Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 5 sierpnia 2026 11:11
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Dlaczego wierzymy w spiski? Psycholog: ta podejrzliwość jest w nas od wieków

Teorie spiskowe nie są wynalazkiem internetu, TikToka ani politycznych awantur ostatnich lat. Towarzyszą człowiekowi od wieków, bo wyrastają z bardzo ludzkiego odruchu: nie chcemy zostać oszukani. Problem zaczyna się wtedy, gdy ostrożność zamienia się w zamknięty system przekonań, odporny na fakty jak mur na głos rozsądku.

Myślenie spiskowe szczególnie dobrze czuje się w czasach niepokoju. Gdy historia przyspiesza, gdy pojawia się wojna, pandemia, kryzys gospodarczy, napięcie polityczne albo lęk o przyszłość, wielu ludzi zaczyna szukać prostego wyjaśnienia. A teoria spiskowa daje właśnie to: pozorny porządek w chaosie. Wskazuje winnych, wyznacza ukryty plan, obiecuje dostęp do „prawdy”, której inni rzekomo nie widzą.

Jak podkreśla w rozmowie z PAP psycholog dr Michał Kosakowski z Wydziału Psychologii i Kognitywistyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, myślenie spiskowe towarzyszy człowiekowi od wieków, a w ostatnim stuleciu utrzymuje się na podobnym poziomie. Zawsze istnieje grupa osób, która podejrzliwie patrzy na rzeczywistość. Okresy historycznych zawirowań jedynie wzmacniają ten mechanizm.

Od zimnej wojny po pandemię. Strach lubi proste opowieści

W XX wieku takim paliwem była zimna wojna, atomowy cień nad światem, rywalizacja mocarstw, tajne służby i propaganda. Później przyszły zamachy terrorystyczne, kryzysy finansowe, pandemia COVID-19, wojna informacyjna wokół Ukrainy, spory o szczepienia, klimat, migrację czy energetykę. Każda z tych spraw była i jest na tyle skomplikowana, że łatwo stała się sceną dla podejrzeń.

Teorie spiskowe działają trochę jak mroczna literatura sensacyjna. Mają bohaterów, ukrytych reżyserów wydarzeń, tajne dokumenty, zdradę i finał, w którym „wszystko się łączy”. Problem w tym, że życie społeczne rzadko przypomina powieść Dana Browna. Częściej jest chaotyczne, pełne błędów, interesów, przypadków, sprzecznych decyzji i zwykłej ludzkiej niekompetencji.

Dr Kosakowski zwraca uwagę, że sama podejrzliwość nie musi być czymś nienaturalnym. Jesteśmy gatunkiem społecznym, a więc musimy oceniać intencje innych ludzi. Chcemy wiedzieć, komu można ufać, kto może nas oszukać, kto gra uczciwie, a kto prowadzi własną grę. Dlatego okazjonalne myślenie spiskowe jest powszechne. Granica przebiega tam, gdzie przezorność ustępuje miejsca przekonaniu, że za niemal każdym wydarzeniem stoi ukryta, złowroga siła.

Media społecznościowe nie wymyśliły spisków, ale dały im megafon

Internet nie stworzył teorii spiskowych. One były wcześniej: przy kuchennych stołach, w plotkach, ulotkach, gazetach, audycjach radiowych, klubach politycznych i na marginesach życia publicznego. Media społecznościowe zrobiły jednak coś innego: przyspieszyły obieg podejrzeń i dały im skalę, o jakiej dawniej trudno było marzyć.

Psycholog zaznacza, że badacze różnią się w ocenie, jak wielką rolę odgrywają dziś media społecznościowe. Jedni uważają, że są kluczowe w rozprzestrzenianiu misinformacji, czyli informacji nieprawdziwych lub niezweryfikowanych, które nie muszą być rozpowszechniane z intencją wyrządzenia szkody. Inni wskazują raczej na efekt skali: dawniej podobne treści krążyły wolniej, dziś potrafią w kilka godzin dotrzeć do tysięcy albo milionów osób.\

Nie ma jednak większych wątpliwości, że algorytmy i bańki informacyjne mogą wzmacniać istniejące skłonności. Jeśli ktoś interesuje się treściami spiskowymi, platforma często podsuwa mu kolejne materiały z tego samego świata. Po kilku dniach użytkownik może mieć wrażenie, że „wszyscy o tym mówią”, choć w rzeczywistości mówi o tym głównie jego cyfrowa bańka.

To mechanizm szczególnie ważny także lokalnie. W Tomaszowie Mazowieckim i powiecie tomaszowskim, jak w każdym mieście, informacja coraz częściej żyje najpierw w mediach społecznościowych: na grupach sąsiedzkich, profilach instytucji, w komentarzach, udostępnieniach i prywatnych wiadomościach. Plotka o zagrożeniu, rzekomej decyzji urzędu, sytuacji w szkole, przychodni, zakładzie pracy czy na drodze potrafi roznieść się szybciej niż oficjalny komunikat. Dlatego lokalne zaufanie do sprawdzonych źródeł nie jest luksusem. Jest częścią bezpieczeństwa społecznego.

Nie ma „genu spisku”. Jest splot cech, emocji i sytuacji

Dr Kosakowski podkreśla, że nie istnieje jeden „gen” myślenia spiskowego. Nie można powiedzieć, że ktoś rodzi się jako zwolennik teorii spiskowych i nie ma od tego ucieczki. Wiara w takie narracje częściej wynika ze splotu różnych czynników: sposobu myślenia, emocji, doświadczeń, poziomu zaufania społecznego, sytuacji politycznej i osobistej potrzeby kontroli.

Znaczenie ma m.in. myślenie intuicyjne, czyli szybkie ocenianie rzeczywistości przez proste analogie, skojarzenia i przeczucia, zamiast przez analizę faktów. Badania, na które powołuje się psycholog, pokazują, że osoby nadmiernie polegające na intuicji częściej wierzą nie tylko w teorie spiskowe, ale także w zjawiska paranormalne czy niesprawdzone metody leczenia.

Ważnym tropem są również tendencje narcystyczne. Nie chodzi tu o potoczne wyzwisko, ale o pewien rys psychologiczny: potrzebę wyjątkowości, kontroli, poczucie, że posiada się wiedzę niedostępną innym. Teoria spiskowa może być dla takiej osoby kusząca, bo daje emocjonalną premię: „ja wiem więcej”, „inni śpią”, „ja przejrzałem plan”.

To działa jak wejście za kulisy spektaklu. Tyle że czasem za kurtyną nie ma żadnego tajnego reżysera. Jest tylko hałas, bałagan, interesy, przypadek i ludzka skłonność do dopowiadania sensu tam, gdzie go brakuje.

Wykształcenie pomaga, ale nie daje immunitetu

Często zakładamy, że w teorie spiskowe wierzą wyłącznie osoby słabo wykształcone. To wygodne, ale zbyt proste. Dr Kosakowski zaznacza, że osoby lepiej wykształcone zwykle wierzą w teorie spiskowe nieco rzadziej, ale sama liczba dyplomów nie jest najważniejsza. Kluczowe są umiejętność krytycznego myślenia, gotowość do weryfikowania informacji i odporność na manipulację emocjami.

Co więcej, gdy teoria spiskowa wiąże się z silną tożsamością polityczną lub światopoglądową, osoby lepiej wykształcone mogą czasem bronić jej nawet skuteczniej. Nie dlatego, że brakuje im inteligencji, ale dlatego, że potrafią sprawniej dobierać argumenty pod z góry przyjęte przekonanie. Rozum staje się wtedy nie latarnią, lecz adwokatem własnego obozu.

To zjawisko dobrze widać w debatach publicznych. Kiedy temat dotyczy zdrowia, szczepień, wojny, Unii Europejskiej, klimatu, edukacji czy migracji, fakty bywają oceniane nie według wiarygodności, lecz według tego, czy pasują do „naszych” albo „ich”. A wtedy rozmowa społeczna zamienia się w stadionowy doping.

Skrajności polityczne i potrzeba wroga

Psychologowie myślenia spiskowego łączą podatność na takie narracje także z pewnymi tendencjami politycznymi. Dr Kosakowski wskazuje m.in. na prawicowy autorytaryzm, czyli przekonanie, że odpowiedzią na problemy społeczne są silne rządy, silne hierarchie i twarde wskazanie przeciwnika. W takim układzie teoria spiskowa często opowiada o wrogu zewnętrznym albo wewnętrznym: kimś, kto rzekomo zagraża wspólnocie, tradycji, narodowi, rodzinie lub stylowi życia

Nie oznacza to jednak, że myślenie spiskowe jest wyłącznie domeną jednej strony sceny politycznej. Dr Kosakowski zauważa, że skłonność do niego pojawia się również przy skrajnie lewicowych poglądach. Skrajności, choć różnią się hasłami, często karmią się podobnym mechanizmem: przekonaniem, że świat jest prosty, winni są znani, a kto pyta o dowody, ten zapewne należy do obozu przeciwnika.

Mentalność spiskowa, czyli gdy każda historia potwierdza następną

Badacz mówi też o pojęciu mentalności spiskowej. To zbiór cech i przekonań, które sprawiają, że człowiek łatwiej przyjmuje wiele teorii spiskowych naraz. W psychologii funkcjonuje również określenie monologicznego systemu przekonań. Chodzi o sytuację, w której jedna teoria spiskowa zaczyna wzmacniać kolejną. Skoro „oni” ukrywają prawdę o jednej sprawie, to zapewne ukrywają też prawdę o następnej.

W takim systemie fakty przestają pełnić rolę hamulca. Brak dowodów staje się „dowodem”, że spisek jest skutecznie ukrywany. Sprostowanie staje się „elementem operacji”. Ekspert staje się „częścią układu”. Dziennikarz staje się „narzędziem propagandy”. To zamknięta pętla, z której trudno wyjść, bo każdy argument z zewnątrz zostaje przetworzony na potwierdzenie podejrzeń.

Warto jednak podkreślić: osoby wierzące w bardzo wiele teorii spiskowych jednocześnie stanowią mniejszość. Większość ludzi może czasem ulec podejrzliwości, udostępnić niepewną informację, przestraszyć się sensacyjnego nagłówka albo uwierzyć w pojedynczą nieprawdę. To nie czyni z nich „spiskowców”. Czyni z nich ludzi podatnych na emocje, jak każdy z nas.

Zaufanie do instytucji ma znaczenie

Z badań przywoływanych przez dr. Kosakowskiego wynika, że myślenie spiskowe koreluje z postrzeganym poziomem korupcji w kraju. Tam, gdzie ludzie mają poczucie, że instytucje są niewiarygodne, nieprzejrzyste albo działają dla wybranych, łatwiej przyjmują narracje o układach i tajnych planach.

W Polsce ma to szczególne znaczenie. Dziedzictwo PRL, doświadczenie transformacji, liczne afery, brutalny język polityki i chroniczna nieufność wobec „władzy” sprawiają, że grunt pod podejrzliwość bywa żyzny. Jeśli obywatel nie ufa instytucjom publicznym, łatwiej uwierzy komuś, kto powie: „oni wszyscy kłamią, ja pokażę ci prawdę”.

Dlatego walka z teoriami spiskowymi nie polega wyłącznie na poprawianiu błędnych informacji. Potrzebne są też uczciwe instytucje, przejrzyste procedury, szybka komunikacja kryzysowa i język, który nie traktuje obywatela jak petenta stojącego pod zamkniętymi drzwiami.

Prawo próbuje dogonić internet

Problem dezinformacji i szkodliwych treści w sieci coraz częściej trafia także na poziom regulacji prawnych. W Unii Europejskiej ważnym aktem jest Digital Services Act, czyli Akt o usługach cyfrowych. Jego celem jest m.in. zwiększenie odpowiedzialności platform internetowych, przejrzystości moderacji treści i ochrony użytkowników przed nielegalnymi materiałami.

Nie oznacza to, że państwo może albo powinno rozstrzygać każdą dyskusję w internecie. Granica między ochroną przed szkodliwą manipulacją a wolnością słowa wymaga szczególnej ostrożności. Ale jedno jest jasne: w świecie, w którym algorytm potrafi szybciej niż redakcja, szkoła czy urząd rozprowadzić fałszywą informację, odpowiedzialność platform nie może być fikcją.

Dla mieszkańców lokalnych wspólnot ma to bardzo praktyczne znaczenie. Fałszywy komunikat o zagrożeniu, zdrowiu, bezpieczeństwie dzieci, działaniach służb czy decyzjach samorządu może wywołać realną panikę. To nie jest abstrakcyjna debata profesorów i urzędników z Brukseli. To codzienność, która może dotknąć szkoły, osiedla, przedsiębiorców, seniorów i rodziców.

Jak nie dać się wciągnąć w spiralę podejrzeń?

Nie każda nieoficjalna informacja jest fałszywa. Nie każda krytyka władzy jest teorią spiskową. Nie każda pomyłka instytucji oznacza układ. Zdrowy sceptycyzm jest potrzebny demokracji tak samo jak wolne media i obywatelska kontrola. Różnica polega na tym, że sceptyk pyta o dowody, a wyznawca spisku odrzuca dowody, jeśli nie pasują do tezy.

Warto więc przed udostępnieniem sensacyjnej informacji zadać sobie kilka prostych pytań: kto to opublikował, czy podaje źródło, czy inne wiarygodne media to potwierdzają, czy tekst bardziej informuje, czy przede wszystkim wzbudza strach i gniew. Jeśli nagłówek brzmi jak alarm przeciwlotniczy, a treść opiera się na „znajomy znajomego powiedział”, lepiej zatrzymać palec nad przyciskiem „udostępnij”.

Bo w epoce mediów społecznościowych każdy z nas jest małą redakcją. Każde kliknięcie może być cegłą w murze wiedzy albo kamieniem dorzuconym do chaosu.

Teorie spiskowe weszły do mainstreamu

Dr Kosakowski podsumowuje, że psychologia myślenia spiskowego rozwija się dziś bardzo dynamicznie, bo teorie spiskowe weszły do głównego nurtu. Nie są już wyłącznie marginesem. Wpływają na zdrowie publiczne, politykę, wybory, stosunek do nauki, zaufanie do instytucji i relacje między ludźmi.

Można powiedzieć, że współczesność przypomina trochę film, w którym każdy dostał do ręki kamerę, megafon i montażownię. Jedni dokumentują rzeczywistość, inni ją zniekształcają, jeszcze inni naprawdę wierzą, że pokazują ukrytą prawdę. Dlatego najważniejsza pozostaje nie pogarda wobec tych, którzy dali się nabrać, lecz cierpliwa edukacja, sprawdzanie faktów i odbudowywanie zaufania.

Bo człowiek od wieków szuka sensu. Pytanie tylko, czy znajdzie go w faktach, czy w cieniu, który sam uznał za dowód.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

Polska nie chce już wyłącznie kupować amerykańskiego uzbrojenia. Chce wejść do grona państw, które uczestniczą w jego produkcji, serwisowaniu i rozwoju technologii. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk ujawnił, że Warszawa przekazała Amerykanom gotowość do uruchomienia w Polsce produkcji rakiet przechwytujących wykorzystywanych w systemach Patriot. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:40
Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Są daty lekkie jak wakacyjna piosenka płynąca z samochodowego radia. Są również takie, które przypominają ciężki dzwon — jego głos biegnie przez stulecia, odbija się od murów Cytadeli, płonących domów Woli i sal parlamentu. 5 sierpnia należy do tej drugiej kategorii. To dzień zdradzonych nadziei Rzeczypospolitej, ofiary Romualda Traugutta, zbrodni dokonanej na mieszkańcach Warszawy, ale również niezwykłego zwycięstwa żołnierzy batalionu „Zośka”. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:06
5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Iga Świątek nie zostawiła rywalce złudzeń, Hubert Hurkacz wygrał trzysetowy pojedynek, a Magda Linette odwróciła losy trudnego meczu. W kolarskim peletonie Jonathan Milan znów pokazał potęgę sprinterskich nóg, Katarzyna Niewiadoma-Phinney walczyła z czasem we Francji, zaś świat futbolu pożegnał Franco Baresiego. Wtorek, 4 sierpnia, przyniósł sport, w którym radość mieszała się z rozczarowaniem, a triumfy z chwilami zadumy. Data dodania artykułu: 04.08.2026 23:10
Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Wtorek, 4 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości, obok których trudno przejść obojętnie. Zmarł Andrzej Morozowski, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy politycznych. W Ukrainie rosyjski atak zabił polskiego wolontariusza. Europa walczy z rekordowym upałem, suszą i pożarami, a niski poziom Dunaju zagraża produkcji energii. Nad Bałtykiem polskie myśliwce ponownie przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy. Do tego cyberatak na system Żabki i brutalna napaść we Wrocławiu. To był dzień, w którym każda kolejna wiadomość brzmiała jak ostrzeżenie. Data dodania artykułu: 04.08.2026 22:44
Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosków dotyczących nowych zasad nauczania edukacji zdrowotnej. Politycy PiS twierdzą, że obowiązkowy przedmiot naruszy prawa rodziców i konstytucyjną ochronę rodziny. Ministerstwo Edukacji odpowiada konstrukcją przepisów: zagadnienia związane ze zdrowiem seksualnym zostały wydzielone do osobnych, nieobowiązkowych zajęć. Prawny spór nie sprowadza się jednak wyłącznie do pytania, czego dzieci będą uczyły się w szkołach. Dotyczy także tego, czy tak istotną zmianę można było wprowadzić rozporządzeniami ministra. Data dodania artykułu: 04.08.2026 20:01
Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Dziś jest wtorek, 4 sierpnia, dwieście szesnasty dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.59, a zajdzie o godz. 20.24. Imieniny obchodzą Franciszek, Fryderyk, Jan, Krescencjusz i Maria. Data dodania artykułu: 04.08.2026 08:16
4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Przegląd najważniejszych informacji dnia

Poniedziałek, 3 sierpnia 2026 roku, upłynął pod znakiem wojny, zbrojeń i coraz bardziej napiętej sytuacji międzynarodowej. Donald Trump przekonywał, że Stany Zjednoczone rozmawiają z Iranem, polskie samoloty przechwyciły nad Bałtykiem kolejną rosyjską maszynę rozpoznawczą, a Ukraina rozpoczęła budowę europejskiej koalicji, która ma stworzyć nowy system obrony antyrakietowej. W kraju uwagę przyciągnęły decyzje prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące prawa łaski oraz historyczny rekord indeksu WIG20. Data dodania artykułu: 03.08.2026 23:59
Przegląd najważniejszych informacji dnia

Stary duopol pękł. PiS ma 16,9 proc., ale jego wyborcy nie idą do KO

Najnowszy sondaż IBRiS nie pokazuje zwykłego przesunięcia kilku punktów procentowych. Pokazuje rozpad politycznego świata, który znaliśmy przez ostatnie dwie dekady. Prawo i Sprawiedliwość spada do 16,9 proc., Konfederacja depcze mu po piętach, Mateusz Morawiecki buduje własną partię, a Koalicja Obywatelska — choć wygrywa — nie przejmuje niemal niczego z pisowskiego odwrotu. Jak u Yeatsa: centrum przestaje trzymać. Data dodania artykułu: 03.08.2026 20:47Liczba komentarzy artykułu: 1
Stary duopol pękł. PiS ma 16,9 proc., ale jego wyborcy nie idą do KO

Polecane

Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi 5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi Bielizna, która pomaga odzyskać pewność siebie. Dzień Bielizny z myślą o Amazonkach Nowe schronisko w Tomaszowie coraz bliżej. Przeprowadzka zwierząt ma ruszyć jesienią Gwałtowna pogoda nad Zalewem Sulejowskim. Dwie skuteczne interwencje policyjnego patrolu Nocna akcja przy granicy województw. Ratownicy z Tomaszowa pomogli odnaleźć zaginioną osobę Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak Rozbudowa drogi wojewódzkiej nr 716 nabiera tempa. Inwestycja dla powiatu tomaszowskiego Tomaszów Mazowiecki wśród gmin z szansą na wsparcie dla młodzieżowych projektów Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN? Brązowy medal żołnierza z Tomaszowa Mazowieckiego. St. szer. Aleksy na podium mistrzostw Polski 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: 1. Wycinamy duże drzewa w centrum miasta !!! 2. Budujemy nową halę w centrum miasta !!! (duża impreza - gdzie zaparkować, jak tam wtedy przejechać 3. A na błoniach ani drzew, ani korków w czasie imprezy, miejsc parkingowych "jednorazowych" na trawie setki !!! 4. I co Wy na to ? Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Aktualnie ta polska, polityczna piaskownica ma wielkie zastosowanie. Głupki ze wszystkich, politycznych stron chcą być najważniejsi w budowaniu babek i zamków z piasku w tej piaskownicy. Zobaczymy, jak to się skończy. Jak te dzieciaki porządnie nie wpier..... ryżym, wrogim Polsce niemiaszkom, to będzie źle. Źródło komentarza: Stary duopol pękł. PiS ma 16,9 proc., ale jego wyborcy nie idą do KO Autor komentarza: m Treść komentarza: Kiedy miasto doprowadzi do wymiany popiersia Jana Rodego. To co obecnie w żaden sposób nie przypomina Jana Rodego totalna maszkara. Prawidłowe popiersie Rodego znajduje się na nagrobku na cmentarzu. Prawidłowe popiersie powinno być wykonane przed obchodami w 2030 r. - nadanie praw miejskich. Źródło komentarza: Park im. Jana Rodego w Tomaszowie Mazowieckim. Zielona historia wpisana do rejestru zabytków Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Ten samorządowy ciemniak odwalił taki sam numer, jak ryży donek i jego debilowaty rząd w sytuacji tej rakiety, która wybuchła na Lubelszczyźnie. Ten ryży niemiec donek i jego inny antypolak Kosiniak Kamysz opublikowali poradnik bezpieczeństwa dla Polaków, a następnie, po wybuchu rakiety, zupełnie olali ten ich poradnik. Konkluzja: i jedni i drudzy - totalni debile. Niestety... Źródło komentarza: Radny pyta, kto wymyślił zasady, które uchwaliła Rada Miejska, a więc i on sam Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Krystyna, dziecko drogie. Pytam Ciebie: czy Ty wiesz, na jakim świecie Ty żyjesz? No, chyba nie bardzo. Z ch..oinki się urwałaś i głąba walisz ?! Źródło komentarza: Ostry spór o przyszłość tomaszowskiego szpitala. Konrad Borowski odpowiada Kazimierzowi Mordace: „Mija się pan z prawdą” Autor komentarza: F Treść komentarza: Dobre to jest, tylko szkoda. że to jest poezja napisana prozą. Źródło komentarza: Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama