To nie była zwykła skała. To fragment historii zapisanej w piasku
Są takie miejsca, które nie krzyczą. Nie mają kas biletowych, folderów z błyszczącego papieru ani wielkich tablic reklamowych. Istnieją trochę na uboczu, jak stara fotografia schowana między kartkami rodzinnej książki. Małe Groty nad Pilicą właśnie do takich miejsc należały — ciche, kruche, osobliwe. Dla jednych były punktem spaceru między Niebieskimi Źródłami a Białą Górą. Dla innych — żywą lekcją geologii, historii i pracy dawnych mieszkańców tych terenów.
Dziś o Małych Grotach mówi się niestety nie z powodu odkrycia, renowacji czy kolejnej wycieczki edukacyjnej. Mówi się dlatego, że część tego miejsca została zniszczona.
Według informacji przekazanych publicznie, uszkodzeniu uległa środkowa, wisząca część Małych Grot. Zdjęcia opublikowane po zdarzeniu pokazują wyraźną zmianę w wyglądzie formacji. To, co przez lata opierało się wodzie, mrozowi, wiatrowi i naturalnemu wietrzeniu, ponownie ucierpiało wskutek działalności człowieka.
5000 zł za informacje. Policja wyjaśnia sprawę
Sprawę wyjaśnia Komenda Powiatowa Policji w Tomaszowie Mazowieckim. Nadleśniczy Nadleśnictwa Smardzewice wyznaczył nagrodę w wysokości 5000 zł za pomoc w ustaleniu sprawcy zdarzenia.
Osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w wyjaśnieniu sprawy, proszone są o kontakt z policją. Może chodzić o relacje świadków, zdjęcia, nagrania, informacje o pojazdach, osobach przebywających w rejonie Małych Grot albo inne szczegóły, które z pozoru wydają się drobne. W takich sprawach często właśnie drobiazg — godzina, ślad, rozmowa, przypadkowo wykonane zdjęcie — staje się początkiem odpowiedzi.
Kontakt z Komendą Powiatową Policji w Tomaszowie Mazowieckim:
ul. Wandy Panfil 44, 97-200 Tomaszów Mazowiecki
tel. 47 846 22 00
W nagłych przypadkach należy dzwonić pod numer alarmowy 112.
Małe Groty, czyli Smardzewicka miniatura Grot Nagórzyckich
Małe Groty leżą nad Pilicą, pomiędzy rezerwatem Niebieskie Źródła a kopalnią Biała Góra. Dawniej nazywano je także Skałkami, Jamiskami albo Grotą Smardzewicką. Nie były przypadkową dziurą w skarpie. To wychodnie piaskowców kredowych, związane z tym samym złożem, które ukształtowało znane po drugiej stronie rzeki Groty Nagórzyckie.
Historia tego miejsca ma w sobie coś z filmu dokumentalnego kręconego przez kilka pokoleń. Najpierw natura: rzeka, piaskowiec, erozja, strome zbocze. Potem człowiek: kilof, łopata, krypa, furmanka. Z Małych Grot wydobywano śnieżnobiały piasek, cenny w gospodarstwach i rzemiośle. Praca była tu trudniejsza niż przy Nagórzycach, bo skała znajdowała się wysoko, a od strony Pilicy dostęp utrudniała rzeka i stromizna. Piasek transportowano więc łodziami, a dopiero później przeładowywano go dalej.
W latach 20. XX wieku o tym miejscu pisali krajoznawcy. Geograf Stanisław Lencewicz opisywał, jak Pilica przecina piaskowce między Nagórzycami a Białą Górą. Bronisław Malej zwracał uwagę na naturalne niszczenie skały: wilgoć w szczelinach, wietrzenie, korzenie sosen rozpychające kruchy piaskowiec. Już wtedy widać było jednak także ślady ludzkiej bezmyślności — napisy, rysunki, wyrycia na ścianach, ślady wybierania piasku.
Brzmi to jak stara opowieść, ale puenta jest współczesna. Minęło sto lat, zmieniły się narzędzia, zmieniły się aparaty fotograficzne, zmieniły się buty turystów, ale nie zmieniło się jedno: przyroda potrafi znosić wiele, lecz wobec głupoty człowieka bywa bezbronna.
Dziedzictwo geologiczne i krajobrazowe też podlega ochronie
Sprawa Małych Grot nie jest wyłącznie lokalną awanturą o „kawałek skały”. Ustawa o ochronie przyrody mówi wprost, że ochrona przyrody obejmuje także przyrodę nieożywioną i krajobraz. Jednym z jej celów jest zachowanie dziedzictwa geologicznego i paleontologicznego. To ważne, bo w lokalnych rozmowach często troszczymy się o drzewa, zwierzęta czy czystość rzeki, ale zapominamy, że skały, odsłonięcia, źródła, wąwozy i naturalne formy terenu również są częścią wspólnego majątku.
Jeżeli zniszczenie zostanie zakwalifikowane jako uszkodzenie cudzej rzeczy, znaczenie może mieć również art. 288 Kodeksu karnego, zgodnie z którym osoba niszcząca, uszkadzająca albo czyniąca cudzą rzecz niezdatną do użytku może podlegać karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Ostateczna kwalifikacja prawna należy jednak do organów prowadzących postępowanie.
W przypadku miejsc cennych przyrodniczo lub krajobrazowo w grę mogą wchodzić także przepisy ustawy o ochronie przyrody, zwłaszcza jeśli naruszone zostały zakazy obowiązujące na obszarach objętych określoną formą ochrony. Tu również decyzja należy do właściwych służb i organów.
Nad Pilicą straciliśmy coś więcej niż fragment piaskowca
Tomaszów Mazowiecki i okolice mają szczęście do miejsc, w których historia nie leży w gablotach, ale wychodzi spod ziemi, prześwituje przez wodę, odbija się w skarpach Pilicy. Niebieskie Źródła, Groty Nagórzyckie, Biała Góra, dolina rzeki — to nie są dekoracje do weekendowego spaceru. To żywa mapa regionu.
Małe Groty były jej małym, ale ważnym znakiem. Niepozornym jak przypis w starej książce, ale bez takich przypisów tekst historii staje się uboższy.
Dlatego sprawa zniszczenia Małych Grot powinna być potraktowana poważnie. Nie tylko dlatego, że ktoś może ponieść odpowiedzialność. Także dlatego, że lokalne dziedzictwo nie obroni się samo. Potrzebuje świadków, ludzi uważnych, mieszkańców, którzy nie przechodzą obojętnie, gdy niszczone jest coś wspólnego.
Apel do mieszkańców i turystów
Jeżeli ktokolwiek widział osoby przebywające w rejonie Małych Grot w czasie, kiedy mogło dojść do zniszczenia, posiada zdjęcia, nagrania lub informacje mogące pomóc policji, powinien skontaktować się z Komendą Powiatową Policji w Tomaszowie Mazowieckim.
Nie chodzi o donosicielstwo. Chodzi o odpowiedzialność za miejsce, które przetrwało dziesięciolecia i było częścią krajobrazu nad Pilicą, zanim wielu z nas nauczyło się jego nazwy.
Bo czasem lokalna pamięć nie ginie w wielkim pożarze archiwum. Czasem odpada kawałkiem białego piaskowca.



Komentarze