Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 11 września 2026 13:14
Reklama
Reklama

Znowu okaże się, że ‘nikt nic nie wiedział’? Od Kłodzka po Tomaszów powtarza się ten sam scenariusz”

Sprawa z Kłodzka wstrząsnęła opinią publiczną, ale czy naprawdę jest wyjątkiem? Ostatnia konferencja prasowa Konfederacji przed biurem posła Adriana Witczaka przypomniała, że także w Tomaszowie Mazowieckim pojawiały się poważne zarzuty dotyczące molestowania i przemocy, które przez długi czas pozostawały bez realnej reakcji. To nie są odosobnione przypadki — to powtarzający się mechanizm milczenia, który pozwalał, by krzywda trwała.

To nie „afera”. To mechanizm, który działa od lat

Słowo „afera” jest dziś nadużywane do granic śmieszności. Pasuje do kiepskich telewizyjnych przepychanek, do politycznych gierek, do sytuacji, kiedy ktoś komuś coś obiecał, a potem wyparł się tego przy pierwszej okazji. Można nim opisywać personalne roszady, szemrane nominacje, układy budowane w półmroku gabinetów. W Tomaszowie znamy to aż za dobrze. Tu przecież od lat życie publiczne przypomina momentami połączenie „Misia”, „Alternatyw 4” i posiedzenia komisji śledczej, z tą różnicą, że u Barei człowiek przynajmniej mógł się pośmiać.

Ale w sprawach krzywdzenia dzieci i młodych kobiet słowo „afera” jest po prostu nieprzyzwoite. Ono spłyca. Upraszcza. Przerabia ludzką krzywdę na medialny format. A przecież tu nie chodzi o nagłówek, odsłony ani polityczne okładanie się po głowach. Tu chodzi o coś dużo poważniejszego. O krzywdę, która nie kończy się wraz z publikacją artykułu. O traumę, która nie znika po konferencji prasowej. O skutki, które zostają w człowieku na lata, czasem na całe życie.

Dlatego nie, to nie jest żadna „afera”. To jest pytanie o to, jak działa nasze państwo w skali mikro. Jak działa szkoła. Jak działa urząd. Jak działa środowisko polityczne. Jak działa lokalna wspólnota wtedy, gdy trzeba wybrać pomiędzy wygodnym milczeniem a reakcją.

I niestety odpowiedź od dawna brzmi podobnie.

Tomaszów nie jest od tego wolny

Bardzo byśmy chcieli wierzyć, że podobne historie dzieją się gdzieś indziej. W innym mieście. W innej szkole. W innym układzie towarzyskim. Najlepiej daleko stąd, żeby można było westchnąć z oburzeniem, pokiwać głową i powiedzieć, że „u nas” takie rzeczy nie mają miejsca. To jednak wygodna bajka dla dorosłych, którzy wolą nie patrzeć tam, gdzie patrzeć trzeba.

Tomaszów Mazowiecki nie jest żadną wyspą niewinności. Ma własne przemilczenia, własne historie, własne momenty, w których sygnały ostrzegawcze były widoczne, ale reakcja okazywała się dziwnie niemrawa albo nie było jej wcale. Były sprawy dotyczące krzywdzenia dzieci. Były sprawy dotyczące przemocy seksualnej wobec młodych kobiet. Były też przypadki, w których wokół sprawców albo osób obciążonych poważnymi zarzutami zaczynał się osobliwy taniec uników, półsłówek i nagłego zaniku pamięci.

I to jest właśnie najbardziej porażające. Nie sam fakt, że pojawia się sprawca. Świat, niestety, nie jest zbudowany z samych ludzi przyzwoitych. Najbardziej porażające jest to, jak często otoczenie wybiera bierność. Jak wielu ludzi uznaje, że dopóki sprawa nie wyląduje na wokandzie albo na pierwszej stronie, najlepiej nic nie mówić, nic nie widzieć, niczego nie słyszeć. Jakby całe życie publiczne zostało urządzone według zasady: „przetrwać do jutra i nie narazić się nikomu ważniejszemu od siebie”.

Prawo jest jasne. Rozmywa się co innego

Polskie prawo nie pozostawia tu większego pola do interpretacyjnych popisów. Art. 200 § 1 Kodeksu karnego stanowi wprost, że kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej, podlega karze pozbawienia wolności od 2 do 15 lat. To nie jest poetycka metafora, felietonowa figura ani materiał do politycznych targów. To jest twardy przepis. Fundament ochrony najsłabszych.

Tylko że problem w takich sprawach rzadko polega na braku prawa. Problemem jest brak odwagi, brak reakcji, brak elementarnej przyzwoitości. Problemem jest to, że zanim do gry wejdzie prokurator, sąd i paragraf, wcześniej przez długi czas działa lokalny mechanizm wyparcia. Ludzie coś wiedzą, ale nie do końca. Coś słyszeli, ale wolą nie powtarzać. Ktoś z kimś rozmawiał, ale przecież nieformalnie. Ktoś coś zgłaszał, ale „może źle zrozumiał”. A potem wszyscy są zaskoczeni, że sprawa wybuchła.

To „zaskoczenie” bywa zresztą najbardziej odrażającą częścią całego widowiska.

Wszyscy wiedzieli, nikt nie wiedział

Postępowanie wobec nauczyciela z II LO w Tomaszowie Mazowieckim nie wzięło się z powietrza. Takie rzeczy nigdy nie biorą się z powietrza. Zwykle wcześniej są sygnały. Skargi. Niepokój. Rozmowy prowadzone za zamkniętymi drzwiami. Ostrzeżenia przekazywane półgębkiem. Napięcie, które czują uczniowie, rodzice, czasem także inni pracownicy. Potem przychodzi dobrze znana faza przejściowa: coś już wiadomo, ale jeszcze nie na tyle, żeby „robić z tego sprawę”.

I tu zaczyna się cały polski teatr zaniechań.

Oficjalnie nikt nic nie wie. Nieoficjalnie wiedzą prawie wszyscy. W pokoju nauczycielskim słychać aluzje, na korytarzach krążą półsłówka, w mieście rozchodzą się komentarze. Każdy zna kogoś, kto „coś słyszał”. Każdy czeka, aż zareaguje ktoś inny. Dyrekcja liczy, że sprawa nie urośnie. Otoczenie liczy, że może samo się rozmyje. Instytucja liczy, że uda się przeczekać. I tak kręci się ten chocholi taniec, w którym najważniejsze okazuje się nie bezpieczeństwo potencjalnych ofiar, lecz święty spokój dorosłych.

To nie jest przypadek. To jest mechanizm.

Tomaszów już to widział

Nie pierwszy raz w naszym mieście pojawiają się sytuacje, w których moralne kryteria zderzają się z politycznym albo środowiskowym interesem. Były już przypadki ludzi związanych z lokalnym życiem publicznym, wobec których zapadały wyroki albo wokół których narastały poważne wątpliwości. Byli też tacy, którzy mimo to znajdowali obrońców. Nie anonimowych komentatorów z internetu, tylko osoby publiczne, pełniące funkcje, zabierające głos w imieniu wspólnoty.

I właśnie to trzeba powiedzieć wprost: problemem nie są wyłącznie sprawcy. Problemem są również ci, którzy ich osłaniają, relatywizują, rozmywają odpowiedzialność, przesuwają granice przyzwoitości w imię partyjnego interesu, koleżeńskich zależności albo zwykłego tchórzostwa. To oni tworzą klimat, w którym ofiara ma się wstydzić, a otoczenie ma milczeć.

W tej logice zawsze znajdzie się jakiś pretekst. A to, że „trzeba poczekać na wyjaśnienie”. A to, że „nie wolno nikogo skazywać przed wyrokiem”. A to, że „sprawa jest delikatna”. Oczywiście, że jest delikatna. Właśnie dlatego wymaga większej odpowiedzialności, a nie mniejszej. Właśnie dlatego nie wolno chować głowy w piasek.

Zdjęcie, które zostawia niesmak

Kiedy w ubiegłym tygodniu przed biurem posła Adriana Witczaka, Konfederacja zorganizowała konferencję prasową, oficjalnie chodziło o system kaucyjny. Temat jak temat, jeden z wielu. Tyle że opinia publiczna zwróciła uwagę na coś zupełnie innego. Na obecność człowieka, wobec którego w miejscu pracy toczyło się postępowanie dyscyplinarne dotyczące molestowania kobiet.

I znów mamy ten sam, dobrze znany schemat. Zamiast wyraźnego odcięcia się od człowieka obciążonego tak poważnymi zarzutami, zamiast elementarnej ostrożności i zrozumienia, jak fatalny sygnał wysyła się opinii publicznej, dostajemy wspólne zdjęcia, uśmiechy, publiczną normalizację obecności. Jak gdyby nic się nie stało. Jakby całe to tło nie miało znaczenia. Jakby liczył się tylko bieżący przekaz dnia.

Czy naprawdę tak ma wyglądać odpowiedzialność ludzi życia publicznego? Czy naprawdę w mieście wielkości Tomaszowa nikt nie rozumie, że pewnych gestów po prostu się nie wykonuje, jeśli ma się choć odrobinę wyczucia? Że są sytuacje, w których polityk powinien myśleć nie tylko o kadrze z konferencji, ale też o tym, co czuje kobieta, która słyszała w pracy obsceniczne teksty albo była narażona na natarczywe zachowania?

Bo właśnie tu przebiega granica między przyzwoitością a jej brakiem.

Najłatwiej będzie zaatakować media

W takich sytuacjach zawsze uruchamia się stary repertuar obronny. Winne są media. Winna jest „nagonka”. Winni są przeciwnicy polityczni. Winny jest internet, który „podgrzewa emocje”. To zresztą metoda dobrze znana nie tylko z Warszawy czy z telewizji ogólnopolskich, ale również z naszego tomaszowskiego podwórka. Kiedy brakuje argumentów, atakuje się tych, którzy pytają.

Tyle że pytania pozostają.

Co wiedzieli przełożeni?
Kiedy wiedzieli?
Jak zareagowali?
Czy reakcja była adekwatna?
Czy ktoś próbował sprawę wyciszyć?
Czy względy towarzyskie lub polityczne nie okazały się ważniejsze od bezpieczeństwa ludzi?

To nie są pytania „polityczne”. To są pytania cywilizacyjne. Od odpowiedzi na nie zależy, czy szkoła, urząd i instytucja publiczna są miejscem zaufania, czy jedynie fasadą, za którą wszystko da się zamieść pod dywan.

Milczenie też jest decyzją

W polskiej kulturze publicznej ciągle zbyt łatwo usprawiedliwia się bierność. Jakby brak reakcji był neutralny. Jakby milczenie nie miało skutków. A przecież ma. I to bardzo konkretne. Milczenie przełożonych wzmacnia poczucie bezkarności. Milczenie współpracowników daje sprawcy sygnał, że może więcej. Milczenie środowiska politycznego pokazuje, że „swój” może liczyć na taryfę ulgową. Milczenie opinii publicznej odbiera odwagę tym, którzy chcieliby mówić.

To jest decyzja, nawet jeśli ktoś udaje, że nią nie jest.

Właśnie dlatego tak bardzo irytuje mnie cały ten lokalny rytuał udawanej niewiedzy. Te miny ludzi, którzy zachowują się tak, jakby pierwszy raz słyszeli o rzeczach, o których w mieście mówiło się od dawna. Te gesty oburzenia odgrywane dopiero wtedy, gdy temat staje się zbyt duży, by go ignorować. Ta gra pozorów, w której nie chodzi o prawdę, lecz o to, żeby nie zostać ostatnim obrońcą kompromitującej sytuacji.

Tomaszów stoi przed prostym wyborem

Albo dalej będziemy udawać, że problem pojawia się dopiero wtedy, gdy napiszą o nim media, albo w końcu uznamy, że odpowiedzialność zaczyna się dużo wcześniej — w chwili pierwszego sygnału, pierwszej skargi, pierwszego niepokoju. Albo nadal będziemy hodować kulturę świętego spokoju, albo zaczniemy wymagać od ludzi pełniących funkcje publiczne, by zachowywali się jak dorośli, a nie jak uczestnicy źle napisanego serialu politycznego.

Bo nie chodzi tylko o jeden przypadek, jedno nazwisko czy jedną instytucję. Chodzi o coś więcej. O to, czy Tomaszów Mazowiecki jest wspólnotą zdolną stanąć po stronie słabszych wtedy, gdy to niewygodne. Czy potrafi reagować, zanim sprawa eksploduje. Czy umie oddzielić lojalność wobec człowieka od lojalności wobec elementarnych zasad.

Najłatwiej będzie oczywiście znowu wszystko rozmyć. Poczekać. Przeczekać. Zamienić konkret w mgłę. Ale z takich mgieł rodzi się właśnie bezkarność. A bezkarność nie bierze się znikąd. Ona wyrasta z cudzej obojętności.

I dlatego jeszcze raz: to nie jest żadna „afera”.
To jest test.
Test z przyzwoitości, odwagi i odpowiedzialności.

W wielu miejscach już oblany.
Pytanie brzmi, ilu jeszcze ludzi musi za to zapłacić, zanim ktoś wreszcie zrozumie, że milczenie nie jest neutralne — milczenie zawsze stoi po czyjejś stronie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ajdejano 17.04.2026 21:44
Tego typu, wku@wiające WSZYSTKICH sytuacje, oraz dylematy z nimi związane, zostały powyżej bardzo dobrze przedstawione. Z tego materiału powyżej wynika to wiecznie aktualne powiedzenie: milczenie jest złotem. I to milczenie-złoto można rozumieć różnie, tzn. w zależności od tego, kto w danej sytuacji milczy. Dla tego, kto popełnił zło, milczenie jest złotem, bo to złoto chroni go od odpowiedzialności. Dla tego, kto wie o popełnieniu tego zła i nic nie mówi, bo się boi, milczenie też jest złotem (przykład : mieszkańcy Kłodzka). Dla parszywych frajerów z poszczególnych partii, urzędów, instytucji, mediów, itp., itd. które wiedzą o przestępczym procederze i milczą, milczenie już nie jest takim czystym złotem. W tym przypadku to może być fałszywe złoto.

Puszka 11.04.2026 20:36
Tragiczne i prawdziwe, a jednak niewodzialne, nawet jeśli są zdjęcia, nagrania, dowody.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Nie ma wielu dat, które stały się nazwą wydarzenia. „11 września” należy do nich. Dokładnie 25 lat temu cztery porwane samoloty zamieniły zwykły wtorkowy poranek w jeden z najbardziej przejmujących obrazów początku XXI wieku. Dwie wieże World Trade Center runęły, płonął Pentagon, a lot 93 zakończył się na polu w Pensylwanii. Ale 11 września ma znacznie dłuższą historię: tego dnia William Wallace zwyciężał pod Stirling, ginęli Żwirko i Wigura, wojska gen. Kutrzeby odbijały Łowicz, rozpoczęto budowę Pentagonu, armia obalała Salvadora Allende, a Węgry otwierały granicę dla obywateli NRD. Muzycznie mamy dziś 45. rocznicę powstania Lady Pank oraz urodziny Moby’ego, Harry’ego Connicka Jr. i Ludacrisa. Sportowo zaczynają się pierwsze w historii World Athletics Ultimate Championship, Polki grają z Beninem na mundialu U-20, Formuła 1 po raz pierwszy wyjeżdża na Madring, a Lechia Tomaszów walczy w Ząbkach o pierwsze wyjazdowe zwycięstwo sezonu. Data dodania artykułu: 11.09.2026 09:22
11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

Czwartek, 10 września 2026 roku, pokazał, że światowa mapa bezpieczeństwa zaczyna przypominać system naczyń połączonych. Huti przejęli strategiczny port Mokha w Jemenie i znaleźli się jeszcze bliżej cieśniny Bab el-Mandeb, przez którą prowadzi jeden z najważniejszych szlaków handlowych świata. Ropa Brent przebiła dziś 105 dolarów za baryłkę, a Europejski Bank Centralny odpowiedział na rosnącą presję inflacyjną podwyżką stóp procentowych. Nad ranem rosyjskie drony atakujące zachodnią Ukrainę po raz kolejny postawiły na nogi polskie lotnictwo; RCB wysyłało alerty mieszkańcom Lubelszczyzny i Podkarpacia, a ruch w Rzeszowie i Lublinie został czasowo wstrzymany. W kraju po tragicznej katastrofie kolejowej rząd zapowiada odbieranie prawa jazdy za wjazd na przejazd przy czerwonym świetle, TSUE wydał ważny wyrok dla frankowiczów, a Łódź po dziesięcioleciach żegnała dzieci zamordowane i wyniszczone w niemieckim obozie przy Przemysłowej. W Tomaszowie natomiast zaczęło się dziś głosowanie, w którym mieszkańcy zdecydują, jak wydać 1,7 mln zł z Budżetu Obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 10.09.2026 21:22
Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Dziś jest czwartek, 253. dzień roku. Do końca 2026 roku pozostają 112 dni. W Tomaszowie Mazowieckim Słońce wschodzi około godz. 6.07, a zachodzi o 19.06. Imieniny obchodzą m.in. Łukasz, Sebastian, Mikołaj, Piotr, Izabela, Antoni i Monika. Data dodania artykułu: 10.09.2026 07:01
10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

Historia nie zawsze zaczyna się w odległych stolicach. Czasem jej ważny rozdział powstaje tuż obok — jak odezwa Władysława Jagiełły przeciw zakonowi krzyżackiemu, wydana w Wolborzu dokładnie 617 lat temu. Dziś polityczne rozmowy toczą się już w zupełnie innej Europie: w Warszawie tematem będzie przyszły budżet Unii. W kalendarium wracamy też do sprawy brzeskiej, sukcesu „Noża w wodzie” i muzyki Otisa Reddinga. Data dodania artykułu: 09.09.2026 08:08
Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

8 września Tomaszów Mazowiecki ma swoją własną, bardzo ważną kartkę w kalendarzu. Dokładnie 196 lat temu komisarz rządowy odczytał akt nadania praw miejskich, a pierwszy burmistrz złożył przysięgę. Tego samego dnia historii przypominamy wielkie zwycięstwo pod Orszą, początek tragedii Leningradu, dramatyczny protest Ryszarda Siwca i śmierć Elżbiety II. Muzycznie 8 września łączy P!nk, Patsy Cline i Aviciiego. Sportowo zaś najważniejszy polski punkt dnia jest w Katowicach: biało-czerwone zagrają z Meksykiem na mistrzostwach świata U-20. A skoro obchodzimy również Dzień Dobrych Wiadomości, spróbujmy przez chwilę spojrzeć na historię inaczej niż wyłącznie przez dym, wojny i katastrofy. Data dodania artykułu: 08.09.2026 09:08
8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

Poniedziałek, 7 września 2026 roku, przynosi ten rodzaj wiadomości, w których słowo „pokój” pojawia się niemal równie często jak „atak”. Kreml po weekendowej misji Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera nie wyklucza wznowienia trójstronnych rozmów Rosja–Ukraina–USA. W tym samym czasie ukraińskie drony uderzają w trzy rosyjskie rafinerie, a Rosjanie atakują ukraińskie porty. Na Bliskim Wschodzie Iran zapowiada stworzenie nowej „strefy ograniczonej” w Zatoce Perskiej i ostrzega amerykańskie firmy energetyczne, że ich instalacje mogą stać się celem. Ropa Brent doszła dziś do 98 dolarów za baryłkę. W Polsce wojsko rozpoczyna przemieszczanie sprzętu przed dużymi ćwiczeniami „Czarny Obrońca ’26”, a w Sejmie naukowcy po raz pierwszy rozmawiają o zmianie klimatu jak o elemencie bezpieczeństwa narodowego. W Łódzkiem ruszają przygotowania do budowy wielkiej sieci tras rowerowych, w tym Velo Pilica, mającej bezpośredni związek z naszym regionem. A Tomaszów? Tutaj poniedziałek nadal żyje skutkami jednego z najbardziej burzliwych walnych zgromadzeń w historii SM „Przodownik”. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 07.09.2026 23:14
Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

7 września. Westerplatte milknie, Tomaszów zajmują Niemcy. Buddy Holly, Borodino i mecz Świątek

Są daty, które wyglądają jak montaż z kilku różnych filmów. 7 września 1764 roku szlachta wybierała ostatniego króla Rzeczypospolitej. W 1812 roku pod Borodino Napoleon rzucił na Rosjan ponad sto tysięcy ludzi. W 1822 roku Brazylia ogłaszała niepodległość. W 1939 roku po siedmiu dniach walki skapitulowało Westerplatte, a niemieckie czołgi stanęły na placu Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim. Rok później Londyn zobaczył początek Blitzu. Muzycznie dzień należy do Buddy’ego Holly’ego, Chrissie Hynde, Glorii Gaynor i wspomnienia Keitha Moona. A sportowo – przede wszystkim do Igi Świątek, która wieczorem zagra o ćwierćfinał US Open. Data dodania artykułu: 07.09.2026 09:40
7 września. Westerplatte milknie, Tomaszów zajmują Niemcy. Buddy Holly, Borodino i mecz Świątek

Ptaki postawiły wojsko na nogi. Wysłannicy Trumpa w Kijowie, Iran mówi o trafieniu jednostki USA. Tomaszów pobiegł dla Malinowskiego

Niedziela, 6 września 2026 roku, przez chwilę wyglądała w Polsce jak początek bardzo niepokojącego scenariusza. Radary wykryły od strony Białorusi niezidentyfikowany obiekt, wojsko poderwało śmigłowiec, a ruch na lotnisku w Rzeszowie został czasowo wstrzymany. Po sprawdzeniu okazało się, że alarm wywołało… duże stado ptaków. Tymczasem prawdziwe napięcie nie znika: Steve Witkoff i Jared Kushner po rozmowach z Władimirem Putinem przyjechali do Kijowa, gdzie spotkali się z Wołodymyrem Zełenskim. Iran twierdzi, że zaatakował amerykańską jednostkę w Cieśninie Ormuz, czemu Waszyngton zdecydowanie zaprzecza. W Polsce prezydent Karol Nawrocki podczas Dożynek Jasnogórskich mówił o ochronie polskiej ziemi, a biało-czerwone siatkarki przegrały z Serbią walkę o brąz mistrzostw Europy. W Tomaszowie centrum miasta należało dziś do biegaczy – po raz 45. pobiegli dla Bronisława Malinowskiego. Data dodania artykułu: 06.09.2026 20:47
Ptaki postawiły wojsko na nogi. Wysłannicy Trumpa w Kijowie, Iran mówi o trafieniu jednostki USA. Tomaszów pobiegł dla Malinowskiego

Polecane

11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Nie ma wielu dat, które stały się nazwą wydarzenia. „11 września” należy do nich. Dokładnie 25 lat temu cztery porwane samoloty zamieniły zwykły wtorkowy poranek w jeden z najbardziej przejmujących obrazów początku XXI wieku. Dwie wieże World Trade Center runęły, płonął Pentagon, a lot 93 zakończył się na polu w Pensylwanii. Ale 11 września ma znacznie dłuższą historię: tego dnia William Wallace zwyciężał pod Stirling, ginęli Żwirko i Wigura, wojska gen. Kutrzeby odbijały Łowicz, rozpoczęto budowę Pentagonu, armia obalała Salvadora Allende, a Węgry otwierały granicę dla obywateli NRD. Muzycznie mamy dziś 45. rocznicę powstania Lady Pank oraz urodziny Moby’ego, Harry’ego Connicka Jr. i Ludacrisa. Sportowo zaczynają się pierwsze w historii World Athletics Ultimate Championship, Polki grają z Beninem na mundialu U-20, Formuła 1 po raz pierwszy wyjeżdża na Madring, a Lechia Tomaszów walczy w Ząbkach o pierwsze wyjazdowe zwycięstwo sezonu. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:22
Marta Ulikowska dyrektorem ŚDS. Po miesiącach kryzysu placówka wchodzi w nowy etap 105 lat temu urodził się Stanisław Lem. Pisarz, który kłócił się z kinem i wyprzedzał przyszłość Chłodny piątek, spokojniejsza sobota. Pogoda w Tomaszowie Mazowieckim na 11 i 12 września 11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach Przebudowa drogi w Jadwigowie i Wiadernie. Gmina podpisała umowę SOS dla wody. Tomaszów Mazowiecki włącza się w 33. Akcję Sprzątanie świata Lechia jedzie do Ząbek. W piątek walka o punkty z niepokonaną u siebie Ząbkovią Widzew bez trenera przed klasykiem. Aleksandar Vuković odsunięty od prowadzenia drużyny Kierowcy mają stracić prawo jazdy na lata. Klimczak zapowiada ostre kary po tragedii na przejeździe Na Dożynki Polskie do Spały pociągiem. ŁKA uruchamia dodatkowe kursy i bezpłatny powrót Dariusz Klimczak Człowiekiem Roku 2026 Forum Ekonomicznego. Minister z Tomaszowa Mazowieckiego z prestiżową nagrodą Nie żyje Jerzy Tomasz Wojniłowicz. Żegnamy Zasłużonego dla Tomaszowa Mazowieckiego
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: xxx Treść komentarza: Tyle ile wykorzystał na Tomaszów to nie wykorzystał do tej pory jeszcze nikt. Mimo wszystko powinieneś się cieszyć masz "apolitycznego" nowego Prezesa SM ;) Źródło komentarza: Dariusz Klimczak Człowiekiem Roku 2026 Forum Ekonomicznego. Minister z Tomaszowa Mazowieckiego z prestiżową nagrodą Autor komentarza: Adam N. Treść komentarza: Głupota to nie pomoże MI powinien wyłożyć kasę na założenie zapór lub pół zapór na wszystkich takich przejazdach kolejowych gdzie ich nie ma a nie karać. Źródło komentarza: Kierowcy mają stracić prawo jazdy na lata. Klimczak zapowiada ostre kary po tragedii na przejeździe Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Cytat z materiału powyżej: "Za nagrodą stoją liczby trudne do przeoczenia. Według Ministerstwa Infrastruktury budżet przeznaczony w 2026 roku na szeroko rozumianą infrastrukturę transportową wynosi 100 miliardów złotych. " No. pięknie, ładnie. Tylko, ile z tej kasy do końca tego roku wykorzysta Klimczak, a ile Jemu zapindrolą Tusk i Domański na załatanie budżetu. Moje gratulacje dla p. Klimczaka, ale wolałbym, aby na to wyróżnienie zasłużył po WYKONANIU zadań w ramach tych "stojących" 100 mld złotych. Źródło komentarza: Dariusz Klimczak Człowiekiem Roku 2026 Forum Ekonomicznego. Minister z Tomaszowa Mazowieckiego z prestiżową nagrodą Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Po pierwsze Ci których pan/ pani nazywa kibolami , to Obywatele RP i mają takie same prawa jak pan / pani Źródło komentarza: Doszło do awantur... Burzliwe walne w SM Przodownik. Nowa Rada Nadzorcza i Zarząd Autor komentarza: Kometa Treść komentarza: Żenada niektórzy to chyba za bardzo się przyzwyczaili do swoich stołków Źródło komentarza: Wieniec, ochrona i policja. Dożynki w Ujeździe przykrył polityczny spór Autor komentarza: ...) Treść komentarza: należy raczej zapytać dlaczego Pan Batorski radny miejski chce zostać prezesem dużej spółdzielni mieszkaniowej Źródło komentarza: Doszło do awantur... Burzliwe walne w SM Przodownik. Nowa Rada Nadzorcza i Zarząd
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama