Są interpelacje dotyczące wielomilionowych inwestycji, bezpieczeństwa mieszkańców, komunikacji, szkół albo fatalnego stanu ulic. Są też interpelacje, w których radny przez cztery strony pochyla się nad losem mączki ceglanej.
Piotr Kucharski wybrał tę drugą drogę.
W dokumencie z 8 lipca radny domaga się szczegółowych informacji o rozbiórce kortów przy ulicach Ligi Morskiej i Rzecznej. Pyta między innymi, dlaczego nie odzyskano wierzchniej warstwy kortów, kto odpowiadał za specyfikację zamówienia, ile kosztowała rozbiórka, czy przeprowadzono analizę kosztów i korzyści oraz czy podjęto dialog społeczny w sprawie wywiezienia mączki.
Czytając ten dokument, można odnieść wrażenie, że gdzieś na obrzeżach Tomaszowa doszło do wielkiej katastrofy surowcowej. Jakby z miasta zniknęły nie stare korty, lecz narodowe rezerwy strategiczne. To prawdziwy samorządowy "Lot nad Kukułczym gniazdem". Tylko siostra Ratched ma już dosyć radnych schizofreników.
„Gdzie jest mączka?” – tomaszowski thriller samorządowy
Radny Kucharski pyta, czy mączkę można było zdeponować w bazie miejskiej, przekazać klubom sportowym albo wykorzystać ponownie. W interpelacji pojawia się nawet zarzut możliwego naruszenia zasady celowości i gospodarności wydatkowania środków publicznych.
Brzmi poważnie. Niemal jak „Chinatown” Romana Polańskiego, tyle że zamiast wody mamy ceglaną mączkę, a zamiast Jacka Nicholsona — radnego miejskiego z kalkulatorem i apteczną wagą.
Problem polega na tym, że trzy tygodnie po złożeniu tej epopei miasto poinformowało o podpisaniu umowy na 1,6 mln zł dofinansowania na budowę całego kompleksu czterech kortów tenisowych przy Arenie Lodowej. Łączna wartość zadania wynosi ponad 2,77 mln zł.
Będą cztery korty z mączki ceglanej, oświetlenie, systemy zraszania, piłkochwyty, trybuny, ścianka treningowa, zaplecze szatniowe, toalety, drogi manewrowe, parkingi oraz wyposażenie do utrzymywania nawierzchni.
Krótko mówiąc: Kucharski pytał o los starego wiadra farby, gdy do miasta właśnie jechała cała ekipa remontowa.
Radny walczy o przeszłość, miasto buduje przyszłość
Oczywiście radny ma prawo pytać o każdą wydaną złotówkę. Kontrola władzy wykonawczej jest jednym z podstawowych obowiązków samorządowca. Tyle że kontrola może być rzeczowa albo może zamienić się w teatr polityczny, w którym główną rolę gra kilka ton starej nawierzchni.
Interpelacja Kucharskiego jest rozbudowana jak wniosek komisji śledczej. Mamy dziesięć szczegółowych pytań, trzy rozdziały, analizę formalną, ekonomiczną i ekologiczną, a na końcu zdjęcie satelitarne kortów. Brakuje jedynie mapy pokazującej ostatnią znaną lokalizację każdego ziarenka mączki oraz śladu węglowego przy jej transporcie na wysypisko.
Radny pisze o „ogromnym poruszeniu społecznym”. Nie przedstawia jednak w dokumencie żadnych danych pokazujących jego skalę: liczby podpisów, petycji, nazw organizacji ani oficjalnych stanowisk klubów. Jest za to dużo poważnych słów i jeszcze więcej pogrubień.
To typowa sztuczka Kucharskiego: kiedy brakuje wielkiego problemu, trzeba bardzo dużą czcionką opisać mały.
Mączka kontra 1,6 miliona
Najbardziej komiczny jest kontrast między skalą interpelacji a skalą nowej inwestycji.
Piotr Kucharski pyta, ile miasto wyda na zakup i ułożenie nowej mączki. Tymczasem dofinansowanie obejmuje nie worek surowca, lecz nowoczesny kompleks sportowy. To trochę tak, jakby podczas budowy nowego domu radny zwołał konferencję prasową, aby zapytać, dlaczego nie zachowano tapety ze starej kuchni.
Korty powstaną. Polityczna mączka pozostanie
Nowa inwestycja pokazuje przede wszystkim, jak łatwo w samorządzie pomylić kontrolę z widowiskiem.
Miasto zdobyło środki zewnętrzne, przygotowało projekt czterech kortów i podpisało umowę na dofinansowanie. To jest konkret, który będzie można oceniać: według kosztów, jakości wykonania, dostępności obiektu i późniejszych zasad korzystania.
Interpelacja Piotra Kucharskiego także pozostanie konkretem — ale raczej jako dokument epoki, w której lokalny radny postanowił wejść do historii Tomaszowa jako obrońca ceglanej mączki oraz nadpilickich komarów.



Napisz komentarz
Komentarze