Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 23:23
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Węgrzynowski pozbył się Prezesa, bo szukał ośrodka decyzyjnego

Wczorajsza sesja Rady Powiatu Tomaszowskiego zawierała co prawda tylko jeden punkt merytoryczny, ale dyskusja (jeśli można ją tak nazwać) trwa ponad 3 godziny. Jak opisać, to co się działo, by oddzielić własne opinie od prezentacji zdarzeń? Jest to w moim przypadku niezwykle trudne ponieważ sam byłem aktywnym ich uczestnikiem. Dlatego czytelnicy będą mieli możliwość przeczytania dwóch tekstów. Jeden z subiektywną oceną, w formie felietonu, mojego autorstwa. Drugi współpracującej z portalem dziennikarki. Gotowi?

Zacznę więc od samego początku, czyli gróźb pod moim adresem kierowanych przez Mariusza Węgrzynowskiego. Zachowanie Starosty skandaliczne, co gorsza ze skarg pracowników urzędu nie jestem jedyną ofiarą. Nikt się oficjalnie nie skarży, bo jak powiedziała mi jedna z wieloletnich pracownic: „panie Mariuszu, ja muszę pracować”. Smutne i straszne zarazem. Osoby, które śledzą mój profil internetowy zauważyły zapewne kilka wzmianek o tropieniu mnie przez pisowskich funkcjonariuszy. Zabawne, bo tropią mnie też ci drudzy i nadziwić się nie mogą, że nic wytropić nie mogą. Tym razem jednak akolici Starosty i on sam, postanowili dokuczyć w bolszewicki sposób mojej rodzinie.

Starosta na wygrażanie w stosunku do mojej osoby pozwolił sobie nie po raz pierwszy. Robi to za każdym razem, kiedy zadaję niewygodne pytania. Napuszcza też na mnie swoich radnych, takich jak Martyna Wojciechowska, czy Szczepan Goska. Ci wszyscy ludzie, kiedy przychodzi do dyskusji na poważne tematy niewiele mają do powiedzenia. Z drugiej strony sam starosta unika odpowiedzi na pytania, jakie mu zadaję – nie tylko dotyczące jego pracy w powiecie, ale też wcześniejszej „kariery” zawodowej.

A dotyczyły one jego relacji z dziećmi, które uczył religii w Gimnazjum nr 3 oraz powodów, dla których religii przestał uczyć. Co ma do ukrycia? Z maili od uczniów wynika, że wcale nie mało. Uważacie, że historie z przeszłości nie mają znaczenia? Moim zdaniem mają i kiedy już przygotujemy artykuł na ten temat, zrozumiecie dlaczego. Posłużę się tylko na koniec tego wątku słowami świętej pamięci księdza Grada, który mawiał, że ten nikczemny człowiek (Węgrzynowski) nigdy nie powinien pełnić żadnej poważnej funkcji.

Podstawowym pytaniem, jakie radni próbowali zadać samemu Staroście było: dlaczego nie przedłużył umowy z dr n. med. Wiesławem Chudzikiem. Zadawałem je ja, zadawał Piotr Kagankiewicz, Dariusz Kowalczyk, Rafał Wolniewicz i Marek Kubiak. Odpowiedzi brak. Trudno uznać za taką, że pan Starosta uważał, iż ośrodek decyzyjny w przypadku doktora Chudzika leżał gdzieś indziej.

Gdzie? Tego nie dopowiedział. Może taki właśnie cel przyświecał powołaniu na jego miejsce byłego wiceszefa SKW. Jest szansa, że te ośrodki wytropi. Oby nie przy udziale pana Macierewicza, bo wtedy być może będą one szukane w Moskwie. Z odpowiedzi Mariusza Węgrzynowskiego wynikało, że celem nie było polepszenie pracy szpitala ani jakości zarządzania, ale pozbycie się Chudzika, który zaczął okazywać własną niezależność. Głośno też negował decyzje starosty przymuszające go do zatrudniania niepotrzebnych prokurentów i dyrektorów w szpitalu.

Próbowałem zapytać o to samo członkinię Zarządu – Teodorę Sowik. Na moje pytania „odpalił się” starosta, mówiąc do niej: „nic nie mów… nic nie mów… powiedz, że ja już odpowiedziałem”. Cyrk. Pani Teodora zatrudniona została chyba tylko po to, by Mariusz Węgrzynowski miał z kim tańczyć na studniówkach – z wicestarostą Włodzimierzem Justyną mu raczej nie wypada, nawet jeśli bardzo by tego chciał.

Jedyna rzecz, jaką Mariusz Węgrzynowski ma do powiedzenia, to: „Pan kłamie”. Pokrzykuje tak do mnie, do Dariusza Kowalczyka, czy Rafała Wolniewicza. Tymczasem jest chyba jedyną na sali osobą, która nie mówi prawdy.

Jednego z takich dyrektorów, Marka Sarwę, mieliśmy okazję poznać w czasie obrad. Próbowaliśmy się dowiedzieć, czym się właściwie zajmuje. Prezes twierdził, że jakąś „materiałówką”. Byliśmy zdziwieni, bo szpital usług krawieckich nie prowadzi, ale biorąc pod uwagę pomysły radnego Goski, to kto wie – może za pół roku uruchomimy szwalnię, w której szyć będziemy ornaty dla księży i zakonników z Torunia i Jasnej Góry. Będziemy przekazywać je nieodpłatnie, a oni – w formule „Bóg zapłać” – będą modlić się za zdrowie pacjentów. Może jest to jakaś strategia zarządcza.

Sam Marek Sarwa chyba też nie do końca wiedział, czym się w szpitalu zajmuje. Odczytał jakiś zakres rzekomych obowiązków służbowych z regulaminu organizacyjnego. Zamiast konkretów usłyszeliśmy o ścieżce „kariery” zawodowej. Zadziwiające, że ktoś niemal całe życie zajmuje stanowiska z nadania politycznego i twierdzi, że dzięki nim zna się na służbie zdrowia. Dowiedzieliśmy się natomiast, że dyrektor… sprawdza faktury. To nie żart. Do czegoś, co w normalnej firmie robi zwykły pracownik, a następnie księgowa, zatrudniono… dyrektora. Może byłoby to śmieszne, gdyby nie było… straszne.

Drugi z dyrektorów zajmuje się z kolei logistyką, chociaż nie jestem pewien, czy wie, na czym zarządzanie tą sferą polega i czym w ogóle jest logistyka. Z moich obserwacji wynika, że chodzi o przemieszczanie się suvem BMW razem z Markiem Sarwą między szpitalem a Starostwem. Nie żartuję. Stałem niedawno ponad godzinę na parkingu Starostwa i ci panowie na zmianę podjeżdżali i odjeżdżali. Konfrontacji z radnymi nie chciał jednak ryzykować – na sesji się nie pojawił.

Były natomiast trzy dyrektorki: Alina Jodłowska, Aneta Czupryniak, Monika Białas. Pierwsza z pań zajmuje się finansami szpitala i prezentowała przybliżone wyniki placówki na koniec roku. Druga odpowiada za funkcjonowanie szpitala od strony świadczenia usług medycznych. Trzecia zajmuje się wnioskami o dofinansowanie (mówiła o złożonych wnioskach – wrócę do tego w innym tekście). Z przyjemnością można było posłuchać kobiet, które wiedzą, o czym mówią, są przygotowane i trzymają merytorykę. Smutne jest to, że dwie z nich już zrezygnowały, a trzecia nosi się z takim zamiarem. Do rezygnacji przymierza się też Konrad Borowski. Na jego miejsce zapewne pielęgniarki i położne dostaną Ewę Kaczmarek. Szkoda, że Pan Prezes na początku próbował wprowadzić nas w błąd, nie przyznając się do tego, że panie nie będą już pełnić swoich funkcji.

Szkoda tracić fachowy personel – tym bardziej, że odejścia jednych wiążą się często z odejściami innych.

Sam prezes Marek Utracki… już po dwóch pierwszych zdaniach zrozumiałem, że mógłbym się nad nim „pastwić” przez kilka godzin. Wcale nie żartuję. O zarządzaniu spółkami, a o służbie zdrowia w szczególności, na tę chwilę nie wie praktycznie nic. Mam wrażenie, że wsadzono go na stołek „z łapanki”, bo musiał być ktoś „swój”, a były funkcjonariusz SKW może kogoś będzie strach brał. Mogłem zadać kilkadziesiąt pytań (miałem je przygotowane)… tylko po co? Tym razem odpuściłem. Zobaczymy, jak będzie układała się współpraca. Mam nadzieję, że przynajmniej poprawnie, bo o wzajemnym zaufaniu trudno tu mówić. W każdym razie – niezależnie od wszystkiego – deklaruję współpracę, bo nie chodzi o moje sympatie, tylko o dobro pacjentów.

Na dziś mam wrażenie, że ten człowiek nie wie, w co się wpakował. To nie jest tak jak w dowolnym urzędzie, gdzie szef (np. starosta) może być kompletnym ignorantem i jakoś to się kręci. To nie jest nawet „jak każda spółka”. Zalecam prezesowi daleko idącą ostrożność w słuchaniu podszeptywaczy.

Na sesji obecny był prezydent miasta, który bezpośredniego wpływu na szpital nie ma, ale dzięki któremu sporo dobrego się w TCZ zadziało. Kiedy starosta bezradnie rozkładał ręce, Marcin Witko z Rafałem Ambrozikiem jeździli i załatwiali pieniądze (co powinno być zadaniem Węgrzynowskiego) – i doprowadzili do tego, że jesteśmy SOLO II w sieci szpitali onkologicznych.

Zabrakło natomiast głównego koalicjanta Mariusza Węgrzynowskiego, posła Adriana Witczaka, który zawsze zapewnia o chęci wspierania miasta i powiatu – i który, jak wieść powiatowa niesie, był jedyną (poza Macierewiczem) osobą, z którą Węgrzynowski konsultował powołanie nowego szefa TCZ. Czy to prawda? Nie wiem. Tak twierdzą radni PiS.

To, co mnie przeraża najbardziej, to brak zainteresowania bezpieczeństwem zdrowotnym mieszkańców ze strony radnych. Strzępek, Kagankiewicz, Kowalczyk… a gdzie inni? Głupstw opowiadanych przez pana Goskę nie warto komentować. Radny Feliński w czasie dyskusji znudzony mówi: „do brzegu…”. Cóż – brzeg zobaczy zapewne, jak trafi na neurologię z udarem. Ale będzie on jedynie światłem w dłuuuugim tunelu… za którym nie będzie już nic. Żenujące.

Radni Koalicji Obywatelskiej wcale nie lepiej. Fachowej wiedzy: zero. A już stwierdzenie Michała Jodłowskiego o ujemnym bilansie zjeżyło mi włosy na głowie.

Piotr Kagankiewicz natomiast zdecydowanie przesadził – zwrócił uwagę na możliwość ustanowienia wynagrodzenia dodatkowego dla prezesa w związku z wyznaczeniem celów zarządczych. Premia do 50% wynagrodzenia. Starosta chyba nawet nie wiedział, że tak można, więc teraz już wie – i prezes zamiast 24 będzie zarabiać 36 tysięcy.

***

Krótkie podsumowanie. 

Wczorajsza sesja Rady Powiatu Tomaszowskiego to kompromitujący obraz zepsucia, pogardy i nieprzyzwoitości. Można było poruszyć wiele wątków, gdyby nie to, że arogancja i pycha starosty Mariusza Węgrzynowskiego przekracza wszelkie granice. Osoby, które oglądały sesję pisały do mnie wczoraj wieczorem zniesmaczone i przerażone zarazem. Zniesmaczone zachowaniem Starosty a przerażone obrazem niekompetencji 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Mgr logistyki 29.01.2025 23:00
Do pana strzępka wie pan co to jest logistyka zapraszam do mnie na lekcje do szkoły zanim pan coś napiszę i proszę nie kłamać na temat szpitala
Tomaszowianka 08.02.2025 08:15
Na lekcje sam powinien sie pan zapisac, z jezyka polskiego. Nazwisko piszemy z duzej litery.
Bronisław Sarniak 18.01.2025 17:38
Panie Mariuszu super artykuł zresztą nie tylko ten.Jestem radnym w Będkowie. Tu jest tak samo a może i"lepiej ".Nieważna jest ustawa o samorządzie, statut tylko wszystko opiera się o prawo misztala w praktyce organu stanowiącego. Do Wojewody szkoda pisać. Pani Dyrektor biura daje mi kopa. Dużo by pisać, może będzie okazja żeby się spotkać by był ciąg dalszy. Pozdrawiam.
Ajdejano 20.01.2025 21:00
Szanowny Panie Radny. Moje gratulacje dla Pana za Pańską odwagę (ujawnienie się) i za Pańskie uwagi odnośnie tzw. "samorządowej demokracji" w powiecie tomaszowskim i w Gminie Będków.
Ajdejano 17.01.2025 20:34
Jak się czyta to sprawozdanie z tej wczorajszej sesji, w dodatku, w innym materiale, o poruszonych na tej sesji wnioskach o rozbudowę jednego z oddziałów i budowę praktycznie nowego oddziału psychiatryczno-odwykowego w szpitalu oraz o unikaniu przez bezmózgiego katechetę dyskusji na temat tych wniosków, to taką sesją powinny zająć się odpowiednie "służby". Nowy prezes powinien być pierwszym, który powinien się tym zająć. Jednak, jeśli to jest "chłop z jajami", to ma dwa wyjścia: rzeczywiście zająć się tym burdelem, albo spier..... jak najdalej od tego syfu. Ale obawiam się, że prawdopodobnie będzie miało miejsce to najgorsze rozwiązanie: będzie to najlepszy "kumpel" katechety....
Ajdejano 17.01.2025 16:18
Szanowny Panie Mariuszu: ręce opadają. Szpital, to jest publiczna jednostka samorządowa. Pieniądze na tę jednostkę idą z podatków, czyli z naszej - podatników kasy. Ta jednostka wydaje naszą - podatników kasę na: wynagrodzenia obsługi medycznej, na wyposażenie medyczne szpitala, na techniczne utrzymanie szpitala i na koniec - ten cholerny, polityczno-samorządowy urzędniczy zarząd - głównie nikomu nie potrzebnych, totalnych nieuków i nierobów. Więc nie dziwię, że tylko liku z Was - radnych usiłuje cokolwiek zmienić w tym szpitalnym, urzędniczym burdelu, ale nie dziwię się, że swej mniejszości nie możecie nic zmienić. Szkoda, że szkodnictwo społeczne i finansowe samorządów nie podlega kodeksowi cywilnemu i karnemu. Bo oficjalnie przecież mamy tę, kur.a, samorządową demokrację. Pozdrowienia od starego czekisty.
spałaiokolice 17.01.2025 15:01
gdzie glimasów trzech tam nie ma co jeść

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama