Indonezja (Bali) - Złota, polska jesień i staropolska gościnność.
Plan na Bali miałem bardzo ambitny. Najpierw zorganizowanie miejsca z couchsurfingu. Później, przedłużenie wizy i objazd wyspy. Na Bali, chciałem doświadczyć czegoś innego niż rzeczy oklepane. Chciałem ugryźć Bali pod prąd. Chociaż prawie dwa tygodnie spędziłem jeżdżąc na desce po falach, udało mi się również przedłużyć wizę, doświadczyć demonicznej, atmosfery wyspy i uczestniczyć w grupowej ceremonii kremacji. Znalazłem też coś co w obecnych czasach należy do rzadkości. Coś co można uznać za odkrycie. Relikt przeszłości; żywa skamielina. W miejscu gdzie tatuaż ze swastyką jest bardziej powszechny niż asfalt na polskich drogach, udało mi się znaleźć...... legendarną staropolską gościnność.
16.08.2012 19:16