Najnowsze badanie Ogólnopolskiej Grupy Badawczej przynosi obraz polityki przypominający partię szachów po przewróceniu kilku figur i ustawieniu ich na nowo. Król pozostaje ten sam tylko z pozoru. Zmieniły się odległości, pojawili się nowi gracze, a dotychczasowe polityczne bloki coraz trudniej opisywać prostym podziałem na rząd i opozycję.
Według OGB Koalicja Obywatelska uzyskuje 33,53 proc. poparcia. Prawo i Sprawiedliwość może liczyć na 22,34 proc., natomiast Konfederacja na 15,82 proc. Czwarte miejsce zajmuje Konfederacja Korony Polskiej z wynikiem 10,51 proc. Dalej znajdują się Nowa Lewica – 5,99 proc. – oraz Rozwój Plus z poparciem 5,49 proc.
Pod progiem pozostają Razem – 3,64 proc., PSL – 1,74 proc. i Polska 2050 – 0,94 proc. Badanie przeprowadzono metodą CATI między 5 a 12 sierpnia 2026 roku na reprezentatywnej próbie 1000 osób.
PiS daleko od wyniku z 2023 roku
Dopiero zestawienie sondażu z ostatnimi wyborami pokazuje skalę zmian. W październiku 2023 roku PiS otrzymało w wyborach do Sejmu 35,38 proc. głosów, KO – 30,70 proc., a ówczesna Konfederacja – 7,16 proc.
Nie jest to oczywiście porównanie jeden do jednego. Od tamtego czasu polityczne szyldy, sojusze i personalne układy uległy zmianie. Szczególnie prawa strona sceny przypomina dziś bardziej archipelag niż jeden zwarty ląd. Mimo to kierunek jest wyraźny: w badaniu OGB KO znajduje się powyżej swojego rezultatu z 2023 roku, natomiast wynik PiS jest o ponad 13 punktów procentowych niższy od wyborczego rezultatu sprzed niespełna trzech lat.
Jeszcze bardziej spektakularnie wygląda rosnąca siła ugrupowań znajdujących się na prawo od PiS. Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej uzyskują w tym sondażu łącznie 26,33 proc.
To już nie polityczny margines. To jedna czwarta elektoratu.
185 mandatów dla KO. Ale większości nie ma
Według przeliczenia OGB taki rezultat dałby 185 mandatów Koalicji Obywatelskiej, 126 PiS, 79 Konfederacji, 49 Konfederacji Korony Polskiej, 13 Nowej Lewicy i 8 Rozwojowi Plus.
I tutaj zaczyna się prawdziwa polityczna matematyka.
Sejm liczy 460 posłów, zatem do stabilnej większości potrzeba co najmniej 231 mandatów. Samo zwycięstwo KO nie dawałoby więc możliwości samodzielnego rządzenia. KO i Nowa Lewica miałyby razem 198 mandatów. Nawet hipotetyczne dołączenie ośmiu posłów Rozwoju Plus oznaczałoby 206 głosów.
Zupełnie inaczej wygląda arytmetyka po prawej stronie: PiS, Konfederacja, KKP i Rozwój Plus miałyby łącznie 262 mandaty. Jest to jednak wyłącznie matematyka, a nie prognoza powstania takiej koalicji. Między poszczególnymi środowiskami istnieją poważne różnice programowe, personalne i polityczne.
Prezes OGB Łukasz Pawłowski ujął sytuację lapidarnie:
„Tyle się zmieniło, by nie zmieniło się prawie nic. K15X bez większości, o wszystkim decyduje Braun”.
5,49 procent i Tomaszów Mazowiecki
Dla lokalnej polityki szczególnie interesujący jest jednak wynik Rozwoju Plus – 5,49 proc.
Jeszcze kilka dni temu można byłoby potraktować tę liczbę jak jedną z wielu w ogólnopolskiej tabeli. Dziś ma ona również tomaszowski adres.
11 sierpnia prezydent Tomaszowa Mazowieckiego Marcin Witko poinformował o dołączeniu do Stowarzyszenia Rozwój Plus, środowiska związanego z Mateuszem Morawieckim. Deklarował przy tym, że chce wykorzystać doświadczenie samorządowe i pracować nad rozwiązaniami wzmacniającymi możliwości inwestycyjne polskich gmin i miast. Informację o jego transferze odnotowały także media ogólnopolskie.
Dlatego 5,49 proc. z badania OGB zapewne będzie w Tomaszowie czytane z dużo większą uwagą niż jeszcze kilka tygodni temu.
Jest jednak istotne zastrzeżenie. Kodeks wyborczy przewiduje próg 5 proc. dla list zwykłych komitetów wyborczych oraz 8 proc. dla koalicyjnych komitetów wyborczych. To oznacza, że obecny wynik Rozwoju Plus znajdowałby się zaledwie 0,49 punktu procentowego nad podstawowym progiem. Na tym etapie nie wiadomo jednak, w jakiej formule środowisko to wystartowałoby w przyszłych wyborach, dlatego nie należy automatycznie utożsamiać sondażowych 5,49 proc. z pewnym wejściem do parlamentu.
Tomaszów głosuje trochę inaczej niż Polska
Trzeba też pamiętać, że ogólnopolskiego sondażu nie można mechanicznie przełożyć na wynik w Tomaszowie Mazowieckim.
W wyborach parlamentarnych w 2023 roku Tomaszów znajdował się w okręgu wyborczym nr 10, obejmującym m.in. powiaty tomaszowski, piotrkowski, opoczyński, radomszczański, bełchatowski i rawski. W okręgu wybierano dziewięciu posłów. Jednym z wybranych parlamentarzystów został związany z Tomaszowem Adrian Witczak z KO, który otrzymał w całym okręgu 16 287 głosów.
To właśnie specyfika okręgów, lokalnych kandydatów i metody podziału mandatów sprawia, że ogólnopolskie słupki są dopiero pierwszym rozdziałem historii.
Sondaż to fotografia, nie wynik wyborów
Badanie OGB trzeba traktować jak polityczną fotografię wykonaną w sierpniu 2026 roku, a nie jak zdjęcie przyszłego Sejmu. Próba liczyła 1000 respondentów, a do wyborów pozostaje jeszcze wystarczająco dużo czasu, aby nastroje społeczne zmieniły się kilkukrotnie.
Jednak nawet fotografia potrafi pokazać pęknięcia na murze.
Najważniejszym wnioskiem nie jest wyłącznie prowadzenie KO. Jest nim fragmentacja polskiej sceny politycznej. PiS nie skupia już całej dużej części prawicowego elektoratu, dawna Trzecia Droga praktycznie znika z sondażowej mapy, Konfederacja i KKP budują własne silne pozycje, a projekt Mateusza Morawieckiego pojawia się tuż ponad wyborczym progiem.
A w Tomaszowie ten ostatni punkt będzie obserwowany szczególnie uważnie. Bo po decyzji Marcina Witki wynik Rozwoju Plus jest już nie tylko elementem wielkiej polityki. Stał się również częścią lokalnej układanki.
Meta description: Najnowszy sondaż OGB daje KO 33,53 proc., PiS 22,34 proc., Konfederacji 15,82 proc., a Rozwojowi Plus 5,49 proc. Wynik formacji Mateusza Morawieckiego ma szczególne znaczenie dla Tomaszowa po dołączeniu Marcina Witki.
SEO: sondaż OGB, KO, PiS, Konfederacja, Konfederacja Korony Polskiej, Rozwój Plus, Mateusz Morawiecki, Marcin Witko, Tomaszów Mazowiecki, wybory parlamentarne 2027, sondaże wyborcze, poparcie partii.




Napisz komentarz
Komentarze