Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 2 czerwca 2026 18:38
Reklama Twój Sklep Medyczny

Ukraiński dziennikarz: Ukraina nie gloryfikuje sprawców zbrodni wołyńskiej (wywiad)

Nikt w Ukrainie nie gloryfikuje sprawców zbrodni wołyńskiej, ale wielu Ukraińców uważa UPA za część walki o niepodległość – powiedział PAP Roman Romaniuk, dziennikarz polityczny opiniotwórczego portalu „Ukraińska Prawda”.

Jego zdaniem źródłem obecnego sporu jest zasadnicza różnica między polską i ukraińską pamięcią historyczną.

PAP: Dlaczego Ukraina odwołuje się dziś do postaci i organizacji, które budzą tak silne emocje w Polsce, jak przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów?

Roman Romaniuk: Jeśli mówimy o Andriju Melnyku, Jewhenie Konowalcu czy Stepanie Banderze, to dla znacznej części Ukraińców są oni bohaterami narodowymi. Dlatego się do nich odwołujemy. Dlatego też podejmowane są działania, by ich szczątki spoczęły w ojczystej ziemi, o której niepodległość walczyli.

Nie jestem historykiem, lecz dziennikarzem politycznym. Mam jednak wrażenie, że źródłem wielu nieporozumień jest założenie obecne w części polskiej opinii publicznej, że gdy prezydent nadaje jednostce wojskowej nazwę „Bohaterów UPA”, to automatycznie gloryfikuje osoby odpowiedzialne za zbrodnie popełnione na Polakach na Wołyniu. To jest błędne założenie.

Nikt w Ukrainie nie gloryfikuje ludzi odpowiedzialnych za czystki etniczne czy inne zbrodnie. Naród, który sam przeżył Wielki Głód, represje sowieckie i deportacje, nie może czcić sprawców podobnych zbrodni.

Problem polega na tym, że przez wielu Polaków UPA jest postrzegana wyłącznie przez pryzmat zbrodni wołyńskiej. Tymczasem w Ukrainie pamięta się przede wszystkim tysiące ludzi, którzy walczyli w jej szeregach o niepodległość kraju.

W przypadku Andrija Melnyka – nie miał on żadnego związku z wydarzeniami na Wołyniu. Stepan Bandera w czasie kulminacji tych wydarzeń przebywał w niemieckim obozie koncentracyjnym.

Wielu Ukraińców uważa również, że skoro nie istnieją dokumenty świadczące o zaangażowaniu całego kierownictwa UPA czy całej organizacji w planowanie zbrodni, nie można automatycznie przypisywać odpowiedzialności wszystkim członkom tej formacji.

Nikt nie próbuje negować ani usprawiedliwiać zbrodni wołyńskiej. W Ukrainie panuje przekonanie, że były to tragiczne i zbrodnicze wydarzenia. Prosimy jedynie, by nie obarczać winą całej UPA za działania części jej członków oraz by nie przenosić odpowiedzialności za te wydarzenia na cały współczesny naród ukraiński.

PAP: Pan sam pochodzi z Wołynia.

R.R.: Tak, pochodzę z Wołynia i nie znam ludzi, którzy twierdziliby, że to, co wydarzyło się na Wołyniu, nie było zbrodnią.

Mam jednak wrażenie, że Polacy i Ukraińcy patrzą dziś na różne fragmenty tej samej historii. W Polsce UPA kojarzona jest przede wszystkim z ludźmi odpowiedzialnymi za zbrodnie. W Ukrainie pamięta się przede wszystkim walkę o niepodległość.

Zdarzały się przypadki przemocy wobec Ukraińców ze strony oddziałów Armii Krajowej. Ukraina nie domaga się z tego powodu, by Polacy przestali czcić AK. Podobnie dla wielu Ukraińców kontrowersyjną postacią jest Roman Dmowski, ale nikt nie żąda od Polaków usuwania jego pomników czy zmiany nazw miejsc związanych z jego pamięcią. To jest suwerenne prawo każdego narodu.

Ukraina wielokrotnie przepraszała Polaków za tragiczne wydarzenia na Wołyniu. Jednocześnie oczekujemy zrozumienia dla faktu, że wielu Ukraińców postrzega UPA nie przez pryzmat zbrodni, dokonanych przez jej oddzielne jednostki, lecz walki o niepodległość.

Jeżeli nawet Wołodymyr Zełenski, człowiek wychowany w rosyjskojęzycznym Krzywym Rogu, który przez lata był daleki od środowisk nacjonalistycznych, doszedł do przekonania, że w UPA było wielu ludzi zasługujących na szacunek, świadczy to o czymś szerszym. Nie jest to stanowisko jednej partii czy jednego środowiska, lecz szeroki społeczny konsensus. W Ukrainie panuje przekonanie, że w szeregach UPA było wielu ludzi, którzy poświęcili życie walce o wolność i niepodległość kraju. Ich właśnie się czci, a nie tych, którzy popełniali zbrodnie.

PAP: Czy Ukraina jest zaskoczona skalą emocji, jakie ta sprawa wywołała w Polsce?

R.R.: Szczerze mówiąc, o samej decyzji dotyczącej nazwy jednostki dowiedziałem się głównie dzięki polskim mediom. Prezydent regularnie nadaje jednostkom wojskowym honorowe nazwy, wręcza sztandary i podejmuje podobne decyzje. Takich wydarzeń są dziesiątki każdego miesiąca. W Ukrainie poza bezpośrednio zainteresowanymi osobami zazwyczaj nie przyciągają one większej uwagi.

Zobaczyłem natomiast bardzo gwałtowną reakcję w Polsce i niemal całkowity brak zainteresowania tą sprawą w Ukrainie. Rozumiem polskie emocje, ponieważ wynikają one z przekonania, że UPA jako całość ponosi odpowiedzialność za zbrodnie. Z ukraińskiej perspektywy jest to jednak założenie błędne. Trudno mi sobie wyobrazić, by ktoś celowo chciał wywołać konflikt z Polską w momencie, gdy po latach napięć udało się wznowić dialog historyczny, rozpocząć ekshumacje ofiar i poprawić atmosferę we wzajemnych relacjach. Nie widzę w tym żadnej świadomej prowokacji.

PAP: W Polsce pojawiają się także opinie, że Wołodymyr Zełenski chciał w ten sposób przypodobać się nacjonalistycznemu elektoratowi przed przyszłymi wyborami.

R.R.: Trzeba zacząć od podstawowego faktu: w Ukrainie istnieje szacunek dla UPA jako organizacji oraz dla wielu ludzi, którzy walczyli w jej szeregach o niepodległość państwa. Nie ma natomiast szacunku dla osób odpowiedzialnych za zbrodnie. To rozróżnienie jest dziś akceptowane praktycznie przez całe ukraińskie środowisko polityczne.

Kiedyś istniały prorosyjskie środowiska, które próbowały przedstawiać UPA wyłącznie jako organizację zbrodniczą. Dziś takich sił praktycznie już nie ma. Dominuje przekonanie, że ludzie ci walczyli o niepodległość Ukrainy i po dziesięcioleciach represji, deportacji oraz prześladowań mają prawo do upamiętnienia. I przede wszystkim: obecnie nie ma w Ukrainie żadnych wyborów. Po drugie, środowiska nacjonalistyczne nie stanowią elektoratu, który Zełenski mógłby w ten sposób zdobyć. Mają one własnych bohaterów współczesnej wojny, związanych z Azowstalą, Bachmutem i innymi miejscami walk.

Po trzecie, w Polsce jest to duże wydarzenie medialne, natomiast w Ukrainie niemal nikt nie zwrócił na nie uwagi. Twierdzenie, że decyzja o nazwie jednej jednostki wojskowej mogłaby wpłynąć na notowania prezydenta, świadczy raczej o niezrozumieniu tego, czym żyje dziś ukraińskie społeczeństwo.

* * *

Wołodymyr Zełenski 27 maja nadał jednej z jednostek sił zbrojnych swego kraju imię „Bohaterów UPA”, co wywołało falę krytyki w Polsce. Prezydent Ukrainy mówił, że chciał „przywrócić historyczne tradycje narodowego wojska”. Dodał, że decyzję powziął „uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych jej zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.

Premier Tusk, komentując w miniony piątek sprawę, zaznaczył, że decyzja Zełenskiego jest niepokojąca z punktu widzenia relacji między oboma państwami, narusza polską wrażliwość historyczną, i „niepotrzebnie znowu wynosi na dość niepokojący poziom kwestie różnic historycznych”, a reakcja prezydenta Karola Nawrockiego „jest podobnym krokiem”. Dodał, że „bardzo by chciał, żeby prezydenci obu krajów mądrze dbali o to, żeby nasze relacje były jak najlepsze” i oczekiwałby od obu prezydentów, żeby potrafili wznieść się ponad historyczne emocje.

Sprzeciw wobec decyzji Zełenskiego wyraził Instytut Pamięci Narodowej, podkreślając, że Ukraińska Powstańcza Armia jest odpowiedzialna za ludobójstwo na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków, w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.

Warszawa i Kijów od lat różnią się w ocenie tych wydarzeń. Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciwko Związkowi Sowieckiemu.

Rozmawiał w Kijowie Jarosław Junko (PAP)

jjk/ kj/ mhr/


Podziel się
Oceń

Komentarze

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.
Elwira Banaszkiewicz Elwira Banaszkiewicz

Piszę o świecie protez, bo w Polsce coraz częściej nie naprawiamy systemu, lecz dokładamy mu kolejne podpórki. Trochę jak w starym filmie Barei: wszystko się chwieje, wszyscy wiedzą, że się chwieje, ale oficjalnie nadal udajemy, że konstrukcja stoi dumnie i stabilnie. Prawo rodzinne, demografia, bezpieczeństwo, ochrona zdrowia, opieka nad osobami starszymi — to nie są osobne wyspy. To jeden organizm. Jeżeli w jednym miejscu zaczyna brakować kości, w innym pojawia się ból.Niepokoi mnie nie sama debata o związkach partnerskich czy małżeństwach jednopłciowych. Niepokoi mnie sposób, w jaki państwo tę debatę prowadzi: nerwowo, fragmentarycznie, bez odwagi nazwania konsekwencji. Jedni chcą wszystko przepchnąć hasłem nowoczesności, drudzy wszystko zatrzymać hasłem tradycji. A między nimi stoi zwykły obywatel, który chciałby wiedzieć, jakie prawo będzie obowiązywać jutro, kto za nie odpowiada i ile ta polityczna improwizacja będzie nas kosztować.Najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko: jakie przepisy uchwalimy? Ważniejsze jest: czy mamy jeszcze odwagę myśleć o Polsce za dwadzieścia lat? O dzieciach, których rodzi się coraz mniej. O seniorach, których będzie coraz więcej. O rodzinach, które nie potrzebują propagandowych laurek, lecz stabilności. O ludziach chorych i niepełnosprawnych, którzy zamiast metaforycznych protez państwa potrzebują realnych protez, rehabilitacji, dostępnej pomocy i sprawnych instytucji.

Polski system od lat przypomina pacjenta, którego nikt już nawet nie próbuje porządnie leczyć. Zamiast diagnozy — plaster. Zamiast operacji — prowizorka. Zamiast prawa pisanego z myślą o następnych dekadach — kolejne protezy, które mają utrzymać konstrukcję w pionie jeszcze przez chwilę. Byle do następnego posiedzenia Sejmu. Byle do następnego sondażu. Byle nie powiedzieć obywatelom wprost, że państwo coraz częściej porusza się o kulach.

Ukraiński dziennikarz: Ukraina nie gloryfikuje sprawców zbrodni wołyńskiej (wywiad)

Nikt w Ukrainie nie gloryfikuje sprawców zbrodni wołyńskiej, ale wielu Ukraińców uważa UPA za część walki o niepodległość – powiedział PAP Roman Romaniuk, dziennikarz polityczny opiniotwórczego portalu „Ukraińska Prawda”. Data dodania artykułu: 02.06.2026 08:20
Ukraiński dziennikarz: Ukraina nie gloryfikuje sprawców zbrodni wołyńskiej (wywiad)

2 czerwca: od Garibaldiego i Teatru Słowackiego po Jana Pawła II, telefony w szkołach i cyfrowe bezpieczeństwo dzieci

Dziś jest wtorek, 2 czerwca, sto pięćdziesiąty trzeci dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.20, zajdzie o godz. 20.46. Imieniny obchodzą: Maria, Marianna, Erazm, Eugeniusz, Mikołaj oraz Piotr. Data dodania artykułu: 02.06.2026 07:58
2 czerwca: od Garibaldiego i Teatru Słowackiego po Jana Pawła II, telefony w szkołach i cyfrowe bezpieczeństwo dzieci

1 czerwca w historii: od Jagiełły po in vitro, od Radia Wolna Europa po Rolling Stonesów

Dziś jest poniedziałek, 1 czerwca, sto pięćdziesiąty drugi dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.21, zajdzie o 20.45. Imieniny obchodzą: Alfons, Bernard, Eunika, Jakub, Konrad, Magdalena i Nikodem. W kalendarzu — Dzień Dziecka. W historii — dzień wielkich cezur, politycznych zwrotów, społecznych napięć i muzycznych refrenów, które potrafią wrócić po latach jak melodia zasłyszana z otwartego okna. Data dodania artykułu: 01.06.2026 08:16
1 czerwca w historii: od Jagiełły po in vitro, od Radia Wolna Europa po Rolling Stonesów

30 maja: od „Nihil novi” do kontraktów dla armii. Historia, muzyka i wielka polityka w jednym kalendarium

30 maja przypomina o narodzinach polskiego parlamentaryzmu, Mieczysławie Foggu, Alicji Majewskiej, Krzysztofie Cugowskim, tragedii górniczej w Sośnicy, protestach w Zielonej Górze oraz dzisiejszych wydarzeniach w kraju i na świecie. Data dodania artykułu: 30.05.2026 08:47
30 maja: od „Nihil novi” do kontraktów dla armii. Historia, muzyka i wielka polityka w jednym kalendarium

40 skarbów na 40-lecie. Muzeum Kinematografii w Łodzi otwiera jubileuszową wystawę

Muzeum Kinematografii w Łodzi kończy 40 lat i zamiast akademii z datami w gablotach proponuje podróż przez najczulsze, najdziwniejsze i najważniejsze przedmioty polskiego kina. Na wystawie „40 skarbów na 40-lecie Muzeum Kinematografii” zobaczymy eksponaty wybrane przez twórców, filmoznawców i muzealników. Każdy z nich ma być osobną opowieścią o kinie, pamięci i ludziach, którzy budowali filmową legendę Łodzi. Data dodania artykułu: 28.05.2026 18:22
40 skarbów na 40-lecie. Muzeum Kinematografii w Łodzi otwiera jubileuszową wystawę

KO wygrywa w sondażu, ale arytmetyka Sejmu układa własny scenariusz

Polityka bywa czasem jak scena z „House of Cards”, tylko z bardziej swojską dekoracją: ktoś wygrywa pierwsze ujęcie, ktoś inny liczy krzesła przy stole. Najnowszy sondaż Ogólnopolskiej Grupy Badawczej pokazuje wyraźne prowadzenie Koalicji Obywatelskiej, ale gdy procenty zamieniają się w mandaty, obraz robi się znacznie mniej oczywisty. Według badania KO mogłaby liczyć na 38,89 proc. poparcia, PiS na 27,03 proc., a Konfederacja na 11,76 proc.. Data dodania artykułu: 28.05.2026 15:29
KO wygrywa w sondażu, ale arytmetyka Sejmu układa własny scenariusz

Łódzkie/ Ponad 170 oskarżonych w związku z nielegalnym obrotem paliwem LPG

Ponad 170 członków dwóch grup przestępczych obejmują akty oskarżenia, które trafiły do Sądu Okręgowego w Sieradzu w związku z nielegalnym obrotem 30 mln litrów paliwa LPG. Straty Skarbu Państwa w wyniku uszczuplenia podatku akcyzowego, opłaty paliwowej i VAT mogą sięgać ok. 24 mln zł. Data dodania artykułu: 28.05.2026 09:02
Łódzkie/ Ponad 170 oskarżonych w związku z nielegalnym obrotem paliwem LPG

Prof. Skibiński: autorytet kard. Wyszyńskiego przekraczał granice instytucjonalne Kościoła (wywiad)

Przywództwo kard. Stefana Wyszyńskiego w Kościele wynikało z powszechnego zaufania, a jego autorytet przekraczał granice instytucjonalne – powiedział PAP historyk prof. Paweł Skibiński. Dodał, że po jego śmierci w 1981 r. zabrakło charyzmatycznego lidera i przenikliwego stratega. Data dodania artykułu: 28.05.2026 08:54
Prof. Skibiński: autorytet kard. Wyszyńskiego przekraczał granice instytucjonalne Kościoła (wywiad)
Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Aktywność dla zdrowia i ważny celZapraszamy na Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia” w Tomaszowie Mazowieckim. To wydarzenie skierowane jest do wszystkich – zarówno osób aktywnych fizycznie, jak i tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę ze zdrowym stylem życia.Organizatorzy podkreślają, że to nie tylko sportowa rywalizacja, ale przede wszystkim wyraz troski o zdrowie, życie oraz promocja profilaktyki onkologicznej i wczesnego wykrywania nowotworów. Podczas wydarzenia będzie można skorzystać również z bezpłatnych badań profilaktycznych oraz konsultacji ze specjalistami.Program wydarzeniaRejestracja uczestników i wydawanie numerów startowych odbędą się w godzinach 08:30–10:00. Oficjalne otwarcie zaplanowano na 09:45.Start biegu rekreacyjnego na 1,5 km przewidziano na 10:00, biegu głównego na 5 km na 10:40, a marszu Nordic Walking na 10:45. Po zakończeniu rywalizacji odbędzie się dekoracja zwycięzców, a o 13:00 zakończy się festyn.Nagrody i udziałKażdy uczestnik otrzyma pamiątkowy medal. Najlepsi zawodnicy w biegu głównym oraz marszu Nordic Walking zostaną nagrodzeni w klasyfikacjach open i wiekowych. Organizatorzy przewidzieli nagrody rzeczowe oraz puchary dla zwycięzców.Do udziału zaproszone są całe rodziny, grupy przyjaciół i wszyscy, którym bliska jest idea zdrowego stylu życia oraz wspierania profilaktyki zdrowotnej. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.06.2026

Polecane

Perły Tomaszowa wręczone. Uhonorowano ludzi kultury, sportu i życia społecznego Kowboje, lasso i rodzinna zabawa. Szkoła Podstawowa nr 3 przeniosła się na Dziki Zachód Ćwiczenia służb i mieszkańców przy Arenie Lodowej. Wspólna lekcja reagowania 2 czerwca: od Garibaldiego i Teatru Słowackiego po Jana Pawła II, telefony w szkołach i cyfrowe bezpieczeństwo dzieci Ratownicy WOPR z Tomaszowa ćwiczyli z Policją. W centrum poszukiwania na Zalewie Sulejowskim Groty Nagórzyckie i Skansen Rzeki Pilicy otwarte w długi weekend. Znamy godziny Jak uczyć się geografii w szkole ponadpodstawowej? Kamil Szymczak pożegnał się z Lechią. Wynik był tylko tłem dla legendy Półkolonie Letnie z MCK-iem 2026. Ruszyły zapisy dla dzieci w wieku 7–12 lat Czerwiec zaczyna się od chmur, deszczu i burz. Pogoda na 1 i 2 czerwca 1 czerwca w historii: od Jagiełły po in vitro, od Radia Wolna Europa po Rolling Stonesów Kto decyduje o przyszłości TCZ? Polityczne show, ministerialne zakazy i widmo konsolidacji
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep MEydczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama