Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 12:19
Reklama
Reklama

Najpierw milknie szkolny dzwonek. Potem umiera wieś

Kryzys demograficzny nie zaczyna się w tabelach GUS i nie kończy na zamknięciu jednej klasy. Najpierw znika grupa przedszkolna. Później drużyna piłkarska nie ma kim zapełnić składu, dom kultury odwołuje zajęcia, a lokalny sklep coraz wcześniej gasi światło. W końcu miejscowość nadal istnieje na mapie, lecz coraz mniej przypomina żywą wspólnotę.

Polska kurczy się po cichu. Nie ma huku zamykanych fabryk ani dramatycznych obrazów znanych z filmów katastroficznych. Są za to puste ławki, niewykorzystane sale, coraz mniejsze roczniki i autobusy szkolne, które każdego września zabierają mniej dzieci.

Według wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego pod koniec czerwca 2026 roku liczba mieszkańców Polski wynosiła około 37 mln 243 tys. osób. Było nas o około 159 tys. mniej niż rok wcześniej i o blisko 90 tys. mniej niż pod koniec 2025 roku. W pierwszym półroczu 2026 roku urodziło się około 115 tys. dzieci. To kolejny rok, w którym liczba urodzeń nie daje nadziei na szybkie odwrócenie trendu.

Za tymi liczbami kryje się jednak coś więcej niż problem systemu emerytalnego czy rynku pracy. Kryje się powolny rozpad lokalnych społeczności.

Szkoła jest ostatnim światłem

Prezes Unii Miasteczek Polskich Grzegorz Cichy zwraca uwagę, że samorządy już dziś likwidują oddziały przedszkolne i szkolne albo przygotowują się do takich decyzji od 1 września 2027 roku.

Mniej uczniów oznacza mniej klas, mniej godzin dla nauczycieli i coraz większe koszty przypadające na jedno dziecko. Pensja nauczyciela nie zmniejsza się przecież dlatego, że zamiast 25 uczniów przed tablicą siedzi pięcioro.

Tyle że szkoła na wsi czy w małym miasteczku nigdy nie była wyłącznie miejscem prowadzenia lekcji.

Tam odbywały się zebrania mieszkańców, festyny, przedstawienia, kiermasze i zawody sportowe. W sali gimnastycznej ćwiczyły dzieci, wieczorami spotykali się dorośli. Szkolny korytarz był jednym z ostatnich miejsc, w którym przecinały się drogi mieszkańców kilku pokoleń.

Kiedy zamyka się szkołę, nie znika jedynie placówka oświatowa. Znika centrum lokalnego świata.

Pozostaje budynek. Czasem zmienia się w świetlicę, czasem magazyn, niekiedy niszczeje za ogrodzeniem. Jednak bez codziennego gwaru dzieci przestaje być sercem miejscowości.

Dwuosobowa klasa nie uratuje wspólnoty

Na pierwszy rzut oka mała klasa może wydawać się przywilejem. Nauczyciel ma więcej czasu dla ucznia, łatwiej dostrzega jego problemy, może prowadzić zajęcia niemal indywidualnie.

Granica między kameralną edukacją a społeczną izolacją jest jednak cienka.

Dziecko potrzebuje grupy rówieśniczej, sporów, przyjaźni, współpracy i rywalizacji. Potrzebuje świata większego niż szkolna ławka ustawiona obok jednego kolegi. Rodzice, którzy dowiadują się, że w klasie będzie dwoje albo troje dzieci, często wybierają szkołę w pobliskim mieście.

Wówczas zaczyna działać mechanizm przypominający przewracające się kostki domina.

Najpierw wyjeżdża kilkoro uczniów. Przez to klasa staje się jeszcze mniejsza. Kolejni rodzice uznają, że szkoła nie zapewni dziecku odpowiedniego środowiska. Po kilku latach placówka nie ma już kogo uczyć.

To nie jest tylko efekt niżu demograficznego. To także konsekwencja codziennych decyzji rodzin, które wożą dzieci do miasta, często po drodze do pracy. Tam dziecko idzie do przedszkola, poznaje kolegów, a następnie razem z nimi rozpoczyna szkołę podstawową.

Wiejska szkoła pozostaje zaś coraz bardziej samotna.

Po dzieciach znikają inicjatywy

Demografia nie zatrzymuje się przy szkolnej bramie.

Jeżeli w miejscowości rodzi się coraz mniej dzieci, klub sportowy ma trudności ze stworzeniem drużyny. Akademia piłkarska łączy roczniki, a później rezygnuje z naboru. Dom kultury odwołuje zajęcia muzyczne, ponieważ zamiast kilkunastu chętnych zgłasza się dwoje lub troje.

Nie odbywa się przedstawienie, nie powstaje dziecięcy chór, nie ma komu przygotować jasełek. Festyn szkolny, który przez lata gromadził rodziców i dziadków, staje się coraz skromniejszy, aż w końcu nie odbywa się wcale.

Wspólnota traci rytuały. A bez rytuałów zaczyna tracić pamięć o samej sobie.

To właśnie dzieci najczęściej zmuszają dorosłych do działania. Dla nich organizuje się turniej, remontuje boisko, maluje świetlicę i zakłada stowarzyszenie. Rodzice spotykają się, ponieważ ich dzieci chodzą do tej samej klasy. Dziadkowie przychodzą na występy, sąsiedzi pieką ciasta na kiermasz.

Gdy dzieci brakuje, słabnie niewidzialna sieć łącząca mieszkańców.

Nie ma jednego dnia, w którym można powiedzieć: „dzisiaj umarła lokalna społeczność”. To proces powolny. Najpierw nie odbywa się jeden koncert. Potem znika drużyna. Później szkoła łączy klasy. Następnie zamyka się sklep, bo mieszkańców jest coraz mniej, a starsi nie są już w stanie utrzymać lokalnego handlu.

Na końcu wieś staje się sypialnią albo miejscem, z którego codziennie się wyjeżdża.

Tomaszów także się kurczy

Ten proces nie omija Tomaszowa Mazowieckiego i powiatu tomaszowskiego.

Według danych opartych na statystykach GUS pod koniec 2024 roku Tomaszów Mazowiecki liczył około 57 tys. mieszkańców. Od 2002 roku liczba ludności miasta zmniejszyła się o około 15,6 proc.

Jeszcze w połowie lat 90. Tomaszów miał około 70 tys. mieszkańców. Dziś jest ich o kilkanaście tysięcy mniej. To tak, jakby w ciągu jednego pokolenia z mapy miasta zniknęło kilka dużych osiedli.

Część mieszkańców przeniosła się do gminy wiejskiej Tomaszów Mazowiecki i miejscowości otaczających miasto. Według danych gminy w połowie 2025 roku zameldowanych było tam 11 343 mieszkańców. Nie oznacza to jednak, że cały region wygrywa z demografią. Często mamy do czynienia nie ze wzrostem liczby ludności, lecz z jej przesunięciem z miasta na przedmieścia.

Młode rodziny budują dom poza Tomaszowem, ale pracują, robią zakupy i wożą dzieci do miasta. Mieszkają na wsi, nie zawsze jednak uczestniczą w życiu miejscowości. W efekcie powstają nowe domy, lecz niekoniecznie nowe wspólnoty.

Najtrudniejsza sytuacja może czekać miejscowości położone dalej od Tomaszowa, Łodzi czy Piotrkowa Trybunalskiego. Tam nie działa już mechanizm suburbanizacji. Młodzi ludzie wyjeżdżają na studia, później znajdują pracę w większym mieście i nie wracają.

Zostają rodzice, dziadkowie i coraz rzadsze światła w oknach.

Ustawa nie urodzi dzieci

Państwo próbuje łagodzić skutki kryzysu. Nowelizacja Prawa oświatowego ma ułatwić utrzymywanie małych szkół, tworzenie ich filii oraz wykorzystywanie wolnych pomieszczeń na potrzeby mieszkańców. Resort edukacji przedstawia te rozwiązania jako alternatywę dla likwidacji placówek na terenach zagrożonych wyludnieniem.

To rozwiązania potrzebne, ale ograniczone.

Można przenieść do szkolnego budynku bibliotekę, świetlicę, klub seniora czy punkt opieki. Można połączyć klasy, zmienić obwody i utworzyć filię. Można taniej ogrzać część budynku.

Nie da się jednak ustawą stworzyć rocznika, który się nie urodził.

Grzegorz Cichy nazywa nowe przepisy nie lekarstwem, lecz opatrunkiem. Trudno odmówić mu racji. Państwo koncentruje się głównie na tym, jak zarządzać skutkami demografii. Znacznie rzadziej odpowiada na pytanie, dlaczego młodzi ludzie nie chcą albo nie mogą zakładać rodzin w małych miastach.

Bez pracy nie będzie rodzin

Samo świadczenie pieniężne nie wystarczy, jeżeli młody człowiek nie widzi dla siebie przyszłości.

Rodzina potrzebuje mieszkania, stabilnego zatrudnienia, żłobka, lekarza, transportu i poczucia bezpieczeństwa. Potrzebuje pewności, że po urodzeniu dziecka nie będzie zmuszona wybierać między pracą a opieką.

W małym mieście zakład zatrudniający 50 osób może zmienić życie całej okolicy. W dużej aglomeracji taka firma byłaby jedną z setek. W niewielkiej gminie może zatrzymać młodych, dać pracę małżeństwom i stworzyć powód, by budować dom właśnie tam.

Dlatego kryzysu demograficznego nie rozwiąże wyłącznie polityka rodzinna. Potrzebna jest również polityka rozwoju mniejszych miejscowości.

Jeżeli wszystkie lepiej płatne miejsca pracy, uczelnie, specjalistyczne przychodnie i instytucje kultury skupiają się w największych miastach, młodzi ludzie podążają za nimi. To decyzja racjonalna. Człowiek może kochać rodzinną wieś, ale miłość nie zastąpi pensji, mieszkania ani dostępu do lekarza.

Gmina bez mieszkańców

Za kilka lub kilkanaście lat problem może dotyczyć już nie tylko szkół, lecz całych samorządów.

Mała gmina ma niemal taki sam katalog obowiązków jak duże miasto. Musi utrzymywać drogi, wodociągi, administrację, szkoły, pomoc społeczną i gospodarkę odpadami. Jeżeli mieszkańców będzie coraz mniej, koszty tych usług będą rozkładały się na coraz mniejszą liczbę podatników.

W pewnym momencie pojawi się pytanie, czy trzy- lub czterotysięczna gmina jest w stanie samodzielnie utrzymać wszystkie instytucje.

Możliwe staną się połączenia placówek, wspólna obsługa kilku samorządów, a w dalszej przyszłości także dyskusje o łączeniu gmin. Decyzje, które dziś wydają się politycznie niemożliwe, za dekadę mogą zostać przedstawione jako ekonomiczna konieczność.

Tylko że rachunek ekonomiczny nie uwzględnia wszystkiego.

Nie wycenia więzi z miejscem, historii szkoły ani wspomnień kilku pokoleń mieszkańców. Nie oblicza, ile kosztuje utrata poczucia, że miejscowość ma przyszłość.

Miejscowość nie umiera wtedy, gdy wyjeżdża ostatni mieszkaniec

Umiera znacznie wcześniej.

Umiera, kiedy młodzi przestają planować w niej życie. Kiedy rodzice uznają, że dziecko musi uczyć się gdzie indziej. Kiedy boisko zarasta trawą, a w domu kultury nie słychać już źle zagranych gam na pianinie.

Kryzys demograficzny nie jest więc jedynie brakiem dzieci. Jest brakiem ciągłości.

Przerywa opowieść przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Sprawia, że dom rodzinny staje się domem weekendowym, a rodzinne strony miejscem odwiedzanym na Wszystkich Świętych.

Można długo udawać, że nic się nie dzieje. Budynki nadal stoją, urząd działa, a nazwa miejscowości widnieje na tablicy przy drodze.

Jednak bez dzieci miejscowość traci czas przyszły.

Pozostaje już tylko przeszłość.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił

Karol Nawrocki nadal jest politykiem, któremu Polacy ufają najbardziej. Jednak najważniejsza wiadomość z lipcowego rankingu zaufania IBRiS dla Onetu kryje się nie na pierwszym, lecz na czwartym miejscu. Krzysztof Bosak w ciągu miesiąca zyskał aż 10 punktów procentowych. To sygnał, że Konfederacja przestaje być wyłącznie partią protestu i zaczyna budować własne centrum politycznej grawitacji. Data dodania artykułu: 29.07.2026 11:38
Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił

29 lipca: od narodzin Łodzi po jazz Stańki. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

29 lipca prowadzi nas przez sześć stuleci historii: od królewskiego przywileju, który otworzył drogę do rozwoju Łodzi, przez wymarsz Jana III Sobieskiego pod Wiedeń, dramatyczne wezwania poprzedzające Powstanie Warszawskie, aż po śmierć Tomasza Stańki. W muzycznym kalendarzu spotykają się dziś Rush, Elvis Presley, The Beatles, Bob Dylan i The Doors. Tymczasem współczesność dopisuje kolejne rozdziały — w Sejmie, wokół praw obywatelskich i za oceanem, gdzie decyzje amerykańskiego banku centralnego mogą poruszyć światowe rynki. Data dodania artykułu: 29.07.2026 10:48
29 lipca: od narodzin Łodzi po jazz Stańki. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

Polacy coraz chłodniej patrzą na Ukrainę. Ten sondaż może zmienić język całej sceny politycznej

Nie jest to jeszcze społeczne odwrócenie się od Ukrainy ani zgoda na zwycięstwo Rosji. Wyniki badania Opinia24 dla „Polityki” pokazują jednak wyraźnie, że dotychczasowa polityka oparta na niemal bezwarunkowym poparciu dla Kijowa przestała odpowiadać nastrojom znacznej części Polaków. Najwięcej politycznie zyskuje dziś prezydent Karol Nawrocki. Najtrudniejsze zadanie stoi przed rządem, który musi jednocześnie bronić strategicznego sojuszu z Ukrainą i nie lekceważyć społecznego gniewu. Data dodania artykułu: 29.07.2026 09:32
Polacy coraz chłodniej patrzą na Ukrainę. Ten sondaż może zmienić język całej sceny politycznej

Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Polityczne trzęsienie ziemi w PiS, rezygnacja Mateusza Morawieckiego z kierowania europejskimi konserwatystami, kolejny etap sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej oraz gwałtowne zaostrzenie napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Tak wygląda informacyjny bilans wtorku, 28 lipca. Data dodania artykułu: 28.07.2026 21:36
Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

Dziś jest wtorek, 21 lipca, dwieście drugi dzień 2026 roku. Do końca roku pozostały 163 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.38, a zajdzie o godz. 20.45. Imieniny obchodzą Andrzej, Benedykt, Daniel, Ignacy, Jan, Julia i Wiktor. Data dodania artykułu: 21.07.2026 09:18
Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

Polecane

Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata?

Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata?

12 grudnia 2025 roku, kilkanaście minut po południu, policyjny patrol zatrzymał na ulicy Spalskiej samochód marki Opel Vivaro. Za kierownicą siedział radny Rady Powiatu Tomaszowskiego Leon Karwat. Pierwsze badanie wykazało 0,84 mg alkoholu w litrze wydychanego powietrza, czyli w przybliżeniu 1,68 promila alkoholu we krwi. Kolejne wyniki były niewiele niższe. Mimo to postępowanie karne zostało warunkowo umorzone. Prokuratura uznała taki wyrok za sprzeczny z poczuciem sprawiedliwości. Sąd drugiej instancji utrzymał jednak najważniejszą część orzeczenia o niskiej szkodliwości społecznej Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:55 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił Najpierw milknie szkolny dzwonek. Potem umiera wieś Dieta a cholesterol. Geny mogą decydować o tym, jak organizm reaguje na tłuszcze Mieszkanie za 1% wartości? Gdzie w Polsce miasta sprzedają lokale za grosze? Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata? Kościół św. Małgorzaty w Kiernozi odzyskuje blask. W murach zapisały się wieki historii Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku Inowłódz z niemal 3 mln zł na wodociągi i kanalizację. Skorzystają Królowa Wola i Konewka 157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy XVII-wieczny obraz w Paradyżu przypomina o cennym dziedzictwie sakralnym regionu Żołnierze 25 Brygady ćwiczą zwalczanie dronów. Liczy się precyzja i stały trening Nowy repertuar kina Helios. Sierpień rozpocznie się od wielkich filmowych premier
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Ciekawe na jakiej podstawie zatrzymali motocyklistę skoro jest brak identyfikacji pojazdu gdyż motocykl nie posiada tablicy rej, z przodu ja bym nie przyjął mandatu bo z jakiej odległości namierzali jakim sprzętem czy było zrobione zdjęcie ? Źródło komentarza: 157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy Autor komentarza: ;) Treść komentarza: Pana Zdonka też kiedyś przyjął Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Treść komentarza: Poprzedni zarabiał 5000tys z funkcji dyrektora plus robił jako lekarz jeden i jedyny w całym ośrodku Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Na zdjęciu powyżej widać czterech społecznych i samorządowych (jeden parlamentarny), totalnych szkodników. Gęby tych pajaców zawsze mnie wkur...ą. Wkur....a mnie również to, że to towarzystwo spod ciemnej gwiazdy bezkarnie sobie hasa, a zarówno wyborcy jak i większość radnych na to im pozwala. Instytucjom i spółkom samorządowym się nie dziwię, bo tam siedzi większość tzw. "swoich", posadzonych przez tych społecznych szkodników. Natomiast pozostali radny?! Co wy, ku..a odwalacie?! Przecież, podobno, jesteście przedstawicielami swoich wyborców - baranie łby!!! Zapomnieliście o tym - totalne cymbały?! I z czystym sumieniem chodzicie spokojnie spać ?! Źródło komentarza: "Zabijcie ich wszystkich!" Autor komentarza: Krasnal Treść komentarza: Ile w takim ,,Byndkowie" dyrektor wyciągnie? Jakieś fajne pieniążki czy raczej dodatek do innych składowych tego gwiazdora? Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Krypto Treść komentarza: Kiedy wreście skończą się te przetargi pisowskie nasz wójt przyjmuje do pracy wszystkich spadochroniarzy PIS i jest z tego bardzo dumny a jakie daje wynagrodzenia teraz mieszkańców Będkowa będzie leczył wójt z wicestarostą tomaszowski czy wójt Będkowa powiadomił o takiej sytuacji Narodowy Fundusz Zdrowiae Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa
Reklama
Reklama
Przytulne mieszkanie na Smugowej. 46,5 m², balkon, piwnica i możliwość zakupu miejsca w garażu

Przytulne mieszkanie na Smugowej. 46,5 m², balkon, piwnica i możliwość zakupu miejsca w garażu

Cena: 385000 PLN Na sprzedaż jasne, funkcjonalne mieszkanie w Tomaszowie Mazowieckim, położone przy spokojnej ulicy Smugowej. Lokal znajduje się na trzecim piętrze trzypiętrowego bloku z 2011 roku. To propozycja dla osób, które szukają ciszy, wygody i dobrej komunikacji z miastem, ale nie chcą rezygnować z bliskości sklepów, szkół, przedszkola czy terenów spacerowych.Mieszkanie ma 46,50 m² powierzchni i składa się z dwóch pokoi, oddzielnej kuchni, łazienki z WC oraz przedpokoju. Do lokalu przynależy duża komórka w piwnicy o powierzchni 11,99 m², co jest dużym atutem dla osób potrzebujących dodatkowej przestrzeni do przechowywania. W mieszkaniu znajduje się także balkon, a sam lokal jest dwustronny, dzięki czemu wnętrze jest dobrze doświetlone.Układ pomieszczeń jest praktyczny i wygodny. Pokoje mają powierzchnię 20,98 m² oraz 10,72 m², kuchnia 6,43 m², łazienka 3,90 m², a przedpokój 4,45 m². Na podłogach w pokojach położono deskę barlinecką, natomiast w kuchni, łazience i przedpokoju gres. W korytarzu i łazience zastosowano ogrzewanie podłogowe. Lokal jest w stanie do wprowadzenia i może zostać sprzedany jako w pełni umeblowany oraz wyposażony.Budynek znajduje się na zamkniętym i monitorowanym osiedlu, zaprojektowanym w sposób estetyczny i przyjazny mieszkańcom. Klatka schodowa jest czysta i dobrze utrzymana. Ogrzewanie pochodzi z sieci miejskiej, okna są PCV, a instalacje określono jako dobre. Czynsz administracyjny wynosi około 728 zł i obejmuje m.in. centralne ogrzewanie, śmieci, fundusz remontowy oraz zaliczki na ciepłą i zimną wodę. Opłaty według liczników dotyczą prądu i wody.Dodatkowym atutem jest możliwość zakupu miejsca postojowego w garażu podziemnym za 35 000 zł. To szczególnie ważne w przypadku osób, które cenią wygodę i bezpieczeństwo codziennego parkowania.Lokalizacja przy ul. Smugowej łączy spokój osiedla mieszkaniowego z dostępem do miejskiej infrastruktury. W pobliżu znajdują się markety, szkoły podstawowe, przedszkole, szpital, tereny zielone oraz trasy piesze i rowerowe. To miejsce dobre zarówno dla singla, pary, rodziny z dzieckiem, jak i inwestora szukającego mieszkania pod wynajem długoterminowy.Cena mieszkania wynosi 385 000 zł, czyli 8 279,57 zł/m². Oferta dostępna jest na wyłączność w biurze Nieruchomości Kawaciuk. (nieruchomosci-kawaciuk.pl)

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama