W Środowiskowym Domu Samopomocy w Tomaszowie Mazowieckim od dłuższego czasu narastał konflikt między pracownikami a dyrekcją placówki. Jak wynika z publikacji lokalnych mediów, spór miał charakter poważny i długotrwały, a jego skutki zaczęły wykraczać poza relacje wewnętrzne, wpływając na funkcjonowanie całej jednostki.
Sprawa nabrała dodatkowego znaczenia po przeprowadzeniu kontroli, która objęła organizację pracy, jakość świadczonych usług oraz kwalifikacje personelu. Wnioski z niej nie były jednoznacznie pozytywne – wskazano na szereg nieprawidłowości, które mogły rzutować na poziom wsparcia udzielanego osobom korzystającym z placówki. W tym samym czasie utrzymujące się napięcia między kadrą a dyrekcją tylko pogłębiały problem.
Środowiskowy Dom Samopomocy, jako jednostka powiatowa, pełni szczególną rolę – zapewnia opiekę i terapię osobom z zaburzeniami psychicznymi, często wymagającym stałego wsparcia. W takich miejscach stabilność zespołu, dobra komunikacja i sprawne zarządzanie nie są dodatkiem, lecz fundamentem. Dlatego każdy konflikt, zwłaszcza o takiej skali, budzi uzasadnione pytania o bezpieczeństwo i komfort podopiecznych.
Z dostępnych informacji wynika, że mimo prób rozwiązania sytuacji, napięcia nie zostały szybko wygaszone. To pokazuje, że problem nie miał charakteru incydentalnego, lecz wpisywał się w szersze trudności organizacyjne. W praktyce oznacza to, że sprawa ŚDS w Tomaszowie Mazowieckim powinna być postrzegana nie tylko jako lokalny spór personalny, ale jako sygnał ostrzegawczy dotyczący zarządzania instytucjami publicznymi, od których zależy jakość życia najbardziej wrażliwych grup mieszkańców.
Pracownicy ŚDS poszukiwali pomocy u wojewody, Starostów, a także radnych. Wszystko to bezskutecznie. 4-osobowa komisja Zdrowia Rodziny i Spraw Społecznych zbudowana wyłącznie z radnych koalicji KO-PiS, pod przewodnictwem Alicji Zwolak Plichty zrobiła tyle, że w tej sprawie się spotkała i porozmawiała, a właśnie to ta grupa radnych (poza przewodniczącą także Michał Jodłowski i Włodzimierz Justyna) miała największy wpływ na urzędującego wówczas, głównie dzięki ich wsparciu Staroście Węgrzynowskiemu. Robiono wszystko aby tylko nie zaszkodzić przyjaciółce Starosty. Pracownicy miesiącami byli zwodzeni rozmowami, mediacjami i obietnicami.
Tymczasem konflikt nadal eskaluje. Nowy Starosta powołał zarządzeniem specjalny Zespół ds. oceny organizacji pracy oraz przestrzegania zasad współżycia społecznego w Środowiskowym Domu Samopomocy. Zespół pracuje, wyłuchuje pracowników i zbiera materiały, a jego praca jest utajniona.
Mając na względzie potrzebę zapewniania należytej organizacji pracy w jednostce, a także utrzymywania i kształtowania właściwych relacji w miejscu pracy (opartych na zasadzie wzajemnego szacunku, poszanowania dóbr i praw pracowników oraz uczestników Środowiskowego Domu Samopomocy dla Osób z Zaburzeniami Psychicznymi w Tomaszowie Mazowieckim), a także przeciwdziałania zachowaniom niepożądanym w stosunkach pracowniczych powołuję Zespół ds. oceny organizacji pracy oraz przestrzegania zasad współżycia społecznego w Środowiskowym Domu Samopomocy dla Osób z Zaburzeniami Psychicznymi w Tomaszowie Mazowieckim
Tymczasem wcale nie jest lepiej. Radna - dyrektor w swoim postępowaniu niczego nie zmieniła. Czuje się pewnie, ponieważ jest radną, w dodatku znajduje się w chronionym okresie przedemerytalnym. W dodatku na zapleczu ma kolegów i koleżanki z PiS z Mariuszem Węgrzynowskim na czele, którzy na sesjach gotowi są zawsze krzyczeć, że pani Marzanna Popławska jest dobra, tylko trwa na zorganizowana na nią "nagonka polityczna".
Dwa dni temu miał miejsce kolejny incyndytent. Tym razem, jak relacjonują pracownicy Ośrodka, pani dyrektor wezwała do siebie jedną z pracownic socjalnych. Doszło do ostrej wymiany zdań, po której miało dojść do "szarpania" pracownicy". Działo się to w obecności innego pracownika, ponieważ personel już nie tylko nagrywa wszystkie rozmowy z M. Popławską do celów dowodowych, ale też nigdy jednoosobowo nie rozmawia ze swoją przełożoną. Dlaczego? Pracownicy twierdzą, że dyrektorka kłamie relacjonując przebieg rozmów.
Co na to wszystko Marzanna Popławska? Na pytania dyrektorka - radna nie odpowiada. Zapytaliśmy:
Czy Pani radna mogłaby się odnieść do sytuacji, która ponoć wydarzyła się w ŚdŚP? Przygotowuję artykuł na ten temat i chciałbym obiektywnie przedstawić stanowiska stron w tej sprawie. Chodzi mi o zarzut naruszenia przez Panią nietykalności cielesnej jednej z pracownic. Czy zdarzenie takie rzeczywiście miało miejsce? Jeśli tak, to jakie były jego okoliczności? Czy przy zdarzeniu obecne były inne osoby? Czy wcześniej dochodziło do podobnych przypadków agresji? Czy pracownicy zgłaszali je do organu nadrzędnego, czyi Starostwa Powiatowego?
Pracownicy twierdzą, że nie był to odosobniony przypadek. Mówią, że mają też udokumentowany inny, którego świadkiem był zresztą członek zarządu powiatu, Michał Czechowicz, któremu w Zarządzie podlegają tematy związane z polityką społeczną.
Przedwczorajsze zdarzenie jednak przepełniło miarę cierpliwości. Teoretycznie dyrektor Popławska powinna być w trybie natychmiastowym zwolniona dyscyplinarnie z pracy. Jest to niestety niemożliwe. Zanim wręczy się wypowiedzenie, należy wystąpić do Rady Miejskiej o zgodę na rozwiązanie umowy. Może to trwać miesiącami. Środowiskowy Dom Samopomocy jest instytucją specyficzną, konflikty wśród personelu mają wpływ na podopiecznych.
Zarząd Powiatu wysłuchał pracowników i sporządzono na tę okoliczność notatki. Złożono też zawiadomienie w tomaszowskiej komendzie policji. Już zabezpieczono nagrania monitoringu. Sprawa wbrew pozorom jest poważna. To nie zwykłe popchnięcie, czy delikatne szturchnięcie. To atak przełożonej na podwładną z użyciem siły fizycznej, co znaczy że policja i prokuratura powinny prowadzić postępowanie z oskarżenia publicznego, a skazanie w takim przypadku jest równoważne z utratą mandatu przez radną.
Co do tego czasu? Starosta Dariusz Kowalczyk ma możliwość zawieszenia w czynnościach dyrektor ŚdS do czasu wyjaśnienia sprawy i dokładnie to powinien uczyń. Czy to zrobi? Przekonamy się być może już w ciągu najbliższych kilku godzin.





























































Napisz komentarz
Komentarze