Zaczęło się od robót brukarskich, czyli obniżenia krawężnika tuż za przejściem dla pieszych. Wzbudziło to nie tyle moją ciekawość, ile domysły dotyczące tego, co ma się w tym miejscu wydarzyć. Z biegiem czasu moje przypuszczenia niestety się potwierdziły.
Nie wiem, na czyje zlecenie wykonano te prace. Wiem natomiast, kto podpisał się pod nową organizacją ruchu. Jestem zdumiony, że nadal zatwierdzane są projekty zawierające tak poważne błędy. Nie powinno tak być, ponieważ osoby odpowiedzialne za organizację ruchu odpowiadają również za bezpieczeństwo na drogach naszego miasta i powiatu.
Wiem, że kilka osób bardzo zabiegało o rozwiązanie tego problemu. Chodzi przede wszystkim o wyznaczone stanowisko postojowe, czyli „kopertę” oznaczoną znakiem P-20.
Jest to stanowisko przeznaczone dla pojazdów służbowych Starostwa Powiatowego. Powstaje jednak pytanie: dlaczego niemal zawsze widzę tam inne pojazdy niż samochody służbowe starostwa?

W tym miejscu ustawiono znak B-36, czyli zakaz zatrzymywania się, oraz obniżono krawężnik, aby umożliwić wjazd na „kopertę” widoczną po lewej stronie. Do tej pory wjazd odbywał się przez przejście dla pieszych. Teraz należałoby ustawić słupki blokujące, aby uniemożliwić kierowcom wjeżdżanie na parking przez przejście.
Na początku wyjaśnię, że zgodnie z art. 47 ust. 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym:
„Dopuszcza się, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 pkt 1 i 2, zatrzymanie lub postój na drodze dla pieszych przy krawędzi jezdni całego samochodu osobowego”.
W przepisach nie ma jednak zapisu, który pozwalałby parkować bezpośrednio przy budynku w sposób widoczny na zdjęciach. Co więcej, znaków drogowych co do zasady nie powinno umieszczać się na budynkach.

Popatrzmy dalej. Za znakiem B-36 znajduje się znak D-18 „parking” z tabliczką T-30i, podczas gdy powinna tam być tabliczka T-30a. Można uznać to za błąd kosmetyczny, jednak problem jest szerszy.
Na jezdni widoczne są białe linie, które mają prawdopodobnie oznaczać miejsca postojowe. Przypominają one jednak raczej oznaczenia stosowane przy miejscach handlowych, podobne do tych, które znajdują się na tomaszowskim rynku.
W tym miejscu obowiązuje Strefa Płatnego Parkowania. Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych, nazywanym potocznie „czerwoną książką”, w punkcie 5.2.50 wskazano:
„W strefie oznakowanej znakiem D-44 miejsca dla postoju pojazdu samochodowego wyznacza się znakami pionowymi określonymi w pkt 5.2.18 oraz znakami poziomymi określonymi w załączniku nr 2 do rozporządzenia w: pkt 5.2.4, pkt 5.2.5, pkt 5.2.6 i pkt 5.2.9.2”.
Wyjaśniając:
pkt 5.2.18 dotyczy znaku pionowego D-18 „parking”,
pkt 5.2.4 dotyczy znaku poziomego P-18 „stanowisko postojowe”,

pkt 5.2.5 dotyczy znaku P-19 „linia wyznaczająca pas postojowy”,

pkt 5.2.6 dotyczy znaku P-20 „stanowisko postojowe zastrzeżone – koperta”,

pkt 5.2.9.2 dotyczy znaku P-24 „miejsce dla pojazdu osoby niepełnosprawnej”.

Jak zatem widać, miejsca przy ul. Szkolnej nie zostały wyznaczone w sposób zgodny z tymi zasadami.
Dochodząc do sedna: za znakiem B-36, wzdłuż budynku Starostwa Powiatowego, nikt nie powinien się zatrzymywać.
Istnieje również uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego podjęta w składzie siedmiu sędziów, w której jasno określono zasady pobierania opłat za postój w Strefie Płatnego Parkowania.
Jest to uchwała NSA z 9 października 2017 roku, sygn. akt II GPS 2/17.
NSA wskazał, że w strefie płatnego parkowania, określonej znakami D-44 i D-45, miejsca przeznaczone do postoju pojazdów samochodowych wyznacza się znakami pionowymi D-18 „parking” oraz znakami poziomymi: P-18 „stanowisko postojowe”, P-19 „linia wyznaczająca pas postojowy”, P-20 „stanowisko postojowe zastrzeżone – koperta” oraz P-24 „miejsce dla pojazdu osoby niepełnosprawnej”.
Takiego oznakowania poziomego nie ma nie tylko na ul. Szkolnej, ale również na znacznej części placu Kościuszki oraz na parkingu przy ul. Zachodniej. W tym ostatnim miejscu brakuje nawet znaków D-18, mimo że pobierane są tam opłaty za postój.
Oznacza to, że można parkować w miejscach, w których takich znaków nie ma, pod warunkiem zachowania zasad wynikających z Prawa o ruchu drogowym.
Miasto i powiat tracą przez taki sposób organizacji parkowania pieniądze. Problem można stosunkowo łatwo rozwiązać. Już wcześniej zgłaszałem propozycję uporządkowania oznakowania w taki sposób, aby wyeliminować możliwość bezpłatnego parkowania w Strefie Płatnego Parkowania poza prawidłowo wyznaczonymi stanowiskami.
Urzędnicy miejscy najwyraźniej jednak nie są zainteresowani skorzystaniem z tej propozycji.



Napisz komentarz
Komentarze