Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 17 sierpnia 2026 18:12
Reklama
Reklama

Tusk w Piotrkowie. Propaganda i ekstaza wyznawców

Wbrew zapowiedziom o otwartym charakterze spotkania, dostać się na nie bez "przepustki" nie było cale łatwo. Premier przemawiał i wysłuchiwał wygłaszanych na własną cześć peanów. Na sali, pozwożeni z całego regionu działacze PO. Nieduża, łatwa do spacyfikowania grupka nastawiona krytycznie. Wypowiedzi i pytania albo lekceważone, albo spotykające się z kuriozalnymi odpowiedziami typu: nie rozumiem dlaczego polski rolnik produkuje drożej niż ten z Ameryki Południowej. Absurdy nie powstrzymywały entuzjastycznych oklasków. Premier bez skrępowania chwalił się sukcesami, które były autorstwa jego poprzedników, w tym transferami w ramach 800 plus. Jak zawsze mogliśmy dowiedzieć się, że za całe zło świata odpowiada PiS. I to niemalże dwa lata po odsunięciu od władzy.

Premier: my nie skapitulujemy; walka o Polskę trwa

My nie skapitulujemy; ta walka o Polskę trwa i zawsze będzie trwała; nigdy nie można spocząć i zrezygnować - powiedział w środę premier Donald Tusk na spotkaniu z mieszkańcami Piotrkowa Trybunalskiego w drugą rocznicę wyborów parlamentarnych, po których utworzono obecnie rządzącą koalicję.

Premier podkreślił, że jednym z najważniejszych zmian, jakie miały nastąpić po wyborach było „pojednanie Polaków co do najważniejszych spraw”. - Ja w tej sprawie też nie ustąpię (…). My nie skapitulujemy. Ta walka o lepszą Polskę trwa i zawsze będzie trwała. Nigdy nie można spocząć, nigdy nie można zrezygnować – podkreślił Tusk. Jak dodał, jednym z „podstawowych celów” wyborów parlamentarnych 15 października 2023 roku było to, by o sprawach Polaków „rozmawiać, a nie wrzeszczeć na siebie”.

Wypowiedź premiera zakłóciła jedna z kobiet uczestniczących w spotkaniu. – Bardzo chcielibyśmy, aby o tych sprawach móc rozmawiać, a nie krzyczeć (…). Proszę uszanować zgromadzonych tutaj ludzi – zwrócił się do niej premier. - Właśnie dlatego głosowaliśmy 15 października, żeby nikt na nikogo nie krzyczał, nie podnosił głosu. Jednym z absolutnie podstawowych celów wtedy, kiedy szliśmy do wyborów było to, żeby o sprawach Polaków rozmawiać, a nie wrzeszczeć na siebie – podkreślił Tusk. Dosyć to zaskakujące, bo kiedy wypowiadał te słowa cała sala skandowała nazwisko Premiera, nie pozwalając wypowiedzieć się lewicowej działaczce. Znowu zabrano komuś mikrofon. 

Szef rządu nawiązał też do wypowiedzi Roberta Bąkiewicza na sobotnim wiecu PiS. Jak ocenił, taki język może „doprowadzić do politycznej katastrofy”. – Nie wiem, czy słyszeliście, jak ten człowiek do zebranych kilku tysięcy zwolenników PiSu i pana Jarosława Kaczyńskiego nie krzyczał, tylko ryczał wręcz o tym, (…) że jesteśmy chwastami, które trzeba wyrwać. To jest ten język, który może doprowadzić do takiej społecznej, politycznej katastrofy – oświadczył. - Przywrócenie elementarnego szacunku do siebie samych jest absolutnie kluczowe i to zadanie tak czy inaczej, pozostaje aktualne – podkreślił premier.

Oczywiście oklaski. Również ze strony osób, zajmujących się na co dzień internetowym hejtem, oszczerstwami i pomówieniami. Wystarczyły dwa lata, by zapomnieć język politycznej debaty, jaki słyszeliśmy na ulicach, Campusach Trzaskowskiego i manifestacjach. Trudno to nazwać inaczej niż skrajnym przejawem  hipokryzji. Zresztą pomówień i na tym spotkaniu nie brakowało. Kuriozalne stwierdzenia o popychaniu Polski do wojny przez Konfederację, budzą tym większy niesmak, że jest to chyba jedyne obecnie antywojenne ugrupowanie w Polsce. 

Fot. Iwo Stachaczyk/ Filip Zieliński

Premier: nie przyjmuję argumentu, że spadek notowań Hołowni to „wina Tuska”

Nie przyjmuję argumentu, że spadek notowań Szymona Hołowni to „wina Tuska” - mówił premier Donald Tusk. Jak dodał, wolałby, aby wszyscy, którzy tworzą rząd byli w dobrej kondycji. Ale za wszystkich, wszystkiego nie ogarnę, jeśli chodzi o partie polityczne.

Podczas środowego spotkania z mieszkańcami Piotrkowa Trybunalskiego (de facto, jak już wspomnieliśmy zwieziono działaczy z całego okręgu, co podkreślano też na spotkaniu) premier przyznał, że ostatnie dwa lata nie były proste.

- Po dwóch ciężkich latach - wojna, walka z drożyzną, polityczna wojna domowa jaką PiS i Konfederacja wypowiadają nie tylko rządowi, ale całemu społeczeństwu - mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że mniej więcej tyle ludzi, a może nawet z małym plusikiem, ilu zdecydowało się głosować na nas 15 października, nadal wierzy w Koalicję Obywatelską. I za to chciałem wam bardzo podziękować - powiedział Donald Tusk.

Przyznał, że nie wszyscy członkowie rządzącej koalicji mogą to samo powiedzieć o sobie. - Nie przyjmuję argumentu (...), że to jest wina Tuska, że Szymonowi Hołowni spadło. Każdemu spada na własne życzenie - stwierdził premier. Przyznał, że wolałby, aby wszyscy, którzy tworzą rząd i „byli w dobrej kondycji”. Ale jak zaznaczył „za wszystkich wszystkiego nie ogarnę jeśli chodzi o partie polityczne”.

- Blisko 70 proc. Polaków myśli o swojej sytuacji osobistej, jako dobrej sytuacji, to dla mnie jest naprawdę największa nagroda - stwierdził szef rządu.

Zwrócił uwagę, że „w 2026 r. Polska wyda na bezpieczeństwo militarne 200 mld zł.” - W ostatnim roku rządu naszych poprzedników to było 114 mld zł. Oczywiście oni mieli gęby pełne frazesów. My robimy to dwa razy szybciej i dwa razy intensywniej. I tak jak to widać na przykład na wschodniej granicy, robimy to o niebo skuteczniej - powiedział szef rządu. 

Przypomniał, że Centra Integracji Cudzoziemców (CIC), wobec których PiS teraz protestuje miały „powstawać w wielu miejscach za pieniądze europejskie, we współpracy z samorządami” za ich czasów. Jak zaznaczył, wszystkie główne narracje jego oponentów politycznych „zbudowane są na kłamstwie”. Czyżby Premier zapomniał, że znalazł się w mieście, gdzie były jedna z większych protestów w tej sprawie, które o mało nie doprowadziły do odwołania w referendum prezydenta Wiernickiego?  

- Dokładnie 20 lat temu Jacek Kurski po wywołaniu sprawy „dziadka z Wehrmachtu” miał powiedzieć do swojego kręgu przyjaciół: „Z tym Wehrmachtem to lipa, ale ciemny lud to kupi” - przypomniał Tusk. Jak zaznaczył, „każda sytuacja jest dla nich dobra, żeby budować takie fundamentalne kłamstwo jako polityczną maczugę na przeciwnika”. 

Fot. Iwo Stachaczyk/ Filip Zieliński

Polska kolej będzie najnowocześniejsza i najszybsza w Europie 

Drogi ekspresowe i autostrady w Polsce należą do najnowocześniejszych i najgęstszych w całej Europie; teraz czas na kolej: będzie najnowocześniejsza i najszybsza w Europie - zapowiedział premier Donald Tusk podczas spotkania z wyborcami.

- Skutecznie zawalczyliśmy z inflacją. Tam, gdzie to było możliwe, daliśmy solidne podwyżki. Daliśmy dużo więcej na zdrowie - podkreślił szef rządu.

Jak zaznaczył, teraz jednym z priorytetów rządu są inwestycje w infrastrukturę kolejową. - Kolej to to jest moje oczko w głowie - zapewnił. - Drogi ekspresowe i autostrady w Polsce należą do najnowocześniejszych i najgęstszych w całej Europie. Teraz czas na kolej. Będzie najnowocześniejsza i najszybsza w Europie - zapowiedział szef rządu. Dodał, że inwestycje skupiają się na odtwarzaniu starych linii i budowie nowych. Nie zapominamy o mniejszych miejscowościach, o dawnych województwach, czy to jest Łomża, czy Sierakowice na Kaszubach - dodał Tusk.

Premier nawiązał też do repolonizacji w inwestycjach. - Wszędzie, gdzie inwestujemy, mówimy jedną rzecz: ktokolwiek jest inwestorem, to ta inwestycja musi być z udziałem polskich firm, lokalnych przedsiębiorców, nawet tych najmniejszych i dużych polskich firm - zaznaczył Donald Tusk. Nikt nie zapytał o problemy polskich podwykonawców, którzy zbankrutowali po tym, jak brali udział w budowie przez chińskie firmy autostrad.  

Fot. Iwo Stachaczyk/ Filip Zieliński

Tusk: Bełchatów jest pierwszy na liście lokalizacji drugiej elektrowni atomowej

Jeżeli zapadnie decyzja o lokalizacji drugiej polskiej elektrowni atomowej, to Bełchatów jest na pierwszym miejscu listy - powiedział w środę podczas spotkania w Piotrkowie Trybunalskim premier Donald Tusk. Zapewnił także, że w kwestii podwyżek dla nauczycieli rząd nie powiedział ostatniego słowa.

Szef rządu przypomniał, że w środę rano odwiedził teren budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w lokalizacji Lubiatowo–Kopalino w województwie pomorskim. - Wiem, że w regionie też cały czas czekacie na jakiś sygnał, co będzie ewentualnie w przyszłości z Bełchatowem. Wiem i rozumiem to - mówił Tusk do uczestników spotkania.

- Dzisiaj mogę z pełną świadomością i odpowiedzialnością powiedzieć, że jeśli - według wszystkich analiz, które kończymy w tej chwili - zapadnie decyzja o drugiej lokalizacji elektrowni jądrowej, to Bełchatów jest na pierwszym miejscu tej listy - zapewnił premier.

Tusk poruszył także temat farm wiatrowych na Bałtyku. - Niezwykle skomplikowane konstrukcje, najnowocześniejsze na świecie i tak, jedne z największych farm wiatrowych w Europie stają się faktem - mówił. Zaznaczył, że kwestia ta jest istotna w sytuacji, gdy ceny energii w Polsce są wysokie.

- Jestem przekonany, tutaj biorę was na świadków, że mrozić cen energii więcej nie będzie trzeba, mówię o przyszłym roku, bo te ceny w sposób naturalny staną się na tym poziomie, jak dzisiaj ceny mrożone - zapewnił Tusk.

Premier nawiązał także do bariery, która za rządów PiS została wybudowana na polsko-białoruskiej granicy. Ocenił, że ta „z definicji była nieszczelna”, a rządzący zbudowali ją „żeby zrobić konferencję prasową”. Tusk powiedział, że dzięki „dodatkowym inwestycjom na dużą skalę” barierę na wschodniej granicy udało się wzmocnić. - My osiągnęliśmy skuteczność blisko 100 proc. zatrzymań na tej granicy - mówił szef rządu. Jak dodał, rządowi udało się także wprowadzić przepisy, „które realnie pozwalają nam chronić polską granicę”.

Tusk odnosił się też do sytuacji w szkolnictwie.

- Kto zdecydował, aby od razu, jednorazowo i to w pierwszych dniach dać 30 proc. podwyżki nauczycielom? - pytał. - Te 30 proc. to był naprawdę bardzo solidny zastrzyk - dodał premier. Jak ocenił, to wciąż za mało, żeby nauczyciele „mogli mówić o sprawiedliwości”. - W tej sprawie to nie jest na pewno nasze ostatnie słowo - zapewnił.

Ochrona polskiego rolnictwa przed nieuczciwą konkurencją jest poza dyskusją

Ochrona polskiego rolnictwa przed nieuczciwą, bezlitosną konkurencją, tak jak było ze zbożem ukraińskim, jest poza dyskusją - mówił w środę premier Donald Tusk. Zapewnił, że są krajowe sposoby kontrolowania granicy przed napływem produktów rolnych.

Premier Donald Tusk w drugą rocznicę wyborów parlamentarnych 15 października 2023 r., po których stanął na czele koalicyjnego rządu, wziął w środę udział w otwartym spotkaniu z mieszkańcami w Piotrkowie Trybunalskim.

Jeden z wyborców zwrócił uwagę, że rolnicy mają obecnie bardzo duży problem ze zbytem swoich produktów, a do tego, jeśli wejdą w życie: umowa z krajami Mercosur, liberalizacja handlu z Ukrainą i ze Stanami Zjednoczonymi, to nie są "w żaden sposób chronieni”. - Nie wytrzymamy tej konkurencji - oświadczył wręczając premierowi 20 postulatów wypracowanych przez organizacje rolnicze

- Z żadną grupą zawodową nie rozmawiałem tak często i tyle razy, jak z rolnikami - odpowiedział Tusk. - Ochrona polskiego rolnictwa przed nieuczciwą konkurencją, bezlitosną, tak jak było ze zbożem ukraińskim, jest poza dyskusją. Macie tu nie tylko moje słowa, ale i decyzje, które podejmowałem. (...) Będziecie w tej sprawie naprawdę zabezpieczeni - zapewnił premier.

Przyznał, że umowa z Ukrainą nie jest taka, jaką chcieliby rolnicy w stu procentach, ale „jest dwadzieścia razy lepsza od tego, co obowiązywało przez dwa lata zanim tego nie zablokowałem w Brukseli rok temu”. Przypomniał, że poprzednicy „zgodzili się na pełne otwarcie granicy z Ukrainy i w ciągu jednego roku z 60 tys. ton zboża ukraińskiego skoczyli na 2,5 mln ton”.

Odnosząc się do umowy z krajami Mercosur, szef rządu powiedział, że musi brać pod uwagę interes całego społeczeństwa. - Jeśli zamkniemy się na resztę świata chroniąc polskie produkty rolne, to równocześnie ograniczymy radykalnie możliwości eksportowe - tłumaczył Tusk. Powiedział, że musi mieć na uwadze interes polskiego konsumenta. - Konsumentów jest więcej niż rolników - stwierdził premier.

Tłumaczył, że w przypadku umowy z Mercosur, za każdym razem, kiedy zostaną naruszone reguły rynkowe, „przyjedzie za dużo produktów, będziemy w Europie za każdym razem awanturować się i będą wprowadzane kwoty i cła”.

Zapewnił, że są także „krajowe sposoby takiego kontrolowania granicy, żeby zapobiec zagrożeniu napływu produktów rolnych z Ukrainy. - Szukamy sposobu, jak przymusić sieci handlowe w Polsce, żeby nie było tej gigantycznej różnicy między tym, co wam płacą, a tym, co ludzie widzą jako ceny w sklepach - mówił premier.

Szef rządu był także dopytywany, czy weźmie udział w uroczystościach wybuchu II wojny światowej, które odbywają się każdego roku 1 września w Wieluniu. - Jeśli tylko nic się na dzisiaj innego nie wydarzy, pani marszałek (Monika Wielichowska) zapisze na razie w pamięci, a później w notesie, że musimy tak zrobić, żebym zdążył i na Westerplatte, i do Wielunia za rok - odpowiedział Tusk.

Mówiąc o walce w życiu politycznym podkreślił, że trzeba „dobierać odpowiednie narzędzia do odpowiedniej sytuacji”.

- Jeśli atakują nas słowem, to my też atakujmy ich słowem. Jeśli zaatakują nas pięścią, to oddamy pięścią. Jeśli atakują naszą granicę przemocą, to polski żołnierz wie w tej chwili co robić (...). Jeśli wyślą drony na Polskę, to będziemy je zestrzeliwać. (...) Tak po piłkarsku często to powtarzam: ja nigdy nogi nie cofnę. Chcesz mnie uderzyć, to ci oddam. Pamiętaj, mocniej oddam, jeśli wiem, że mam rację i że robię to także dla innych ludzi - powiedział Tusk. 

Premier: nie dowieźliśmy wszystkiego z tego, co obiecaliśmy

Nie wszystko dowieźliśmy z tego, co obiecaliśmy, koalicja okazała się trudniejsza, niż sądziłem, nie wygraliśmy wyborów prezydenckich. Biorę za to polityczną odpowiedzialność - powiedział Donald Tusk w drugą rocznicę wyborów 15 października.

W ocenie premiera, kolejne lata będą wymagały „bardzo dużo wysiłku”.

- Jeśli coś jest trudniejsze, niż się wydawało na początku, czy to ma oznaczać, że my opuścimy ręce? Czy to ma oznaczać, że Polskę oddamy znowu w ręce tych, którzy doprowadzili do największej drożyzny w historii demokratycznej Polski? To ma oznaczać, że Mejza będzie rządził w Polsce? Że sędzia Iwaniec czy Szmydt będą symbolami polskiego sądownictwa? – pytał Tusk.

Jak dodał, on sam wierzy, że Polska „jest skazana na wielkość (…), jeśli wszyscy razem będziemy tę Polskę budowali z pełnym przekonaniem, że jesteśmy stworzeni do rzeczy wielkich”. - Polska jest naprawdę najlepszym miejscem na ziemi. Nawet, jeśli nie zawsze to widzimy – zaznaczył szef rządu.

W trakcie serii pytań premier odniósł się m.in. do kwestii aborcji, w tym do ubiegłorocznego głosowania w Sejmie, na którym nie zebrano większości do uchwalenia noweli Kodeksu karnego dot. dekryminalizacji pomocy w aborcji. - Byłem przekonany, że bezpieczeństwo kobiet (…), prawo do legalnej aborcji do dwunastego tygodnia (…) to było to, w co wierzyłem, że jest możliwe – mówił premier.

Jak dodał, nieuchwalenie projektu noweli było pierwszym momentem, gdy okazało się, że koalicja rządząca „nie jest jednorodna” i choć on sam nie zmienił zdania w sprawie aborcji, to nie jest on w stanie przekonać do niego niektórych członków koalicji.

Premier podkreślił jednak, że jego rolą jest czasem zrobić „wszystko, co jest możliwe, mimo że nie ma większości w Sejmie”. Jak dodał, tak jest m.in. w kwestii aborcji.

- Też chciałbym więcej. Podejmiemy jeszcze jedną próbę – zapowiedział.

Według Tuska taka sytuacja ma miejsce także w przypadku związków partnerskich oraz niedawno wypracowanego porozumienia w koalicji dotyczącego ich formalizacji. Jak zauważył, zdaniem w tej sprawie najbardziej różniły się Lewica i Polskie Stronnictwo Ludowe. - Prosiłem ich przez wiele miesięcy: poszukajcie, może jednak znajdziemy jakieś rozwiązanie i okej - ja dostanę po głowie, bo nikt nie będzie szczęśliwy, ale przynajmniej będzie dla tych ludzi lepiej – podkreślił premier. 

Strategiczny plan rządu nie uległ zmianie

„Strategiczny” plan rządu nie uległ zmianie - zapewnił w środę premier Donald Tusk. Jeśli następują korekty, jeśli czegoś nie robimy, to są jakieś poważne powody - podkreślił. Dodał, że ma też plany zapasowe. Szef MS Waldemar Żurek jest planem zapasowym by rozliczenia szły intensywnie - dodał premier.

- Był minister sprawiedliwości (Adam) Bodnar wykonał gigantyczną robotę. Przede wszystkim z wiarą w to, że naprawimy tak cały system prawny, że będzie można zacząć od głębokiej reformy wymiaru sprawiedliwości i dzięki temu także te młyny sprawiedliwości, prokuratura, sądy, dopadną także tych wszystkich, którzy zasługują na śledztwo, proces, wyrok - mówił do uczestników spotkania w Piotrkowie Trybunalskim szef rządu.

Premier zapewnił, że „plan strategiczny” rządu nie uległ zmianie. - Jeśli następują korekty, jeśli czegoś nie robimy, to są jakieś poważne powody - dodał. - Jeśli nie wszystko mogę sfinansować w tej chwili, tak jak kwota wolna od podatku, to mówię wam wprost. Ja nie wiedziałem, że będzie trzeba 200 miliardów wydać na zbrojenia. Ja nie wiedziałem, że 100 miliardów z tego to są rzeczy, które podpisał nasz poprzednik, nie zawsze mądre. Ale nie mogę zrywać kontraktów z bliskimi sojusznikami - mówił do zgromadzonych Tusk.

- Kiedy mówiłem przed 15 października, także tutaj, w Piotrkowie: »Głosujcie na mnie. Będę miał władzę, zrobię te 100 rzeczy«. I gdybym miał 100 proc. władzy, byłoby te 100 rzeczy - mówił premier. Zaznaczył jednak, że jego ugrupowanie otrzymało w wyborach „niecałe 31 proc. głosów”. - Więc zrobiłem 1/3 z tego, co obiecałem. Chyba uczciwy rachunek - ocenił.

Tusk zapewnił, że rząd krok po kroku będzie podejmować kolejne działania, a w razie potrzeby w planach wprowadzane będą niezbędne zmiany, tak jak ma to miejsce w resorcie sprawiedliwości.

- Ja mam plan strategiczny, a jak trzeba, to mam plany zapasowe - mówił premier. - Tak jak minister Żurek jest planem zapasowym po to, żeby rozliczenia szły intensywnie - dodał.

Tusk poprosił obecnych na spotkaniu o zaufanie i zapewnił, że przez następne dwa lata kadencji rządu zrobi „kolejne kilkadziesiąt rzeczy, które obiecał”. (PAP)

Sondaż dla „SE”: 52 proc. uważa, że Tusk powinien przestać być premierem; 34 proc. przeciwnego zdania

Na pytanie „czy uważasz, że Donald Tusk powinien przestać być premierem?” 52 proc. ankietowanych w sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” odpowiedziało „tak”, 34 proc. respondentów wybrało odpowiedź „nie”, zaś 14 proc. wskazało „nie wiem”.

Redakcja ocenia w czwartek, że koalicja rządząca ma coraz więcej powodów do zmartwień. „Sondaże są co prawda nadał łaskawe dla Koalicji Obywatelskiej, ale inne partie tworzące koalicję rządową, jak np. Polska 2050 i PSL, nie mają poparcia gwarantującego im dostanie się po raz kolejny do Sejmu” - wskazał "SE".

Badanie wykonano 11 i 12 października na próbie 1002 dorosłych Polaków.

W środę minęły dwa lata od dnia przejęcia władzy przez obecną koalicję rządzącą, współtworzoną przez Koalicję Obywatelską, PSL, Polskę 2050 i Nową Lewicę. (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Nie lubię polityków 19.10.2025 07:32
Czemu służy ten artykuł ? Ale czy jest dobrze czy jest źle? No i jeszcze pozostaje kwestia anonimowego"dziennikarstwa". Ktoś , kto to wypocił boi się podpisać nazwiskiem? Czemu? No i jak go wpuścili na spotkanie z Tuskiem . Chyba że robił notatki zaglądając przez dziurkę od klucza .Taki apel do autora-wyłącz telewizję i tik toka,włącz myślenie .

Mariusz Strzępek 19.10.2025 10:30
Zabawny komentarz, zarzucający anonimowość, podpisany przez anonima. Wszystko jest podpisane. Mamy tu depesze Polskiej Agencji Prasowej. Tytuł odredakcyjny. Ja zachęcam, by wyłączyć TVN, gdzie każda informacja ma rzeczywiście czemuś służyć, chociaż częściej chyba komuś

Ajdejano 16.10.2025 17:43
Jak ten twój "Pan Mordaka" jest "zacny", to ja jestem rudowłosy chiński Mandaryn, albo ryży donaldinio - podnóżek potomków hitlera.

Do Adejano 26.10.2025 19:02
Ty to jesteś wypierdek mamuta!

Olka 16.10.2025 17:00
Miło widzieć czołowego przedsiębiorcę i pracodawcę, zacnego Pana Mordakę.

Ajdejano 16.10.2025 16:58
Na czwartym zdjęciu od góry widać dwóch głupków radnych z Tomaszowa. Te idiotyczne gęby tych totalnych pustaków.

...) 16.10.2025 07:28
słuchać tego się nie da...dwa lata minęło a on ciągle PIS iPIS PIS....chłopie co zrobiłeś?? chociaż trzy przykłady jakich inwestycji w gospodarkę i rozwój ..nie wspomnę o 60 tys wolnych od podatku ,akademiki za 1 zeta w portwelach więcej w sklepach taniej..i można tak wymieniać i wymieniać

...) 16.10.2025 11:05
I VICE VERSA

...) 16.10.2025 11:38
przepraszam za portfel to z emocjii

Do...) 26.10.2025 23:19
Widać boli tak ma być

Do ...) 26.10.2025 19:03
A przed ten było peło a teraz Niemce Francja

Do ...) 26.10.2025 23:16
8 lat kaczor p......PO Tusk Tusk

pogubiony 15.10.2025 22:45
"Premier chwalił się sukcesami swoich poprzedników" - czy chodzi o sądy Ziobry czy o sukcesy Antka M. ?

...) 15.10.2025 21:56
erupcja hipokryzji...że nie powiem dosadniej

TomMaz 15.10.2025 21:48
Ten wstrętny Tusk jest super kolesiem Klimczaka jak będziecie tak na niego jechać to się obrazi!a i widze że ogólnie pisiory coś robiły i są wporzo no ale nie ci z Tomaszowa:)

do tom maz 16.10.2025 11:09
Pokaż swoją buziunie , piękności już ją widzę.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

17 sierpnia to jedna z tych dat, w których polska historia układa się w opowieść niemal filmową. Jest w niej średniowieczna wyprawa Bolesława Chrobrego, narodziny przyszłego pogromcy Turków spod Wiednia, dramat Wojciecha Korfantego, wojenne losy gwiazdy przedwojennego kina, drewniany krzyż ustawiony przez robotników Stoczni Gdańskiej i polityczne negocjacje, które w 1989 roku otworzyły drogę Tadeuszowi Mazowieckiemu do objęcia stanowiska premiera. Data dodania artykułu: 17.08.2026 05:32
17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

Nie tylko bieda, kryzys czy życiowe dramaty wystawiają człowieka na próbę. Równie trudne może być dobre wykorzystanie wolności, bezpieczeństwa i materialnego dobrobytu – mówił w niedzielę, 16 sierpnia, w Piekarach Śląskich abp Zbigniew Zieliński. Metropolita poznański podczas Pielgrzymki Kobiet i Dziewcząt mówił również o zmęczeniu współczesnych kobiet, samotności, rodzinie i świecie, w którym coraz więcej czasu poświęcamy obserwowaniu życia innych, a coraz mniej ludziom stojącym tuż obok. Data dodania artykułu: 16.08.2026 20:22
Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

Są takie daty, które wyglądają, jakby ktoś zbyt hojnie obdzielił je historią. 16 sierpnia jest właśnie jednym z takich dni. Średniowieczni najemnicy sprzedają krzyżackie zamki polskiemu królowi, rodzi się człowiek, który po latach złamie tajemnicę Enigmy, na Śląsku wybucha powstanie, w gdańskiej stoczni rodzi się solidarność większa niż pojedynczy zakład pracy. A na drugim końcu tej opowieści są Beatlesi, Madonna, Genesis, Elvis Presley i Aretha Franklin. Data dodania artykułu: 16.08.2026 07:18
16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

Pachnące miętą, dziurawcem i polnymi kwiatami bukiety niesione do kościołów, pielgrzymi zmierzający na Jasną Górę, wojskowe mundury i pamięć o sierpniu 1920 roku. Trudno znaleźć w polskim kalendarzu drugą datę, w której religia, historia, ludowa tradycja i państwowy ceremoniał splatałyby się ze sobą tak mocno. 15 sierpnia Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w polskiej tradycji nazywaną świętem Matki Bożej Zielnej. Tego samego dnia obchodzimy Święto Wojska Polskiego. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:47
15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

Są dni, które w kalendarzu wyglądają jak zwyczajna data, dopóki nie zaczniemy odwracać kolejnych kart historii. 15 sierpnia zdecydowanie do nich nie należy. Tego dnia huk dział spod Warszawy miesza się z dźwiękiem kościelnych dzwonów, zapachem święconych ziół i gitarami Woodstock. To dzień Napoleona Bonaparte, Wita Stwosza, Romana Dmowskiego, polskich żołnierzy z 1920 roku, strajkujących stoczniowców z 1980 roku, Beatlesów na Shea Stadium i setek tysięcy młodych ludzi, którzy w 1969 roku przyjechali na farmę Maxa Yasgura, by słuchać muzyki i wierzyć, że świat można jeszcze zmienić. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:08
15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, polska scena polityczna wyglądałaby zupełnie inaczej niż w październiku 2023 roku. Koalicja Obywatelska ma ponad 11 punktów procentowych przewagi nad Prawem i Sprawiedliwością, bardzo mocne wyniki osiągają dwa ugrupowania wyrosłe po prawej stronie sceny politycznej, a nad wyborczym progiem pojawia się Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Ten ostatni wynik ma szczególne znaczenie także dla Tomaszowa Mazowieckiego – kilka dni temu do stowarzyszenia dołączył prezydent miasta Marcin Witko. Data dodania artykułu: 14.08.2026 21:52
KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

Internetowy żart, który urósł do rangi sprawy o majestat Rzeczypospolitej, może zakończyć się bez procesu. Prokuratura Rejonowa w Radomsku wycofała akt oskarżenia przeciwko Wojciechowi Ślusarczykowi – radnemu powiatu radomszczańskiego i działaczowi PSL. Chodzi o opublikowany na Facebooku mem z Martą Nawrocką i krótkim pytaniem: „A Shrek gdzie?”. Teraz ruch należy do Karola i Marty Nawrockich. Data dodania artykułu: 13.08.2026 12:59
Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Są takie dni, kiedy kalendarz przypomina dobrze zmontowany film: jedno cięcie prowadzi spod armat siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej do Puław roku 1920, kolejne z placu w Tbilisi wprost do gdyńskiej stoczni, a finał rozgrywa się już nie na ziemi, lecz na niebie. 12 sierpnia 2026 roku jest właśnie takim dniem. Data dodania artykułu: 12.08.2026 06:32
12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Polecane

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 12:19 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa Wandale zniszczyli scenę na Przystani. Straty mogą sięgnąć 200 tysięcy złotych 229 dni pracy na wydatki państwa. Polska przekracza kolejną granicę Niewiadów inwestuje 7 mln zł. NPGM wchodzi w hutnictwo i buduje polski łańcuch produkcji dla wojska Gaz znów drożeje w Europie. Ormuz i wojna podbijają ceny przed zimą. Co z rachunkami w Polsce? IMGW ostrzega Tomaszów. Nadciągają ulewy i burze. Możliwe 60 mm deszczu AI w firmie? Najpierw RODO, potem zakup. UODO publikuje checklistę dla małych i średnich przedsiębiorstw „Dlaczego on może, a ja nie?”. Dzieci wolą karę niż nierówne traktowanie Bezpłatne zajęcia Szkoły Rodzenia w Tomaszowie Mazowieckim już 17 sierpnia 17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała Dzień Lumpeksu. Kiedyś wstyd, dziś moda, biznes i ratunek dla domowego budżetu Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
„Mogę was sprzedać”? Związek żąda odwołania dyrektor ZUS w Tomaszowie Mazowieckim. Poważne zarzuty po spotkaniu w Radomsku

„Mogę was sprzedać”? Związek żąda odwołania dyrektor ZUS w Tomaszowie Mazowieckim. Poważne zarzuty po spotkaniu w Radomsku

Związkowa Alternatywa domaga się odwołania Marzeny Pędziwiatr, dyrektor Oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Tomaszowie Mazowieckim. Powodem ma być przebieg spotkania z pracownikami Inspektoratu ZUS w Radomsku. Według relacji przekazanych związkowcom podczas rozmowy miały paść słowa o „sprzedaniu” pracowników oraz „zamknięciu” placówki. Związek mówi o poniżaniu i zastraszaniu. Na tym etapie są to jednak zarzuty jednej strony sporu, które wymagają wyjaśnienia i stanowiska ZUS.
Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze.
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Nict Treść komentarza: Podać obowiązkow personalia sprawców. Źródło komentarza: Wandale zniszczyli scenę na Przystani. Straty mogą sięgnąć 200 tysięcy złotych Autor komentarza: tom Treść komentarza: Rodzice muszą pokryć straty. Jak nie mają to wziąć pożyczkę w banku - trudno! nikt za takich niewychowanych gnojków nie będzie płacił... Źródło komentarza: Wandale zniszczyli scenę na Przystani. Straty mogą sięgnąć 200 tysięcy złotych Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jedyny, krótki komentarz do tej informacji: głupków nie sieją. Sami się rodzą. Źródło komentarza: Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeszcze mój dopisek. Szefostwo PiS-u w Warszawie nie panuje nad takimi, lokalnymi, debilowatymi deal-ami, jak np. to spółkowanie takiego debilowatego samorządowca Węgrzynowskiego z innym, równie debilowatym , parlamentarnym Witczakiem. Kaczor i Macierewicz: chcecie rozpier...ić PiS w naszym regionie? Źródło komentarza: Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowna Redakcjo: z taką, lokalną, samorządową mafią, w której znajdują się te w/w samorządowe i społeczne, męty, nie wygramy. Przecież te męty społeczne dostały (niestety) społeczne poparcie od (niestety) swoich wyborców. Właśnie dlatego ten społeczny i samorządowy gnój, to jest lokalne, samorządowe odbicie tego, co dzieje się w : Kłodzku (pedofilia, zoofilia), w Karkonoszach (kasiorka 4,5 mln na "zalane" tereny na wzgórzach), Szpital Południowy w Warszawie i inne szpitale, itp., itd. Źródło komentarza: Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania? Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Należy wybudować parking wielopoziomowy Źródło komentarza: Parking przy Wandy Panfil. Kilkadziesiąt miejsc nie rozwiąże problemu wokół szpitala
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama