Artykuł w skrócie
- Rozbieżności w wykazie pojemników – ZDP informuje o 33 kontenerach na odzież, podczas gdy oficjalny załącznik zawiera 35 pozycji.
- Niskie opłaty za pas drogowy – za zajęcie 32 m² przestrzeni operator płaci powiatowi zaledwie 1408 zł rocznie.
- Kontrole i problem przepełnionych kontenerów – urzędnicy deklarują kontrole dwa razy w miesiącu; w skrajnych przypadkach porzucone wokół odpady muszą sprzątać pracownicy drogowi.
- Brak jednolitych standardów w powiecie – samorząd nie planuje wprowadzania sztywnych wymogów dla operatorów, mimo że inne miasta jasno określają m.in. częstotliwość opróżniania i obszar sprzątania.
Temat pojawił się w interpelacji radnego Rady Powiatu Tomaszowskiego Mariusza Strzępka. Radny wskazywał na sygnały mieszkańców dotyczące przepełnionych pojemników oraz odzieży, obuwia i worków pozostawianych wokół nich. Pytał nie tylko o liczbę kontenerów i pobierane opłaty, ale również o częstotliwość kontroli, odpowiedzialność za sprzątanie i możliwość ustanowienia jednolitych standardów dla operatorów korzystających z publicznego pasa drogowego.
ZDP mówi o 33 pojemnikach. Załącznik ma 35 pozycji
Odpowiedź Zarządu Dróg Powiatowych jest konkretna: na terenie Tomaszowa Mazowieckiego w pasach dróg powiatowych mają znajdować się 33 pojemniki na używaną odzież. ZDP podaje, że wszystkie ustawiono na podstawie ważnej decyzji administracyjnej, obowiązującej od 1 stycznia 2024 do 31 grudnia 2028 roku. Łącznie zajmują 32 m² pasa drogowego.
Jest jednak pierwsza zagadka.
Do odpowiedzi dołączono „wykaz pojemników”. Policzyliśmy pozycje w dokumencie. Jest ich 35, a każda ma własny numer i lokalizację. Trzy pozycje dotyczą np. Strzeleckiej 10, trzy Grota-Roweckiego 68, trzy Wandy Panfil 1/3, po dwie Głowackiego 54, Granicznej 17, Roweckiego 22 oraz Wandy Panfil 13/15.
Czy dwie pozycje w wykazie dotyczą pojemników, których już nie ma? Czy liczba 33 w odpowiedzi jest nieaktualna? Czy też wykaz obejmuje urządzenia o innym statusie? Z dokumentów tego się nie dowiemy.
To niewielka różnica, ale w sprawie, której sednem jest właśnie ewidencja i kontrola urządzeń zajmujących pas drogowy, warto ją wyjaśnić.
Jest też drobna, choć charakterystyczna rozbieżność w nazwie operatora. W odpowiedzi ZDP pojawia się „TEXLANS PL”, podczas gdy sama decyzja administracyjna z 15 grudnia 2023 roku wskazuje Texland PL sp. z o.o., ul. Czerniakowska 145 lok. 1 w Warszawie, NIP 7010203719. Taką nazwę potwierdzają również aktualne dane rejestrowe spółki.
1408 zł rocznie za wykorzystanie pasa drogowego
Tu dochodzimy do liczb.
Za pięć lat zajmowania pasa drogowego od 2024 do końca 2028 roku ustalono opłatę w wysokości 7040 zł. Rocznie jest to 1408 zł. W decyzji pokazano dokładny rachunek: 32 m² powierzchni pomnożone przez stawkę 44 zł za metr kwadratowy rocznie. W latach 2024–2026 do budżetu Powiatu Tomaszowskiego wpłynęły z tego tytułu 4224 zł.
Jeżeli przyjmiemy podawaną przez ZDP liczbę 33 pojemników, otrzymujemy statystycznie 42,67 zł rocznie na jeden kontener.
Trzeba mocno podkreślić: nie jest to stawka ustalona „od pojemnika”. To jedynie arytmetyczne przeliczenie całej rocznej opłaty. Formalnie należność ustalono na podstawie zajętej powierzchni pasa drogowego.
Mimo wszystko skala jest interesująca. Publiczna przestrzeń jest wykorzystywana przez kilkadziesiąt prywatnych urządzeń za łącznie 1408 zł rocznie. Sama wysokość opłaty wynika z przyjętej stawki i powierzchni, więc nie można mówić o jakiejkolwiek nieprawidłowości tylko dlatego, że kwota wydaje się niska.
Znacznie ważniejsze jest inne pytanie: czego powiat wymaga od operatora w zamian za możliwość korzystania z tej przestrzeni?
Co naprawdę nakazuje decyzja?
Ustawienie prywatnego pojemnika w pasie drogowym nie odbywa się na zasadzie „postawili i stoi”. Zgodnie z art. 40 ust. 1 ustawy o drogach publicznych wykorzystanie pasa drogowego na cele niezwiązane z budową, remontem, utrzymaniem czy ochroną drogi wymaga zezwolenia zarządcy wydawanego w formie decyzji administracyjnej. Za zajęcie pasa pobierana jest opłata.
Decyzja ZDP z 15 grudnia 2023 roku nakłada na operatora m.in. obowiązek dokonywania napraw, czuwania nad stanem technicznym i estetycznym umieszczonych urządzeń oraz wykonywania na własny koszt ich konserwacji. Zarządca drogi może też wyznaczać terminy usuwania wad, a przy zwłoce zlecić wykonanie robót innemu podmiotowi na koszt zajmującego pas drogowy.
I tu pojawia się rzecz istotna.
W samej decyzji nie znajdujemy precyzyjnie określonego harmonogramu opróżniania pojemników, maksymalnego czasu reakcji na zgłoszenie, obowiązku podania numeru interwencyjnego ani np. konkretnej odległości od kontenera, którą operator ma utrzymywać w czystości. ZDP w odpowiedzi na interpelację interpretuje decyzję jako zobowiązującą do utrzymania stanu technicznego i estetycznego „w obrębie umieszczonych pojemników”, ale słowa „w obrębie” nie przekładają się na żaden mierzalny standard.
A diabeł, jak zwykle w administracji, mieszka właśnie w tych kilku brakujących centymetrach i godzinach.
Dwie kontrole miesięcznie. Ile było problemów? „Kilka”
ZDP zapewnia, że stan wokół pojemników kontrolowany jest na bieżąco, a kontrole odbywają się dwa razy w miesiącu. Ostatnią wskazaną w odpowiedzi przeprowadzono 27 sierpnia 2026 roku.
Od początku obowiązywania zezwolenia firma miała być „kilkukrotnie” informowana o przepełnionych pojemnikach i – według ZDP – za każdym razem niezwłocznie podejmowała działania. Do samego Zarządu Dróg Powiatowych nie miały natomiast wpływać formalne skargi mieszkańców dotyczące otoczenia pojemników. Żadnego zezwolenia nie cofnięto i nie odmówiono jego przedłużenia z powodu niewłaściwego utrzymywania terenu.
Odpowiedź pozostawia jednak niedosyt.
Interpelacja pytała o liczbę przeprowadzonych kontroli i liczbę stwierdzonych przypadków przepełnienia. Zamiast liczb otrzymaliśmy informację o częstotliwości – dwa razy w miesiącu – oraz słowo „kilkukrotnie”.
Jeśli kontrole rzeczywiście prowadzone są dwa razy każdego miesiąca od początku 2024 roku, powinien istnieć ślad pozwalający odpowiedzieć bardzo precyzyjnie: ile kontroli przeprowadzono, w ilu przypadkach stwierdzono problem, przy których lokalizacjach i jak długo trwało jego usunięcie.
Skoro system działa, dokumentacja powinna pozwalać go zmierzyć.
Najciekawsze zdanie w całej odpowiedzi: czasem sprząta ZDP
W punkcie 14 odpowiedzi znalazło się zdanie, obok którego trudno przejść obojętnie:
„W skrajnych przypadkach pracownicy Zarządu Dróg Powiatowych w Tomaszowie Mazowieckim dokonują uprzątnięcia odzieży i innych przedmiotów zalegających przy pojemnikach”.
To właśnie tutaj sprawa przestaje być wyłącznie historią o brzydkich kontenerach.
Nie wiemy, ile było takich „skrajnych przypadków”. Nie wiemy, ile roboczogodzin poświęcili na nie pracownicy ZDP. Czy po odzież jechał samochód jednostki? Gdzie była później przewożona? Czy operator był obciążany kosztami? Czy przed sprzątaniem ZDP wzywał go do interwencji i wyznaczał termin?
Odpowiedź na interpelację tego nie wyjaśnia.
Jednocześnie byłoby zbyt daleko idącym uproszczeniem stwierdzenie, że samo sprzątanie przez pracowników powiatu oznacza wykonywanie za prywatną firmę jej obowiązków. Prawo nakłada bowiem również obowiązki na samego zarządcę drogi.
Art. 5 ust. 4 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach mówi wprost, że obowiązki utrzymania czystości i porządku na drogach publicznych należą do zarządu drogi.
Mamy więc dwa nakładające się poziomy odpowiedzialności: operator korzystający z pasa drogowego ma przestrzegać warunków decyzji i dbać o swoje urządzenia, a zarządca drogi nie może patrzeć obojętnie na bałagan w przestrzeni publicznej.
Prawdziwe pytanie brzmi zatem nie: „dlaczego ZDP w ogóle sprząta?”, lecz: czy jeżeli konieczność sprzątania wynika z przepełnienia prywatnego pojemnika, powiat skutecznie egzekwuje obowiązki jego operatora i czy koszty takich sytuacji są w jakikolwiek sposób rozliczane?
Zarządca drogi ma narzędzia
Nie jest też tak, że po wydaniu zezwolenia administracja musi bezradnie czekać do końca 2028 roku.
Art. 36 ustawy o drogach publicznych przewiduje, że w przypadku zajęcia pasa drogowego niezgodnie z warunkami zezwolenia zarządca drogi orzeka w drodze decyzji administracyjnej o przywróceniu pasa do stanu poprzedniego. To nie jest automatyczne „cofnięcie zezwolenia za bałagan”, ale jest to konkretne narzędzie prawne, którym zarządca dysponuje, jeżeli warunki decyzji nie są przestrzegane.
Problem w Tomaszowie leży gdzie indziej: żeby coś skutecznie egzekwować, najpierw trzeba mieć precyzyjnie zapisany standard.
Co znaczy „estetyczny stan”? Godzina zalegania worka obok kontenera? Doba? Trzy dni? Jeden metr wokół pojemnika? Cały chodnik?
Im bardziej ogólny warunek, tym większe pole do różnych interpretacji.
ZDP nie chce wspólnych zasad. Inne samorządy je stosują
W interpelacji zaproponowano rozważenie jednolitych wymagań: numeru interwencyjnego na pojemniku, maksymalnego czasu reakcji, obowiązku regularnego opróżniania i możliwości wyciągania konsekwencji przy powtarzających się zaniedbaniach.
Odpowiedź ZDP jest krótka: jednostka nie rozważa wprowadzania jednolitych warunków, ponieważ każda sprawa wymaga indywidualnego rozpatrzenia.
Tyle że indywidualne rozstrzyganie sprawy administracyjnej nie musi oznaczać rezygnacji z mierzalnych wymagań dotyczących porządku.
Ciekawy przykład daje gmina Lesznowola, i to w odniesieniu do tej samej firmy – Texland. Z oficjalnej odpowiedzi urzędu z sierpnia 2025 roku wynika, że zawarta z Texlandem umowa przewiduje opróżnianie pojemników nie rzadziej niż dwa razy w tygodniu, a firma jest również zobowiązana do porządkowania terenu wokół kontenerów i usuwania znajdujących się w pobliżu innych odpadów z taką samą minimalną częstotliwością. To inny model prawny – umowa, a nie tomaszowska decyzja o zajęciu pasa drogowego – pokazuje jednak, że obowiązki operatora można opisać konkretniej niż słowem „estetyka”.
Jeszcze bardziej precyzyjna jest umowa gminy Garwolin z innym operatorem. Kontenery mają być opróżniane nie rzadziej niż raz w miesiącu, odpowiednio oznakowane, a przedsiębiorca ma systematycznie sprzątać teren w promieniu 1,5 metra od pojemnika.
Można więc określić promień sprzątania. Można ustalić minimalną częstotliwość odbioru. Można określić sposób oznakowania urządzenia.
Pytanie nie brzmi zatem, czy takie standardy istnieją. Istnieją. Pytanie, czy Powiat Tomaszowski chce z nich skorzystać.
Interpelacja w sierpniu, kontrola 27 sierpnia
Chronologia również jest warta odnotowania.
Interpelacja nosi datę 3 sierpnia 2026 roku, a ZDP w swojej odpowiedzi powołuje się na pismo przekazujące ją z 5 sierpnia. Kontrolę wskazaną w odpowiedzi przeprowadzono 27 sierpnia. ZDP podaje, że nawiązano wówczas natychmiastowy kontakt z właścicielem pojemników, a ten zobowiązał się do uprzątnięcia terenu.
Kontener na używaną odzież to nie to samo co PSZOK
Cała sprawa ma jeszcze jeden ważny kontekst. Od 1 stycznia 2025 roku obowiązuje selektywne zbieranie tekstyliów, odzieży i obuwia. Każda gmina musi zapewnić mieszkańcom możliwość oddania takich odpadów co najmniej w Punkcie Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych.
Nie oznacza to jednak, że każdy prywatny pojemnik na ubrania ustawiony na ulicy stał się elementem gminnego systemu odpadowego.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska wyjaśnia to bardzo wyraźnie: pojemniki na używaną odzież nie zastępują PSZOK. Powinny trafiać do nich przede wszystkim czyste tekstylia nadające się do ponownego wykorzystania. Odpady tekstylne można natomiast oddawać w systemie gminnym.
W Tomaszowie Mazowieckim PSZOK przy ul. Henrykowskiej 2/4 przyjmuje odzież i tekstylia bezpłatnie od mieszkańców nieruchomości objętych miejskim systemem.
To rozróżnienie jest ważne. Zielony czy inny prywatny kontener stojący przy ulicy nie jest po prostu dodatkowym miejskim „koszem na tekstylia”. Jeżeli potraktujemy go właśnie w ten sposób, problem przepełnienia może tylko narastać.
Gdzie stoją pojemniki?
Załączony do odpowiedzi ZDP wykaz zawiera 35 pozycji. Są to: Dzieci Polskich 9; Dąbrowska 9/Legionów; Mazowiecka 3; św. Antoniego 91; Strzelecka 10 – trzy pozycje; Głowackiego 54 – dwie; Graniczna 17 – dwie; Roweckiego 22 – dwie; Zawadzka 141; Mazowiecka/Jałowcowa; Niska/Wiejska; Mazowiecka 2B; Wandy Panfil 13/15 – dwie; Mazowiecka 30; Dzieci Polskich 16; Dzieci Polskich 28c; Dzieci Polskich 31; Dzieci Polskich 1; Dzieci Polskich 21/23; Wandy Panfil/Bursztynowa 50/60; Wandy Panfil 11; Grota-Roweckiego 68 – trzy; św. Antoniego 84; Niska 51/Zacisze oraz Wandy Panfil 1/3 – trzy pozycje
Gdzie zgłosić przepełniony pojemnik?
W przypadku pojemnika stojącego w pasie drogi powiatowej można zgłosić problem do Zarządu Dróg Powiatowych w Tomaszowie Mazowieckim: tel. 44 710 33 14, e-mail: [email protected], ul. św. Antoniego 41. ZDP pracuje od poniedziałku do piątku w godz. 7.30–15.30.
Jeżeli chodzi natomiast o pozbycie się odzieży i tekstyliów w ramach miejskiego systemu odpadów, PSZOK mieści się przy ul. Henrykowskiej 2/4, tel. 607 427 976, e-mail [email protected].



Napisz komentarz
Komentarze