Wyniki badania są jak ostrzeżenie zapisane między wierszami szkolnego zeszytu. Z jednej strony widać poprawę tam, gdzie przez lata biły alarmowe dzwony: spada odsetek uczniów palących tradycyjne papierosy, zmniejsza się spożycie alkoholu, mniej młodych deklaruje kontakt z narkotykami. Z drugiej strony pojawiają się problemy, które trudniej uchwycić prostą statystyką i jeszcze trudniej zauważyć przy kuchennym stole: e-papierosy, hazard online, problemowe korzystanie z internetu, przemoc rówieśnicza i pogarszająca się kondycja psychiczna młodzieży.
To ważny sygnał także dla Tomaszowa Mazowieckiego i powiatu tomaszowskiego. Bo choć badanie ma charakter ogólnopolski, jego konsekwencje zaczynają się bardzo lokalnie: w szkołach, autobusach, na osiedlach, w domach, na boiskach i w pokojach nastolatków, gdzie świat dorosłych często kończy się na pytaniu: „Lekcje odrobione?”.
Tradycyjne papierosy w odwrocie, e-papierosy w natarciu
Jednym z najbardziej wyraźnych trendów jest spadek regularnego palenia tradycyjnych papierosów. W 2025 roku deklarowało je 6 proc. uczniów ostatnich klas szkół ponadpodstawowych. Dla porównania, w 2021 roku było to 20 proc. To duża zmiana i bez wątpienia dobra wiadomość.
Ale w tej historii pojawia się bohater, który wszedł bocznymi drzwiami: e-papieros. Regularnie korzysta z niego już 32 proc. młodzieży. To pokazuje, że nikotyna nie zniknęła z życia nastolatków. Zmieniła tylko opakowanie, zapach i marketingowy język. Nie ma już tak często popielniczki i dymu unoszącego się nad ławką. Jest za to urządzenie, które można schować w kieszeni, użyć w toalecie, na przerwie, po lekcjach, często bez tej samej społecznej czujności, jaka przez lata towarzyszyła zwykłym papierosom.
Podobnie wygląda sytuacja z alkoholem. Badanie wskazuje, że młodzi piją mniej niż w poprzednim pomiarze z 2021 roku. Spadło spożycie wszystkich analizowanych rodzajów alkoholu, zmniejszyła się także skala upijania się. Alkohol pozostaje jednak najpowszechniej używaną substancją psychoaktywną wśród młodzieży.
Narkotyki? Mniej deklaracji, ale szkoła nadal widzi problem
Trend spadkowy dotyczy również narkotyków. Coraz więcej uczniów deklaruje, że nie wie, gdzie można je kupić, a większość twierdzi, że nigdy nie proponowano im zakupu. W 2025 roku 66 proc. badanych wskazało, że w ich środowisku nie ma osób zażywających narkotyki lub środki odurzające.
Najczęściej używaną substancją nielegalną pozostaje marihuana lub haszysz, ale także tu widoczny jest spadek. Ogólnie używanie narkotyków w ciągu ostatniego roku zadeklarowało 9 proc. uczniów.
Nie oznacza to jednak, że szkoła stała się wolna od problemu. Badanie pokazuje, że odsetek szkół, w których uczniowie zauważają obecność narkotyków, wzrósł od poprzedniej edycji z ponad jednej czwartej do niemal dwóch piątych. O spożywaniu alkoholu na terenie szkoły mówi co drugi uczeń, a o paleniu papierosów — prawie dziewięciu na dziesięciu.
To jeden z najbardziej niepokojących paradoksów raportu: młodzież deklaruje mniejsze używanie części substancji, ale szkoła nadal pozostaje miejscem, gdzie ryzykowne zachowania są widoczne. Jak w filmie, w którym główny wątek schodzi z pierwszego planu, ale cień bohatera wciąż zostaje na ścianie.
Szkoła jako miejsce stresu i przemocy
Najmocniej wybrzmiewa jednak nie tylko temat substancji, ale codziennego doświadczenia młodych ludzi. Badanie „Młodzież 2025” pokazuje najwyższy w historii pomiarów odsetek uczniów odczuwających stres i zdenerwowanie w związku ze szkołą. Poziom stresu wzrósł zarówno wśród dziewcząt, jak i chłopców, choć wyraźnie wyższy pozostaje wśród dziewcząt.
Do tego dochodzi przemoc rówieśnicza. Jak podkreśla Daria Litwin z Centrum Badania Opinii Społecznej, ponad połowa uczniów w ciągu roku poprzedzającego badanie doświadczyła przynajmniej jednej formy przemocy rówieśniczej. To rekordowy wynik odkąd monitorowana jest ta kwestia. Najpoważniejszym problemem jest wykluczenie przez grupę, które dotyka już niemal dwóch piątych badanych.
Wykluczenie nie zawsze zostawia siniaki. Czasem ma postać milczenia przy stoliku, usunięcia z grupy, komentarza pod zdjęciem, żartu, który przestaje być żartem, gdy powtarza się codziennie. To przemoc, która nie musi krzyczeć, żeby niszczyć.
Zdrowie psychiczne młodych: alarm, którego nie wolno wyciszyć
Raport pokazuje, że samopoczucie uczniów ostatnich klas szkół ponadpodstawowych jest wyraźnie gorsze niż samopoczucie dorosłych. Młodzi częściej doświadczają negatywnych przeżyć, stanów depresyjnych i myśli samobójczych. Szczególnie często dotyczy to dziewcząt.
W badaniu z 2025 roku po raz pierwszy zastosowano skalę PHQ-8, służącą do oceny częstotliwości występowania objawów depresyjnych. Wyniki są bardzo niepokojące: ponad dwie piąte uczniów doświadcza umiarkowanych lub bardziej nasilonych symptomów depresji. To ponad czterokrotnie częściej niż w ogólnej populacji dorosłych Polaków, gdzie dotyczy to niespełna jednej dziesiątej.
Czynniki ryzyka układają się tu w dramatycznie znajomy katalog: złe relacje z rodzicami, brak relacji towarzyskich, stres szkolny, przemoc, trudna sytuacja materialna, a także długi czas spędzany online i problemowy sposób korzystania z internetu.
To ważny sygnał dla rodziców, nauczycieli, pedagogów, samorządów i instytucji pomocowych. Profilaktyka nie może dziś oznaczać wyłącznie pogadanki o alkoholu i narkotykach. Musi obejmować również samotność, presję ocen, relacje w klasie, sen, emocje, cyfrowe przeciążenie i dostęp do realnej pomocy psychologicznej.
Internet i hazard: nowe boisko ryzyka
Badanie wskazuje także na rosnącą skalę problemów związanych z internetem i hazardem. Od 2013 roku spada odsetek osób korzystających z internetu w sposób bezpieczny, rośnie natomiast grupa młodych o podwyższonym ryzyku problemowego korzystania z sieci. Samo problemowe korzystanie z internetu dotyczy około jednej dwudziestej uczniów i utrzymuje się na stabilnym poziomie.
Szczególnie mocno wybrzmiewa temat hazardu. Jak mówi Jan Kujawski z CBOS, obecnie częstsze niż przed laty jest uczestnictwo w grach hazardowych. Udział w tego typu aktywnościach deklaruje ponad połowa badanych. Najdynamiczniej rośnie popularność gier hazardowych online, które stały się najczęściej wybieraną formą hazardu wśród nastolatków.
Wzrosły także wydatki młodzieży na hazard oraz odsetek osób wykazujących symptomy uzależnienia. Obecnie jedna siódma respondentów znajduje się w grupie wysokiego ryzyka uzależnienia od hazardu. To dwukrotnie więcej niż w poprzedniej edycji badania sprzed czterech lat.
Hazard online jest szczególnie groźny, bo nie wymaga już wyprawy do ciemnego lokalu znanego z opowieści starszych pokoleń. Wystarczy telefon, aplikacja, szybka płatność, transmisja sportowa, reklama i złudzenie, że wszystko jest pod kontrolą. A potem zostaje mechanizm, który działa jak kasyno schowane w kieszeni.
Profilaktyka musi nadążać za światem młodych
Dr n. społ. Artur Malczewski z Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom podkreśla, że spadek używania części substancji psychoaktywnych jest ważnym sygnałem, ale nie może usypiać czujności. Jak zaznacza, obok alkoholu, nikotyny i narkotyków coraz wyraźniej widać wyzwania związane z e-papierosami, hazardem online, problemowym korzystaniem z internetu, przemocą rówieśniczą i zdrowiem psychicznym.
To oznacza, że szkoły i samorządy muszą patrzeć szerzej. Działania profilaktyczne nie mogą być rytualną akademią raz w roku, po której wszyscy wracają do swoich telefonów i problemów. Potrzebne są programy regularne, praktyczne i dostosowane do świata, w którym młodzi naprawdę funkcjonują.
Także lokalnie — w Tomaszowie Mazowieckim i powiecie tomaszowskim — warto potraktować wyniki badania jako punkt wyjścia do rozmowy. Nie tylko o tym, czy młodzież pije, pali albo bierze narkotyki. Również o tym, czy ma z kim porozmawiać. Czy czuje się bezpiecznie w szkole. Czy rodzice rozumieją, co dzieje się w telefonie dziecka. Czy nauczyciele mają narzędzia, by reagować nie tylko na wagary i oceny, ale też na samotność, lęk i przemoc.
Bo młodzież 2025 nie jest „gorsza” od poprzednich pokoleń. Jest po prostu wystawiona na inne próby. Dawniej niebezpieczeństwo częściej stało pod sklepem, na ławce, przy paczce papierosów. Dziś potrafi świecić niebieskim światłem ekranu i mówić językiem promocji, lajków, zakładów, filtrów i powiadomień.
A dorosłym zostaje najtrudniejsze zadanie: nie moralizować z ambony, ale być blisko. Słuchać, zanim problem zacznie krzyczeć.
O badaniu
Badanie „Młodzież” realizowane jest od lat 90. XX wieku i obejmuje uczniów ostatnich klas szkół ponadpodstawowych. Od 2003 roku prowadzone jest przez Centrum Badania Opinii Społecznej we współpracy z Krajowym Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. Kolejne edycje realizowano w latach 2003, 2008, 2010, 2013, 2016, 2018, 2021 i 2025. Stała metodologia pozwala obserwować zmiany zachodzące w kolejnych pokoleniach młodzieży.



Komentarze