Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 września 2026 04:21
Reklama
Reklama

4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej

Dziś jest czwartek, 4 czerwca, sto pięćdziesiąty piąty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.19, zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą: Franciszek, Karol, Dacjan, Kwiryn i Kwiryna.

Są takie daty, które nie idą przez kalendarz cicho. 4 czerwca brzmi w polskiej pamięci jak akord z Moniuszki, jak skrzypnięcie drzwi w starym teatrze, jak szelest wyborczej kartki z 1989 roku. To dzień śmierci Władysława Hermana i Stanisława Moniuszki, dzień prezydenckiej przysięgi Ignacego Mościckiego, rocznica traktatu w Trianon, ale też współczesny puls: Boże Ciało, obchody wolności w Gdańsku, europejskie rozmowy o granicach i bezpieczeństwie oraz sportowy sen Mai Chwalińskiej na paryskiej mączce.

Władysław Herman i średniowieczna Polska: państwo między siłą a słabością

924 lata temu, w 1102 roku, w Płocku zmarł książę Władysław I Herman. To postać nie tak świetlista jak Bolesław Chrobry, nie tak legendarna jak Krzywousty, ale ważna dla zrozumienia polskiego średniowiecza. Jego rządy przypadły na czas, gdy władza monarsza nie była jeszcze marmurową kolumną, ale raczej drewnianą konstrukcją, którą każdy możny próbował podpiłować od swojej strony.

Władysław Herman kojarzony jest przede wszystkim z cieniem palatyna Sieciecha oraz z konfliktem z synami: Zbigniewem i Bolesławem Krzywoustym. Ten rodzinno-polityczny dramat miał wymiar większy niż domowy spór Piastów. Pokazywał, że monarchia w Polsce wymaga nie tylko dziedziczenia, ale także realnej siły, lojalności elit i umiejętności utrzymania równowagi między możnymi.

Dla mieszkańców naszego regionu to historia odległa, ale nie obca. Tomaszów Mazowiecki powstał wiele stuleci później, już w realiach przemysłowej nowoczesności, jednak ziemie środkowej Polski przez wieki pozostawały obszarem, na którym ścierały się interesy książąt, Kościoła, możnych i późniejszych właścicieli dóbr. Historia państwa nie zaczyna się w stolicy. Ona długo dojrzewała w takich właśnie przestrzeniach — między grodem, traktem, rzeką i lokalną wspólnotą.

Bulla Innocentego II: gdy Kościół był także mapą polityczną

893 lata temu, w 1133 roku, papież Innocenty II wydał bullę „Sacrosanta Romana”. Dokument był niekorzystny dla Polski, ponieważ potwierdzał zwierzchność arcybiskupstwa magdeburskiego nad Kościołem w Polsce. Dziś może brzmieć to jak spór z zakurzonego pergaminu, ale w XII wieku kwestia podległości kościelnej była jednocześnie sprawą niezależności politycznej.

Kościół był wtedy nie tylko wspólnotą wiary, lecz także administracją, dyplomacją, edukacją i pamięcią. Kto kontrolował struktury kościelne, ten miał wpływ na język władzy. Dlatego średniowieczne bulle bywały równie ważne jak miecze i sojusze. Polska, broniąc samodzielności swojej organizacji kościelnej, broniła również podmiotowości państwowej.

Stara Warszawa otrzymuje prawa: początek wielkomiejskiej opowieści

613 lat temu, w 1413 roku, książę mazowiecki Janusz I Starszy potwierdził i rozszerzył prawa miejskie Starej Warszawy. To jeden z tych momentów, które z perspektywy czasu wyglądają jak pierwsza scena filmu, którego finał znamy: małe mazowieckie miasto, książęcy dokument, lokalny porządek prawny — a potem stolica wielkiego państwa, królewskie elekcje, powstania, okupacje, odbudowa i dzisiejsza metropolia.

Prawa miejskie były w średniowieczu czymś więcej niż formalnością. Regulowały handel, sądownictwo, rzemiosło, podatki i obowiązki mieszkańców. Dawały przestrzeń do rozwoju mieszczaństwa — tej grupy, która z czasem stała się jednym z motorów modernizacji Europy. Tomaszów Mazowiecki także wyrósł dzięki energii miasta, choć już w epoce fabryk, sukna, mechanizacji i przemysłowego przyspieszenia. Inne czasy, podobna zasada: miasto żyje wtedy, gdy ma prawo, pracę i ludzi z ambicją.

Komisja Skarbowa Koronna: państwo liczy pieniądze

262 lata temu, w 1764 roku, Sejm konwokacyjny powołał Komisję Skarbową Koronną. Jej zadaniem była troska o skarb Korony i rozwój gospodarczy. W XVIII wieku Rzeczpospolita wiedziała już, że bez sprawnych finansów państwo staje się piękną fasadą bez fundamentów.

Komisja była elementem reform podejmowanych w czasach, gdy kraj próbował wydobyć się z ustrojowego paraliżu. Można powiedzieć, że był to moment, gdy Rzeczpospolita zaczęła gorączkowo naprawiać dach, podczas gdy sąsiedzi już zaglądali przez okna z planami rozbiorów. Historia Komisji Skarbowej pokazuje prostą prawdę, aktualną także dziś: administracja finansowa nie jest nudnym zapleczem państwa. Jest jego krwiobiegiem.

Bogusławski i pierwsza szkoła teatralna: Polska uczy się sceny

215 lat temu, w 1811 roku, przy Teatrze Narodowym w Warszawie z inicjatywy Wojciecha Bogusławskiego otwarto pierwszą w Polsce szkołę teatralną. Bogusławski, nazywany ojcem polskiego teatru, rozumiał, że scena może być czymś więcej niż rozrywką. W czasach zaborów teatr stawał się miejscem przechowywania języka, emocji i narodowego imaginarium.

Polski teatr zawsze był trochę jak tajne archiwum duszy. Od Bogusławskiego przez Wyspiańskiego, Osterwę, Dejmka, Kantora i Wajdę — scena bywała miejscem, gdzie naród mówił to, czego czasem nie dało się powiedzieć wprost na ulicy. W lokalnym wymiarze tę samą funkcję pełnią domy kultury, szkolne sceny, miejskie przeglądy i amatorskie teatry. Tam też rodzi się obywatelska wyobraźnia.

Ossolineum: biblioteka jako arka pamięci

209 lat temu, w 1817 roku, cesarz austriacki Franciszek II zatwierdził statut Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie. Ossolineum stało się jedną z najważniejszych polskich instytucji kultury, miejscem przechowywania rękopisów, druków, map i dokumentów, bez których nasza pamięć byłaby jak książka z wyrwanymi rozdziałami.

Po II wojnie światowej, gdy granice przesunęły się jak dekoracje w tragicznym teatrze historii, część zbiorów trafiła do Wrocławia. Lwowski rodowód Ossolineum pozostał jednak żywy. To przypomnienie, że kultura często przeżywa państwa, granice i polityczne katastrofy. Biblioteka jest cichą formą oporu przeciw zapomnieniu.

Stanisław Moniuszko: narodowa opera i muzyka, która mówi po polsku

154 lata temu, w 1872 roku, w Warszawie zmarł Stanisław Moniuszko, kompozytor i dyrygent, twórca polskiej opery narodowej. Autor „Halki” i „Strasznego dworu” stworzył muzykę, w której polskość nie była muzealną etykietą, lecz żywym językiem emocji.

Moniuszko potrafił połączyć wielką formę operową z rytmem tańców, melodią ludową, obyczajem szlacheckim i społecznym niepokojem. „Halka” była dramatem miłości i nierówności, „Straszny dwór” — opowieścią o honorze, domu, tradycji i humorze, ale także dziełem odczytywanym w czasach zaborów jako manifest narodowej tożsamości.

Dziś, gdy kultura często goni za szybkim efektem, Moniuszko przypomina, że muzyka może być domem. Nie tylko dźwiękiem w słuchawkach, ale wspólną przestrzenią pamięci.

Trianon: rana węgierskiej historii

106 lat temu, w 1920 roku, podpisano traktat pokojowy w Trianon. Węgry, uznane za sukcesora pokonanych Austro-Węgier, utraciły ponad 70 procent terytorium dawnego Królestwa Węgierskiego, a około 30 procent Węgrów znalazło się poza granicami państwa.

Dla Węgrów Trianon pozostaje jedną z największych traum narodowych XX wieku. To nie jest wyłącznie data z podręcznika dyplomacji. To pamięć rodzin, miejscowości, szkół, cmentarzy i języka, który nagle znalazł się po drugiej stronie granicy. Europa Środkowa dobrze zna takie pęknięcia. Polska, Litwa, Ukraina, Czechy, Słowacja, Węgry — wszystkie te narody noszą w sobie mapy, których już nie ma, ale które nadal bolą.

Ignacy Mościcki: prezydentura po politycznym trzęsieniu ziemi

100 lat temu, 4 czerwca 1926 roku, na Zamku Królewskim w Warszawie Ignacy Mościcki złożył przysięgę i objął urząd prezydenta Rzeczypospolitej. Stało się to krótko po zamachu majowym Józefa Piłsudskiego, który zmienił układ sił w II RP.

Mościcki był chemikiem, profesorem, wynalazcą, człowiekiem nauki wprowadzonym na najwyższy urząd państwowy w momencie politycznego przesilenia. Jego prezydentura przypadła na epokę sanacji, modernizacji, inwestycji, ale też narastających sporów o demokrację, autorytaryzm i granice władzy. W tle tej historii pobrzmiewa pytanie, które wraca w różnych epokach: czy stabilność może usprawiedliwiać ograniczanie politycznej konkurencji?

Józef Haller: błękitny generał i spór o Polskę

66 lat temu, w 1960 roku, w Londynie zmarł gen. Józef Haller. Dowodził II Brygadą Legionów Polskich i Armią Polską we Francji, zwaną Błękitną Armią. W wojnie polsko-bolszewickiej był członkiem Rady Obrony Państwa i Generalnym Inspektorem Armii Ochotniczej. Podczas zamachu majowego opowiedział się po stronie legalnego rządu, a w czasie II wojny światowej był ministrem rządu RP na uchodźstwie.

Haller to postać z wielkiego fresku niepodległości. Jest w niej patriotyczny romantyzm, wojskowa dyscyplina, emigracyjny dramat i polityczny spór. Jego biografia przypomina, że II Rzeczpospolita nie była czarno-białą fotografią z akademii szkolnej. Była żywym, gwałtownym, często skonfliktowanym państwem ludzi, którzy różnili się wizją Polski, ale wielu z nich płaciło za nią najwyższą cenę.

Boże Ciało: wiara wychodzi na ulice

W Kościele katolickim dziś przypada uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, potocznie nazywana Bożym Ciałem. W Polsce centralnym punktem obchodów są msze święte i procesje eucharystyczne do czterech ołtarzy. Dla wiernych to publiczne wyznanie wiary w obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, akt czci, wdzięczności i wspólnotowego świadectwa.

Święto dla całego Kościoła ustanowił w 1264 roku papież Urban IV bullą „Transiturus”. W Polsce jako pierwsza wprowadziła je diecezja krakowska w 1320 roku za biskupa Nankera.

W wymiarze społecznym Boże Ciało jest jednym z tych dni, gdy religia wychodzi poza mury świątyń. Ulice, zwykle oddane samochodom, zakupom i codziennemu pośpiechowi, zamieniają się w trasę procesji. W wielu miejscowościach — także w Tomaszowie Mazowieckim i okolicznych parafiach — to wydarzenie ma charakter nie tylko religijny, ale też wspólnotowy. Są dzieci sypiące kwiaty, strażacy, chorągwie, feretrony, sąsiedzi stojący przy oknach, starsi mieszkańcy pamiętający procesje sprzed pół wieku.

Warto też pamiętać, że Boże Ciało jest w Polsce dniem ustawowo wolnym od pracy, co wynika z ustawy o dniach wolnych od pracy. Dla jednych to czas modlitwy, dla innych początek długiego weekendu, ale w obu przypadkach jest to data mocno wpisana w polski rytm społeczny.

4 czerwca 1989: kartka wyborcza, która przesunęła historię

Dziś w Gdańsku odbywają się obchody Święta Wolności i Praw Obywatelskich, upamiętniające 37. rocznicę częściowo wolnych wyborów z 4 czerwca 1989 roku. To jedna z najważniejszych dat współczesnej historii Polski.

Wybory kontraktowe nie były jeszcze pełną demokracją. Były kompromisem, półotwartymi drzwiami, polityczną szczeliną w murze. Ale przez tę szczelinę weszła historia. Wynik głosowania pokazał skalę społecznego sprzeciwu wobec systemu komunistycznego i otworzył drogę do powołania rządu Tadeusza Mazowieckiego.

4 czerwca ma w sobie coś z finałowej sceny filmu, w której bohaterowie jeszcze nie wiedzą, jak trudny będzie ciąg dalszy. Euforia mieszała się z niepewnością. Wolność nie przyszła jako gotowy prezent z instrukcją obsługi. Trzeba było ją dopiero urządzić: w samorządach, szkołach, gospodarce, mediach, sądach, zakładach pracy i rodzinnych rozmowach przy kuchennym stole.

Dla lokalnych wspólnot, takich jak Tomaszów Mazowiecki, przełom 1989 roku oznaczał także narodziny nowego samorządu, nowe reguły życia publicznego i powolne przejmowanie odpowiedzialności za własne miasto. Wolność nie mieszka tylko na wielkich placach. Ona mieszka też w budżecie gminy, w radzie miejskiej, w lokalnej gazecie, w stowarzyszeniu, w obywatelu, który pyta władzę: „dlaczego?”.

Europa rozmawia o granicach, migracji i bezpieczeństwie

W Brukseli ministrowie spraw wewnętrznych państw Unii Europejskiej spotykają się w ramach Rady ds. Wymiaru Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych. W programie są rozmowy o funkcjonowaniu strefy Schengen, interoperacyjnych systemach granicznych, systemie wjazdu/wyjazdu EES oraz systemie ETIAS.

Brzmi technicznie, ale dotyczy spraw bardzo konkretnych: przekraczania granic, migracji, bezpieczeństwa wewnętrznego, ochrony danych i odpowiedzi Europy na presję geopolityczną. Ministrowie mają też rozmawiać o wdrażaniu paktu o migracji i azylu, reformie Eurodac, współpracy migracyjnej z Somalią oraz sytuacji na Kanale La Manche.

W tle pozostaje również pytanie o przyszły status prawny osób wysiedlonych z Ukrainy. To temat szczególnie ważny dla Polski, także dla samorządów i lokalnych społeczności, które od 2022 roku przyjęły wielu uchodźców wojennych. W takich rozmowach wielka polityka europejska spotyka się z codziennością szkół, przychodni, rynku pracy i mieszkań.

Paweł Kowal w USA: rozmowy o stałej obecności wojsk amerykańskich

Przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Paweł Kowal kontynuuje wizytę w Stanach Zjednoczonych. Głównym tematem rozmów z amerykańskimi kongresmenami jest zwiększenie obecności wojsk USA w Polsce oraz przekształcenie jej charakteru z rotacyjnego na stały.

W obecnych realiach bezpieczeństwa nie jest to sprawa symboliczna. Wojna Rosji przeciw Ukrainie zmieniła strategiczne położenie całej Europy Środkowo-Wschodniej. Polska stała się jednym z kluczowych państw wschodniej flanki NATO, a obecność wojsk sojuszniczych jest nie tylko wojskowym, ale i politycznym sygnałem odstraszania.

Dopłaty rolnicze przed TSUE: gdy prawo pyta o granice obejścia przepisów

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zajmuje się dziś pytaniem prejudycjalnym skierowanym przez Naczelny Sąd Administracyjny w Polsce. Sprawa dotyczy interpretacji zasad przyznawania dopłat rolnych i tworzenia tak zwanych sztucznych warunków w celu uzyskania wyższego wsparcia.

Sednem problemu jest pytanie, czy w przypadku obejścia limitów płatności należy odmówić całej płatności, czy tylko tej części, którą uzyskano dzięki sztucznie stworzonej strukturze. To zagadnienie ważne nie tylko dla prawników i dużych gospodarstw. Dotyka także zasady sprawiedliwości w systemie wsparcia publicznego: pieniądze unijne mają pomagać rolnictwu, a nie premiować kreatywne obchodzenie reguł.

Maja Chwalińska: polski sen na Roland Garros

W sporcie dziś wielki dzień dla polskiego tenisa. Maja Chwalińska zagra w półfinale Roland Garros z Dianą Sznajder. Polka zaczynała turniej od kwalifikacji, a teraz stoi o krok od finału Wielkiego Szlema. To historia, która brzmi jak scenariusz napisany przez kogoś, kto za bardzo kocha kino sportowe — ale właśnie dlatego tak dobrze się ją ogląda.

Chwalińska, zawodniczka z Dąbrowy Górniczej, już osiągnęła sukces, który wykracza poza statystyki. Przeszła przez kwalifikacje, wygrała kolejne mecze w turnieju głównym i awansowała w okolice tenisowej elity. W świecie, w którym sport często opowiada się językiem rankingów, pieniędzy i kontraktów, jej występ przypomina, że najpiękniejsze historie zaczynają się czasem od bocznego wejścia.

Jej rywalka, Diana Sznajder, w ćwierćfinale wyeliminowała Arynę Sabalenkę. To oznacza, że po drugiej stronie siatki stanie zawodniczka rozpędzona, pewna siebie i niebezpieczna. Ale wielkie turnieje mają to do siebie, że czasem racjonalne przewidywania rozpadają się przy pierwszym mocnym returnie.

Muzyczne kalendarium: od Capitol Records po Springsteena

4 czerwca ma także mocny rytm muzyczny.

W 1937 roku w San Benito w Teksasie urodził się Freddy Fender, właściwie Baldemar Huerta, piosenkarz pochodzenia meksykańskiego. Wylansował między innymi „Wasted Days and Wasted Nights” oraz „Before The Next Teardrop Falls”. Był przedstawicielem swamp popu — muzyki wyrastającej z bagiennych terenów Luizjany, gdzie blues, country, rock and roll i latynoska melancholia spotykały się jak ludzie przy barze po długiej podróży.

W 1942 roku Glenn Wallichs założył Capitol Records, wytwórnię, która wypromowała na rynku amerykańskim takich artystów jak Frank Sinatra, The Beatles, The Beach Boys, Bobby Darin, Glen Campbell, Tina Turner czy Heart. Wallichs miał też ogromny wpływ na promocję płyt poprzez wysyłanie singli prezenterom radiowym — dziś brzmi to jak oczywistość, ale wtedy było biznesową innowacją.

W 1953 roku w Glasgow urodził się Jimmy McCulloch, gitarzysta i kompozytor, związany między innymi z Thunderclap Newman, Stone The Crows i Wings Paula McCartneya. Zmarł tragicznie młodo, w 1979 roku, mając zaledwie 26 lat.

W 1977 roku debiutancki singiel The Jam, „In The City”, pojawił się na brytyjskiej liście przebojów. Zespół Paula Wellera stał się jednym z najważniejszych głosów brytyjskiego punku i mod revivalu — nerwowy, miejski, elegancki jak dobrze skrojony garnitur i ostry jak komentarz wypisany sprayem na murze.

W 1983 roku The Police rozpoczęli czterotygodniowe panowanie na brytyjskiej liście przebojów z „Every Breath You Take”. Utwór, często mylnie brany za romantyczną balladę, jest w rzeczywistości chłodną opowieścią o obsesji i kontroli. Sting napisał jedną z tych piosenek, które brzmią pięknie, dopóki człowiek naprawdę nie wsłucha się w tekst.

W 1984 roku ukazał się album Bruce’a Springsteena „Born In The U.S.A.”. Płyta stała się jednym z największych komercyjnych sukcesów lat 80. i najbardziej rozpoznawalnym wydawnictwem „Bossa”. Jej tytułowy utwór do dziś bywa błędnie odczytywany jako prosty hymn patriotyczny, choć w rzeczywistości jest gorzką opowieścią o weteranach, rozczarowaniu i amerykańskim śnie, który nie dla każdego kończy się happy endem.

W 1985 roku w Pszczynie urodziła się Alicja Janosz, zwyciężczyni pierwszej edycji programu „Idol”. Dla wielu widzów była jednym z symboli początku epoki telewizyjnych talent show w Polsce — czasu, gdy popkultura po transformacji gwałtownie uczyła się nowych formatów, emocji i sposobów kreowania gwiazd.

W 1994 roku grupa Wet Wet Wet zdobyła szczyt brytyjskiej listy przebojów utworem „Love Is All Around” z filmu „Cztery wesela i pogrzeb”. Piosenka panowała na liście przez piętnaście tygodni, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przebojów lat 90.

W 2002 roku premierę miał album „Let Go” Avril Lavigne. „Complicated”, „Sk8er Boi” i „I’m With You” były ścieżką dźwiękową dla pokolenia, które nosiło trampki, pisało pierwsze statusy w internecie i uczyło się, że pop może mieć gitarowy pazur.

W 2013 roku zmarł Marcin Szyszko, były perkusista zespołu Wilki. Grał na płytach „Przedmieścia”, „Acousticus Rockus”, „4” i „Watra”. Jego historia jest też przypomnieniem o ciemniejszej stronie muzycznego świata — o uzależnieniach, które potrafią zniszczyć talent, relacje i życie.

4 czerwca: data, która nie daje zasnąć historii

Dzisiejsze kalendarium układa się w opowieść o władzy, pamięci, wierze, kulturze i wolności. Jest w nim średniowieczny Płock, papieska bulla, warszawskie prawa miejskie, sejmowe reformy XVIII wieku, Bogusławski otwierający drzwi teatru, Moniuszko zapisujący polską duszę nutami, Haller umierający na emigracji i wyborcy z 1989 roku wrzucający kartki do urn.

A obok tego wszystkiego — procesje Bożego Ciała, rozmowy o bezpieczeństwie Europy i młoda polska tenisistka, która w Paryżu udowadnia, że czasem historia naprawdę lubi niespodzianki.

4 czerwca nie jest zwykłą kartką z kalendarza. To dzień, w którym Polska raz jeszcze przegląda się w swoich dawnych ranach, wielkich ambicjach i małych cudach codzienności.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Rozwój Plus zapowiada blisko 400 spotkań i prace nad programem dla Polski

Od 15 października Rozwój Plus planuje zorganizować w całym kraju blisko 400 spotkań, podczas których chce zebrać pomysły i oczekiwania Polaków, by następnie przełożyć je na program dla Polski na kolejne lata - zapowiedział lider formacji Mateusz Morawiecki. Data dodania artykułu: 06.09.2026 01:08
Rozwój Plus zapowiada blisko 400 spotkań i prace nad programem dla Polski

Cassandra Wilson - zjawiskowy głos i muzyka ponad podziałami

Jej głos był zjawiskowy... ton i głębia emocji jakie wyrażał - wspominał Elvis Costello amerykańską wokalistkę Cassandrę Wilson. „Potrafiła obdarzyć tym samym pięknem piosenki Sona House'a, Kurta Weilla, Cyndi Lauper czy Vana Morrisona” - podkreślił. Data dodania artykułu: 06.09.2026 00:54
Cassandra Wilson - zjawiskowy głos i muzyka ponad podziałami

KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

Koalicja Obywatelska zdecydowanie prowadzi w najnowszym sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, na KO zagłosowałoby 33,34 proc. badanych. Prawo i Sprawiedliwość uzyskałoby 22,23 proc., a Konfederacja 13,54 proc. Samo pierwsze miejsce nie oznacza jednak, że obecny obóz rządzący miałby prostą drogę do utrzymania władzy. Data dodania artykułu: 04.09.2026 11:04
KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: 04.09.2026 10:00
4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

3 września jest datą, która zaczyna się od podpisu pod traktatem kończącym jedną wojnę, a potem prowadzi prosto w sam środek kolejnych. W 1783 roku Wielka Brytania uznała niepodległość Stanów Zjednoczonych. W 1939 roku Londyn i Paryż wypowiedziały wojnę III Rzeszy – w Warszawie ludzie wiwatowali, wierząc, że pomoc właśnie nadchodzi. Tego samego dnia niemieckie samoloty ponownie pojawiły się nad Tomaszowem Mazowieckim: o godz. 11.30 siedemnaście maszyn zrzuciło na miasto dziewiętnaście bomb, zabijając pięć osób. W 1944 roku dogorywała powstańcza Warszawa, w 1980 górnicy z Jastrzębia wywalczyli między innymi wolne soboty, a dokładnie pół wieku temu Viking 2 usiadł na powierzchni Marsa. Muzycznie wspominamy Mieczysława Fogga, świętujemy urodziny Stana Borysa i Bogdana Łyszkiewicza, a sportowo czekają nas dziś trzy duże polskie emocje: siatkarki grają o półfinał mistrzostw Europy, Iga Świątek wychodzi na kort US Open, a wieczorem Ekstraklasa nadrabia zaległości. W Tomaszowie dzień zakończy się jazzem. Data dodania artykułu: 03.09.2026 09:04
3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Środa, 2 września, wygląda jak montaż równoległy z politycznego thrillera. W Katowicach prokuratura prowadzi kolejną dużą operację w sprawie Zondacrypto – zatrzymano trzy osoby, w tym znanego inwestora Rafała Zaorskiego, a funkcjonariusze zabezpieczają dokumentację w PKOl i UOKiK. Donald Tusk przed piątkowym głosowaniem nad wetem ustawy o kryptoaktywach mówi wprost o wykorzystywaniu kryptowalut przez Rosję do finansowania sabotażu. Radosław Sikorski ocenia, że Moskwa prowadzi przeciw Polsce i jej sojusznikom wojnę hybrydową. Kijów jest atakowany siódmy dzień z rzędu, USA i Iran wymieniają kolejne uderzenia, a baryłka ropy Brent kosztowała po południu blisko 95 dolarów. W Łodzi nad dawną Wifamą stanęła ściana czarnego dymu. Dla Tomaszowa najbliższe dni przyniosą natomiast znacznie spokojniejszy, ale bardzo praktyczny temat: Bieg Malinowskiego i duże zmiany w kursowaniu MZK. Data dodania artykułu: 02.09.2026 20:58
Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

Komiks zamiast tradycyjnego omówienia lektury, budżet szkolnej wycieczki na matematyce, gry podczas nauki języka obcego, powrót przyrody i zajęć praktyczno-technicznych. Od tego roku szkolnego w polskiej edukacji rozpoczyna się jedna z największych od lat zmian programowych. Jej twórcy przekonują, że szkoła ma nie tylko przekazywać informacje, ale nauczyć młodych ludzi, jak je rozumieć, łączyć, oceniać i wykorzystywać w prawdziwym życiu. Data dodania artykułu: 02.09.2026 10:51
Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

2 września jest jedną z tych dat, w których historia lubi stawiać obok siebie rzeczy pozornie niemożliwe. Dokładnie 405 lat temu pod Chocimiem zaczynała się jedna z największych bitew XVII-wiecznej Europy. W 1666 roku płonął Londyn. W 1944 roku dogorywała powstańcza Starówka, a niemieckie oddziały mordowały rannych i cywilów. Rok później na pokładzie USS „Missouri” Japonia podpisywała kapitulację – II wojna światowa formalnie się kończyła. Tego samego dnia w Warszawie byli oficerowie AK powoływali konspiracyjne Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”. Muzyczny kalendarz otwierają dziś Billy Preston, Steve Porcaro, Tatiana Okupnik i sanah, sportowy – Henryk Gruth, nocny mecz Igi Świątek i kolejny etap Vuelta a España. A w Tomaszowie Mazowieckim można dziś pójść na „Drugie życie” albo jeszcze zdążyć zgłosić drużynę do siatkarskiej walki o Puchar Wójta. Data dodania artykułu: 02.09.2026 09:04
2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia
Kino Konesera: Nowa Fala

Kino Konesera: Nowa Fala

Filmowe spotkanie w cyklu Kino KoneseraNowa Fala to propozycja dla miłośników ambitnego kina prezentowana w ramach cyklu Kino Konesera. Na plakacie zapowiedziano seans filmu w reżyserii Richarda Linklatera, z udziałem Guillaume'a Marbecka, Zoey Deutch i Aubry Dullin.Produkcja Francja/USA z 2025 roku trwa 105 minut. Wydarzenie odbywa się we wrześniu 2026 roku w kinie Helios i stanowi okazję do obejrzenia interesującego filmu w kameralnej, kinowej atmosferze. Pokazywane w zeszłorocznym konkursie festiwalu w Cannes najnowsze dzieło Richarda Linklatera to energetyczna i błyskotliwa podróż do czasów narodzin francuskiej nowej fali. Reżyser, jeden z najważniejszych twórców amerykańskiego kina niezależnego, składa hołd Godardowi i całemu pokoleniu artystów, którzy odmienili oblicze światowego kina. „Nowa fala” to film o pasji, wolności twórczej i odwadze marzenia inaczej. Z niezwykłą lekkością i humorem pokazuje artystę w momencie, gdy rodzi się dzieło, a kino staje się przestrzenią buntu i młodzieńczej energii. Filmy prezentowane w ramach Kina Konesera to najczęściej niszowe dzieła z niebanalną fabułą i inteligentnym humorem. Wyświetlane historie mają na celu nie tylko uprzyjemnić widzowi spędzony czas w naszym kinie, ale również wzbogacić go o nowe wartości, przeżycia i walory wizualne! Filmy Kina Konesera to często dzieła uhonorowane licznymi nagrodami na festiwalach filmowych. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.09.2026

Polecane

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: 04.09.2026 10:00
MZ: kolejki do zabiegów szpitalnych będą monitorowane centralnie 5 września przypada Międzynarodowy Dzień Dobroczynności. To okazja, by spojrzeć na siłę lokalnej pomocy Ponad 3,2 kilometra nowej drogi dla pieszych przy DK12. Podpisano umowę Nowy wóz dla OSP w Lubochni. Inwestycja za ponad 1,55 mln zł zakończona Ponad milion złotych na magazyn obrony cywilnej w Kolonii Zawada Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji Lechia podejmie KS CK Troszyn. Czeka ją trudny mecz z beniaminkiem III ligi, który przeszedł kadrową rewolucję Powiat zakończył rozbudowę drogi do Krzemienicy. Inwestycja za ponad 8,2 mln zł KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany Polacy żyją w social mediach. Młodzi są tam najczęściej, ale to starsi chętniej wierzą temu, co widzą Silny wiatr uderzy w Tomaszów. IMGW ostrzega, porywy do 85 km/h 4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: siniorita Treść komentarza: Izabela i Michał na sali trenuja i na parkiecie w polsacie sie zaprezentuja o krysztalawa kule walcza ale czy punkty jury wystarcza Źródło komentarza: Izabela Kuna: Codziennie ćwiczę w domu. Nie lubię się męczyć, ale uprawiam jogę i robię treningi rozciągające Autor komentarza: siniorita Treść komentarza: Iza i Barti w tancu z gwiazdami na sali trenuja a na parkiecie tanecznym sie juz jutro zaprezentuja Para nr 12 Kunawinio Bartikuna w walce o Krysztalowa Kule Michał do Finału poprowadzi Izullke Źródło komentarza: Izabela Kuna: Codziennie ćwiczę w domu. Nie lubię się męczyć, ale uprawiam jogę i robię treningi rozciągające Autor komentarza: chewez Treść komentarza: I pyk w ciągu 9 miesiecy 4 razy zmiana(podwyżka) czynszu !!!!! Źródło komentarza: Wymiana wodomierzy i ciepłomierzy w budynkach TTBS. Mieszkańcy muszą udostępnić lokale Autor komentarza: F Treść komentarza: Chyba Tobie najlepiej pasowałaby Muszla Klozetowa- co? Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Ella Treść komentarza: A jeszcze lepszy pomysl- dwie rzeki i staw przy rzece Czarnej , staw Starzycki. To by bylo cos. A tak na marginesie, bulwary, bulwary brzmi dobrze. Ale powoli bulwary sie deklasuja. Zarosnieta Wolborka, aleja przy galerii dusi sie od inwazyjnego chmielu, przy sciezkach spacerowych chwasty i potwornie rozrosniety chmiel. Czyzby zaczynal sie upadek? Ogromny teren wymagajacy pracy, pieniedzy na oplacenie ludzi i pomyslunku, co robic, zeby dzika przyroda nie zjadla bulwarow do szczetu. Drzewa, ktore dawaly cien przy fontannach wycieto, posadzono rosliny, ktore sobie nie radza. Zaczyna sie upadek bulwarow? Źródło komentarza: Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Od zawsze pisałem tutaj o tym, że nasze miasto, to jest miasto kilku rzek: Pilicy (największy lewobrzeżny dopływ Wisły), Wolbórki (największy, lewobrzeżny dopływ Pilicy), Piasecznicy, Bieliny-Czarnej i Lubochenki. Na początku miasta najważniejsza była Wolbórka. Była nie tylko źródłem wody przemysłowej dla zakładów włókienniczych, ale i ( niestety) odbiornikiem ścieków przemysłowych. Tę samą rolę odgrywały: Bielina-Czarna i Lubochenka, a na koniec i Pilica (oczyszczalnia Wistomu i miejska). Jednak, w tych czasach, hasło "miasto nad rzeką" , a może raczej: "miasto nad rzekami" to jest dobre hasło. I takie hasło, wprowadzone w życie i dobrze rozegrane, przysporzyłoby wielu inwestorów do realizacji inwestycji, powiązanych z tymi rzekami. PS. Wistom, Weltom, Mazowia, Tomtex, filce i inne, dawne, tomaszowskie firmy, to już historia. Więc, przedstawiony powyżej pomysł, to dobra inicjatywa. Źródło komentarza: Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama