Niedziela 21 czerwca przyniosła sportowy koktajl mocny jak finałowa scena w filmie, w której wszystko dzieje się naraz: piłkarski mundial, mistrzowski tytuł Legii Warszawa, wielki tenisowy powrót Sereny Williams, kolarskie triumfy Tadeja Pogacara i dobre występy Katarzyny Niewiadomej. Było trochę radości, trochę niedosytu i sporo nazwisk, które same piszą nagłówki.
Poniedziałkowy wieczór w świecie sportu miał kilka twarzy. Był w nim paryski blask Mai Chwalińskiej, tenisowe przestawianie pionków przed sezonem trawiastym, ulga po dramatycznych scenach z udziałem Christiana Eriksena, futsalowa konsekwencja Piasta Gliwice i transferowe ruchy, które już zapowiadają kolejny sezon. Sport znów pokazał, że potrafi jednego dnia pisać i baśń, i dramat, i kronikę codziennej pracy.
Dziś jest czwartek, 4 czerwca, sto pięćdziesiąty piąty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.19, zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą: Franciszek, Karol, Dacjan, Kwiryn i Kwiryna.
Poniedziałek, 25 maja, przyniósł kibicom solidną dawkę sportowych emocji. Najgłośniej było na kortach Roland Garros, gdzie Iga Świątek, Maja Chwalińska i Hubert Hurkacz zameldowali się w drugiej rundzie French Open. Nie zabrakło też wiadomości z piłkarskich gabinetów, rajdowych tras Argentyny oraz gorących play-offów NBA i NHL.
Iga Świątek wygrała z Amerykanką Jessicą Pegulą 6:1, 6:2 i awansowała do półfinału turnieju WTA 1000 w Rzymie. Spotkanie trwało 67 minut. Polska tenisistka po raz pierwszy w tym sezonie dotarła do najlepszej czwórki.
To był intensywny dzień w świecie sportu – od tenisowych kortów w Rzymie, przez piłkarskie transferowe spekulacje, aż po sukcesy polskich reprezentacji. Kibice nie mogli narzekać na brak emocji. Oto najważniejsze wydarzenia sportowe z poniedziałku, 11 maja.
Piątek 20 marca: 17-letni Oskar Pietuszewski po raz pierwszy powołany do reprezentacji, Iga Świątek sensacyjnie odpadła w Miami, a w Toruniu Bukowiecka i Kazimierska awansowały do finałów halowych mistrzostw świata. W PŚ triumfowali Klaebo, Svahn i Jordan Anthony, Laegreid wygrał sprint w Oslo, a Eric Perrot zapewnił Kryształową Kulę.