii, katechezą oraz sprawą komisji niezależnych ekspertów do spraw wykorzystywania seksualnego małoletnich w Kościele. W agendzie znajduje się też temat posynodalnej adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”.

Dla Kościoła w Polsce to nie są kwestie akademickie. Parafia w wielu miejscowościach, także tych mniejszych, wciąż pozostaje ważnym punktem życia społecznego. Jednocześnie zmienia się rzeczywistość: spada uczestnictwo młodych w praktykach religijnych, szkoła staje się polem sporów o katechezę, a sprawa rozliczeń nadużyć wymaga nie deklaracji, lecz wiarygodnych mechanizmów.

Huta Pieniacka: pamięć, która domaga się ziemi i imion

Dziś polskie i ukraińskie ekipy archeologiczne mają prowadzić prace związane z poszukiwaniem miejsc pochówku polskich ofiar zbrodni w dawnej wsi Huta Pieniacka. Do mordu doszło 28 lutego 1944 roku. Według historyków zginęło tam około 850 osób.

Huta Pieniacka jest jednym z najbardziej bolesnych symboli polskiej martyrologii na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Mówimy o nieistniejącej już wsi, ale nie o nieistniejącej pamięci. Każde odnalezione miejsce pochówku, każdy ślad, każdy dokument i każdy fragment prawdy ma znaczenie. Historia bez grobów jest raną, która nie chce się zabliźnić.

Europa cyfrowych portfeli i papież w Hiszpanii

W Luksemburgu odbywa się dziś posiedzenie ministrów państw Unii Europejskiej odpowiedzialnych za sprawy cyfryzacji. Jednym z głównych tematów jest projekt rozporządzenia w sprawie Europejskich Portfeli Biznesowych. Nowe rozwiązanie ma uprościć cyfrową identyfikację przedsiębiorstw i wymianę danych uznawaną we wszystkich krajach członkowskich. To kolejny krok w stronę administracji, która coraz bardziej przenosi się z okienka do aplikacji.

W Hiszpanii trwa natomiast podróż apostolska papieża Leona XIV. Dziś, w czwartym dniu wizyty, papież spotyka się z wolontariuszami w Madrycie, następnie udaje się do Barcelony, gdzie przewidziano modlitwę w katedrze Świętego Krzyża i Świętej Eulalii oraz wieczorne czuwanie na Stadionie Olimpijskim im. Lluísa Companysa.

Tak domyka się 9 czerwca: od królewskiego Łobzowa po Barcelonę, od mennicy Księstwa Warszawskiego po cyfrowe portfele Europy, od romantycznego pędzla Michałowskiego po Hammonda Jona Lorda. Historia, jak dobra muzyka, nie kończy się wybrzmieniem ostatniej nuty. Ona wraca – czasem jako pamięć, czasem jako ostrzeżenie, czasem jako refren, który dopiero po latach zaczynamy rozumieć.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

Parlament Europejski przyznał Nagrodę im. Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu i jego przedstawicielom. Decyzję podjęli szefowie grup politycznych oraz przewodnicząca PE Roberta Metsola. Wyróżnienie jest wyrazem wsparcia dla instytucji, która pracuje na rzecz praworządności mimo nacisków, z którymi się spotyka. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:25
Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Jednego dnia świat finansów zobaczył, jak milionowe fortuny zamieniają się w papier bez wartości, a kilka dziesięcioleci później narody próbowały stworzyć organizację, która miała uchronić ludzkość przed kolejną wojną. W Polsce robotnicza „Solidarność” przekonała się, że nawet zwycięstwo w sądzie może zostać wykorzystane przeciwko wolności. A przecież 24 października to także wielka muzyka, legendarny pojedynek kierowców Formuły 1 i niezwykłe historie odwagi. Co wydarzyło się 24 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 24 października przypomina wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Zaglądamy również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie dzisiaj zostanie przypomniana historia majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala” i jego żołnierzy. Data dodania artykułu: 24.10.2026 07:27
24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy

Siedem na dziesięć Polek deklaruje, że polityką interesuje się tylko w średnim lub niewielkim stopniu. Zaledwie 15 proc. kobiet mówi o dużym lub bardzo dużym zainteresowaniu życiem politycznym, a kolejne 15 proc. przyznaje wprost: polityka nie interesuje ich wcale. Najnowsze dane CBOS pokazują jednak coś jeszcze – coraz mocniejszy podział pokoleniowy oraz wyraźne różnice między kobietami i mężczyznami, jeśli chodzi o deklarowane poglądy polityczne. Data dodania artykułu: 23.10.2026 22:00
Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

Są święta państwowe, kościelne, rodzinne, branżowe i takie, których istnienie człowiek zaczyna doceniać dopiero po otwarciu rachunku za prąd, przeczytaniu komentarzy na Facebooku albo przejechaniu przez Tomaszów Mazowiecki w godzinach szczytu. 28 października obchodzimy Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów. Święto, które w naszym kraju powinno być nie tylko dniem wolnym od pracy, ale wręcz obowiązkowym elementem narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego. Bo choć Polacy potrafią przetrwać wiele, to są trzy rzeczy, które wystawiają ich cierpliwość na szczególnie ciężką próbę: polityka, drogowe korki i człowiek, który w kolejce do kasy przypomina sobie, że zapomniał zważyć pomidory. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 02:00
Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Ponad milion złotych w ciągu jednego roku – według danych zebranych przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska taki poziom wynagrodzenia osiągnęło w 2025 roku co najmniej 172 lekarzy. Rekordowa ujawniona kwota zbliżyła się do 3 mln zł. Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego ta dyskusja nie jest jednak opowieścią z odległych klinik w Lublinie, Koszalinie czy Gorzowie. NaszTomaszow.pl już kilka miesięcy temu ujawnił, że również w Tomaszowskim Centrum Zdrowia indywidualne kontrakty lekarskie przekraczały milion złotych rocznie. Najwyższy sięgał ponad 1,42 mln zł. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:48 Liczba komentarzy: 2 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada

Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada

Przez dziesięciolecia rozlegał się tutaj stukot krosien, pracowały maszyny przędzalnicze, a fabryczne syreny wyznaczały rytm życia tysięcy mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziś w miejscu dawnych zakładów włókienniczych działa nowoczesne centrum handlowe. Jednak historia nie zniknęła wraz z ostatnimi maszynami i rozbiórką przemysłowych hal. W czwartek, 5 listopada 2026 roku, o godzinie 11.00 odbędzie się uroczyste otwarcie Szlaku Mazovii – wyjątkowej trasy historycznej, która przypomni dzieje jednego z najważniejszych zakładów przemysłowych miasta i ludzi, którzy tworzyli jego potęgę. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:33 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: Wczoraj, 06:53
28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury! Złote Gody w Czerniewicach. Jedenaście par świętowało 50 lat małżeństwa Within Temptation – „Bleed Out”. Kiedy anioły przestają śpiewać o raju, a zaczynają krzyczeć przeciwko piekłu na ziemi Dziesięć lat turnieju KGW. Grand Prix dla Dąbrowy, zwycięstwo Stasiolas Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada 27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa Laptop grzeje się i zwalnia? Co sprawdzić samemu, zanim trafi do serwisu Helios w Tomaszowie szykuje Maraton Halloween. Dwa zestawy i noc pełna horrorów Miłość nie wystarczy, gdy brakuje wiedzy. Tomaszowskie hospicjum uczy rodziny, jak opiekować się chorymi Prognoza pogody na 26 i 27 października. Chłodna noc, lokalne przymrozki i gęste mgły Sukcesy tomaszowskich kolarzy. Miasto przypomina o mocnym akcencie na ogólnopolskiej gali
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza rezygnować z budowy drogi ekspresowej S12 pomiędzy węzłami Łódź Południe i Kozenin. Resort poinformował również, że nie jest prowadzona analiza, która miałaby doprowadzić do zastąpienia tej inwestycji odcinkiem przez Piotrków Trybunalski i Sulejów. W najnowszej odpowiedzi na interpelację poseł Anny Milczanowskiej pojawiają się także konkretne liczby dotyczące rozbiórek. W najbardziej kolizyjnym z analizowanych wariantów może ich być ponad sto. Wybór preferowanego przebiegu zaplanowano dopiero na III kwartał 2027 roku, a decyzja środowiskowa ma zostać wydana w pierwszej połowie 2029 roku.
Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Renowacja zabytkowych nagrobków to szlachetna inicjatywa, dzięki której można ocalić od zapomnienia historię miasta i jego mieszkańców. Co jednak, jeśli działania podejmowane w imię ochrony pamięci spotykają się ze stanowczym sprzeciwem rodziny pochowanej osoby? W Tomaszowie Mazowieckim pojawiły się poważne zarzuty dotyczące prac przy grobie Marcina Bąkowskiego, uczestnika powstania styczniowego. Jego potomkowie twierdzą, że ingerowano w rodzinny nagrobek bez ich wiedzy i zgody. Domagają się wyjaśnień, przywrócenia mogiły do poprzedniego stanu oraz zwrotu usuniętych przedmiotów.
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeżeli prezesem tego TPTM jest Piotr Kucharski i jeżeli to towarzystwo zajmuje się pamięcią o czymkolwiek lub o kimkolwiek, to można mieć pewność, że spier...lą każdą swoją akcję . To jest kupa dziada bez zelówek. Jest takie powiedzenie: przykład idzie z góry. Tą "górą" 'dla tego towarzystwa jest ten Piotr Kucharczyk - ulubieniec tomaszowskiego, gazetowego szmatławca. Więc, o czym my mówimy?! Źródło komentarza: Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień Autor komentarza: Ta Treść komentarza: A wystraczyło przyjsc na polaczone komisje ... Źródło komentarza: Kamery także na komisjach Rady Powiatu? Projekt trafi pod opinię Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uważam, że ten wpis oddaje aktualną sytuację tej inwestycji. Również uważam, że te różne postulaty ludzi, zainteresowanych przebiegiem obwodnicy, ale również (co jest najważniejsze) swoim dalszym losem (likwidacja domostw, gospodarstw rolnych, firm), obowiązkowo powinny być brane pod uwagę. No, ale, co można się spodziewać po premierze - wrogu Polski.... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te! Cwaniaczku: a dlaczegóż to miałby to zdanie skreślać? Przy rządach ryżego niemca żadnej gumki nie można chować do szuflady, bo ten wróg Polski robi wszystko, aby Polskę zniszczyć i odciąć od jakichkolwiek inwestycji. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 636

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 636

Cena: Do negocjacji Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 636 w kolorze dąb sonoma z dzielonymi barierkami po jednej stronie łóżka. Akcesoria: Lampa przyłóżkowa. Szczególną cechą modelu łóżka PB 636 jest możliwość opuszczenia leża do poziomu 29 cm. Niska pozycja pozwala na większy komfort użytkowania osobom o niższym wzroście oraz redukuje w znacznym stopniu możliwość odniesienia urazu w sytuacjiprzypadkowego wypadnięcia. Zakres regulacji wysokości, pozwala na pracę opiekunów w optymalnych warunkach. Możliwość stosowania dzielonych barierek powoduje, że użytkownik nie musi być na stałe ograniczony barierami w przestrzeni łóżkaKolory standardowe: Kolory niestandardowe*: DETALE PRODUKTU:1. Położenie leża 29 cm od podłogi4. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji2. Dekoracyjna osłona leża5. Podwójne koło z hamulcem3. Nowoczesny napęd podnoszenia leża6. Dzielona barierka (opcja)OPCJE:zmiana długości i wypełnienia leża • zmiana kolorystyki • dzielone barierkiPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 29 do 72 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:207 × 106 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:118,6 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-636 [PDF]

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama