Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 22:13
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego

Najpierw milknie szkolny dzwonek. Potem umiera wieś

Kryzys demograficzny nie zaczyna się w tabelach GUS i nie kończy na zamknięciu jednej klasy. Najpierw znika grupa przedszkolna. Później drużyna piłkarska nie ma kim zapełnić składu, dom kultury odwołuje zajęcia, a lokalny sklep coraz wcześniej gasi światło. W końcu miejscowość nadal istnieje na mapie, lecz coraz mniej przypomina żywą wspólnotę.

Polska kurczy się po cichu. Nie ma huku zamykanych fabryk ani dramatycznych obrazów znanych z filmów katastroficznych. Są za to puste ławki, niewykorzystane sale, coraz mniejsze roczniki i autobusy szkolne, które każdego września zabierają mniej dzieci.

Według wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego pod koniec czerwca 2026 roku liczba mieszkańców Polski wynosiła około 37 mln 243 tys. osób. Było nas o około 159 tys. mniej niż rok wcześniej i o blisko 90 tys. mniej niż pod koniec 2025 roku. W pierwszym półroczu 2026 roku urodziło się około 115 tys. dzieci. To kolejny rok, w którym liczba urodzeń nie daje nadziei na szybkie odwrócenie trendu.

Za tymi liczbami kryje się jednak coś więcej niż problem systemu emerytalnego czy rynku pracy. Kryje się powolny rozpad lokalnych społeczności.

Szkoła jest ostatnim światłem

Prezes Unii Miasteczek Polskich Grzegorz Cichy zwraca uwagę, że samorządy już dziś likwidują oddziały przedszkolne i szkolne albo przygotowują się do takich decyzji od 1 września 2027 roku.

Mniej uczniów oznacza mniej klas, mniej godzin dla nauczycieli i coraz większe koszty przypadające na jedno dziecko. Pensja nauczyciela nie zmniejsza się przecież dlatego, że zamiast 25 uczniów przed tablicą siedzi pięcioro.

Tyle że szkoła na wsi czy w małym miasteczku nigdy nie była wyłącznie miejscem prowadzenia lekcji.

Tam odbywały się zebrania mieszkańców, festyny, przedstawienia, kiermasze i zawody sportowe. W sali gimnastycznej ćwiczyły dzieci, wieczorami spotykali się dorośli. Szkolny korytarz był jednym z ostatnich miejsc, w którym przecinały się drogi mieszkańców kilku pokoleń.

Kiedy zamyka się szkołę, nie znika jedynie placówka oświatowa. Znika centrum lokalnego świata.

Pozostaje budynek. Czasem zmienia się w świetlicę, czasem magazyn, niekiedy niszczeje za ogrodzeniem. Jednak bez codziennego gwaru dzieci przestaje być sercem miejscowości.

Dwuosobowa klasa nie uratuje wspólnoty

Na pierwszy rzut oka mała klasa może wydawać się przywilejem. Nauczyciel ma więcej czasu dla ucznia, łatwiej dostrzega jego problemy, może prowadzić zajęcia niemal indywidualnie.

Granica między kameralną edukacją a społeczną izolacją jest jednak cienka.

Dziecko potrzebuje grupy rówieśniczej, sporów, przyjaźni, współpracy i rywalizacji. Potrzebuje świata większego niż szkolna ławka ustawiona obok jednego kolegi. Rodzice, którzy dowiadują się, że w klasie będzie dwoje albo troje dzieci, często wybierają szkołę w pobliskim mieście.

Wówczas zaczyna działać mechanizm przypominający przewracające się kostki domina.

Najpierw wyjeżdża kilkoro uczniów. Przez to klasa staje się jeszcze mniejsza. Kolejni rodzice uznają, że szkoła nie zapewni dziecku odpowiedniego środowiska. Po kilku latach placówka nie ma już kogo uczyć.

To nie jest tylko efekt niżu demograficznego. To także konsekwencja codziennych decyzji rodzin, które wożą dzieci do miasta, często po drodze do pracy. Tam dziecko idzie do przedszkola, poznaje kolegów, a następnie razem z nimi rozpoczyna szkołę podstawową.

Wiejska szkoła pozostaje zaś coraz bardziej samotna.

Po dzieciach znikają inicjatywy

Demografia nie zatrzymuje się przy szkolnej bramie.

Jeżeli w miejscowości rodzi się coraz mniej dzieci, klub sportowy ma trudności ze stworzeniem drużyny. Akademia piłkarska łączy roczniki, a później rezygnuje z naboru. Dom kultury odwołuje zajęcia muzyczne, ponieważ zamiast kilkunastu chętnych zgłasza się dwoje lub troje.

Nie odbywa się przedstawienie, nie powstaje dziecięcy chór, nie ma komu przygotować jasełek. Festyn szkolny, który przez lata gromadził rodziców i dziadków, staje się coraz skromniejszy, aż w końcu nie odbywa się wcale.

Wspólnota traci rytuały. A bez rytuałów zaczyna tracić pamięć o samej sobie.

To właśnie dzieci najczęściej zmuszają dorosłych do działania. Dla nich organizuje się turniej, remontuje boisko, maluje świetlicę i zakłada stowarzyszenie. Rodzice spotykają się, ponieważ ich dzieci chodzą do tej samej klasy. Dziadkowie przychodzą na występy, sąsiedzi pieką ciasta na kiermasz.

Gdy dzieci brakuje, słabnie niewidzialna sieć łącząca mieszkańców.

Nie ma jednego dnia, w którym można powiedzieć: „dzisiaj umarła lokalna społeczność”. To proces powolny. Najpierw nie odbywa się jeden koncert. Potem znika drużyna. Później szkoła łączy klasy. Następnie zamyka się sklep, bo mieszkańców jest coraz mniej, a starsi nie są już w stanie utrzymać lokalnego handlu.

Na końcu wieś staje się sypialnią albo miejscem, z którego codziennie się wyjeżdża.

Tomaszów także się kurczy

Ten proces nie omija Tomaszowa Mazowieckiego i powiatu tomaszowskiego.

Według danych opartych na statystykach GUS pod koniec 2024 roku Tomaszów Mazowiecki liczył około 57 tys. mieszkańców. Od 2002 roku liczba ludności miasta zmniejszyła się o około 15,6 proc.

Jeszcze w połowie lat 90. Tomaszów miał około 70 tys. mieszkańców. Dziś jest ich o kilkanaście tysięcy mniej. To tak, jakby w ciągu jednego pokolenia z mapy miasta zniknęło kilka dużych osiedli.

Część mieszkańców przeniosła się do gminy wiejskiej Tomaszów Mazowiecki i miejscowości otaczających miasto. Według danych gminy w połowie 2025 roku zameldowanych było tam 11 343 mieszkańców. Nie oznacza to jednak, że cały region wygrywa z demografią. Często mamy do czynienia nie ze wzrostem liczby ludności, lecz z jej przesunięciem z miasta na przedmieścia.

Młode rodziny budują dom poza Tomaszowem, ale pracują, robią zakupy i wożą dzieci do miasta. Mieszkają na wsi, nie zawsze jednak uczestniczą w życiu miejscowości. W efekcie powstają nowe domy, lecz niekoniecznie nowe wspólnoty.

Najtrudniejsza sytuacja może czekać miejscowości położone dalej od Tomaszowa, Łodzi czy Piotrkowa Trybunalskiego. Tam nie działa już mechanizm suburbanizacji. Młodzi ludzie wyjeżdżają na studia, później znajdują pracę w większym mieście i nie wracają.

Zostają rodzice, dziadkowie i coraz rzadsze światła w oknach.

Ustawa nie urodzi dzieci

Państwo próbuje łagodzić skutki kryzysu. Nowelizacja Prawa oświatowego ma ułatwić utrzymywanie małych szkół, tworzenie ich filii oraz wykorzystywanie wolnych pomieszczeń na potrzeby mieszkańców. Resort edukacji przedstawia te rozwiązania jako alternatywę dla likwidacji placówek na terenach zagrożonych wyludnieniem.

To rozwiązania potrzebne, ale ograniczone.

Można przenieść do szkolnego budynku bibliotekę, świetlicę, klub seniora czy punkt opieki. Można połączyć klasy, zmienić obwody i utworzyć filię. Można taniej ogrzać część budynku.

Nie da się jednak ustawą stworzyć rocznika, który się nie urodził.

Grzegorz Cichy nazywa nowe przepisy nie lekarstwem, lecz opatrunkiem. Trudno odmówić mu racji. Państwo koncentruje się głównie na tym, jak zarządzać skutkami demografii. Znacznie rzadziej odpowiada na pytanie, dlaczego młodzi ludzie nie chcą albo nie mogą zakładać rodzin w małych miastach.

Bez pracy nie będzie rodzin

Samo świadczenie pieniężne nie wystarczy, jeżeli młody człowiek nie widzi dla siebie przyszłości.

Rodzina potrzebuje mieszkania, stabilnego zatrudnienia, żłobka, lekarza, transportu i poczucia bezpieczeństwa. Potrzebuje pewności, że po urodzeniu dziecka nie będzie zmuszona wybierać między pracą a opieką.

W małym mieście zakład zatrudniający 50 osób może zmienić życie całej okolicy. W dużej aglomeracji taka firma byłaby jedną z setek. W niewielkiej gminie może zatrzymać młodych, dać pracę małżeństwom i stworzyć powód, by budować dom właśnie tam.

Dlatego kryzysu demograficznego nie rozwiąże wyłącznie polityka rodzinna. Potrzebna jest również polityka rozwoju mniejszych miejscowości.

Jeżeli wszystkie lepiej płatne miejsca pracy, uczelnie, specjalistyczne przychodnie i instytucje kultury skupiają się w największych miastach, młodzi ludzie podążają za nimi. To decyzja racjonalna. Człowiek może kochać rodzinną wieś, ale miłość nie zastąpi pensji, mieszkania ani dostępu do lekarza.

Gmina bez mieszkańców

Za kilka lub kilkanaście lat problem może dotyczyć już nie tylko szkół, lecz całych samorządów.

Mała gmina ma niemal taki sam katalog obowiązków jak duże miasto. Musi utrzymywać drogi, wodociągi, administrację, szkoły, pomoc społeczną i gospodarkę odpadami. Jeżeli mieszkańców będzie coraz mniej, koszty tych usług będą rozkładały się na coraz mniejszą liczbę podatników.

W pewnym momencie pojawi się pytanie, czy trzy- lub czterotysięczna gmina jest w stanie samodzielnie utrzymać wszystkie instytucje.

Możliwe staną się połączenia placówek, wspólna obsługa kilku samorządów, a w dalszej przyszłości także dyskusje o łączeniu gmin. Decyzje, które dziś wydają się politycznie niemożliwe, za dekadę mogą zostać przedstawione jako ekonomiczna konieczność.

Tylko że rachunek ekonomiczny nie uwzględnia wszystkiego.

Nie wycenia więzi z miejscem, historii szkoły ani wspomnień kilku pokoleń mieszkańców. Nie oblicza, ile kosztuje utrata poczucia, że miejscowość ma przyszłość.

Miejscowość nie umiera wtedy, gdy wyjeżdża ostatni mieszkaniec

Umiera znacznie wcześniej.

Umiera, kiedy młodzi przestają planować w niej życie. Kiedy rodzice uznają, że dziecko musi uczyć się gdzie indziej. Kiedy boisko zarasta trawą, a w domu kultury nie słychać już źle zagranych gam na pianinie.

Kryzys demograficzny nie jest więc jedynie brakiem dzieci. Jest brakiem ciągłości.

Przerywa opowieść przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Sprawia, że dom rodzinny staje się domem weekendowym, a rodzinne strony miejscem odwiedzanym na Wszystkich Świętych.

Można długo udawać, że nic się nie dzieje. Budynki nadal stoją, urząd działa, a nazwa miejscowości widnieje na tablicy przy drodze.

Jednak bez dzieci miejscowość traci czas przyszły.

Pozostaje już tylko przeszłość.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Sobota, 12 września 2026 roku, przypomniała, że granica między wiadomością ze świata a komunikatem na polskim telefonie zrobiła się niebezpiecznie cienka. Rosyjskie drony uderzały w zachodnią Ukrainę, Polska podniosła gotowość obrony powietrznej, a mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia otrzymali alerty RCB. W samej Ukrainie rosyjskie naloty zabiły co najmniej osiem osób, podczas gdy Wołodymyr Zełenski deklaruje gotowość do spotkania z Władimirem Putinem na grudniowym G20. Jednocześnie drugi wielki front kryzysu przesuwa się przez Bliski Wschód: Arabia Saudyjska zamknęła strategiczny rurociąg East-West po ataku dronów, Huti zajęli wyspę Perim w cieśninie Bab el-Mandeb, a Brent zakończyła tydzień na poziomie 104,61 dolara za baryłkę. W Polsce obchodzimy dziś Święto Wojsk Lądowych – datę szczególnie bliską Tomaszowowi Mazowieckiemu, gdzie stacjonuje 25. Brygada Kawalerii Powietrznej. A jutro oczy całego rolniczego kraju zwrócą się kilkanaście kilometrów od nas: Spała będzie gospodarzem Dożynek Polskich. Stan informacji: około godz. 20.15. Data dodania artykułu: 12.09.2026 21:28
Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września)

Dziś jest sobota, 12 września, dwieście pięćdziesiąty piąty dzień roku. Do jego końca pozostało 110 dni. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 6.09, a zachodzi około 19.01. Data dodania artykułu: 12.09.2026 08:04
Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września)

11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Nie ma wielu dat, które stały się nazwą wydarzenia. „11 września” należy do nich. Dokładnie 25 lat temu cztery porwane samoloty zamieniły zwykły wtorkowy poranek w jeden z najbardziej przejmujących obrazów początku XXI wieku. Dwie wieże World Trade Center runęły, płonął Pentagon, a lot 93 zakończył się na polu w Pensylwanii. Ale 11 września ma znacznie dłuższą historię: tego dnia William Wallace zwyciężał pod Stirling, ginęli Żwirko i Wigura, wojska gen. Kutrzeby odbijały Łowicz, rozpoczęto budowę Pentagonu, armia obalała Salvadora Allende, a Węgry otwierały granicę dla obywateli NRD. Muzycznie mamy dziś 45. rocznicę powstania Lady Pank oraz urodziny Moby’ego, Harry’ego Connicka Jr. i Ludacrisa. Sportowo zaczynają się pierwsze w historii World Athletics Ultimate Championship, Polki grają z Beninem na mundialu U-20, Formuła 1 po raz pierwszy wyjeżdża na Madring, a Lechia Tomaszów walczy w Ząbkach o pierwsze wyjazdowe zwycięstwo sezonu. Data dodania artykułu: 11.09.2026 09:22
11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

Czwartek, 10 września 2026 roku, pokazał, że światowa mapa bezpieczeństwa zaczyna przypominać system naczyń połączonych. Huti przejęli strategiczny port Mokha w Jemenie i znaleźli się jeszcze bliżej cieśniny Bab el-Mandeb, przez którą prowadzi jeden z najważniejszych szlaków handlowych świata. Ropa Brent przebiła dziś 105 dolarów za baryłkę, a Europejski Bank Centralny odpowiedział na rosnącą presję inflacyjną podwyżką stóp procentowych. Nad ranem rosyjskie drony atakujące zachodnią Ukrainę po raz kolejny postawiły na nogi polskie lotnictwo; RCB wysyłało alerty mieszkańcom Lubelszczyzny i Podkarpacia, a ruch w Rzeszowie i Lublinie został czasowo wstrzymany. W kraju po tragicznej katastrofie kolejowej rząd zapowiada odbieranie prawa jazdy za wjazd na przejazd przy czerwonym świetle, TSUE wydał ważny wyrok dla frankowiczów, a Łódź po dziesięcioleciach żegnała dzieci zamordowane i wyniszczone w niemieckim obozie przy Przemysłowej. W Tomaszowie natomiast zaczęło się dziś głosowanie, w którym mieszkańcy zdecydują, jak wydać 1,7 mln zł z Budżetu Obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 10.09.2026 21:22
Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Dziś jest czwartek, 253. dzień roku. Do końca 2026 roku pozostają 112 dni. W Tomaszowie Mazowieckim Słońce wschodzi około godz. 6.07, a zachodzi o 19.06. Imieniny obchodzą m.in. Łukasz, Sebastian, Mikołaj, Piotr, Izabela, Antoni i Monika. Data dodania artykułu: 10.09.2026 07:01
10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

Historia nie zawsze zaczyna się w odległych stolicach. Czasem jej ważny rozdział powstaje tuż obok — jak odezwa Władysława Jagiełły przeciw zakonowi krzyżackiemu, wydana w Wolborzu dokładnie 617 lat temu. Dziś polityczne rozmowy toczą się już w zupełnie innej Europie: w Warszawie tematem będzie przyszły budżet Unii. W kalendarium wracamy też do sprawy brzeskiej, sukcesu „Noża w wodzie” i muzyki Otisa Reddinga. Data dodania artykułu: 09.09.2026 08:08
Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

8 września Tomaszów Mazowiecki ma swoją własną, bardzo ważną kartkę w kalendarzu. Dokładnie 196 lat temu komisarz rządowy odczytał akt nadania praw miejskich, a pierwszy burmistrz złożył przysięgę. Tego samego dnia historii przypominamy wielkie zwycięstwo pod Orszą, początek tragedii Leningradu, dramatyczny protest Ryszarda Siwca i śmierć Elżbiety II. Muzycznie 8 września łączy P!nk, Patsy Cline i Aviciiego. Sportowo zaś najważniejszy polski punkt dnia jest w Katowicach: biało-czerwone zagrają z Meksykiem na mistrzostwach świata U-20. A skoro obchodzimy również Dzień Dobrych Wiadomości, spróbujmy przez chwilę spojrzeć na historię inaczej niż wyłącznie przez dym, wojny i katastrofy. Data dodania artykułu: 08.09.2026 09:08
8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

Poniedziałek, 7 września 2026 roku, przynosi ten rodzaj wiadomości, w których słowo „pokój” pojawia się niemal równie często jak „atak”. Kreml po weekendowej misji Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera nie wyklucza wznowienia trójstronnych rozmów Rosja–Ukraina–USA. W tym samym czasie ukraińskie drony uderzają w trzy rosyjskie rafinerie, a Rosjanie atakują ukraińskie porty. Na Bliskim Wschodzie Iran zapowiada stworzenie nowej „strefy ograniczonej” w Zatoce Perskiej i ostrzega amerykańskie firmy energetyczne, że ich instalacje mogą stać się celem. Ropa Brent doszła dziś do 98 dolarów za baryłkę. W Polsce wojsko rozpoczyna przemieszczanie sprzętu przed dużymi ćwiczeniami „Czarny Obrońca ’26”, a w Sejmie naukowcy po raz pierwszy rozmawiają o zmianie klimatu jak o elemencie bezpieczeństwa narodowego. W Łódzkiem ruszają przygotowania do budowy wielkiej sieci tras rowerowych, w tym Velo Pilica, mającej bezpośredni związek z naszym regionem. A Tomaszów? Tutaj poniedziałek nadal żyje skutkami jednego z najbardziej burzliwych walnych zgromadzeń w historii SM „Przodownik”. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 07.09.2026 23:14
Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

Polecane

Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Sobota, 12 września 2026 roku, przypomniała, że granica między wiadomością ze świata a komunikatem na polskim telefonie zrobiła się niebezpiecznie cienka. Rosyjskie drony uderzały w zachodnią Ukrainę, Polska podniosła gotowość obrony powietrznej, a mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia otrzymali alerty RCB. W samej Ukrainie rosyjskie naloty zabiły co najmniej osiem osób, podczas gdy Wołodymyr Zełenski deklaruje gotowość do spotkania z Władimirem Putinem na grudniowym G20. Jednocześnie drugi wielki front kryzysu przesuwa się przez Bliski Wschód: Arabia Saudyjska zamknęła strategiczny rurociąg East-West po ataku dronów, Huti zajęli wyspę Perim w cieśninie Bab el-Mandeb, a Brent zakończyła tydzień na poziomie 104,61 dolara za baryłkę. W Polsce obchodzimy dziś Święto Wojsk Lądowych – datę szczególnie bliską Tomaszowowi Mazowieckiemu, gdzie stacjonuje 25. Brygada Kawalerii Powietrznej. A jutro oczy całego rolniczego kraju zwrócą się kilkanaście kilometrów od nas: Spała będzie gospodarzem Dożynek Polskich. Stan informacji: około godz. 20.15. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 21:28
33 pojemniki, 1408 zł rocznie, czasem sprząta ZDP. Kto odpowiada za kontenery na odzież w Tomaszowie?

33 pojemniki, 1408 zł rocznie, czasem sprząta ZDP. Kto odpowiada za kontenery na odzież w Tomaszowie?

Koszulki, spodnie, buty i foliowe worki zamiast do pojemnika trafiają na chodnik i trawnik. Kontener, który ma służyć ponownemu wykorzystaniu odzieży, potrafi w krótkim czasie zmienić swoje otoczenie w prowizoryczne wysypisko. Według Zarządu Dróg Powiatowych w pasach dróg powiatowych w Tomaszowie Mazowieckim stoją 33 takie pojemniki. Za zajęcie 32 metrów kwadratowych publicznego terenu ich operator płaci powiatowi 1408 zł rocznie. A kiedy sytuacja wymyka się spod kontroli, ubrania i inne przedmioty zdarza się sprzątać… pracownikom ZDP. Dokumenty ujawniają jednak jeszcze więcej pytań. Choćby tak podstawowe, jak to, czy pojemników rzeczywiście jest 33. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 20:05
Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa

Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa

Piątek, 11 września. Przed siedzibą Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik” tłum, okrzyki, przepychanki i policja. W środku miało nastąpić zwyczajne przekazanie gabinetu nowemu prezesowi. Zamiast tego Jakub Pietkiewicz, który po kilkunastu latach wrócił do Tomaszowa Mazowieckiego, nie wszedł nawet do budynku. Dla wielu mieszkańców jego nazwisko może brzmieć dziś obco. Tymczasem za nowym prezesem ciągnie się blisko dwudziestoletnia droga przez tomaszowski magistrat, TTBS, Radio Łódź, Łęczycę, państwowe instytuty badawcze, Łódzką Specjalną Strefę Ekonomiczną i regionalną politykę. A ostatnio także przez Krośniewice. Kim więc jest człowiek, który obejmuje stery jednej z najbardziej skonfliktowanych dziś instytucji w Tomaszowie? Data dodania artykułu: Dzisiaj, 17:37 Liczba komentarzy: 2
Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale Batorski znowu narozrabiał? Dwa jego projekty wygrały w Budżecie Obywatelskim Województwa Łódzkiego 33 pojemniki, 1408 zł rocznie, czasem sprząta ZDP. Kto odpowiada za kontenery na odzież w Tomaszowie? Nowy prezes SM Przodownik zapowiada audyt i porządkowanie spraw po burzliwym walnym w Tomaszowie Mazowieckim Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa Indyjska płytka płynie tysiące kilometrów i jest tańsza. Czy kryzys ceramiki uderzy w Tomaszów? Pilne! Zaginęła 17-letnia Izabela Bąbol. Policja prosi o pomoc Pilne! Policjanci z Tomaszowa poszukują 17-letniej W.... /osoba odnaleziona/ Lechia wraca z Ząbek bez punktów. Fatalny początek przesądził o porażce Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września) Mateusz Stolarski nowym trenerem Widzewa Łódź. Debiut już przeciwko Legii „Dziś krawat nie świadczy już o burżujstwie”. W Tomaszowie szyto elegancję za 5 groszy
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowna Redakcjo. Chcieliście pomóc tym artykułem naszym, lokalnym i polskim, ceramicznym gigantom: Ceramice Paradyż i Opocznu?! Pięknie, kur5a, ładnie... Szkoda tylko, że nie podaliście Waszym czytelnikom adresów tych hurtowni, który niemal za bezcen sprowadzają płytki z Indii. Ludzie. Gdzie wy macie rozum?! Źródło komentarza: Indyjska płytka płynie tysiące kilometrów i jest tańsza. Czy kryzys ceramiki uderzy w Tomaszów? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat ostatniego zdania z materiału powyżej: "Bo zanim zaczniemy oceniać nowego prezesa, warto było odpowiedzieć na pytanie podstawowe: kim właściwie jest Jakub Pietkiewicz? " W normalnym świecie (świat dotychczasowego kierownictwa SM Przodownik, to nie był normalny świat) najważniejszy pomiot spółdzielni, czyli jej członkowie już przed Walnym i przed ewentualną zmianą władz spółdzielni powinni dokładnie wiedzieć, co w trawie piszczy, czyli powinni znać listy kandydatów do zarządu, do rady nadzorczej i kandydatów na prezesa spółdzielni. Do takich informacji powinny w odpowiednim czasie dotrzeć lokalne media. Teraz, ta końcowa informacja, podana grubym drukiem pod koniec powyższego materiału, to już musztarda po obiedzie. Ten totalny burdel, jaki widzieliśmy w trakcie Walnego, wynikał i dalej wynika z braku rzetelnych informacji, jakie powinny do nas dotrzeć przed Walnym. Informacje, które teraz dostaniemy, to będą tylko opowieści dziwnej treści. No, ale dobre i to.... PS. Za ostatnimi prezesami SM Przodownik nie przepadałem Jeśli, wg Redakcji, ten nowy prezes, to jednak fachowiec, który zaczynał u Prezydenta Zagozdona w Tomaszowie, a potem wiele razy zmieniał pracę, to pozostaje pytanie: jaka była tak częsta zmiana tych stołków... Źródło komentarza: Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa Autor komentarza: Green Treść komentarza: Dziennikarz portalu jak zawsze obiektywny xD Źródło komentarza: Chaos pod Spółdzielnią Przodownik w Tomaszowie. Tłum zablokował wejście nowemu prezesowi, interweniowała policja Autor komentarza: Ada Treść komentarza: w tej sytuacji należy przedstawić innego jeszcze kandydata na stanowisko prezesa. Ciężar zasług, wyróżnień i dokonań pana Pietkiewicza może wprowadzić dodatkową dyspropocję w zarządzie spółdzielni. Źródło komentarza: Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa Autor komentarza: jvz Treść komentarza: czekamy na krs kto podpisze Źródło komentarza: Nowy prezes SM Przodownik zapowiada audyt i porządkowanie spraw po burzliwym walnym w Tomaszowie Mazowieckim Autor komentarza: Abc Treść komentarza: Powód jest tylko jeden -koryto dla siebie i partyjnych towarzyszy z jedynie słusznej opcji Źródło komentarza: Doszło do awantur... Burzliwe walne w SM Przodownik. Nowa Rada Nadzorcza i Zarząd
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama