Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 października 2026 12:21
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Ekspert o typach osobowości: mamy w sobie mieszankę różnych cech, ale jeden wzorzec dominuje (wywiad)

Większość z nas stanowi mieszankę różnych cech, choć zwykle jeden wzorzec pozostaje dominujący i to on w największym stopniu wpływa na nasze decyzje, emocje i relacje – powiedział PAP Marcin Cząba, współautor książki o dziewięciu typach osobowości.

Marcin Cząba jest badaczem komunikacji, scenarzystą i współautorem – wraz z Emilią Nadratowską-Cząbą – książki „Każdy z nas gra w inną grę. 9 typów osobowości i ukryte schematy, które nami rządzą”. Od ponad dwóch dekad zajmuje się analizą wzorców zachowań, relacji i mechanizmów psychologicznych wpływających na sposób postrzegania rzeczywistości.

PAP: W książce opisujecie dziewięć typów osobowości. Muszę jednak zacząć od wyznania: nie odnajduję siebie w stu procentach w żadnym z nich. Czy to oznacza, że istnieją również „kundle” – wojownik z domieszką marzyciela albo dawca z cechami buntownika?

M.Cz.: Oczywiście. Ludzie nie są figurami wyciętymi z kartonu. Każdy z nas nosi w sobie wiele wzorców zachowań, które nakładają się na siebie. Wpływają na nie doświadczenia z dzieciństwa, środowisko, w którym dorastaliśmy, relacje rodzinne czy schematy przejęte od rodziców.

Typy osobowości należy traktować raczej jak spektrum niż zamknięte szufladki. To trochę jak z kolorami tęczy. W podręczniku widzimy siedem barw, ale w rzeczywistości przejść między nimi jest znacznie więcej. Podobnie jest z ludźmi. Większość z nas stanowi mieszankę różnych cech, choć zwykle jeden wzorzec pozostaje dominujący i to on w największym stopniu wpływa na nasze decyzje, emocje oraz relacje.

Można powiedzieć, że dysponujemy ograniczoną liczbą podstawowych mechanizmów psychologicznych, ale używamy ich w niemal nieskończonej liczbie konfiguracji. Tak jak kilka figur na szachownicy pozwala rozegrać miliony różnych partii.

PAP: Czyli chodzi o odnalezienie tego głównego wzorca?

M.Cz.: Tak, ale paradoks polega na tym, że najtrudniej jest trafnie ocenić samego siebie. Każdy z nas patrzy na „swoje ja” przez filtr własnych przekonań, usprawiedliwień i wyobrażeń. Dlatego często więcej prawdy o nas potrafi powiedzieć ktoś bliski – partner, przyjaciel albo osoba, która obserwuje nas od lat.

Można być na przykład typem, którego nazywamy zwycięzcą, i jednocześnie nie mieć szczególnego talentu do zarządzania pieniędzmi. Kluczowa nie jest tutaj wysokość konta bankowego, lecz ambicja. Taka osoba chce osiągać cele, zdobywać pozycję, wspinać się po szczeblach hierarchii. Dla jednego będzie to sukces biznesowy, dla innego prestiż naukowy, pozycja społeczna albo autorytet w swojej dziedzinie.

PAP: Każdy typ osobowości ma w waszej książce wersję dojrzałą i niedojrzałą. Co to oznacza?

M.Cz.: Ta sama cecha może być zarówno źródłem siły, jak i problemów. Weźmy buntownika. W niedojrzałej formie buntuje się przeciwko wszystkiemu i wszystkim. Konfliktuje się z otoczeniem, prowokuje, walczy z każdym autorytetem. Taki człowiek często niszczy relacje, a czasem samego siebie.

Ale dokładnie ten sam potencjał może zostać wykorzystany w sposób konstruktywny. Dojrzały buntownik nie walczy już z ludźmi, lecz o ludzi. Staje po stronie słabszych, broni wykluczonych, sprzeciwia się niesprawiedliwości.

Mam przyjaciółkę hematolożkę. Każdego dnia walczy o swoich pacjentów, często mierzących się z chorobami zagrażającymi życiu. Ten sam upór, który w niedojrzałej wersji mógłby prowadzić do nieustannych konfliktów, u niej stał się źródłem siły i determinacji. Cecha pozostała ta sama. Zmienił się jedynie kierunek, w którym została wykorzystana.

PAP: Czy któryś z typów jest lepszy od pozostałych?

M.Cz.: Nie. To byłoby tak, jakbyśmy próbowali udowodnić, że jeden język obcy jest lepszy od drugiego. Każdy typ osobowości opisuje świat w nieco inny sposób.

Dla perfekcjonisty ogromną wartością będzie sumienność. To dzięki niej osiąga świetne rezultaty, dba o szczegóły i buduje poczucie bezpieczeństwa. Tymczasem dla osoby o typie, który nazywamy Piotrusiem Panem, ta sama sumienność może oznaczać więzienie. Kojarzy mu się z ograniczeniem wolności, nadmiarem zasad i utratą spontaniczności.

Znam kobietę o bardzo perfekcjonistycznym usposobieniu, która przyłapała się kiedyś na tym, że usuwała część maili jeszcze przed ich przeczytaniem, bo sama świadomość zaległości wywoływała u niej napięcie. Z drugiej strony mam znajomą reprezentującą niemal modelowy typ Piotrusia Pana. Tak długo nie otwierała rachunków, że pewnego dnia odłączono jej prąd. Jej pierwszą reakcją nie była panika, lecz stwierdzenie: „No trudno, przez kilka dni poczuję się jak w latach osiemdziesiątych”.

Obie osoby funkcjonują według zupełnie innych zasad. I żadna z nich nie jest z definicji lepsza od drugiej.

PAP: Tytuł książki mówi, że każdy z nas gra w inną grę. Co to właściwie znaczy?

M.Cz.: To metafora. Dziś często mówi się o bańkach informacyjnych. My posługujemy się pojęciem gry, ale chodzi bardziej o to, że każdy człowiek żyje w swojej „bańce logicznej”, przez którą interpretuje rzeczywistość.

Wyobraźmy sobie perfekcjonistę. Dla niego świat powinien działać jak precyzyjny mechanizm zegarka. Jeśli ograniczenie prędkości wynosi 50 km. na godzinę, pojedzie dokładnie 50. Nie 52, nie 55. Jest przekonany, że gdyby wszyscy przestrzegali ustalonych zasad, świat funkcjonowałby lepiej.

Osoba bardziej spontaniczna odbierze tę samą postawę jako sztywniactwo, totalny brak elastyczności. Obie patrzą na ten sam świat, ale widzą go przez zupełnie inne filtry.

PAP: Piszecie również o „martwym punkcie” psychiki. Czym on jest?

M.Cz.: To obszar, którego nie dostrzegamy właśnie dlatego, że jednostronnie rozwijamy pewne cechy naszego typu, a inne całkowicie zaniedbujemy, bo jesteśmy zbyt mocno skupieni na czymś innym. Można go porównać do martwego pola w samochodowym lusterku.

Przykładowo zwycięzca koncentruje się na wynikach, skuteczności i osiąganiu celów. To jego ogromna siła. Jednocześnie może nie zauważać ludzi stojących za liczbami i wskaźnikami. Jeśli ma przeprowadzić redukcję zatrudnienia, myśli o optymalizacji procesu, a nie o konkretnych rodzinach, które utracą źródło dochodu. Widzi las, ale przestaje dostrzegać pojedyncze drzewa.

Podobnie działa to w innych typach. Osoba niezwykle empatyczna, tzw. dawca, może mieć problem z wyznaczaniem granic. Pożycza pieniądze komuś, kto od lat ich nie oddaje, usprawiedliwia kolejne nadużycia i nie potrafi powiedzieć „nie”, ponieważ jej uwagę całkowicie pochłania cierpienie drugiego człowieka.

Każda mocna strona ma swoją cenę. Jeśli jesteśmy bardzo zdyscyplinowani, możemy zaniedbać spontaniczność. Jeśli jesteśmy niezwykle ambitni, możemy ignorować sygnały płynące z własnego ciała. Jeśli jesteśmy wyjątkowo opiekuńczy, możemy stać się bezbronni wobec manipulacji.

PAP: Podajecie w książce informację, że zdecydowana większość konfliktów między ludźmi – 96 proc. - wynika z różnic w percepcji. Naprawdę możemy patrzeć na to samo i widzieć coś zupełnie innego?

M.Cz.: Nie tylko możemy – robimy to codziennie. Inspirowaliśmy się między innymi pracami Edwarda de Bono dotyczącymi myślenia równoległego. Pokazują one, że ludzie interpretują te same wydarzenia przez pryzmat własnych wartości i doświadczeń.

Dla jednych konflikt jest zagrożeniem. Dla innych jest czymś oczyszczającym. Wyobraźmy sobie mediatora i wojownika. Mediator marzy o harmonii. Nawet niewielkie napięcie traktuje jako źródło stresu. Wojownik przeciwnie – uważa konflikt za coś ożywczego. Twierdzi wręcz, że dopiero podczas sporu ludzie pokazują swoją prawdziwą twarz.

Jeżeli takie osoby pracują razem, każda z nich będzie przeżywać tę samą sytuację zupełnie inaczej. Wyobraźmy sobie zebranie. Szef o usposobieniu wojownika podnosi głos, ostro krytykuje projekt i mówi: „to się nie nadaje, robimy od nowa”. Dla niego to normalna wymiana argumentów. Tymczasem mediator wraca do domu z poczuciem porażki i przez cały wieczór zastanawia się, czy nie został publicznie upokorzony. Obaj uczestniczyli w tej samej rozmowie, lecz każdy przeżył ją w innym świecie, całkiem inaczej. Ale to jeszcze nie wszystko – taki wojownik potrzebuje konfliktu, będzie go szukał, prowokował, bo traktuje go jak taki energetyczny prysznic. Dla mediatora, zwłaszcza niedojrzałego, każda scysja jest życiową katastrofą.

PAP: Jak więc mediator powinien rozmawiać z szefem-wojownikiem, gdy chce go poprosić o podwyżkę?

M.Cz.: Nie istnieje uniwersalna instrukcja obsługi człowieka. Możemy jednak nauczyć się rozumieć język typu osobowości drugiej osoby.

W przypadku kontaktów z wojownikiem niezwykle ważne jest wyznaczanie granic. Takie osoby często testują otoczenie. Sprawdzają, czy druga strona potrafi się obronić, czy raczej ustąpi przy pierwszej presji. Jeśli pokażemy wyłącznie lęk, możemy zostać uznani za kogoś, kto nie wierzy we własne racje, można go najpierw zlekceważyć, a potem upokorzyć.

Nie chodzi o to, by walczyć. Chodzi o spokojne i stanowcze komunikowanie własnych potrzeb. Wojownik często bardziej szanuje człowieka, który potrafi powiedzieć „nie zgadzam się”, niż takiego, który przytakuje dla świętego spokoju.

PAP: Jakie połączenie osobowości w związku jest najbardziej ryzykowne?

M.Cz.: Paradoksalnie nie zawsze te, które wydają się najbardziej skrajne. Weźmy perfekcjonistę i Piotrusia Pana. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak przepis na katastrofę.

Tymczasem bardzo często tworzą oni dobre związki właśnie dlatego, że wzajemnie się uzupełniają. Perfekcjonista daje związkowi strukturę i porządek. Piotruś Pan z kolei wnosi spontaniczność, lekkość i radość życia. Każde z nich posiada coś, czego brakuje drugiemu.

Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy obie strony pozostają na poziomie niedojrzałym i zaczynają traktować swoje różnice jako broń. Wówczas jedna osoba zarzuca drugiej chaos i nieodpowiedzialność, a druga odpowiada oskarżeniami o kontrolowanie i sztywność.

PAP: Z książki płynie jednak optymistyczny wniosek: można się rozwijać i zmieniać.

M.Cz.: To był jeden z głównych powodów, dla których ją napisaliśmy. Od ponad 25 lat obserwujemy ludzi i widzimy, że jest możliwa ogromna zmiana wtedy, gdy rozpoznajemy własne martwe punkty.

Pamiętam kobietę wychowaną w domu przypominającym małą jednostkę wojskową. Liczyła się tam wyłącznie dyscyplina, obowiązki i kontrola. Ta babka strzygła włosy na krótko, chodziła w glanach, jej ciuchy przypominały umundurowanie. Kiedy urodziła jej się córka, dziewczynka okazała się całkowitym przeciwieństwem – matki i całej rodziny.

Ta kobieta długo uważała córkę za ekscentryczkę i problem wychowawczy. Mówiła o niej per „dziwoląg”. Spotkaliśmy się na po tym, jak kiedyś rodzice zeszli rano do kuchni i odkryli, że mała udekorowało ją różowymi rysunkami. Na pytanie, dlaczego to zrobiła, odpowiedziała: „bo u nas jest za mało różowego”.

Trzeba było czasu, aby zaczęli dostrzegać, że dziewczynka pokazuje coś, czego im wszystkim w tym domu brakowało: spontaniczności, emocjonalności, otwartości i radości życia.

Co ciekawe, zmieniać zaczęła się również sama matka. Zaczęła bardziej dbać o siebie, pozwalać sobie na kobiecość, łatwiej nawiązywała relacje z ludźmi. To, co początkowo wydawało się problemem, okazało się lustrem pokazującym rodzinie jej zaniedbane potrzeby.

PAP: A co z osobami, które przez całe życie pędzą za sukcesem?

M.Cz.: Bardzo często zatrzymuje je dopiero kryzys - wypalenie zawodowe albo poważne problemy zdrowotne. Widzieliśmy wiele przypadków ludzi, którzy przez lata budowali karierę i ignorowali wszystko inne. Dopiero gdy pojawiał się sygnał alarmowy, np. w postaci zawału, zaczynali zadawać sobie pytania o sens, relacje i własne potrzeby. To bolesne doświadczenie, ale czasami właśnie kryzys pozwala zobaczyć to, czego wcześniej nie byliśmy w stanie dostrzec. Kiedyś usłyszałem od zaprzyjaźnionego księdza: „Marcin, wierz mi, nikt na łożu śmierci nie żałował, że nie pracował więcej, ale wielu płakało nad utraconymi relacjami”.

PAP: Na koniec pytanie osobiste. Pisał pan tę książkę razem z żoną. Jakimi jesteście typami osobowości i czy różnice pomagały wam, czy przeszkadzały w pracy?

M.Cz.: Tak naprawdę pracujemy nad tym tematem od ponad dwóch dekad. Książka była raczej próbą uporządkowania wiedzy niż początkiem wspólnej drogi.

Ja jestem typem, który nazywamy Piotrusiem Panem, wiecznym dzieckiem – wizjonerem o bardzo dywergencyjnym sposobie myślenia. Oznacza to skłonność do łączenia odległych idei i dostrzegania związków, których inni często nie zauważają. Problem w tym, że czasami odbywa się to kosztem spraw bardzo przyziemnych.

Kiedyś wyjechaliśmy z żoną na dwutygodniowy urlop. Po powrocie okazało się, że przez cały ten czas drzwi wejściowe do domu nie były zamknięte na klucz. Ale to nie wszystko - one były przez cały czas uchylone. Każdy mógł wejść do środka.

Dla wielu osób byłby to dowód skrajnej nieodpowiedzialności. Moja żona potraktowała to jednak jako kolejny przykład tego, że kiedy pochłonie mnie jakiś pomysł, potrafię całkowicie stracić kontakt z realnym życiem. Ważniejsze jest coś innego – choć nie jesteśmy idealni, przez te ćwierć wieku, kiedy jesteśmy razem, nigdy nie było pomiędzy nami jakiejś strasznej awantury. Bo wiemy, że to nie ma sensu i rozumiemy, skąd biorą się nasze zachowania. A zrozumienie rozbraja konflikty, zanim zdążą się pojawić.

 

Rozmawiała Mira Suchodolska (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

Sejm zajmie się projektem ustawy ws. wynagrodzenia medyków

Sejm we wtorek zajmie się projektami ustaw ws. wynagrodzenia medyków oraz o jawności umów w ochronie zdrowia. W harmonogramie są także projekty dot. przedłużenia sieci szpitali, leczenia HIV i leczenia transgranicznego. Data dodania artykułu: 20.10.2026 08:50
Sejm zajmie się projektem ustawy ws. wynagrodzenia medyków

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

Historia potrafi być okrutnym reżyserem. Jednego dnia hetman podpisuje układ, który ma ocalić Litwę, lecz przechodzi do historii jako symbol zdrady. Kilka stuleci później niewysoki piłkarz ze Śląska strzela dwa gole reprezentacji ZSRR, zamieniając zwykły mecz w narodowe święto. Nad Missisipi rozbija się samolot jednej z największych grup rockowych, a w Dublinie czterech młodych muzyków rozpoczyna drogę, która zaprowadzi ich na największe stadiony świata. Co wydarzyło się 20 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 20 października przypomina również o polsko-litewskich reformach, odzyskiwaniu Śląska, wielkich odkryciach kosmicznych i niezwykłym skarbie znalezionym w lasach pod Spałą. Bo czasem historia spoczywa zaledwie kilkanaście centymetrów pod naszymi stopami. Data dodania artykułu: 20.10.2026 08:33
20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

19 października w historii. Pokój toruński, porwanie ks. Popiełuszki i lek, który zmienił walkę z gruźlicą

19 października potrafił kończyć wojny, obalać przekonania i otwierać rany, które nie zagoiły się przez dziesięciolecia. W 1466 roku podpisano drugi pokój toruński, kończący trzynaście lat walk Polski z zakonem krzyżackim. W 1943 roku w laboratorium Rutgers University dokonano odkrycia, które dało medycynie streptomycynę – pierwszy praktyczny antybiotyk skuteczny przeciw gruźlicy. Czterdzieści dwa lata temu funkcjonariusze SB uprowadzili ks. Jerzego Popiełuszkę, a trzy lata później giełdy świata przeżyły „czarny poniedziałek”. Co wydarzyło się 19 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 19 października prowadzi również przez odzyskiwanie niepodległości w 1918 roku, wojnę koreańską, podbój kosmosu, muzykę a-ha i Pearl Jam oraz sportową historię Roberta Kubicy. Data dodania artykułu: 19.10.2026 06:29
19 października w historii. Pokój toruński, porwanie ks. Popiełuszki i lek, który zmienił walkę z gruźlicą

18 października w historii. Jaruzelski przejmuje władzę, 100 lat Chucka Berry’ego i niezwykły tomaszowianin

Historia potrafi być przewrotna. Tego samego dnia, w którym przed 45 laty Wojciech Jaruzelski przejmował kierownictwo PZPR, za zachodnią granicą Polski – osiem lat później – upadał Erich Honecker, jeden z symboli komunistycznego porządku. W Ameryce rodził się człowiek, który zmienił brzmienie muzyki popularnej, a w Meksyku lekkoatleta wykonywał skok, jakiego świat wcześniej nie widział. Co wydarzyło się 18 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 18 października prowadzi od prześladowań religijnych i narodzin wielkiej literatury po kosmiczne odkrycia, rock and roll i sportowe rekordy. Jest również wyjątkowy lokalny ślad: dokładnie 135 lat temu w Tomaszowie Mazowieckim urodził się artysta, którego twórczość trafiła do amerykańskich galerii i archiwów. Data dodania artykułu: 18.10.2026 10:56
18 października w historii. Jaruzelski przejmuje władzę, 100 lat Chucka Berry’ego i niezwykły tomaszowianin

Wieczorny przegląd: atak na polskich dyplomatów, dwa miliony ludzi w skrajnym ubóstwie i ostrzeżenie dla mieszkańców Rokicin

Sobota, 17 października 2026 roku, przyniosła wiadomości, które pokazują, jak różne oblicza może mieć bezpieczeństwo. Na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu zaatakowano konwój, w którym znajdowali się polscy dyplomaci. Warszawa zażądała wyjaśnień od Izraela. Donald Trump wstrzymał wprowadzenie nowych sankcji wobec Rosji, a rosyjskie bombardowania ponownie zabijały ukraińskich cywilów. W Polsce opublikowano raport pokazujący, że około dwóch milionów osób nadal żyje w skrajnym ubóstwie. W naszym regionie najważniejszy pozostaje komunikat sanepidu dotyczący wody z wodociągu Rokiciny. Tomaszów miał również dzień poświęcony bezpieczeństwu rodzin, sportowi i kulturze. Na światowych kortach wydarzyło się natomiast coś wyjątkowego: Maja Chwalińska pokonała Igę Świątek i awansowała do finału turnieju w Wuhan. Data dodania artykułu: 18.10.2026 05:45
Wieczorny przegląd: atak na polskich dyplomatów, dwa miliony ludzi w skrajnym ubóstwie i ostrzeżenie dla mieszkańców Rokicin

17 października w historii. Śmierć Chopina, cud na Wembley i wydarzenia, które zmieniały świat

Jednego dnia Polska żegnała kompozytora, którego muzyka miała stać się symbolem narodowej tożsamości. Ponad sto lat później jeden strzał Jana Domarskiego i niezwykłe interwencje Jana Tomaszewskiego sprawiły, że angielskie Wembley zamilkło, a polski futbol rozpoczął marsz ku światowej elicie. Tego samego dnia amerykańscy żołnierze zmieniali losy wojny o niepodległość, Europa wchodziła w epokę radiotelegrafii, a Bruce Springsteen opowiadał o zwyczajnych ludziach, których marzenia zderzały się z twardą rzeczywistością. Co wydarzyło się 17 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 17 października prowadzi przez wielką historię, muzykę, sport i dramatyczne wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Nie zabraknie również Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie rozpoczynają się obchody 130-lecia niezwykłego zabytku kolejowego. Data dodania artykułu: 17.10.2026 07:11
17 października w historii. Śmierć Chopina, cud na Wembley i wydarzenia, które zmieniały świat

16 października w historii. Jan Paweł II, płonąca synagoga w Tomaszowie i dzień, który zmienił medycynę

Są daty, które stają się symbolami nadziei, i takie, które na zawsze pozostają świadectwem ludzkiego okrucieństwa. 16 października 1978 roku świat usłyszał nazwisko Karola Wojtyły, a Polska, żyjąca pod komunistycznymi rządami, otrzymała wydarzenie, którego znaczenia nikt nie potrafił jeszcze przewidzieć. Tego samego dnia, 39 lat wcześniej, w Tomaszowie Mazowieckim płonęła Wielka Synagoga – jeden z najważniejszych symboli wielokulturowego miasta. W 1846 roku lekarze pokazali, że operacja chirurgiczna nie musi oznaczać niewyobrażalnego cierpienia, a Jimi Hendrix, Kate Bush i Rammstein zapisali kolejne rozdziały historii muzyki. Co wydarzyło się 16 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 16 października prowadzi przez wielką politykę, dramaty wojenne, naukę, kulturę i lokalne historie, których nie wolno zapomnieć. Data dodania artykułu: 16.10.2026 06:53Liczba komentarzy artykułu: 1
16 października w historii. Jan Paweł II, płonąca synagoga w Tomaszowie i dzień, który zmienił medycynę

Komitet Regionów: Kliczko zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą

Mer Kijowa Witalij Kliczko występując online podczas wtorkowego siedzenia plenarnego Europejskiego Komitetu Regionów (KR), zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą. Data dodania artykułu: 15.10.2026 11:05
Komitet Regionów: Kliczko zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą
Hauser symfonicznie w Helios Tomaszów. Koncert z Royal Albert Hall na ekranie

Hauser symfonicznie w Helios Tomaszów. Koncert z Royal Albert Hall na ekranie

Koncert z Londynu na wielkim ekranieW ramach cyklu Helios na Scenie do Tomaszowa Mazowieckiego trafi wyjątkowe wydarzenie muzyczne „Hauser symfonicznie”. Na ekranie kina widzowie zobaczą koncert z legendarnej Royal Albert Hall w Londynie, bez konieczności wyjazdu z miasta.Gwiazdą wieczoru będzie Stjepan Hauser, chorwacki wiolonczelista znany z ekspresyjnych interpretacji i scenicznej charyzmy. Artysta łączy klasyczne arcydzieła z muzyką filmową i musicalową, tworząc widowisko dla szerokiej publiczności.Muzyczne widowisko w kinowej oprawieOrganizatorzy zapowiadają około 135 minut muzycznej pasji, piękna i emocji. W programie pojawią się także uznani goście: Caroline Campbell, Aida Garifullina oraz Lara Fabian. Seans będzie wyświetlany z polskimi napisami i obejmie jedną przerwę.To propozycja dla miłośników koncertów, którzy chcą poczuć atmosferę światowej klasy wydarzenia w lokalnym kinie. Tego typu seanse pokazują, że kino w Tomaszowie Mazowieckim staje się nie tylko miejscem premier filmowych, ale także przestrzenią spotkania z kulturą na dużą skalę.Dla kogo jest to wydarzenie„Hauser symfonicznie” to oferta dla osób ceniących zarówno klasyczną elegancję, jak i nowoczesną, widowiskową formę koncertu. Dla jednych będzie to muzyczny wieczór z repertuarem pełnym emocji, dla innych okazja, by zobaczyć światowej klasy show bez opuszczania Tomaszowa Mazowieckiego. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026
Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach w Arenie Lodowej22–25 października 2026 r. | Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiPrzez cztery dni Tomaszów Mazowiecki będzie jednym z najważniejszych punktów na mapie polskiego łyżwiarstwa szybkiego. W Arenie Lodowej odbędą się Mistrzostwa Polski na Dystansach, podczas których o medale krajowego czempionatu rywalizować będą czołowi polscy panczeniści.Na tomaszowskim torze zobaczymy specjalistów od sprintu, średnich i długich dystansów. Dla miejscowej publiczności szczególnie interesujące będą starty zawodników związanych z KS Pilica Tomaszów Mazowiecki, którego reprezentanci znajdują się w kadrach narodowych.Październikowe mistrzostwa będą jednocześnie jednym z pierwszych mocnych akcentów sezonu 2026/2027 w Arenie Lodowej. W kolejnych miesiącach obiekt będzie gospodarzem następnych zawodów krajowych, od Pucharów Polski po imprezy juniorskie i młodzieżowe.Termin: 22–25 października 2026 r.Miejsce: Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiOrganizator: Polski Związek Łyżwiarstwa SzybkiegoGospodarz: Tomaszowskie Centrum SportuProgram godzinowy: zostanie ogłoszony przez organizatoraBilety: szczegóły nie zostały jeszcze podane⛸️ Cztery dni szybkiego lodu, walki o medale i reprezentantów Polski na tomaszowskim torze. To propozycja nie tylko dla fanów panczenów, ale również dla tych, którzy chcą zobaczyć sport na najwyższym krajowym poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026

Polecane

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

Historia potrafi być okrutnym reżyserem. Jednego dnia hetman podpisuje układ, który ma ocalić Litwę, lecz przechodzi do historii jako symbol zdrady. Kilka stuleci później niewysoki piłkarz ze Śląska strzela dwa gole reprezentacji ZSRR, zamieniając zwykły mecz w narodowe święto. Nad Missisipi rozbija się samolot jednej z największych grup rockowych, a w Dublinie czterech młodych muzyków rozpoczyna drogę, która zaprowadzi ich na największe stadiony świata. Co wydarzyło się 20 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 20 października przypomina również o polsko-litewskich reformach, odzyskiwaniu Śląska, wielkich odkryciach kosmicznych i niezwykłym skarbie znalezionym w lasach pod Spałą. Bo czasem historia spoczywa zaledwie kilkanaście centymetrów pod naszymi stopami. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:33
Zakończono remont dachu przy Św. Antoniego 31/33. Koszt inwestycji to 30 tys. zł Małe remonty także cieszą Najlepsza metoda na podkreślenie naturalnych rzęs – czy laminacja będzie dobrym wyborem? Plany ogólne w powiecie tomaszowskim. Niektóre gminy już je uchwaliły. Co z pozostałymi i co to oznacza dla właścicieli działek? Widzew bez błysku z Wisłą Kraków. Kontrowersyjny karny i świetny Łubik zadecydowały o bezbramkowym remisie Dziesięć lat, sto kół gospodyń i tysiące widzów. Tomaszów szykuje jubileuszowe widowisko 20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy Biblioteka po zmroku. Tomaszowska książnica znów udowodniła, że „się sprawdza” Pięć uczennic z Tomaszowa wyróżnionych Nagrodą Papieża Franciszka w Łodzi Pałacyk Landsberga niszczeje. TPTM: zamiast kolejnej sprzedaży zróbmy tu inkubator przedsiębiorczości Bliskość od pierwszych chwil. Wyjątkowe spotkanie w Szkole Rodzenia TCZ Dopóki brzmi ich muzyka. Bezpłatny koncert zaduszkowy w MCK Tkacz z utworami wielkich artystów
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: TPTM, czyli stowarzyszenie, działające za publiczne (czyli za nasze) pieniądze, kombinuje , jak stary koń pod górkę, aby ktoś zlitował się na tym "zabytkiem klasy 0". Nie macie - ci z TPTM, nic innego do roboty i chcecie zaistnieć ?! To nie wstawiajcie tutaj tanich farmazonów, ale zróbcie zrzutkę i odbudujcie ten wasz żydowsko-niemiecki zabytek klasy zero. PS. Jak ja nie cierpię takiego, lokalnego dziadostwa. Źródło komentarza: Pałacyk Landsberga niszczeje. TPTM: zamiast kolejnej sprzedaży zróbmy tu inkubator przedsiębiorczości Autor komentarza: Leon Treść komentarza: Dyrektorka tomaszowskiego domu dziecka opowiadała o tym, że jej podopieczne sprzedawały swoje roznegliżowane zdjęcia w internecie i co nic, prokuratoria wycisza sprawę więc nasuwa się pytanie kto kupuje i z czyjego ramienia jest pani dyrektor i prokurator? Źródło komentarza: Nagrania, których nikt nie chce słuchać. Polityczne skandale i tomaszowska tajemnica Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Gdybyś ukończył podstawówkę, to wiedziałbyś, że nie piszemy "gdy by", ale gdyby. Źródło komentarza: 360 lamp LED w ośmiu miejscowościach. Gmina wymieni stare oświetlenie Autor komentarza: obserwator Treść komentarza: Ludzie młodzi (20 - 40 ) lat niech się wezmą za pracę , a nie jako bezdomni korzystają z MOP-u. Mężczyzna 26 lat bezdomny? Chyba już się urodził bezdomnym. Źródło komentarza: Gospodarka rośnie, bieda nie znika. Dwa miliony Polaków w skrajnym ubóstwie. W Tomaszowie też wzrosła liczba korzystających z pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Tak. Masz rację. Ta cała Ella, to jakiś totalny przygłup, który nie ma pojęcia o komputerowym pisaniu po polsku. Ostatnie zdanie we wpisie tego przygłupa brzmi: "A swoja droga: a przeciez nam zal palacow." Źródło komentarza: Spacer śladami Landsbergów. W niedzielę będzie można odkryć fragment dziejów Tomaszowa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Z tego materiału powyżej wynika tylko jeden wniosek: gospodarka w Polsce wzrasta, a ubóstwo rośnie. Czy w tym materiale, jego Autor nie wysilił się nawet na milimetr, aby wyjaśnić przyczynę w/w zjawiska ekonomicznego. Z powyższego wynika stwierdzenie, że tego typu, tzw. "fachowe" materiały ekonomiczne, to jest zwykła, niby ekonomiczna analiza. A w rzeczywistości, to jest zwykła publicystyka, która nic nikomu nie wyjaśnia. Źródło komentarza: Gospodarka rośnie, bieda nie znika. Dwa miliony Polaków w skrajnym ubóstwie. W Tomaszowie też wzrosła liczba korzystających z pomocy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama