Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 24 czerwca 2026 08:32
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Nie każdy potrzebuje wielkich słów. Czasem wystarczy przytulenie

Dzień Przytulania, obchodzony w Polsce 24 czerwca, brzmi jak jedno z tych świąt, które łatwo zbyć uśmiechem, emotikoną albo krótkim „miłego dnia”. A jednak pod tą miękką nazwą kryje się temat poważniejszy niż niejeden oficjalny raport: samotność, zmęczenie, brak bliskości i potrzeba drugiego człowieka. W świecie, w którym częściej dotykamy ekranu telefonu niż dłoni bliskiej osoby, zwykłe przytulenie staje się czymś więcej niż gestem. Bywa komunikatem: „jestem”, „widzę cię”, „nie musisz dziś dźwigać wszystkiego sam”.

 Święto czułości, które przyszło z potrzeby bliskości

Dzień Przytulania ma kilka dat w kalendarzu. Najczęściej wskazuje się 21 stycznia jako dzień związany z amerykańską inicjatywą Kevina Zaborneya, który w latach 80. chciał zachęcić ludzi do prostego okazywania uczuć. W Polsce przyjęła się także data 24 czerwca, określana jako Polski Dzień Przytulania.

Nie chodzi jednak o spór kalendarzy. Chodzi o sens. O przypomnienie, że człowiek nie jest samotną wyspą, nawet jeśli czasem bardzo starannie taką wyspę udaje. Potrzebujemy relacji, obecności, rozmowy, dotyku, poczucia bezpieczeństwa. Potrzebujemy kogoś, kto nie tylko zapyta „co słychać?”, ale naprawdę poczeka na odpowiedź.

W „Małym Księciu” Antoine de Saint-Exupéry pisał o oswajaniu — o tym cichym procesie, dzięki któremu ktoś przestaje być jednym z wielu, a staje się ważny. Przytulenie jest właśnie takim małym oswojeniem świata. Nie naprawia wszystkiego. Nie zastępuje terapii, lekarza, pomocy socjalnej ani rozmowy z bliskimi. Ale potrafi zatrzymać człowieka na chwilę, zanim znów ruszy przez dzień jak bohater czarno-białego filmu Kieślowskiego: skupiony, samotny, niby obecny, a jednak odgrodzony od innych cienką szybą.

Przytulenie to nie infantylność. To biologia, psychologia i społeczny tlen

W przytulaniu nie ma nic dziecinnego. To jeden z najbardziej podstawowych języków ludzkiej bliskości. Dziecko uspokaja się w ramionach rodzica. Dorosły, choć często już z dumą i miną człowieka „od zadań specjalnych”, również potrzebuje sygnału bezpieczeństwa. Senior, który przez lata był centrum rodzinnego stołu, może z czasem odkryć, że telefon dzwoni rzadziej, a rozmowy robią się krótsze. Osoba w kryzysie psychicznym często nie potrzebuje pierwszego wykładu, lecz pierwszego znaku, że nie jest sama.

Nauka od dawna przygląda się temu, co ciało wie wcześniej niż rozum. Bliski, akceptowany dotyk może pomagać w redukowaniu napięcia, wspierać poczucie więzi i obniżać reakcję stresową. Nie bez powodu w trudnych momentach mówimy: „chodź tutaj”, „daj się przytulić”, „jestem obok”. To nie są puste zdania. To język ratunkowy codzienności.

W czasach nadmiaru komunikatów i niedoboru prawdziwej obecności przytulenie staje się trochę jak stara piosenka Czesława Niemena puszczona w radiu między reklamą kredytu a prognozą pogody. Nagle przypomina, że pod warstwą spraw, procedur, terminów i rachunków nadal bije ludzkie serce.

Tomaszów też potrzebuje czułości

W Tomaszowie Mazowieckim i powiecie tomaszowskim temat bliskości nie jest abstrakcją. Widać go na klatkach schodowych, w kolejkach do lekarza, na ławkach w parku, w szkolnych korytarzach, w domach pomocy społecznej, w mieszkaniach, gdzie telewizor mówi częściej niż drugi człowiek.

NaszTomaszow.pl regularnie dotyka spraw zdrowia, psychologii, seniorów, lokalnej opieki i społecznej odpowiedzialności. To nie są rubryki „miękkie”. To są rubryki o tym, jak żyje miasto. O tym, czy mamy dla siebie cierpliwość. Czy potrafimy zauważyć starszą sąsiadkę, która od tygodnia nie wychodzi z domu. Czy umiemy zapytać nastolatka nie tylko o oceny, ale o to, czy daje radę. Czy pamiętamy, że samotność nie zawsze siedzi w pustym mieszkaniu. Czasem stoi w tłumie, uśmiecha się poprawnie i mówi: „wszystko dobrze”.

Tomaszów ma swoje miejsca wspólnoty: szkoły, parafie, stowarzyszenia, kluby seniora, organizacje pozarządowe, sportowe trybuny, osiedlowe sklepy, biblioteki, rodzinne domy, lokalne instytucje pomocy. Każde z tych miejsc może być albo przestrzenią mijania się ludzi, albo przestrzenią spotkania. Różnica bywa drobna: jedno dobre słowo, zaproszenie na kawę, telefon do kogoś, kto od dawna milczy, uważność wobec człowieka siedzącego obok.

W lokalnej wspólnocie czułość nie musi mieć wielkich dekoracji. Nie musi wisieć na banerze. Wystarczy, że ktoś przyniesie sąsiadowi zakupy, pomoże seniorowi przejść przez ulicę, zapyta samotną matkę, czy czegoś nie potrzebuje, albo obejmie dziecko po trudnym dniu w szkole, zamiast od razu przeprowadzać domowe śledztwo.

Samotność nie ma wieku

Najłatwiej mówić o samotności seniorów, bo jest widoczna: puste krzesło przy stole, cisza w mieszkaniu, święta spędzane przed telewizorem. Ale samotność ma więcej twarzy. Może mieć twarz ucznia, który przez cały dzień śmieje się z klasą, a wieczorem nie ma do kogo napisać. Może mieć twarz ojca, który utrzymuje dom, lecz nikt nie pyta go, czego się boi. Może mieć twarz kobiety, która wszystko „ogarnia”, aż w końcu nie ma siły ogarniać samej siebie.

Dlatego Dzień Przytulania nie powinien być wyłącznie sympatycznym świętem z kalendarza nietypowych okazji. Może być pretekstem do rozmowy o zdrowiu psychicznym, o relacjach rodzinnych, o kryzysie więzi, o tym, że społeczeństwo nie składa się tylko z mieszkańców, podatników, pacjentów, uczniów i wyborców. Składa się z ludzi, którzy czasem potrzebują drugiego człowieka bardziej niż kolejnego komunikatu, regulaminu czy ankiety.

Bliskość musi pytać o zgodę

Jest jednak granica, której nie wolno zamazywać nawet najcieplejszym językiem. Przytulenie ma sens tylko wtedy, gdy jest chciane. Czułość bez zgody przestaje być czułością. Staje się naruszeniem granicy.

Warto o tym mówić szczególnie dziś, gdy coraz lepiej rozumiemy, że każdy człowiek ma prawo do własnego ciała, prywatności, godności i bezpieczeństwa. Dziecko nie musi przytulać cioci „bo wypada”. Dorosły nie musi znosić dotyku, którego sobie nie życzy. Senior nie traci prawa do granic tylko dlatego, że jest zależny od pomocy innych. Osoba w kryzysie nie staje się „mniej uprawniona” do decydowania o sobie.

Polskie prawo chroni dobra osobiste człowieka, w tym godność, wolność, zdrowie i prywatność. Chroni także nietykalność cielesną. W praktyce oznacza to prostą zasadę, którą można wyrazić bez kodeksowego zadęcia: zanim kogoś przytulisz, upewnij się, że on też tego chce.

Najpiękniejsze przytulenie zaczyna się więc nie od ramion, ale od szacunku.

Mały gest przeciw wielkiemu chłodowi

Można oczywiście wzruszyć ramionami i powiedzieć, że jeden dzień niczego nie zmieni. Że samotności nie rozwiąże się przytuleniem. Że problemy społeczne wymagają systemowych działań, pieniędzy, instytucji, specjalistów, opieki i mądrych decyzji. To wszystko prawda.

Ale prawdą jest też to, że człowiek nie żyje wyłącznie systemem. Żyje gestami. Tonem głosu. Czyjąś obecnością. Tym, że ktoś zaczeka, wysłucha, poda rękę, obejmie, zadzwoni.

Dzień Przytulania może być więc małym świętem wielkiej sprawy. Przypomnieniem, że bliskość nie jest luksusem dla sentymentalnych. Jest jednym z fundamentów zdrowia, rodziny, wspólnoty i zwykłej ludzkiej odporności na świat.

Może właśnie 24 czerwca warto zadzwonić do kogoś, kto od dawna czeka na sygnał. Odwiedzić rodziców. Przytulić dziecko. Powiedzieć partnerowi coś więcej niż „co na obiad?”. Zapytać sąsiada, czy wszystko w porządku. A jeśli przytulenie nie jest możliwe — dać inną formę obecności.

Bo czasem człowiek nie potrzebuje wielkiej deklaracji. Nie potrzebuje przemówienia, fajerwerków ani patetycznej sceny z finału filmu. Czasem potrzebuje tylko poczuć, że nie stoi sam pośrodku własnego życia.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

23 czerwca w historii. Od Jazdowa i Kościuszki po K2, Brexit i muzykę wolności

Dziś jest wtorek, 23 czerwca 2026 roku, sto siedemdziesiąty czwarty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Anna, Jan, Józef, Maria, Wanda i Zenon. Data dodania artykułu: 23.06.2026 07:46
23 czerwca w historii. Od Jazdowa i Kościuszki po K2, Brexit i muzykę wolności

22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

22 czerwca to jedna z tych dat, w których historia nie idzie spokojnym krokiem przez kartki kalendarza, ale wchodzi na scenę jak orkiestra po pierwszym uderzeniu werbla. Jest tu królewski dokument i narodziny miasta, jest order za męstwo, który do dziś ma w polskiej pamięci ciężar większy niż metal, jest wojna, literatura, zimna wojna i muzyka, która raz brzmi jak country Krisa Kristoffersona, raz jak kolorowy manifest Cyndi Lauper z epoki MTV. Data dodania artykułu: 22.06.2026 08:27
22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

Najgroźniejsze kłamstwa nie przychodzą dziś w stroju szaleńca z aluminiową czapką. Przychodzą w estetycznym filmiku, w miękkim świetle, z uśmiechniętą twarzą influencera, wykresem wyrwanym z kontekstu i obietnicą, że „lekarze o tym nie mówią”. Od picia boraksu po porzucanie terapii onkologicznych – medyczna dezinformacja dawno przestała być tylko internetową ciekawostką. Stała się realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia pacjentów. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:54
Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

Są artyści, których muzyka brzmi jak zapis nutowy. I są tacy, których muzyka brzmi jak życie: kurz drogi, stukot pociągu, zmęczenie po pracy, nocne światło w oknie i głos człowieka, który więcej przeżył, niż chciałby opowiedzieć. John Lee Hooker należał do tej drugiej kategorii. Nie potrzebował orkiestry, popisów technicznych ani długich solówek. Wystarczały gitara, tupot stopy i głos głęboki jak stara studnia. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:35
John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Dziś jest niedziela, 21 czerwca, 172. dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.00. Imieniny obchodzą: Alicja, Alojzy, Marta, Rajmund, Rudolf, Alban, Marcja, Terencjusz oraz Demetria. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:19
21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

W Konfederacji znów słychać skrzypienie wewnętrznych zawiasów. Tym razem nie chodzi o program, głosowanie w Sejmie czy kampanię wyborczą, lecz o nowe stowarzyszenie europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik. Ruch Biało-Czerwoni, zarejestrowany 3 czerwca, miał być — według deklaracji założycielki — przestrzenią działania dla ludzi, którym zależy na Polsce i na pomocy obywatelom pozostawionym samym sobie w sporach z urzędami, instytucjami i państwem. W praktyce inicjatywa stała się kolejnym testem dla delikatnej konstrukcji Konfederacji. Data dodania artykułu: 20.06.2026 12:17
Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

20 czerwca: dzień królów, komediopisarzy, śląskiej pamięci i muzyki, która wraca jak refren

Są takie daty, które wyglądają jak stary, wielowątkowy film. W jednej scenie rodzi się przyszły król Polski, w drugiej na Kremlu rozgrywa się krwawy dramat Dymitriad, dalej Aleksander Fredro ostrzy pióro, Górny Śląsk wraca do Polski, a z gramofonu płyną Beach Boys, Lionel Richie, Lady Pank i Kombi. 20 czerwca to dzień, w którym historia nie idzie równym marszem. Raczej tańczy — czasem poloneza, czasem żałobny marsz, czasem rockowy numer z lat 80. Data dodania artykułu: 20.06.2026 10:17
20 czerwca: dzień królów, komediopisarzy, śląskiej pamięci i muzyki, która wraca jak refren

19 czerwca: od „Daru Pomorza” i Pawiaka po Opole, Faras i sejmowe głosowania. Co mówi nam historia?

Dziś jest piątek, 19 czerwca, sto siedemdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.13, zajdzie o godz. 21.00. Imieniny obchodzą: Bonifacy, Gerwazy, Julianna, Michalina i Romuald. Data dodania artykułu: 19.06.2026 07:47
19 czerwca: od „Daru Pomorza” i Pawiaka po Opole, Faras i sejmowe głosowania. Co mówi nam historia?
Maraton Horrorów

Maraton Horrorów

Noc pełna grozy w kinie HeliosZapraszamy na Maraton Horrorów organizowany przez sieć kin Helios w ramach cyklu Nocne Maratony Filmowe. W programie znalazły się mroczne i pełne napięcia seanse, które zapewnią widzom intensywne emocje aż do późnych godzin nocnych.Co w programie?Na plakacie zapowiedziano filmy: Rytuał Lily, Lalka (przedpremiera), Krwawe Polowanie oraz Poświęceni. To propozycja dla fanów kina grozy, którzy chcą przeżyć wyjątkową noc z premierami i przedpremierami na dużym ekranie.MARATON HORRORÓWNocne Maratony Filmowe zapraszają na noc, która dostarczy Wam ekstremalnych emocji i wspomnień na całe wakacje. W zestawie aż trzy premiery!Już 26 czerwca, zaraz po rozdaniu szkolnych świadectw, na dobry początek wakacji Nocne Maratony Filmowe zapraszają na Maraton Horrorów! Ten przygotowany z myślą o Was zestaw filmów, to idealny sposób na odreagowanie całego roku szkolnego! Na początek pierwsza przerażająca premiera tego wieczoru, “RYTUAŁ LILY”! Po krótkiej przerwie, trzymający w obezwładniającym napięciu, przedpremierowy pokaz filmu „LALKA”. Dalej będzie jeszcze mocniej, bo kolejną premierą tej nocy będzie „KRWAWE POLOWANIE” i na koniec „POŚWIĘCENI”.Będzie to wyjątkowa, pełna grozy uczta filmowa i jesteśmy przekonani, że jeszcze długo po powrocie do domu nie będziecie mogli zasnąć. Czy jesteście na to gotowi?RYTUAŁ LILY (napisy)Cztery przyjaciółki udają się do odosobnionego domu położonego głęboko w lesie, aby odprawić rytuał inicjacji nowej czarownicy i dopełnić krąg czterech żywiołów. Lily, blada i introwertyczna dwudziestolatka, która właśnie dołączyła do grupy, została wybrana na reprezentantkę żywiołu powietrza. Nie zdaje sobie sprawy, że prawdziwy cel rytuału jest zupełnie inny – Lily ma zostać złożona w ofierze, a jej koleżanki pragną za jej pomocą przywołać uśpionego demona.LALKA (napisy)Macy udaje się na leśną wędrówkę ze swoim chłopakiem. W środku lasu para odkrywa upiorną kolekcję lalek i ich równie dziwaczną właścicielkę – ubraną w porcelanową maskę kobietę uzbrojoną w łopatę. Macy zostaje porwana i budzi się w drewnianym domu na odludziu. Od tej pory będzie musiała walczyć o życie z psychopatką, która traktuje ją jak swoją lalkę.Nakręcony na taśmie analogowej horror „Lalka” to przerażający, ultrabrutalny i krwawy hołd dla amerykańskiego horroru lat siedemdziesiątych – z „Teksańską masakrą piłą mechaniczną” na czele.KRWAWE POLOWANIE (napisy)Jest rok 1986. Świat pędzi ku krawędzi. W Czarnobylu dochodzi do najgorszej katastrofy nuklearnej w historii, a 20-letni Mike Tyson brutalnie nokautuje rywali, zostając najmłodszym mistrzem świata wagi ciężkiej. Ameryka żyje popkulturą i wielkimi akcjami charytatywnymi, zupełnie nieświadoma tego, co czai się w jej mrocznym sercu. Tymczasem w Michigan sześciu twardych kumpli z Detroit zostawia za sobą fabryczny dym i rusza na głęboką północ. Cel: coroczny, święty rytuał męskiego braterstwa – alkohol, pot i polowanie na jelenie w odciętym od świata obozie.Jednak w tych starożytnych lasach krew wsiąka w ziemię głębiej, niż mogłoby się wydawać. Przez przypadek myśliwi budzą coś, co nigdy nie powinno zostać dotknięte. Ze snu powstaje potężny, krwawy duch rdzennych Amerykanów – prastara siła, która przybyła, by dokonać ostatecznej wendety za bezkarne morderstwa i zaginięcia indiańskich dziewcząt. W tym lesie reguły gry właśnie uległy zmianie. W ironicznym, brutalnym odwróceniu ról – ci, którzy przybyli tu zabijać, stają się zwierzyną.POŚWIĘCENI (napisy)Napięta relacja matki z córką zostaje wystawiona na przerażającą próbę, gdy umiera ojciec rodziny, a pogrążona w żałobie matka zatrudnia tajemniczego nieznajomego, by przywrócił jej męża do życia. Kiedy brutalne wskrzeszenie wymyka się spod kontroli, obie kobiety muszą zmierzyć się ze swoimi różnicami, walcząc o życie – i o siebie nawzajem.Uwaga! Kina nie prowadzą rezerwacji telefonicznej i internetowej.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 26.06.2026

Polecane

Tomaszowskie Lato wybrzmiało po raz dziewiąty. Grand Prix dla Katarzyny Łapińskiej S8 pod Tomaszowem odblokowana. Volkswagen uderzył w tył autobusu szkolnego Wianki na Wolbórce, polityczna szpilka i rzeka, która naprawdę woła o pomoc 23 czerwca w historii. Od Jazdowa i Kościuszki po K2, Brexit i muzykę wolności Zieleń zamiast betonu przy starostwie. Powiat Tomaszowski dostał pieniądze z programu „Łódzkie dla klimatu” Dni Tomaszowa: zmiana tras autobusów MZK na czas przemarszu mieszkańców Tomaszowski bieg pamięci. Co warto wiedzieć o historii imprezy imienia Bronisława Malinowskiego Lekarz rodzinny jak centrum dowodzenia. Opieka koordynowana obejmuje już 70 proc. pacjentów w Łódzkiem Freelancer w CEIDG — czy rejestracja pod wirtualnym adresem to dobry pomysł? MCK zaprasza na zajęcia w roku szkolnym 2026/2027. Muzyka, teatr, taniec, plastyka i sport 22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper Wianki niesione falą Pilicy. Świętojańska tradycja wróciła nad rzekę
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Pan Ogórek jest najpobozniejszym z pobożnych a tu takie coś! Źródło komentarza: Kolejni radni pod lupą wojewody? Pytania o miejskie spółki, szpital i prawo do mandatu Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Tego totalnego bełkotu (dla innych - wielkich mundrości) , napisanego powyżej nie chciało mi się doczytać do końca. W kolegium humanum za taki tekst można byłoby tytuł magistra otrzymać. W czasach słowiańskich nie byłoby takiej dyskusji, bo wtedy: nie było debilowatych radnych, nie było zafajdanej ekologii i zafajdanych Wód Polskich, nie było przestępczego wprowadzania na dziko ścieków komunalnych i ścieków przemysłowych, nie było wprowadzania do gleby i do wód gruntowych milionów ton nawozów sztucznych i innych chemikaliów. I z tych, wyżej wymienionych powodów, w rzekach i w zbiornikach wodnych nie ma tej ekologicznie czystej wody, a znajduje się totalny syf. I znajdzie się taki debilowaty radny, który gra w tę samą trąbkę, co równie debilowaci ekolodzy. Niech pojedzie w taki świętojański wieczór (wieczór Kupały) gdzieś na wieś do mieszkańców takiej wsi. Tam takiego debila szubko nauczą rozumu przy pomocy wideł, a jeszcze w dodatku wrzucą debila do wody i każą debilowi zjeść te antyekologiczne wianki. Źródło komentarza: Wianki na Wolbórce, polityczna szpilka i rzeka, która naprawdę woła o pomoc Autor komentarza: wermen Treść komentarza: Nie Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Końcowe pytanie w tym materiale powyżej, to jest pytanie retoryczne, czyli bez odpowiedzi. Dlaczego bez odpowiedzi? Bo w tej sprawie nie zajmie stanowiska nikt: samorządowi krętacze-bonzowie, sąd i wszyscy inni samorządowi i rządowi oszuści, którzy tzw. elektorat wyborczy, czyli zwykłych ludzi, idących do wyborczych urynałów, traktują jak przygłupiastych baranów. Źródło komentarza: Ponad 202 tysiące ze szpitala i dieta radnej. Ile pieniędzy powinna zwrócić Paulina Socha? Autor komentarza: sb Treść komentarza: Szkoda, że Wojewoda nie może przyjrzeć się niektórym pracownikom szpitala co do ich stawek stawek godzinowych i ich godzin pracy. Źródło komentarza: Kolejni radni pod lupą wojewody? Pytania o miejskie spółki, szpital i prawo do mandatu Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Piszecie wyrok niski bo zgineły dwie osoby a co powiedzie na wypadek Majchszaka na A1 gdzie spaliły się 3 osoby i grozi mu 8 lat. To jest nie sprawiedliwe. Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama