Od kilku miesięcy toczy się bezpardonowa walka o wpływy. Działacze wyrzucani są lub zawieszani pod byle pretekstem. Inni z kolei masowo odchodzą W przypadku partii, która dzierży stery kraju od ponad dwóch lat, to symbol nie tyle siły, co zdegenerowania. Starzy działacze wypierani są przez nowych, kompletnie bezideowych oportunistów, którzy z dnia na dzień zmieniają swoje poglądy, w zależności od koniunkturalnych potrzeb. Czasem deklarują się jako konserwatyści, innym razem jako skrajna obyczajowa lewica.
Coraz bardziej przypominają sektę, prowadzą nie przez pragmatycznego lidera ale quasi religijnego guru. W powiecie tomaszowskim władzę w PO objął jakiś czas temu Adrian Witczak. Partia liczyła wówczas ponad 200 członków.
W jednym z kół było ich w 2021 dokladnie 136 osób. W sobotę w tym właśnie kole odbyły się wybory. Okazało się, że osób deklarujących swoją przynależność i opłacających składki jest zaledwie... 12. Głosowało 12 osób a cztery lata temu 107. Zdaniem byłych działaczy jest to efekt sekciarskiego zarządzania, eliminującego wszystkich, którzy ośmielają się mieć własne zdanie. Mówią wprost: z tym panem słonecznikiem i Mariuszem Węgrzynowskim, którego wspiera, nie jest nam po drodze.
Trudno się więc dziwić, że ostatnim „wyrzuconym” był Sławomir Żegota, który doprowadził do odwołania byłego starosty.












![Dziś w kraju i na świecie ([niedziela, 1 lutego]) Dziś w kraju i na świecie ([niedziela, 1 lutego])](https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/sm-4x3-dzis-w-kraju-i-na-swiecie-niedziela-1-lutego-1769893141.png)





















![Dziś w kraju i na świecie ([niedziela, 1 lutego])](https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/sm-16x9-dzis-w-kraju-i-na-swiecie-niedziela-1-lutego-1769893141.png)































Napisz komentarz
Komentarze