Na wysokich obcasach
Godzina 5:30 rano, dzwoni budzik w telefonie komórkowym. Wyciągnięta i śpiąca jeszcze ręka szuka chaotycznie przycisku, by skrócić cierpienie wywołane hałasem. Kolejny wysiłek, to próba otwarcia oczu. Żeby tak można było jeszcze pospać z godzinę. Nic z tego, w pracy trzeba być o 9, czyli zanim zjawi się szef.
25.04.2017 00:00
6