Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 17 sierpnia 2026 11:19
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Nie każdy potrzebuje wielkich słów. Czasem wystarczy przytulenie

Dzień Przytulania, obchodzony w Polsce 24 czerwca, brzmi jak jedno z tych świąt, które łatwo zbyć uśmiechem, emotikoną albo krótkim „miłego dnia”. A jednak pod tą miękką nazwą kryje się temat poważniejszy niż niejeden oficjalny raport: samotność, zmęczenie, brak bliskości i potrzeba drugiego człowieka. W świecie, w którym częściej dotykamy ekranu telefonu niż dłoni bliskiej osoby, zwykłe przytulenie staje się czymś więcej niż gestem. Bywa komunikatem: „jestem”, „widzę cię”, „nie musisz dziś dźwigać wszystkiego sam”.

 Święto czułości, które przyszło z potrzeby bliskości

Dzień Przytulania ma kilka dat w kalendarzu. Najczęściej wskazuje się 21 stycznia jako dzień związany z amerykańską inicjatywą Kevina Zaborneya, który w latach 80. chciał zachęcić ludzi do prostego okazywania uczuć. W Polsce przyjęła się także data 24 czerwca, określana jako Polski Dzień Przytulania.

Nie chodzi jednak o spór kalendarzy. Chodzi o sens. O przypomnienie, że człowiek nie jest samotną wyspą, nawet jeśli czasem bardzo starannie taką wyspę udaje. Potrzebujemy relacji, obecności, rozmowy, dotyku, poczucia bezpieczeństwa. Potrzebujemy kogoś, kto nie tylko zapyta „co słychać?”, ale naprawdę poczeka na odpowiedź.

W „Małym Księciu” Antoine de Saint-Exupéry pisał o oswajaniu — o tym cichym procesie, dzięki któremu ktoś przestaje być jednym z wielu, a staje się ważny. Przytulenie jest właśnie takim małym oswojeniem świata. Nie naprawia wszystkiego. Nie zastępuje terapii, lekarza, pomocy socjalnej ani rozmowy z bliskimi. Ale potrafi zatrzymać człowieka na chwilę, zanim znów ruszy przez dzień jak bohater czarno-białego filmu Kieślowskiego: skupiony, samotny, niby obecny, a jednak odgrodzony od innych cienką szybą.

Przytulenie to nie infantylność. To biologia, psychologia i społeczny tlen

W przytulaniu nie ma nic dziecinnego. To jeden z najbardziej podstawowych języków ludzkiej bliskości. Dziecko uspokaja się w ramionach rodzica. Dorosły, choć często już z dumą i miną człowieka „od zadań specjalnych”, również potrzebuje sygnału bezpieczeństwa. Senior, który przez lata był centrum rodzinnego stołu, może z czasem odkryć, że telefon dzwoni rzadziej, a rozmowy robią się krótsze. Osoba w kryzysie psychicznym często nie potrzebuje pierwszego wykładu, lecz pierwszego znaku, że nie jest sama.

Nauka od dawna przygląda się temu, co ciało wie wcześniej niż rozum. Bliski, akceptowany dotyk może pomagać w redukowaniu napięcia, wspierać poczucie więzi i obniżać reakcję stresową. Nie bez powodu w trudnych momentach mówimy: „chodź tutaj”, „daj się przytulić”, „jestem obok”. To nie są puste zdania. To język ratunkowy codzienności.

W czasach nadmiaru komunikatów i niedoboru prawdziwej obecności przytulenie staje się trochę jak stara piosenka Czesława Niemena puszczona w radiu między reklamą kredytu a prognozą pogody. Nagle przypomina, że pod warstwą spraw, procedur, terminów i rachunków nadal bije ludzkie serce.

Tomaszów też potrzebuje czułości

W Tomaszowie Mazowieckim i powiecie tomaszowskim temat bliskości nie jest abstrakcją. Widać go na klatkach schodowych, w kolejkach do lekarza, na ławkach w parku, w szkolnych korytarzach, w domach pomocy społecznej, w mieszkaniach, gdzie telewizor mówi częściej niż drugi człowiek.

NaszTomaszow.pl regularnie dotyka spraw zdrowia, psychologii, seniorów, lokalnej opieki i społecznej odpowiedzialności. To nie są rubryki „miękkie”. To są rubryki o tym, jak żyje miasto. O tym, czy mamy dla siebie cierpliwość. Czy potrafimy zauważyć starszą sąsiadkę, która od tygodnia nie wychodzi z domu. Czy umiemy zapytać nastolatka nie tylko o oceny, ale o to, czy daje radę. Czy pamiętamy, że samotność nie zawsze siedzi w pustym mieszkaniu. Czasem stoi w tłumie, uśmiecha się poprawnie i mówi: „wszystko dobrze”.

Tomaszów ma swoje miejsca wspólnoty: szkoły, parafie, stowarzyszenia, kluby seniora, organizacje pozarządowe, sportowe trybuny, osiedlowe sklepy, biblioteki, rodzinne domy, lokalne instytucje pomocy. Każde z tych miejsc może być albo przestrzenią mijania się ludzi, albo przestrzenią spotkania. Różnica bywa drobna: jedno dobre słowo, zaproszenie na kawę, telefon do kogoś, kto od dawna milczy, uważność wobec człowieka siedzącego obok.

W lokalnej wspólnocie czułość nie musi mieć wielkich dekoracji. Nie musi wisieć na banerze. Wystarczy, że ktoś przyniesie sąsiadowi zakupy, pomoże seniorowi przejść przez ulicę, zapyta samotną matkę, czy czegoś nie potrzebuje, albo obejmie dziecko po trudnym dniu w szkole, zamiast od razu przeprowadzać domowe śledztwo.

Samotność nie ma wieku

Najłatwiej mówić o samotności seniorów, bo jest widoczna: puste krzesło przy stole, cisza w mieszkaniu, święta spędzane przed telewizorem. Ale samotność ma więcej twarzy. Może mieć twarz ucznia, który przez cały dzień śmieje się z klasą, a wieczorem nie ma do kogo napisać. Może mieć twarz ojca, który utrzymuje dom, lecz nikt nie pyta go, czego się boi. Może mieć twarz kobiety, która wszystko „ogarnia”, aż w końcu nie ma siły ogarniać samej siebie.

Dlatego Dzień Przytulania nie powinien być wyłącznie sympatycznym świętem z kalendarza nietypowych okazji. Może być pretekstem do rozmowy o zdrowiu psychicznym, o relacjach rodzinnych, o kryzysie więzi, o tym, że społeczeństwo nie składa się tylko z mieszkańców, podatników, pacjentów, uczniów i wyborców. Składa się z ludzi, którzy czasem potrzebują drugiego człowieka bardziej niż kolejnego komunikatu, regulaminu czy ankiety.

Bliskość musi pytać o zgodę

Jest jednak granica, której nie wolno zamazywać nawet najcieplejszym językiem. Przytulenie ma sens tylko wtedy, gdy jest chciane. Czułość bez zgody przestaje być czułością. Staje się naruszeniem granicy.

Warto o tym mówić szczególnie dziś, gdy coraz lepiej rozumiemy, że każdy człowiek ma prawo do własnego ciała, prywatności, godności i bezpieczeństwa. Dziecko nie musi przytulać cioci „bo wypada”. Dorosły nie musi znosić dotyku, którego sobie nie życzy. Senior nie traci prawa do granic tylko dlatego, że jest zależny od pomocy innych. Osoba w kryzysie nie staje się „mniej uprawniona” do decydowania o sobie.

Polskie prawo chroni dobra osobiste człowieka, w tym godność, wolność, zdrowie i prywatność. Chroni także nietykalność cielesną. W praktyce oznacza to prostą zasadę, którą można wyrazić bez kodeksowego zadęcia: zanim kogoś przytulisz, upewnij się, że on też tego chce.

Najpiękniejsze przytulenie zaczyna się więc nie od ramion, ale od szacunku.

Mały gest przeciw wielkiemu chłodowi

Można oczywiście wzruszyć ramionami i powiedzieć, że jeden dzień niczego nie zmieni. Że samotności nie rozwiąże się przytuleniem. Że problemy społeczne wymagają systemowych działań, pieniędzy, instytucji, specjalistów, opieki i mądrych decyzji. To wszystko prawda.

Ale prawdą jest też to, że człowiek nie żyje wyłącznie systemem. Żyje gestami. Tonem głosu. Czyjąś obecnością. Tym, że ktoś zaczeka, wysłucha, poda rękę, obejmie, zadzwoni.

Dzień Przytulania może być więc małym świętem wielkiej sprawy. Przypomnieniem, że bliskość nie jest luksusem dla sentymentalnych. Jest jednym z fundamentów zdrowia, rodziny, wspólnoty i zwykłej ludzkiej odporności na świat.

Może właśnie 24 czerwca warto zadzwonić do kogoś, kto od dawna czeka na sygnał. Odwiedzić rodziców. Przytulić dziecko. Powiedzieć partnerowi coś więcej niż „co na obiad?”. Zapytać sąsiada, czy wszystko w porządku. A jeśli przytulenie nie jest możliwe — dać inną formę obecności.

Bo czasem człowiek nie potrzebuje wielkiej deklaracji. Nie potrzebuje przemówienia, fajerwerków ani patetycznej sceny z finału filmu. Czasem potrzebuje tylko poczuć, że nie stoi sam pośrodku własnego życia.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

17 sierpnia to jedna z tych dat, w których polska historia układa się w opowieść niemal filmową. Jest w niej średniowieczna wyprawa Bolesława Chrobrego, narodziny przyszłego pogromcy Turków spod Wiednia, dramat Wojciecha Korfantego, wojenne losy gwiazdy przedwojennego kina, drewniany krzyż ustawiony przez robotników Stoczni Gdańskiej i polityczne negocjacje, które w 1989 roku otworzyły drogę Tadeuszowi Mazowieckiemu do objęcia stanowiska premiera. Data dodania artykułu: 17.08.2026 05:32
17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

Nie tylko bieda, kryzys czy życiowe dramaty wystawiają człowieka na próbę. Równie trudne może być dobre wykorzystanie wolności, bezpieczeństwa i materialnego dobrobytu – mówił w niedzielę, 16 sierpnia, w Piekarach Śląskich abp Zbigniew Zieliński. Metropolita poznański podczas Pielgrzymki Kobiet i Dziewcząt mówił również o zmęczeniu współczesnych kobiet, samotności, rodzinie i świecie, w którym coraz więcej czasu poświęcamy obserwowaniu życia innych, a coraz mniej ludziom stojącym tuż obok. Data dodania artykułu: 16.08.2026 20:22
Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

Są takie daty, które wyglądają, jakby ktoś zbyt hojnie obdzielił je historią. 16 sierpnia jest właśnie jednym z takich dni. Średniowieczni najemnicy sprzedają krzyżackie zamki polskiemu królowi, rodzi się człowiek, który po latach złamie tajemnicę Enigmy, na Śląsku wybucha powstanie, w gdańskiej stoczni rodzi się solidarność większa niż pojedynczy zakład pracy. A na drugim końcu tej opowieści są Beatlesi, Madonna, Genesis, Elvis Presley i Aretha Franklin. Data dodania artykułu: 16.08.2026 07:18
16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

Pachnące miętą, dziurawcem i polnymi kwiatami bukiety niesione do kościołów, pielgrzymi zmierzający na Jasną Górę, wojskowe mundury i pamięć o sierpniu 1920 roku. Trudno znaleźć w polskim kalendarzu drugą datę, w której religia, historia, ludowa tradycja i państwowy ceremoniał splatałyby się ze sobą tak mocno. 15 sierpnia Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w polskiej tradycji nazywaną świętem Matki Bożej Zielnej. Tego samego dnia obchodzimy Święto Wojska Polskiego. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:47
15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

Są dni, które w kalendarzu wyglądają jak zwyczajna data, dopóki nie zaczniemy odwracać kolejnych kart historii. 15 sierpnia zdecydowanie do nich nie należy. Tego dnia huk dział spod Warszawy miesza się z dźwiękiem kościelnych dzwonów, zapachem święconych ziół i gitarami Woodstock. To dzień Napoleona Bonaparte, Wita Stwosza, Romana Dmowskiego, polskich żołnierzy z 1920 roku, strajkujących stoczniowców z 1980 roku, Beatlesów na Shea Stadium i setek tysięcy młodych ludzi, którzy w 1969 roku przyjechali na farmę Maxa Yasgura, by słuchać muzyki i wierzyć, że świat można jeszcze zmienić. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:08
15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, polska scena polityczna wyglądałaby zupełnie inaczej niż w październiku 2023 roku. Koalicja Obywatelska ma ponad 11 punktów procentowych przewagi nad Prawem i Sprawiedliwością, bardzo mocne wyniki osiągają dwa ugrupowania wyrosłe po prawej stronie sceny politycznej, a nad wyborczym progiem pojawia się Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Ten ostatni wynik ma szczególne znaczenie także dla Tomaszowa Mazowieckiego – kilka dni temu do stowarzyszenia dołączył prezydent miasta Marcin Witko. Data dodania artykułu: 14.08.2026 21:52
KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

Internetowy żart, który urósł do rangi sprawy o majestat Rzeczypospolitej, może zakończyć się bez procesu. Prokuratura Rejonowa w Radomsku wycofała akt oskarżenia przeciwko Wojciechowi Ślusarczykowi – radnemu powiatu radomszczańskiego i działaczowi PSL. Chodzi o opublikowany na Facebooku mem z Martą Nawrocką i krótkim pytaniem: „A Shrek gdzie?”. Teraz ruch należy do Karola i Marty Nawrockich. Data dodania artykułu: 13.08.2026 12:59
Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Są takie dni, kiedy kalendarz przypomina dobrze zmontowany film: jedno cięcie prowadzi spod armat siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej do Puław roku 1920, kolejne z placu w Tbilisi wprost do gdyńskiej stoczni, a finał rozgrywa się już nie na ziemi, lecz na niebie. 12 sierpnia 2026 roku jest właśnie takim dniem. Data dodania artykułu: 12.08.2026 06:32
12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Polecane

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 06:58 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Niewiadów inwestuje 7 mln zł. NPGM wchodzi w hutnictwo i buduje polski łańcuch produkcji dla wojska Gaz znów drożeje w Europie. Ormuz i wojna podbijają ceny przed zimą. Co z rachunkami w Polsce? IMGW ostrzega Tomaszów. Nadciągają ulewy i burze. Możliwe 60 mm deszczu AI w firmie? Najpierw RODO, potem zakup. UODO publikuje checklistę dla małych i średnich przedsiębiorstw „Dlaczego on może, a ja nie?”. Dzieci wolą karę niż nierówne traktowanie Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa Bezpłatne zajęcia Szkoły Rodzenia w Tomaszowie Mazowieckim już 17 sierpnia 17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała Dzień Lumpeksu. Kiedyś wstyd, dziś moda, biznes i ratunek dla domowego budżetu Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt „Najważniejsza kariera kobiet”? Mocne słowa abp. Przybylskiego w Piekarach o rodzinie, emancypacji i aborcji Ponad 5,3 mln zł na turystyczny projekt w Poświętnem. Powstanie szlak i filmowa przestrzeń
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze.
Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Wszystko wskazuje na to, że chora nienawiść radnych Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, której twarzą stał się w okresie ostatnich dwóch lat radny Szczepan Goska, katecheta z Olszowca, uderzy nie tyle w rodzinę radnego, którego stara się zwalczać, co w osoby niepełnosprawne i potrzebujące codziennego wsparcia. Mariusz Strzępek, będący redaktorem naczelnym naszego portalu a równocześnie radnym powiatowy9m, ostrzegał przez wiele miesięcy przed konsekwencjami działań. Koalicja Witczak - Węgrzynowski i radni, którzy ją reprezentują już wcześniej głosowała przeciwko budżetowi, w którym wprowadzano środki PFRON. Ostatnio do tej ekipy dołączył też Marek Olkiewicz.
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jedyny, krótki komentarz do tej informacji: głupków nie sieją. Sami się rodzą. Źródło komentarza: Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeszcze mój dopisek. Szefostwo PiS-u w Warszawie nie panuje nad takimi, lokalnymi, debilowatymi deal-ami, jak np. to spółkowanie takiego debilowatego samorządowca Węgrzynowskiego z innym, równie debilowatym , parlamentarnym Witczakiem. Kaczor i Macierewicz: chcecie rozpier...ić PiS w naszym regionie? Źródło komentarza: Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowna Redakcjo: z taką, lokalną, samorządową mafią, w której znajdują się te w/w samorządowe i społeczne, męty, nie wygramy. Przecież te męty społeczne dostały (niestety) społeczne poparcie od (niestety) swoich wyborców. Właśnie dlatego ten społeczny i samorządowy gnój, to jest lokalne, samorządowe odbicie tego, co dzieje się w : Kłodzku (pedofilia, zoofilia), w Karkonoszach (kasiorka 4,5 mln na "zalane" tereny na wzgórzach), Szpital Południowy w Warszawie i inne szpitale, itp., itd. Źródło komentarza: Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania? Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Należy wybudować parking wielopoziomowy Źródło komentarza: Parking przy Wandy Panfil. Kilkadziesiąt miejsc nie rozwiąże problemu wokół szpitala Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Co roku taka sama śpiewka oznakowanie nie zgodne albo jego brak przy szkole podstawowej 12 ZDP wymyślił sobie parking na samym skrzyżowaniu i wejściu do szkoły przy szkole podstawowej 9 pojazdy parkują przed samym przejściem po drugiej strony szkoły tego jest więcej ale jakoś to nikomu nie przeszkadza i oby nie doszło do tragedii bo kto będzie wtedy odpowiadał Źródło komentarza: Policja sprawdza drogi przy szkołach w powiecie tomaszowskim przed 1 września Autor komentarza: Adam N. Treść komentarza: Autora tego felietonu ponosi wyobraźnia podstrefa występuje w centrum miasta a nie na uboczu. ZDP najpierw niech zrobi porządny parking dla pracowników Policji gdzie jest są wielkie nierówności a po deszczu są wielki kałuże że nie można tam parkować. Co do mieszkańców pobliskich bloków to tam jest strefa zamieszkania i wolno parkować tylko w wyznaczonych miejscach więc nie zarządca drogi czyli Spółdzielnia nie najpierw wyznaczy takie miejsca znakami pionowymi jak i poziomymi. Źródło komentarza: Parking przy Wandy Panfil. Kilkadziesiąt miejsc nie rozwiąże problemu wokół szpitala
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama