Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 14:34
Reklama
Reklama

Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata?

12 grudnia 2025 roku, kilkanaście minut po południu, policyjny patrol zatrzymał na ulicy Spalskiej samochód marki Opel Vivaro. Za kierownicą siedział radny Rady Powiatu Tomaszowskiego Leon Karwat. Pierwsze badanie wykazało 0,84 mg alkoholu w litrze wydychanego powietrza, czyli w przybliżeniu 1,68 promila alkoholu we krwi. Kolejne wyniki były niewiele niższe. Mimo to postępowanie karne zostało warunkowo umorzone. Prokuratura uznała taki wyrok za sprzeczny z poczuciem sprawiedliwości. Sąd drugiej instancji utrzymał jednak najważniejszą część orzeczenia o niskiej szkodliwości społecznej

To nie jest historia o kieliszku wina wypitym do obiadu ani o wyniku znajdującym się na granicy odpowiedzialności karnej. To opowieść o samorządowcu, który po nocy spędzonej przy alkoholu wsiadł za kierownicę, zamierzał dotrzeć do szpitala, a następnie — jak sam wyjaśniał — być może również pracować. Jest to także historia o niezwykle łagodnym potraktowaniu osoby publicznej. Człowieka, od którego lokalna społeczność ma prawo wymagać więcej, a nie mniej.

Zatrzymanie w samo południe

Do zatrzymania doszło 12 grudnia 2025 roku około godziny 12.10 na ulicy Spalskiej w Tomaszowie Mazowieckim. Leon Karwat prowadził Opla Vivaro.

Z akt sprawy wynika, że nie musiała to być rutynowa kontrola drogowa, bo do zatrzymania doszło w ruchu, a dokonał go patrol, jadący za radnym. Nie ma informacji, aby policję powiadomił świadek albo osoba, która wcześniej obserwowała zachowanie kierującego. Radiowóz miał poruszać się za samochodem Karwata, a następnie zatrzymać go do kontroli. 

Co ciekawe ani Sąd ani Prokuratura nie wezwała na świadków policjantów, którzy podjęli interwencję, by wypytać ich o okoliczności zdarzenia. Dlaczego zatrzymano radnego? Złamał jakieś przepisy, czy może zachowanie na drodze zwróciło uwagę policjanta i policjantki. 

Już dziewięć minut później przeprowadzono pierwsze badanie:

godzina 12.19 – 0,84 mg/l, czyli około 1,68 promila,
godzina 12.39 – 0,83 mg/l, czyli około 1,66 promila,
godzina 13.39 – 0,79 mg/l, czyli około 1,58 promila,
godzina 13.41 – 0,78 mg/l, czyli około 1,56 promila.

Przeliczenie wyników z miligramów alkoholu w litrze wydychanego powietrza na promile ma charakter orientacyjny. Przyjmuje się, że wynik 1 mg/l odpowiada w przybliżeniu 2 promilom alkoholu we krwi.

Oznacza to, że w chwili pierwszego badania Leon Karwat miał około 1,7 promila alkoholu, a ponad godzinę później wynik nadal przekraczał 1,5 promila.

Wyniki czterech pomiarów tworzą spójny obraz. Nie było jednego przypadkowego wskazania ani błędu urządzenia, który zniknąłby przy kolejnym badaniu. Przez ponad godzinę stężenie alkoholu utrzymywało się na bardzo wysokim poziomie.

Stan nietrzeźwości w rozumieniu Kodeksu karnego rozpoczyna się już po przekroczeniu 0,25 mg alkoholu w litrze wydychanego powietrza, co odpowiada około 0,5 promila alkoholu we krwi. Wynik Karwata był więc ponad trzykrotnie wyższy od ustawowej granicy.

Prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości stanowi przestępstwo z art. 178a § 1 Kodeksu karnego.

Litr alkoholu wypity z kolegą

Podczas przesłuchania Leon Karwat nie kwestionował swojej odpowiedzialności.

– Ja w zupełności przyznaję się do zarzucanego mi czynu – oświadczył.

Wyjaśnił, że poprzedniego dnia pił alkohol razem z kolegą. Spotkanie miało trwać do około północy. Według jego relacji mężczyźni wypili łącznie około litra alkoholu.

Następnego ranka Karwat miał czuć się źle. Mówił o kołataniu serca i obawach dotyczących własnego zdrowia. Postanowił pojechać na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Nie wezwał jednak zespołu ratownictwa medycznego. Jak tłumaczył, uznał, że karetka i tak może nie przyjechać.

Wsiadł więc do samochodu, będąc wciąż pijany i w obawie o własne życie, postanowił narazić życie innych osób. Sąd uznał to za okoliczność łagodzącą. Dlaczego karetka, która przecież stacjonuje w pobliskiej Rzeczycy miałaby nie przyjechać do chorego? Tego Sąd nie wyjaśnił. Podobnie, jak i tego, że przypadki związane z dolegliwościami kardiologicznymi, traktowane są priorytetowo. Co ciekawe, radny Leon Karwat zeznaje, że po drodze postanowił jeszcze odwiedzić znajomego, który chciał razem z nim wybrać się do Tomaszowa. 

To wyjaśnienie rodzi zasadnicze pytanie: czy osoba, która po nocy intensywnego spożywania alkoholu ma kołatanie serca i czuje się na tyle źle, że zamierza udać się na SOR, powinna samodzielnie prowadzić pojazd? i to całkowicie pomijając wątek alkoholowy. 

Karwat twierdził, że jadąc, nie czuł się pijany. Subiektywne odczucie kierowcy nie zmienia jednak wyników czterech badań. Pierwsze z nich odpowiadało około 1,68 promila alkoholu, ostatnie — około 1,56 promila. W takim razie nie zostaje nic innego, jak zapytać, przy jakim stężeniu alkoholu można poczuć się pijanym? Samo to stwierdzenie może jednak sugerować, że osoba, je wypowiadająca, ma poważne problemy alkoholowe na co dzień, a organizm do wysokich stężeń jest po prostu przyzwyczajony. 

W aktach sprawy nie znajdziemy jednak żadnych obiektywnych opinii na ten temat, pochodzących od niezależnych biegłych. 

Alkohol nie przestaje działać tylko dlatego, że człowiek nie odczuwa już typowych objawów upojenia. Właśnie dlatego kierowanie pojazdem „dzień po” jest tak niebezpieczne — kierowca może uważać się za trzeźwego, podczas gdy jego refleks, koncentracja i zdolność oceny sytuacji nadal pozostają zaburzone.

SOR, a później praca w szpitalu?

W czasie przesłuchania pojawił się jeszcze jeden interesujący wątek.

Leon Karwat był zatrudniony w Tomaszowskim Centrum Zdrowia jako konsultant do spraw współpracy z samorządami i innymi instytucjami (zajmował więc kolejne niepotrzebne nikomu stanowisko, co będzie jeszcze wyjaśniać). Tłumaczył, że w szpitalu miał również do załatwienia sprawę zawodową. Jeżeli badania wykazałyby, że jego stan zdrowia nie jest groźny, zamierzał jeszcze przez pewien czas pracować w TCZ.

Ta część wyjaśnień wymaga publicznego doprecyzowania.

Czy 12 grudnia 2025 roku Leon Karwat miał świadczyć pracę? Czy jego czas pracy był ewidencjonowany? Czy miał wyznaczone spotkania? Czy istnieją wiadomości, dokumenty, notatki albo wpisy w kalendarzu potwierdzające planowane obowiązki?

Nie chciał dobrowolnie poddać się karze

W toku postępowania Karwat powoływał się na wieloletnią działalność społeczną i samorządową. Nie zgodził się jednak na dobrowolne poddanie się karze.

Dochodzenie wszczęto 16 grudnia 2025 roku. Tego samego dnia wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutu. 22 grudnia prokurator Aneta Prejbisz zdecydowała o zatrzymaniu prawa jazdy.

Akt oskarżenia przygotowała mł. asp. Sabina Krzystofik. Dokument zatwierdziła prokurator Aneta Prejbisz.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Tomaszowie Mazowieckim. W wyniku losowania sędzią referentem została Ewelina Goździk.

Termin rozprawy pierwotnie wyznaczono na 27 marca 2026 roku. Na wniosek obrońcy został przeniesiony na 24 marca.

Do akt dołączono aż 28 dyplomów, podziękowań i dokumentów mających świadczyć o zasługach Leona Karwata jako samorządowca i nauczyciela.

Osiągnięcia społeczne mogą mieć znaczenie przy ocenie dotychczasowego sposobu życia oskarżonego. Nie mogą jednak działać jak średniowieczny odpust, za pomocą którego zasługi z przeszłości unieważniają odpowiedzialność za konkretny czyn.

Dyplom nie obniża stężenia alkoholu. Podziękowanie nie skraca drogi hamowania. Funkcja publiczna nie tworzy wokół kierowcy niewidzialnej bariery chroniącej innych uczestników ruchu.

„To przewartościowało moje życie”

Przed sądem Leon Karwat przekonywał, że zdarzenie przewartościowało jego życie i nigdy więcej się nie powtórzy. Deklarował skruchę, wstyd oraz żal.

W toku rozprawy nie składano dodatkowych wniosków dowodowych. Wyrok ogłoszono 27 marca 2026 roku. Na sali nie pojawił się wówczas ani oskarżony, ani jego obrońca, ani przedstawiciel oskarżyciela publicznego.

Sąd zdecydował o warunkowym umorzeniu postępowania na okres dwóch lat próby. Orzekł jednocześnie:

roczny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, liczony od 12 grudnia 2025 roku, oraz świadczenie w wysokości 10 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Warunkowe umorzenie oznacza, że sąd uznaje popełnienie czynu i winę oskarżonego, ale odstępuje od wydania wyroku skazującego.

Sąd: społeczna szkodliwość nie była znaczna

Podstawą rozstrzygnięcia był art. 66 § 1 i 2 Kodeksu karnego. Przepisy pozwalają warunkowo umorzyć postępowanie, gdy wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości, a dotychczasowa postawa niekaranego sprawcy uzasadnia przypuszczenie, że będzie on przestrzegał prawa.

Sąd uznał, że w przypadku Karwata istnieje „pozytywna prognoza kryminologiczna”. W pisemnym uzasadnieniu zwrócił uwagę na jego dotychczasową działalność, niekaralność, przyznanie się do winy i wyrażoną skruchę.

Jednocześnie sąd zauważył szczególną odpowiedzialność wynikającą z pełnienia funkcji publicznych:

– Leon Karwat, jako osoba publiczna, powinien w szczególny sposób dawać przykład przestrzegania norm prawnych i społecznych, ponieważ jego zachowanie jest oceniane przez lokalną społeczność i może wpływać na ocenę instytucji i organów władzy publicznej – wynika z uzasadnienia.

To zdanie brzmi słusznie. Trudniej jednak pogodzić je z końcowym wnioskiem, że społeczna szkodliwość czynu nie była znaczna.

Sąd sam stwierdził, że oskarżony wiedział o wypiciu poprzedniego wieczoru dużej ilości alkoholu. Mimo złego samopoczucia nie wezwał pomocy ani nie poprosił o transport. Wsiadł do samochodu i ruszył ulicami miasta. Cztery badania wykazały od 0,78 do 0,84 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, czyli w przybliżeniu od 1,56 do 1,68 promila alkoholu we krwi.

Nie spowodował wypadku. Nikogo nie potrącił. Nie doszło do tragedii. Ale brak tragedii nie oznacza braku niebezpieczeństwa. Czasami różnica między „nic się nie stało” a dramatem rodziny zamyka się w jednej sekundzie, jednym przejściu dla pieszych i jednym dziecku wracającym ze szkoły.

Prokuratura: ten wyrok kłóci się z poczuciem sprawiedliwości

2 kwietnia 2026 roku prokurator Monika Fidos złożyła wniosek o sporządzenie pisemnego uzasadnienia wyroku. Prokuratura otrzymała je 20 kwietnia, a 4 maja wniosła apelację.

Oskarżyciel publiczny nie zgodził się z oceną, że społeczna szkodliwość czynu była niewielka. W apelacji wskazano na błędy w ustaleniach faktycznych oraz zbyt łagodne potraktowanie kierowcy.

Prokuratura domagała się:

sześciu miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary, trzyletniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz rozstrzygnięcia dotyczącego przepadku samochodu lub jego równowartości.

W środku odwoławczym padły słowa niezwykle mocne:

– Orzeczone przez sąd warunkowe umorzenie postępowania kłóci się z poczuciem sprawiedliwości zarówno prokuratury, jak i przeciętnego obywatela.

Prokurator podkreślił również, że właściwości osobiste sprawcy, jego wcześniejsze zasługi i dotychczasowy sposób życia są odrębną przesłanką rozstrzygnięcia. Nie mogą służyć do sztucznego obniżania oceny społecznej szkodliwości samego czynu.

Zdaniem prokuratury — poza wcześniejszą niekaralnością — nie zostały spełnione przesłanki uzasadniające warunkowe umorzenie postępowania.

Ten argument trafia w sedno sporu. Można być dobrym nauczycielem, zasłużonym samorządowcem, społecznikiem i człowiekiem posiadającym kolekcję dyplomów. Jednocześnie można popełnić poważne przestępstwo drogowe. Jedno nie wymazuje drugiego.

Sąd Okręgowy pozostawił warunkowe umorzenie

Apelacja została przekazana do Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim. 19 maja 2026 roku do jej rozpoznania wylosowano sędzię Agnieszkę Szulc-Wroniszewską. Rozprawę wyznaczono na 23 czerwca.

Na etapie postępowania odwoławczego zmienił się obrońca. Leon Karwat zrezygnował z usług Konrada Wiwata, a jego pełnomocnikiem został Krystian Ryś. Prokuraturę reprezentował Marcin Domaradzki.

Sąd Okręgowy nie podzielił najdalej idących zarzutów oskarżyciela. Utrzymał warunkowe umorzenie postępowania, a więc Leon Karwat nadal nie został prawomocnie skazany. Zmienił jednak rozstrzygnięcie dotyczące zakazu prowadzenia pojazdów, wydłużając okres, w którym radny nie może siadać za kierownicą.

Taki finał oznacza, że sąd odwoławczy zaakceptował zasadniczą ocenę sądu pierwszej instancji: pomimo stężenia sięgającego około 1,7 promila alkoholu, świadomego podjęcia decyzji o prowadzeniu samochodu i publicznej funkcji sprawcy możliwe było zakończenie sprawy bez wyroku skazującego.

Równi wobec prawa, ale niekoniecznie tak samo oceniani?

Nie chodzi o żądanie zemsty. Prawo karne nie powinno być narzędziem odwetu, a warunkowe umorzenie jest legalną instytucją przewidzianą przez ustawodawcę. Sąd ma prawo uwzględniać niekaralność, skruchę, dotychczasowy sposób życia oraz osobiste właściwości sprawcy.

Pozostaje jednak pytanie, którego nie da się przykryć stertą dyplomów.

Czy przeciętny mieszkaniec Tomaszowa Mazowieckiego, zatrzymany z wynikiem bliskim 1,7 promila, również mógłby liczyć na tak daleko idącą łagodność?

Czy jego pracodawca przygotowałby zbiór podziękowań? Czy w aktach znalazłyby się dokumenty opisujące wieloletnią działalność publiczną? Czy fakt, że nie pełni funkcji samorządowych, działałby na jego korzyść, czy przeciwnie — pozbawiłby go argumentów, które okazały się tak ważne w tej sprawie?

Funkcja publiczna powinna oznaczać większą odpowiedzialność. Tymczasem można odnieść wrażenie, że stała się jednym z elementów budujących korzystną prognozę dla sprawcy.

Sąd napisał, że osoba publiczna powinna dawać przykład. Warto więc zapytać, jaki przykład płynie z całej tej historii.

Czy taki, że po wypiciu około litra alkoholu można następnego dnia prowadzić samochód z wynikiem około 1,7 promila, a później powołać się na dorobek, skruchę i długoletnią działalność?

Czy też taki, że życie człowieka nie może zostać przekreślone przez jeden poważny błąd?

Odpowiedź nie jest czarno-biała. Jedno pozostaje jednak bezsporne: Leon Karwat wsiadł za kierownicę w stanie nietrzeźwości. Nie był ofiarą politycznego spisku, błędu alkomatu ani niejasnych okoliczności. Przyznał się do czynu. Cztery badania potwierdziły obecność alkoholu na poziomie odpowiadającym od około 1,56 do 1,68 promila.

Sąd dał mu drugą szansę.

Teraz lokalna społeczność ma prawo wiedzieć, czy radny rzeczywiście zrozumiał wagę tego, co zrobił — i czy instytucje publiczne nie pomogły mu zamienić odpowiedzialności w starannie oprawioną kolekcję zasług.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wódko ma wódko ma 03.08.2026 15:20
Zbudowali fabryki Opracowali maszyny Produkują wódkę Tak, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo wódki Bo im tylko, tylko o to chodzi Abyś sam sobie szkodził Abyś sam nie mógł myśleć Abyś sam nie mógł chodzić Ustawili kominy Zbudowali drabiny To już wszystko pracuje Pracuje i truje Bo im tylko o to chodzi Abyś sam sobie szkodził Abyś sam nie mógł myśleć Abyś sam nie mógł chodzić Jeszcze dymią kominy Produkują spaliny Produkują wódkę Tak, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo wódki Bo im tylko, tylko o to chodzi Abyś sam sobie szkodził Abyś sam nie mógł myśleć Abyś sam nie mógł chodzić

F 03.08.2026 21:06
Dobre to jest, tylko szkoda. że to jest poezja napisana prozą.

F 01.08.2026 22:48
Ten facet na zdjęciu powyżej, tak ogólnie wygląda na co najmniej na ministra oświaty, jak nie wyżej. A w rzeczywistości, to taki lokalny, samorządowy cwaniaczek za dychę i nic więcej.

Tomasziwianka. 31.07.2026 14:20
Skoro ten pan taki zasluzony, spolecznik, z dyplomami, to nie rozumiem dlaczego nie przestrzega prawa. Nie wazne, ze nie spowodowal wypadku, ale to potencjalny morderca. Prawo obowiazuje wszystkich jednakowo, nie powinno byc swietych krow i naciagania prawa szczegolnie przez sedziego. Z takimi promilami zasiadl za kierownica, a w dodatku planowal jeszcze pojsc w tym stanie do pracy. Czy zwyklego kowalskiego w podobny sposob sad by potraktowal. Jestem przekonana, ze zdecydowanie nie.

ixi 01.08.2026 22:43
Trza było chodzić do podstawówki, to tam nauczyliby, że w języku polskim razem z niektórymi literami używa się znaków diakrytycznych (ó, ż, ł).. No, chyba ż komputer jest białoruski.

xxx 31.07.2026 10:24
To ile trzeba mieć dyplomów w przeliczeniu na 1 promil żeby można było jeździć nawalonym? A i jeszcze jedno mają być oprawione czy mogą być zalaminowane? Szkoda komentować!

...) 30.07.2026 16:10
i kto mu co zrobi?????

...) 30.07.2026 16:09
jak się zapisać do PO ..oczywiście w razie czego...a może wstąpić do jakiegoś koła

Powinien 30.07.2026 10:21
jako znający się dostać stołek w komisji antyalkoholowej.

Anus Brałn 30.07.2026 07:50
Ja, po flaszce na głowę też mam kołatanie serca ... A w ogóle, to bez małpki dla odwagi, nie wsiadam za kierownicę, tyle teraz wariatów jeździ po drogach. Strach się bać.

Obywatel 30.07.2026 06:08
Wstyd . Są politycy i podatnicy . Taki wynik to :3 lata zabrane prawo jazdy , przepadek samochodu ,kara pieniężna. Ja mogę ponieść karę a polityk nie !!!. Obrzydliwe to . Wstyd prokuratura i sądy

...) 30.07.2026 16:04
jest Pan prawdziwym OBYWATELEM

Ajdejano 29.07.2026 15:59
Ten materiał o tym drogowym przestępcy Karwacie, to mistrzostwo świata. Ten materiał pokazuje, jak wygląda teoria Nejmana z PO. Będziesz z nami, będziesz zawsze bezpieczny. Ten frajer był zatrudniony w Tomaszowskim Centrum Zdrowia jako konsultant do spraw współpracy z samorządami i innymi instytucjami (zajmował więc kolejne niepotrzebne nikomu stanowisko). I dlatego czuł się bezpieczny. Oczywiście ze strony powiatowych pisiorów. Jeden z obrońców tego drogowego przestępcy - Konrad Wiwat. On jest dobry, ale dla przestępcy drogowego okazał się zbyt czerwony.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

Trybunał Konstytucyjny na krawędzi. Dziesięć lat politycznej wojny, której końca nie widać

Miał stać na straży Konstytucji, chronić obywateli przed nadużyciami władzy i rozstrzygać najważniejsze spory prawne. Dziś sam stał się centrum jednego z najpoważniejszych kryzysów ustrojowych III Rzeczypospolitej. Odsunięcie od obowiązków prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, interwencja policji, protesty, wizyta prezydenta Karola Nawrockiego oraz zarzuty bezprawnego przejęcia instytucji to najnowsza odsłona konfliktu, który rozpoczął się w 2015 roku. We wtorek, 3 listopada, ma odbyć się Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Nie jest jednak pewne, czy jego decyzje zostaną uznane przez wszystkie strony sporu. Data dodania artykułu: 03.11.2026 10:11
Trybunał Konstytucyjny na krawędzi. Dziesięć lat politycznej wojny, której końca nie widać

3 listopada w historii. Tomaszów odsłania Kościuszkę, tragedia na Majdanku i lot Łajki w kosmos

Historia lubi zaskakiwać zbiegami okoliczności. 3 listopada 1918 roku w Tomaszowie Mazowieckim, jeszcze pod niemiecką okupacją, tysiące mieszkańców manifestowały patriotyzm podczas odsłonięcia pomnika Tadeusza Kościuszki. Tego samego dnia bunt marynarzy w Kilonii przyspieszał upadek niemieckiego cesarstwa. Ćwierć wieku później na Majdanku Niemcy dokonali jednej z największych masowych egzekucji w historii Holokaustu. W 1957 roku suczka Łajka rozpoczęła tragiczną podróż w kosmos, a w 1992 roku Rage Against the Machine wydali album, który zmienił brzmienie rocka. Co wydarzyło się 3 listopada? Nasze kalendarium historyczne 3 listopada łączy dramaty, odkrycia i wielkie przemiany ze szczególną historią Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: 03.11.2026 08:37
3 listopada w historii. Tomaszów odsłania Kościuszkę, tragedia na Majdanku i lot Łajki w kosmos

2 listopada w historii. Grób Nieznanego Żołnierza, deklaracja Balfoura i tragedia tomaszowskiego getta

Historia potrafi być przewrotna. W Warszawie chowano bezimiennego żołnierza, który miał symbolizować wszystkich poległych za Polskę. W Londynie krótki list brytyjskiego ministra zapowiadał polityczne przemiany na Bliskim Wschodzie, a za oceanem rodziło się radio, które wkrótce miało przemówić do milionów ludzi. W Tomaszowie Mazowieckim niemieccy okupanci kończyli masową deportację Żydów do Treblinki. Tego samego dnia w innych latach telewizja rozpoczynała regularne nadawanie, człowiek zamieszkał na orbicie, a muzycy Cream, Neil Young, Rage Against the Machine i The Beatles zapisywali własne rozdziały historii. Co wydarzyło się 2 listopada? Nasze kalendarium historyczne 2 listopada prowadzi od wielkiej polityki i polskiej pamięci narodowej po rockowe klasyki, sportowe dramaty i losy mieszkańców Tomaszowa. Data dodania artykułu: 02.11.2026 08:09
2 listopada w historii. Grób Nieznanego Żołnierza, deklaracja Balfoura i tragedia tomaszowskiego getta

Trybunał, rozejm i Wszystkich Świętych. Najważniejsze wydarzenia 1 listopada 2026 w Tomaszowie i na świecie

Niedziela, 1 listopada 2026 roku, upłynęła w Polsce pod znakiem pamięci o zmarłych, ale polityka i wojna nie pozwoliły światu na chwilę wytchnienia. Spór o Trybunał Konstytucyjny wszedł w kolejną fazę: głos zabrała Komisja Europejska, a Kancelaria Prezydenta zapowiedziała zawiadomienia do prokuratury. W Ukrainie kończy się lokalny rozejm, który umożliwił ewakuację części mieszkańców okupowanych Ołeszek. Rosyjskie naloty nadal przynoszą ofiary. W Tomaszowie i całym powiecie mieszkańcy odwiedzali groby bliskich, a policja zabezpieczała drogi prowadzące do cmentarzy. Łódzkie służby przypominały o zagrożeniach związanych z podróżami, kradzieżami i wzmożonym ruchem. Jutro Zaduszki, powrót do pracy i kolejny dzień politycznych rozstrzygnięć. Data dodania artykułu: 01.11.2026 20:39
Trybunał, rozejm i Wszystkich Świętych. Najważniejsze wydarzenia 1 listopada 2026 w Tomaszowie i na świecie

1 listopada w historii. Lizbona w ruinach, Orlęta Lwowskie i pamięć Tomaszowa

Są takie dni, kiedy historia zdaje się szczególnie mocno przypominać o ludzkiej kruchości. W Lizbonie ziemia pochłaniała całe ulice i świątynie, we Lwowie młodzi ludzie chwytali za broń, a w Tomaszowie Mazowieckim niemieccy okupanci niszczyli wielopokoleniową społeczność żydowską. Ten sam dzień przyniósł jednak wielkie idee, odkrycia i dzieła sztuki. Michał Anioł odsłaniał freski Kaplicy Sykstyńskiej, Shakespeare opowiadał o burzy, a Nirvana, Tom Petty i Megadeth wydawali płyty, które przetrwały próbę czasu. Co wydarzyło się 1 listopada? Dzisiejsze kalendarium historyczne to opowieść o pamięci, wolności, wojnie, literaturze, muzyce i sporcie. A przede wszystkim o ludziach, których nie wolno sprowadzać do statystyk. Data dodania artykułu: 01.11.2026 09:09
1 listopada w historii. Lizbona w ruinach, Orlęta Lwowskie i pamięć Tomaszowa

31 października w historii. Luter zmienia Europę, Queen podbija świat, a Tomaszów przeżywa tragedię getta

Jednego dnia w Wittenberdze rozpoczęła się religijna rewolucja, która na zawsze zmieniła Europę. Cztery stulecia później polscy żołnierze zrywali austriackie orły w Krakowie, a brytyjscy lotnicy kończyli zwycięską bitwę o własne niebo. W Tomaszowie Mazowieckim niemieccy okupanci prowadzili likwidację getta, wysyłając tysiące ludzi na śmierć. W Indiach zamordowano premier Indirę Gandhi, a Queen stworzyli muzykę, która nie chciała podporządkować się żadnym regułom. Co wydarzyło się 31 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 31 października prowadzi od Marcina Lutra i odzyskiwania niepodległości po podbój kosmosu, narodziny bitcoina i wielkie rockowe rocznice. To także dzień, w którym Tomaszów musi przypomnieć jedną z najtragiczniejszych kart własnej historii. Data dodania artykułu: 31.10.2026 06:45
31 października w historii. Luter zmienia Europę, Queen podbija świat, a Tomaszów przeżywa tragedię getta

30 października w historii: ostatni ślub w tomaszowskim getcie, śmierć księdza Popiełuszki i „Wojna światów”, która przestraszyła Amerykę

Są dni, w których historia przypomina dramat napisany przez kilku autorów naraz. W Tomaszowie Mazowieckim, pośród niemieckich przygotowań do deportacji Żydów do Treblinki, dwoje młodych ludzi postanowiło wziąć ślub. W Polsce komunistyczna władza odbierała obywatelom oszczędności, a po latach z wód Wisły wydobywano ciało zamordowanego księdza Jerzego Popiełuszki. W Ameryce radiowa „Wojna światów” zamieniała fikcję w pozornie prawdziwe wiadomości, a Muhammad Ali udowadniał, że wielki mistrz potrafi wygrać również rozumem. Co wydarzyło się 30 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 30 października prowadzi od odzyskiwania niepodległości przez Polskę po muzykę Eltona Johna, George’a Michaela i U2. Najbardziej przejmująca historia wydarzyła się jednak tutaj, w naszym mieście. Data dodania artykułu: 30.10.2026 07:09
30 października w historii: ostatni ślub w tomaszowskim getcie, śmierć księdza Popiełuszki i „Wojna światów”, która przestraszyła Amerykę

29 października w historii. Generał Maczek wyzwala Bredę, Wall Street przeżywa katastrofę, a Tomaszów pamięta chłopaka, który marzył o teatrze

Historia bywa okrutna w swoich kontrastach. Jednego dnia polscy żołnierze przynosili wolność holenderskiemu miastu, innego tłumy inwestorów patrzyły, jak na nowojorskiej giełdzie znikają ich majątki. W Tomaszowie Mazowieckim rodził się tymczasem chłopiec, który dwadzieścia lat później, zamknięty w niemieckim getcie, próbował ocalić odrobinę normalności za pomocą teatru, rysunku i listów do ukochanej. Co wydarzyło się 29 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 29 października przypomina wyzwolenie Bredy przez generała Maczka, dramatyczny krach na Wall Street w 1929 roku, narodziny internetu, poezję Zbigniewa Herberta i muzykę Deep Purple. Jest też opowieścią o człowieku, którego marzenia przerwała Zagłada, ale którego słowa przetrwały tysiące kilometrów od rodzinnego Tomaszowa. Data dodania artykułu: 29.10.2026 07:35
29 października w historii. Generał Maczek wyzwala Bredę, Wall Street przeżywa katastrofę, a Tomaszów pamięta chłopaka, który marzył o teatrze
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

Trybunał Konstytucyjny na krawędzi. Dziesięć lat politycznej wojny, której końca nie widać

Trybunał Konstytucyjny na krawędzi. Dziesięć lat politycznej wojny, której końca nie widać

Miał stać na straży Konstytucji, chronić obywateli przed nadużyciami władzy i rozstrzygać najważniejsze spory prawne. Dziś sam stał się centrum jednego z najpoważniejszych kryzysów ustrojowych III Rzeczypospolitej. Odsunięcie od obowiązków prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, interwencja policji, protesty, wizyta prezydenta Karola Nawrockiego oraz zarzuty bezprawnego przejęcia instytucji to najnowsza odsłona konfliktu, który rozpoczął się w 2015 roku. We wtorek, 3 listopada, ma odbyć się Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Nie jest jednak pewne, czy jego decyzje zostaną uznane przez wszystkie strony sporu. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 10:11
3 listopada w historii. Tomaszów odsłania Kościuszkę, tragedia na Majdanku i lot Łajki w kosmos

3 listopada w historii. Tomaszów odsłania Kościuszkę, tragedia na Majdanku i lot Łajki w kosmos

Historia lubi zaskakiwać zbiegami okoliczności. 3 listopada 1918 roku w Tomaszowie Mazowieckim, jeszcze pod niemiecką okupacją, tysiące mieszkańców manifestowały patriotyzm podczas odsłonięcia pomnika Tadeusza Kościuszki. Tego samego dnia bunt marynarzy w Kilonii przyspieszał upadek niemieckiego cesarstwa. Ćwierć wieku później na Majdanku Niemcy dokonali jednej z największych masowych egzekucji w historii Holokaustu. W 1957 roku suczka Łajka rozpoczęła tragiczną podróż w kosmos, a w 1992 roku Rage Against the Machine wydali album, który zmienił brzmienie rocka. Co wydarzyło się 3 listopada? Nasze kalendarium historyczne 3 listopada łączy dramaty, odkrycia i wielkie przemiany ze szczególną historią Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:37
PILNE! Zaginął 15-letni Gabriel Widera. Tomaszowska policja prosi o pomoc w poszukiwaniach Od „Śniadania u Tiffany’ego” po „Zapach kobiety”. Wielkie przeboje muzyki filmowej zabrzmią w Tomaszowie Trybunał Konstytucyjny na krawędzi. Dziesięć lat politycznej wojny, której końca nie widać Przetrenowanie może szkodzić mózgowi. Naukowcy odkryli niepokojące zmiany Dziewięć dni przed wolnością. 108 lat temu tomaszowianie odsłonili pomnik Tadeusza Kościuszki 3 listopada w historii. Tomaszów odsłania Kościuszkę, tragedia na Majdanku i lot Łajki w kosmos Dwa nowe wozy strażackie już w Twardej i Chorzęcinie. Ponad 3,6 mln zł na bezpieczeństwo mieszkańców Tomaszów znów na szybkich obrotach. Puchar Polski PGE już 7 i 8 listopada w Arenie Lodowej Poznaj 3 powody, dla których warto umówić konsultację w Marina MedEstetic Obrona Sebastiana M. wystąpiła o uzasadnienie wyroku za tragedię na A1 Najlepsze fajerwerki na Sylwestra – co wybrać na powitanie Nowego Roku? 2 listopada – Dzień Zaduszny. Pamięć, modlitwa i muzyka dla tych, którzy odeszli
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

Rafał Tataruch, dyrektor COS-OPO w Zakopanem, przyznał, że główne wyzwanie, które wpływa na zakończenie budowy hali lodowej, to system wentylacji. - Czekamy na projekt, ale inne prace trwają — zapewnił. W listopadzie zaplanowano pierwsze próby mrożenia tafli torów. Opóźnienie inwestycji sięga trzech lat.
Tomaszowianie, kogoście wybrali?

Tomaszowianie, kogoście wybrali?

Kilka lat temu poseł Adrian Witczak zasłynął z tego, że okradał z internetowych postów nie żyjącego już działacza społecznego, a później posła, Łukasza Litewkę. Publikowane przez Witczaka posty stanowiły niemalże 1:1 kopię wpisów lubianego i szanowanego aktywisty. W ten sposób ambitny radny z Tomaszowa zbudował swój mocno zniekształcony wizerunek wizerunek osoby wrażliwej i społecznie zaangażowanej. Problemem nie była tylko kradzież samych postów, ale emocji z nimi związanych przynależnych do ich autora. W międzyczasie Witczak został posłem ale jego sposób działania się nie zmienił. Nadaktywność medialna to za każdym razem powielanie porannych partyjnych przekazów. Poseł powtarza jedynie to, co sugerują poranne maile od partyjnej centrali. Nie ma tu miejsca na swobodę i indywidualizm myślenia. Dzisiaj w nocy po raz kolejny zabłysnął wpisami. Tym razem dotyczą kompromitacji Rządu przy akcji w Trybunale Konstytucyjnym. Ocenę zostawiamy czytelnikom. Sami porównajcie screeny wpisów i napiszcie co o nich myślicie. Nam zostaje jedynie zapytać: czyj przekaz wygłasza Witczak, kiedy domaga się sprzedaży tomaszowskiego szpitala? Oczywiście lajkujcie i udostępniajcie dalej, tak jak prosi o to poseł.
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Xxx Treść komentarza: Co Ty pie…ysz jak mały Kazio po kwaśnym mleku Źródło komentarza: Z Nowego Jasienia na najwyższy stopień podium. „Jasienianki” najlepsze w Polsce Autor komentarza: ixi Treść komentarza: A przed czym nie mają cofać się sędziowie - totalny palancie?! Przed likwidacją TK?! Chcesz nieograniczonej władzy ryżego niemca tuska, albo ruska?! Nie udawaj głupszego, niż faktycznie jesteś - barani łbie. Źródło komentarza: Tomaszowianie, kogoście wybrali? Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Działki nr ewid. 558 i 578, to działki sąsiednie, należące do jednego inwestora. Na tych działkach mają powstać te kurniki, czyli to jest jedna nieruchomość, objęta wszelkimi działaniami administracyjnymi. Te działki są położone we wschodnie części obrębu geodezyjnego Twarda, w odległości ca 400m od najbliższych zabudowań wsi Twarda. Z materiału powyżej wynika, że działka nr 578, której dotyczy postępowanie środowiskowe RŚ.6220.32.2025 ma być zakończone do 31 grudnia 2026 roku. Tymczasem, największe emocje budzi decyzja Starosty Tomaszowskiego nr 529/2026 z 17 września 2026 roku, dotycząca pozwolenia na budowę dwóch kurników wraz z instalacjami na działce nr 558. I ci mieszkańcy mają rację w takim sensie, że decyzja o pozwoleniu na budowę nie może być poprzedzona decyzją środowiskową dla tej samej inwestycji. PS. Zgodnie z prawdą: jeżeli ta inwestycja, oddalona od najbliższych zabudowań Twardej o ca 400 m na wschód (w Polsce przeważają wiatry: nie ze wschodu na zachód, ale odwrotnie), to ten inwestor tych kurników musi mieć w tej Twardej wielu wrogów. Do Inwestora: wynająłeś bardzo kiepskich fachowców do tego przygotowanie tej inwestycji. Wyrazy współczucia. Źródło komentarza: Twarda mówi „sprawdzam”. Teraz już nie tylko inwestorom. Mieszkańcy żądają wyjaśnień od starosty Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Starostwo w Tomaszowie było i jest niekompetentne. A wygrać z nimi jest prawie niemożliwe. Źródło komentarza: Twarda mówi „sprawdzam”. Teraz już nie tylko inwestorom. Mieszkańcy żądają wyjaśnień od starosty Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Dziewczyny z Nowego Jasienia: brawo za to, że się postarałyście. Jednak ostra krytyka za tę dziadowską nagrodę finansową za ten Wasz sukces. To jest właśnie ten niemiecki donaldinio, który nienawidzi Polaków. Źródło komentarza: Z Nowego Jasienia na najwyższy stopień podium. „Jasienianki” najlepsze w Polsce Autor komentarza: Karol Treść komentarza: Tylko pełna dwukadencyjność ! Źródło komentarza: Tomaszowianie, kogoście wybrali?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama