To publikacja wyrastająca z rodzinnej pamięci, ale jej znaczenie wykracza daleko poza jedną rodzinę. „Niewypowiedziane” jest opowieścią o wojnie, niemieckich obozach koncentracyjnych, powojennych traumach, miłości, więziach i ciężarze doświadczeń, które nie kończą się wraz z wyzwoleniem obozu ani z zamknięciem rodzinnego albumu.
Wielka historia ukryta w małych domach
Marta Osińska przez lata z determinacją i ogromną wrażliwością odtwarzała losy swojej rodziny. Szukała śladów, dokumentów, wspomnień. Próbowała wydobyć z milczenia to, co przez całe dekady było zbyt bolesne, by mogło zostać opowiedziane przy niedzielnym stole.
W tym sensie jej książka przypomina, że wielka historia nie mieszka wyłącznie w podręcznikach, muzeach i pomnikach. Czasem leży w pudełku po butach. Czasem jest zapisana na odwrocie fotografii. Czasem odzywa się jednym zdaniem wypowiedzianym przez najstarszą osobę w rodzinie: „O tym się u nas nie mówiło”.
„Niewypowiedziane” jest więc nie tylko książką o przeszłości. To także apel do współczesnych mieszkańców naszego regionu: rozmawiajmy, pytajmy, zapisujmy. Nie po to, by rozdrapywać rany, ale by nie pozwolić, żeby zniknęli ludzie, których życie zostało zmiażdżone przez historię.
Książka, która staje się inicjatywą społeczną
Wokół publikacji powstaje inicjatywa społeczna, której celem jest zachęcenie mieszkańców do odkrywania historii własnych rodzin. Chodzi o rozmowy z najstarszym pokoleniem, gromadzenie zdjęć, dokumentów, listów, pamiątek i tworzenie lokalnych archiwów pamięci — rodzinnych, sąsiedzkich, szkolnych i gminnych.
To bardzo ważne właśnie dziś, gdy świadków II wojny światowej jest coraz mniej. Każda nieodbyta rozmowa może oznaczać bezpowrotnie utraconą opowieść. Każdy wyrzucony dokument może być brakującym fragmentem większej historii. Każde zdjęcie bez podpisu staje się z czasem twarzą bez imienia.
Dlatego książka Marty Osińskiej może być dla mieszkańców Powiatu Tomaszowskiego czymś więcej niż lekturą. Może stać się impulsem do rodzinnych poszukiwań. Do pytań zadanych rodzicom, dziadkom, sąsiadom. Do odnalezienia własnej mapy pamięci.
14 czerwca — data, która zobowiązuje
Szczególne znaczenie ma 14 czerwca. To rocznica pierwszego masowego transportu Polaków do niemieckiego obozu Auschwitz oraz Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady.
Tego dnia pamięć przestaje być abstrakcją. Ma konkretną datę, miejsce, twarze i nazwiska. Ma też bardzo współczesne zadanie: przekazać dalej świadomość tego, czym był niemiecki system obozów koncentracyjnych i zagłady oraz jak głęboko wojna weszła w życie polskich rodzin.
Od kilku lat w uroczystościach organizowanych w Muzeum Auschwitz-Birkenau uczestniczy młodzież z Powiatu Tomaszowskiego. Dla młodych ludzi to nie jest zwykła lekcja historii. To spotkanie z miejscem, które wymaga ciszy, skupienia i dojrzałości. To także lekcja odpowiedzialności za słowa, pamięć i przyszłość.
W obchodach regularnie biorą udział również członkowie Stowarzyszenia Tropiciele Historii z Ujazdu, od lat zaangażowani w pielęgnowanie lokalnego dziedzictwa historycznego. Ich obecność pokazuje, że pamięć narodowa zaczyna się bardzo często od pracy lokalnej — mozolnej, cierpliwej, wykonywanej z dala od fleszy, ale niezwykle potrzebnej.
Kobiety, których nie było w podręcznikach
Jednym z najważniejszych wątków „Niewypowiedzianych” jest przypomnienie historii kobiet. Matek, żon, córek i babć, które zbyt rzadko trafiały na karty szkolnych opracowań, choć to one po wojnie bardzo często trzymały przy życiu całe rodziny.
To kobiety podnosiły domy z ruin. Wychowywały dzieci w cieniu żałoby. Niosły pamięć o zamordowanych, zaginionych, uwięzionych. Często cierpiały w milczeniu, bo codzienność nie dawała im prawa do słabości. Trzeba było zdobyć chleb, ogrzać izbę, posłać dzieci do szkoły, przeżyć kolejny dzień.
W tym sensie książka Marty Osińskiej przywraca głos tym, które były strażniczkami domowego ognia w świecie po katastrofie. Ich odwaga nie zawsze miała postać wielkiego gestu. Czasem była porannym wstaniem z łóżka mimo rozpaczy. Czasem ugotowaniem zupy. Czasem opowieścią przekazaną dziecku szeptem, żeby pamiętało, skąd pochodzi.
Pamięć nie kończy się na pomniku
„Niewypowiedziane. Historia prawdziwa” mówi o tym, że pamięć nie jest tylko rocznicowym obowiązkiem. Nie kończy się na złożeniu kwiatów, zapaleniu znicza czy szkolnej akademii. Prawdziwa pamięć żyje w ludziach. W rozmowie. W decyzji, że zapytamy, zanim będzie za późno.
Dlatego ta książka może stać się ważnym wydarzeniem dla Powiatu Tomaszowskiego. Nie tylko literackim, ale społecznym i edukacyjnym. Może zachęcić mieszkańców, rodziny, nauczycieli, uczniów i pasjonatów historii do szukania śladów własnej przeszłości.
Bo każda rodzina ma swoje „niewypowiedziane”. Każda miejscowość ma swoje historie ukryte pod powierzchnią codzienności. A każde ocalone wspomnienie jest jak mała latarnia zapalona w ciemności.
Przed 14 czerwca warto o tym mówić szczególnie głośno. Być może ktoś po raz pierwszy zdecyduje się pojechać do Auschwitz. Być może ktoś zabierze ze sobą dziecko albo wnuka. Być może ktoś po powrocie otworzy rodzinny album i zapyta: „Kim była ta osoba na zdjęciu?”.
Od takich pytań zaczyna się pamięć.
A od pamięci zaczyna się odpowiedzialność.
O książce
https://www.facebook.com/share/r/1DJShNJY6o/
https://www.facebook.com/share/r/14h6kJVMDor/
Zaproszenie do udzialu w obchodach rocznicy I Transportu Polakow 14 czerwca
https://www.facebook.com/share/r/1BWkCe2BXz/
Ksiazka na stronqch wydawnictwa
https://www.facebook.com/share/p/1DgdfBhPrT/
Petycja o przywrócenie Mszy Świętej na terenie Obozu
Audycja Bogdana Wasztyla o Rodzinie Grabczaków z Tomaszowa Mazowieckiego Źródło: YouTube



Komentarze