Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 25 października 2026 10:34
Reklama
Reklama

Indonezja (Bali) - Złota, polska jesień i staropolska gościnność.

Plan na Bali miałem bardzo ambitny. Najpierw zorganizowanie miejsca z couchsurfingu. Później, przedłużenie wizy i objazd wyspy. Na Bali, chciałem doświadczyć czegoś innego niż rzeczy oklepane. Chciałem ugryźć Bali pod prąd. Chociaż prawie dwa tygodnie spędziłem jeżdżąc na desce po falach, udało mi się również przedłużyć wizę, doświadczyć demonicznej, atmosfery wyspy i uczestniczyć w grupowej ceremonii kremacji. Znalazłem też coś co w obecnych czasach należy do rzadkości. Coś co można uznać za odkrycie. Relikt przeszłości; żywa skamielina. W miejscu gdzie tatuaż ze swastyką jest bardziej powszechny niż asfalt na polskich drogach, udało mi się znaleźć...... legendarną staropolską gościnność.


 

ŻEBY PODRÓŻOWAĆ WYSTARCZY MIEĆ PEŁNY PORTFEL PASZPORT!

 

 

Korzystając z miesięcznej przerwy na uniwersytecie, Sattar wyjechał w podróż po Indonezji w kierunku wschodnim. Na ostatnią noc w Jember, w stanie, w którym podniesienie banana było wyzwaniem równym ze wspinaczką na Mt Everest, przeniosłem się do akademika Abhiego. Dwa paracetamole - prywatny import z Chin - i dwie, podwójne porcje ziołowej mieszanki ant-angin dodatkowo wzbogaconej imbirem. Gdyby nie wizja szybkiego wyzdrowienia, nawet bym tej mikstury nie dotknął. Wymęczenie jednej szklanki zajęło mi prawie godzinę. Pokaż paszport. Czyżby nieufność? Nie - Abhie chciał sobie pooglądać pieczątki. Od wyjazdu z Polski trochę mi się ich nazbierało. Tu masz mój. Co????? I kto tu mówi, że by podróżować trzeba mieć pełny portfel? Wystarczy mieć pełny paszport. Indonezyjczycy do najbogatszych nacji nie należą. Za to ich paszporty liczą sobie 48 stron.
 

 

KOLEJOSTOP PRZEZ JAWĘ: MISSION ACCOMPLISHED!

 

Ręka, noga, mózg - nic na ścianie; wszystko na miejscu. Wszystko ruchome, brak wapna w stawach. To gdzie Cię zawieźć? No na stację - miała być Jawa kolejostopem to będzie kolejostopem. Poszło łatwiej niż mogłem się spodziewać. Znalezienie tylnego wejścia było błachostką. Podobnie, zdobycie miejscówki - i to nie na podłodze. Prosząc maszynistę o podwózkę, bez żadnych ceregieli, zabaw ani specjalnych tłumaczeń dostałem darmowy bilet i przydział do numerowanej, krytej dermą zielonej kanapki. Klasa - oczywiście economy więc o zabieranie na zapas wałówki nie musiałem się martwić. I dobrze bo wszystkie objawy grypy wróciły jeszcze zanim zdążyłem wsiąść do pociągu. Z książką się rozstałem. Ale w Indonezji to nie problem. Przerywając sen, oglądałem sobie żywe przedstawienie w wykonaniu przekrzykujących się nawzajem sprzedawców przekąsek i kiczowatych breloczków. Widok za oknem - nieciekawy. Gęsto zasiane, zasłaniające horyzont plantacje kawowców i kakao.

 

Banyuwangi. Kawa. Gdzie jest nabrzeże? Tutaj. Brapa jam? 10 minut. Zaraz za rogiem. Terima kasih, pak! Stacja kolejowa okazała się być obok samego terminalu promowego.  Grypa. Na dobrą sprawę rozbiłbym namiot gdzieś w okolicach terminalu i poczekał na słońce. Niechętnie wystawiony kciuk przed bramkami. Jest! Ciężarówka. Wjechaliśmy na prom. Z naczepy nie wychodziliśmy. Prom pomiędzy Jawą a Bali nie wyglądał już jak pływające wesołe miasteczko. Ot, taki sobie, dolny pokład dla pojazdów, schody i tylko częściowo kryty górny pokład dla pasażerów. Wszystko wykonane z cienkiej blachy. Podobno w jakiejś dobrej japońskiej stoczni. Chyba produkt masowy z promocji - promy z Jawy na Bali kursują 10 minut.

 

WYJĄTKOWA KULTURA I TURYSTYCZNY RAJ INSPIROWANY..... CYCKAMI.

 

 

To to jest to całe Bali? Po 40 minutach okazało się, że tak. Nie mogłem uwierzyć. Spodziewałem się esencji tropików. Zastałem demonicznie wyglądające posągi hinduistycznych bóstw z ciemnego kamienia, kiepską drogę i..... jesień. Pomarańczowe drzewa, ponury, ciemny kamień, czerwona cegła, kolorowe, bogato zdobione stroje, czarne dachy świątyń i rogate dachy domów - Bali ma dziwnie wibrującą aurę. Tak na prawdę nie wiadomo czy mieszkańcy próbują się jej pozbyć czy podtrzymać.

 

Hinduistyczna architektura sakralna Bali przypomina nieco tunel strachow.

 

Każdy rodowity balijczyk, minimum raz dziennie wyplata i składa kwiecistą ofiarę by złożyć ją przodkom, bóstwom czy duchom w różnych miejscach. Co chwila odbywa się jakaś ceremonia. Tu kremacja, tam pochód, w innym miejscu grupowe modlitwy a w jeszcze innym dyskoteka. Nudny, czarny asfalt i chodniki zdobią spłaszczone przez koła pojazdów, kwieciste koszyczki z kwiatkami i małymi porcjami jedzenia, czoła balijczyków - ziarenka ryżu a powietrze - zapach kadzidełek.

 

Bali ma jakas dziwnie wibrujaca aure. Nie wiadomo czy balijczycy skladajac codzienne ofiary w kazdym z mozliwych miejsc, probuja sie jej pozbyc czy podtrzymac.

 

 

 

 

Przecież Bali nie jest w Indonezji - słyszałem od jednego Amerykanina kiedy w Tajlandii rozmawiałem z nim na temat moich dalszych planów. To powszechne przekonanie jest, jak najbardziej prawidłowe.

 

Bali jest częścią Indonezji w sensie jedynie politycznym. Rozwój w odosobnieniu zaskutkował specyficzną odmianą Hinduizmu połączonego z lokalnymi, animistycznymi wierzeniami - Balinizmem.

 

Wyspa była azylem dla hinduistycznej szlachty uciekającej z Jawy przed Islamem. Rajem turystycznym, Bali stało się już w latach 20-tych XX wieku dzięki Holendrom i..... cyckom. Balijskie kobiety nosiły dawniej strój topless. Magia ulotek z czarnymi sutkami na okrągławym tle w kilkunastu odcieniach szarości zaczęła przyciągać "badaczy kultury" którzy chcięli te biusty pooglądać sobie z bliska.

 

Popularność była taka, że czujące się molestowane panie, w końcu się wkurzyły i cycki schowały pod bardzo wymyślnymi i kolorowymi strojami. Miały rację - cycki jak słońce - można łypnąć okiem, ale nie żeby się od razu gapić.

 

 

I pomyslec, ze dawniej te panie chodzily topless. Zli Holendrzy musieli sie gapic.

 

HOMOATRAKCYJNE POŚLADKI?

 

Kierunek - Denpasar, stolica wyspy. Zatrzymaliśmy się w przydrożnej restauracji. Posiłek i drzemka. Sms od Eddiego. Gdzie jesteś? Miałeś tu być o 16. Wiem - zapomniałem o przesunięciu czasu o godzinę do przodu i nieprzewidywalności indonezyjskich kierowców w kwestii robienia sobie nagłych przerw na drzemkę. Czyli masz transport czy nie masz? Mam ale.... ale śpi. Jak to śpi? Później Ci wytłumaczę. Daj mi czas tak do 20. Po 20 byliśmy 15 kilometrów od Denpasar. Korek. Normalka w tej okolicy. Później kolejny. Wiesz co? Daj mi znać jak dojedziesz. Dojechaliśmy. Jalan Marlboro, czyli.... ulica Marlboro.

 

15 minut później przyjechał wywodzący się z wyspy Lombok Eddy. Dlaczego mieszkasz na Bali? Wiesz - wszystko rozbija się o wolnośc. Nie wiedziałem o co chodzi. Może o to, że Lombok to Islam a Bali to Hinduizm zmieszany z animizmem i rozwolniony przez zachodnie wpływy? Może o to, że Bali to jedyne miejsce w Indonezji, w którym dozwolona jest jazda na motorach o pojemności powyżej 250 cc?  

 

Przeciez Bali nie jest w Indonezji! Po czesci racja. Bali do Indonezji nalezy tylko w sensie politycznym.


Suda makan? Tida. Mau makan? Jaaaaa. Posiłek. Miało być drogo - tylko w luksusowych i turystycznych wyspy. W pozostałych miejscach obowiązują ceny indonezyjskie. Za mój talerz nasi z kurczakiem i warzywami zapłaciłem mniej niż dolara. Jedzenie w Indonezji jest tanie, ogólnodostępne i smaczne. Dzięki temu, odkąd tu przyjechałem, urosły mi nieco "mięśnie" brzucha a moje pośladki nabrały trochę pełniejszych niż wcześniej kształtów.

 

Podobało mi się to bo siedzenie w miejscu na długich dystansach nie bolało. Eddiemu najwyraźniej też się podobało. Nie mam pojęcia czemu, w środku nocy przyszedł do mojego pokoju i, bredząc pod nosem jakieś głupoty o salonch masażu z happy endem, zaczął macać mnie po tyłku. Nie mam też pojęcia, dlaczego nie zrobił tego od razu tylko zwlekał z tym do czasu kiedy już na dobre zabrałem się za przedłużanie wizy. Moje pośladki są chyba jakieś homoatrakcyjne. 

 

Dzieki taniemu i ogolnodostepnemu jedzeniu, urosly mi nieco posladki. Mnie sie podobalo bo siedzenie na tluszczu jest wygodniejsze niz siedzenie na kotkach. Szkoda, ze podobalo sie tez innym i to nie tej plci, ktorej bym chcial.

 

TRANSPORT PUBLICZNY? ZAPOMNIJ!

 

Kiedy urząd imigracyjny, wykazując gest łaski, przyjął ogromną tekę z moim paszportem, wynająłem motor. Kuta - backpackerska enklawa i, zarazem, najbardziej kiczowata część wyspy, której epicentrum stanowi Jalan Poppies II - "rozrywkowa inaczej" uliczka, na której grzybki halucynogenne sprzedaje się jak miętusy. Policyjne naloty zdarzają się niezwykle rzadko i aresztowani amatorzy neuroeksperymentów zazwyczaj, po egzekucji, uwalniani są spowrotem do swoich krajów.

 

Moze bilet na ksiezyc? W Indonezji, narkotyki sa surowo karane. Na pocieszenie - naloty policji zdarzaja sie sporadycznie a aresztowani amatorzy neuroeksperymentow, zaraz po egzekucji, uwalniani sa spowrotem do swoich krajow.

 

Gd daj majt! Rent motobajk? Dzięki dużej ilości turystów traktujących Bali jak Australię za jedną setną ceny, właśnie tam udało mi się znaleźć wypożyczalnię w której motorek bez specjalnego targowania dostałem za 30.000 rupii (3 dolary) dziennie a deskę surfingową za 25.000 rupii (2.5 dolara). Woskowanie gratis. Pomiędzy najbardziej zatłoczonymi miastami Bali, kursują bemo i klimatyzowane autobusy Transsarbagita. Niestety, Bemo jeżdżą jak chcą i kiedy chcą. Drugi środek transportu, choć bardziej czytelny, spotykany jest rzadziej niż orangutany na Antarktydzie. Chcąc jedynie przeciąć wyspę - można zawsze korzystać z autostopu.

 

Wiele osob traktuje Bali jak Australie za jedna setna ceny. Kangurow tutaj, jednak, nie widzialem.

 

 

 

 

LEGENDARNA POLSKA GOŚCINNOŚĆ

 

Własne kółka miałem. Sprawy paszportowe wyprostowałem. Nie miałem tylko dachu nad głową. Zostawiając na boku jakiekolwiek poprawności polityczne, można powiedzieć, że przez dupę znalazłem się w dupie.

 

Polski chleb. Jak ja bym sobie zjadł polskiego chleba. Suchego, bez niczego. Ale nie takiego jaki jest teraz w polskich piekarniach - produktu masowego przypominającego smakiem kalosza i wyciągającego wszystkie plomby tylko takiego legendarnego jak to dziadek robił ze smalcem i pomidorkami 20 lat temu (jak jeszcze plomb nie miałem bo mi się pierwsze mleczaki wyżynały).

 

Smalcu ani pomidorków na Bali nie znalazłem. Polskiego chleba również. Ale za to, doznałem czegoś innego co jest na wymarciu. Nie masz gdzie spać? Nie ma żadnego problemu. Ja mam duży dom, w którym mieszkam sam. Dzięki Mariuszowi - właścicielowi jedynego w tej części świata polskiego centrum nurkowego Diving Indo i Adamowi, właścicielowi firmy turystycznej Far Horizon, miałem nie tylko gdzie spać, co jeść, ale nawet - po krótkim odcinku jazdy motorem w pozycji równoległej z asfaltem - w co się ubrać.

 

Oprócz tego, udało mi się zobaczyć Bali nie tylko nad, ale i pod wodą, wygrać trochę pieniędzy podczas mojej pierwszej gry w pokera i dowiedzieć się bardzo istotnych rzeczy na temat kultury całej Indonezji. Adam, autor książki Świty o Zmierzchu, z wykształcenia jest kulturoznawcą. Razem z Mariuszem ma na koncie organizację nie tylko naszpikowanych różnego rodzaju atrakcjami krótkich pobytów i wycieczek objazdowych, ale i wyciskających siódme poty powietrznych, lądowych, morskich, nawodnych i podwodnych wypraw po całym archipelagu.

 

Dzieki polskiej goscinnosci Adama i Mariusza, mialem mozliwosc obejrzenia wyspy nad i pod woda. (zrodlo: kanal youtube Pana Sieniawy z Diving Indo)

 

BALI TO PRZEDE WSZYSTKIM...... ATMOSFERA, KULTURA I SURFING!
 

Plany na zwiedzanie powierzchni wyspy, z początku miałem bardzo ambitne. Zakładałem ograniczenie do minimum kiczowatej Kuty i skupienie się na bardziej odległych, nieuczęszczanych na codzień przez turystów miejscach. Tarasy ryżowe? Są, ale Indonezja nasi stoi więc tarasowe uprawy są wszędzie gdzie są jakieś góry. Wulkany? W Pacyficznym Pierścieniu Ognia, co rusz jakiś wulkan. To co? Skoro nie natura, zostaje specyficzna kultura, atmosfera i użyteczność wyspy, czyli świetne warunki do surfingu.

 

Ilekroc gdzies jechalem, kola mojego skuterka w dziwny sposob skrecaly w strone plazy.

 

Droga do wioski Trunyan zamieszkałej przez plemie Bali Aga okazała się ciekawsza niż sam cel. Cmentarz, na którym ciała zasłużonych chowane są w otwartych klatkach nieco mnie rozczarował. Za to jadąc na miejsce, miałem okazję być zaproszony na ceremonię kremacji. Zostałem też zatrzymany. Nie do kontroli, jednak. Tylko do błogosławieństwa. Namastująca co chwilę pani skropiła wodą przód mojego motoru, wetknęła mi za rejestrację ofiarę z oplecionych suszonym liściem palmy kokosowej kwiatów i za pomocą kciuka i śliny, przykleiła mi do czoła kilka ziarenek ryżu. Co łaska, ale nie mniej niż 10.000!

 

To była jedyna wycieczka do konkretnego miejsca. Pozostałe, próbowałem uskuteczniać sobie po drodzę. Ilekroć chciałem dojechać do jakiejś odległej wioski, koła mojego skuterka magicznie przekręcały się w stronę plaży w Kucie. High tide, high tide, surf's up mate. Przejazd przez beznadziejne rondo, na którym cały czas się gubiłem, kilkadziesiąt minut przepychania się pomiędzy lawiną skuterków, samochodów i ciężarówek, wypożyczenie deski i już pedałowałem w oczekiwaniu na fale. Plaża jak plaża - nic specjalnego. Są ładniejsze. Ba - jako nastolatek, pracowałem na ładniejszej.

 

Bali, jak na wyspę przystało, dookoła otoczone jest oceanem. Miejsc do surfowania jest pod dostatkiem. Tak samo jak miejsc do nurkowania i snorkellingu. Tu 5-metrowe fale, tam zatoczka z płaską jak stół wodą. Sezon trwa przez okrągły rok. Ochotę na bardziej kameralny "spot", niestety, przypłaciłem bliskim i nieprzyjemnym spotkaniem z rafą koralową. Dlatego, przy takich falach, wolałem miękkie, piaszczyste, podłoże Kuty.

 

Surfing, dzięki swojej prostocie i minimalizmowi, potrafi naprawdę wciągnąć i uzależnić. Ani razu, jednak, nie udało mi się wytrzymać w wodzie więcej niż dwie godziny. Po pierwsze, prąd jest tak silny, że za każdym razem kiedy uda się złapać falę, przebicie się spowrotem bywa nieco wyczerpujące. Podczas szczytu przypływu, niewiele osób wchodzi do wody ot tak - by sobie popływać. Stojąc w wodzie po kostki, nadchodząca fala potrafi zalać, przekoziołkować i wypluć parę metrów dalej; cofająca się - wciąga jak odkurzacz i zwala z nóg. Głupio zabrzmi, ale z początku, o ile łapanie fali wychodziło mi całkiem przyzwoicie, nie potrafiłem ani wejść ani wyjść z wody a wiosłując albo stałem w miejscu, albo się cofałem. Po drugie - temperatura. Woda sama w sobie jest dość ciepła. W warunkach domowych, możnaby w niej siedzieć cały dzień. Ale różnica temperatur pomiędzy rzeźkim morzem a palącym słońcem, na dłuższą metę robi się nieco uciążliwa, co szczególnie odczuwane jest jak zawieje wiaterek.  Brrrrrrrrrrrr...... zzzzzzziiiiiimmmmmmnnnnnooo. Co ty wygadujesz? Przecież u Was zima jest. I ten, no, jak go Wy tam nazywacie.... śnieg. Tak, ale w zimie nie chodzę w krótkich spodenkach i bez koszulki. A Ty co tą klatę tak zasłaniasz? Przecież podobno rodowitą balijką jesteś.....

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Jednego dnia świat finansów zobaczył, jak milionowe fortuny zamieniają się w papier bez wartości, a kilka dziesięcioleci później narody próbowały stworzyć organizację, która miała uchronić ludzkość przed kolejną wojną. W Polsce robotnicza „Solidarność” przekonała się, że nawet zwycięstwo w sądzie może zostać wykorzystane przeciwko wolności. A przecież 24 października to także wielka muzyka, legendarny pojedynek kierowców Formuły 1 i niezwykłe historie odwagi. Co wydarzyło się 24 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 24 października przypomina wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Zaglądamy również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie dzisiaj zostanie przypomniana historia majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala” i jego żołnierzy. Data dodania artykułu: 24.10.2026 07:27
24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy

Siedem na dziesięć Polek deklaruje, że polityką interesuje się tylko w średnim lub niewielkim stopniu. Zaledwie 15 proc. kobiet mówi o dużym lub bardzo dużym zainteresowaniu życiem politycznym, a kolejne 15 proc. przyznaje wprost: polityka nie interesuje ich wcale. Najnowsze dane CBOS pokazują jednak coś jeszcze – coraz mocniejszy podział pokoleniowy oraz wyraźne różnice między kobietami i mężczyznami, jeśli chodzi o deklarowane poglądy polityczne. Data dodania artykułu: 23.10.2026 22:00
Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy

23 października w historii: Węgry przeciw Moskwie, zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego i dramat Tomaszowa Mazowieckiego

Siedemdziesiąt lat temu mieszkańcy Budapesztu wyszli na ulice, domagając się wolności. Demonstracja rozpoczęta pod pomnikiem polskiego generała szybko zamieniła się w powstanie, które wstrząsnęło sowieckim imperium. W innym październiku alianci ruszali do przełamania niemieckiej obrony w Afryce, a wiele lat później Steve Jobs pokazywał niewielkie urządzenie, które zmieniło sposób słuchania muzyki. Co wydarzyło się 23 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 23 października prowadzi od wielkiej polityki i wojennych tragedii po kino, rock i sport. Jest w nim również historia szczególnie bliska mieszkańcom Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 84 lata temu niemieccy okupanci zacieśniali kontrolę nad miejscowym gettem. Dla tysięcy jego mieszkańców zbliżały się ostatnie dni życia. Data dodania artykułu: 23.10.2026 08:06
23 października w historii: Węgry przeciw Moskwie, zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego i dramat Tomaszowa Mazowieckiego

22 października w historii. „Nie lękajcie się!”, świat na krawędzi wojny nuklearnej i sto lat wielkiej powieści Hemingwaya

Jednego dnia papież z Polski wypowiadał słowa, które miały przejść do historii. Dokładnie szesnaście lat wcześniej amerykański prezydent informował świat o radzieckich rakietach na Kubie, a ludzkość znalazła się niebezpiecznie blisko wojny nuklearnej. Jeszcze wcześniej pewien pisarz opublikował powieść o pokoleniu, które przeżyło wielką wojnę, lecz nie potrafiło odnaleźć się w pokoju. Co wydarzyło się 22 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 22 października prowadzi przez politykę, literaturę, kosmos, muzykę i sport. Przypominamy także rocznice ważne dla Polski oraz wydarzenie, które rozegrało się dokładnie tego dnia w Tomaszowie Mazowieckim. Bo historia nie zawsze przemawia głosem wielkich przywódców. Czasem wystarcza jej jedna książka, jeden wynalazek albo decyzja, której skutki odczuwają miliony ludzi. Data dodania artykułu: 22.10.2026 08:30
22 października w historii. „Nie lękajcie się!”, świat na krawędzi wojny nuklearnej i sto lat wielkiej powieści Hemingwaya

Dwie trzecie Polaków krytycznie o polityce Trumpa. Sondaż pokazuje głęboki podział

Blisko dwie trzecie Polaków uważa, że polityka prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa nie służy interesom Polski. Pozytywnie działania amerykańskiego przywódcy ocenia niespełna co piąty respondent. Najnowszy sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” pokazuje jednak coś więcej niż zwykły podział na zwolenników i przeciwników Trumpa. Linia sporu przebiega przez polskie elektoraty, wiek i wykształcenie, a miejscami daje wyniki dalekie od politycznych stereotypów. Data dodania artykułu: 21.10.2026 06:41
Dwie trzecie Polaków krytycznie o polityce Trumpa. Sondaż pokazuje głęboki podział
Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach w Arenie Lodowej22–25 października 2026 r. | Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiPrzez cztery dni Tomaszów Mazowiecki będzie jednym z najważniejszych punktów na mapie polskiego łyżwiarstwa szybkiego. W Arenie Lodowej odbędą się Mistrzostwa Polski na Dystansach, podczas których o medale krajowego czempionatu rywalizować będą czołowi polscy panczeniści.Na tomaszowskim torze zobaczymy specjalistów od sprintu, średnich i długich dystansów. Dla miejscowej publiczności szczególnie interesujące będą starty zawodników związanych z KS Pilica Tomaszów Mazowiecki, którego reprezentanci znajdują się w kadrach narodowych.Październikowe mistrzostwa będą jednocześnie jednym z pierwszych mocnych akcentów sezonu 2026/2027 w Arenie Lodowej. W kolejnych miesiącach obiekt będzie gospodarzem następnych zawodów krajowych, od Pucharów Polski po imprezy juniorskie i młodzieżowe.Termin: 22–25 października 2026 r.Miejsce: Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiOrganizator: Polski Związek Łyżwiarstwa SzybkiegoGospodarz: Tomaszowskie Centrum SportuProgram godzinowy: zostanie ogłoszony przez organizatoraBilety: szczegóły nie zostały jeszcze podane⛸️ Cztery dni szybkiego lodu, walki o medale i reprezentantów Polski na tomaszowskim torze. To propozycja nie tylko dla fanów panczenów, ale również dla tych, którzy chcą zobaczyć sport na najwyższym krajowym poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026
Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia

Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia

Wyjątkowy wieczór seniorów w Tomaszowie MazowieckimSpektakl „Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia” to wydarzenie poświęcone dojrzałej miłości, codziennym emocjom i sile relacji międzyludzkich. Na scenie pojawią się seniorzy, którzy poprzez sztukę, muzykę i wspólne doświadczenie opowiedzą o życiu, które wciąż potrafi zaskakiwać pasją, czułością i odwagą.Wieczór ma łączyć wzruszenie, humor i refleksję. To propozycja nie tylko dla osób starszych, ale także dla rodzin, przyjaciół i wszystkich mieszkańców regionu, którzy chcą wspólnie przeżyć wydarzenie o wyraźnym społecznym i integracyjnym charakterze.Seniorzy na scenie, ważny głos w lokalnej kulturzePrzedstawienie powstało w ramach projektu aktywizującego seniorów poprzez sztukę i budowanie więzi społecznych. Organizatorzy podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o jednorazowy występ, ale o szerszą inicjatywę wzmacniającą sprawczość, pewność siebie i obecność starszego pokolenia w życiu kulturalnym.Za realizację projektu odpowiada Fundacja Poranek we współpracy z Gminnym Centrum Kultury i Biblioteką Publiczną w Lubochni oraz Gminą Lubochnia. Inicjatywa została współfinansowana z budżetu Samorządu Województwa Łódzkiego w ramach programu „Łódzkie dla Równych Szans”.Kiedy i gdzieWydarzenie odbędzie się 27 października 2026 roku o godzinie 18:00 w Miejskim Centrum Kultury Tkacz w Tomaszowie Mazowieckim przy ul. Niebrowskiej 50. Obecność publiczności będzie nie tylko okazją do spotkania ze sztuką, ale też formą wsparcia dla występujących seniorów. Data rozpoczęcia wydarzenia: 27.10.2026
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026

Polecane

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:21
113 lat temu rozbudowano tomaszowską remizę. Historia ukryta przy ulicy P.O.W. i koszt, który robił wrażenie Depresja ma swój zegar. Naukowcy wskazują nowy podtyp choroby u niemal co czwartego badanego 25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę Wyższy podatek od nieruchomości, sprzedaż gruntów przy S8 i zmiany w budżecie. Co zdecydują radni Tomaszowa? Działka przy Jana Pawła II 35 wraca na stół. W środę LIV sesja Rady Powiatu Handlowy gigant przy S8 z pierwszym zgrzytem. Decyzja środowiskowa zaskarżona, sprawa trafiła do SKO Pioruny nad Bałtykiem. Żołnierze 25 Brygady z Tomaszowa ćwiczą zwalczanie dronów w Ustce Dzień Bezpiecznego Ruchu Drogowego w ZSP nr 2 w ramach projektu „Mobilni – Bezpieczni” Czarny piątek, a ty znów klikasz w ciemno? Odblask, pierwsza pomoc i jedna właściwa decyzja. „Mobilni i Bezpieczni” uczą tomaszowskie dzieci bezpieczeństwa Karolina Bosiek znów królową 1500 metrów! Złoto dla zawodniczki Pilicy, Tomaszów mocny także w drużynach Nowa hala w Będkowie za ponad 10 mln zł. Kluczowe pytanie: czy po lekcjach będzie służyć mieszkańcom?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Heniek Treść komentarza: Inwestorom odwiedzającym Tomaszów zawsze od lat rzuca się kłody pod nogi aby nic tu nie powstało. Źródło komentarza: Handlowy gigant przy S8 z pierwszym zgrzytem. Decyzja środowiskowa zaskarżona, sprawa trafiła do SKO Autor komentarza: Głupek Treść komentarza: W artykule brakuje najważniejszej informacji: obszar getta wytyczony nazwami ulic ... :-( Źródło komentarza: 84 lata temu getto zostało otoczone. Ostatnie dni przed zagładą żydowskiego Tomaszowa Autor komentarza: Coś o specyfikacji wiadomo? Treść komentarza: Jakieś minimalne progi zostały postawione? Procesor? RAM? Czy nieważne? Byle nowy. Za 5 tysięcy to oczekiwać wypada w miarę świeżego Intela Core Ultra 7 i z 32 GB RAMu. Ale można postawić na monitor o ultrawysokiej rozdzielczości stosowany w transmisjach operacji chirurgicznych i mocną kartę graficzną ale dać i3 z 8GB. Co tam komu zalega, lub na czym można naliczyć najwyższą marżę. A już chyba każdy wie, że podzespoły obliczeniowe szybko drożeją bo rośnie na nie popyt z firm zajmujących się AI. Te odpowiadające za grafikę tak szybko nie drożeją. Dzisiaj na profilu mGSM na live prowadzący mówił, że w Chinach są już firmy specjalizujące się w masowym recyklingu starych komórek. Właśnie pod kątem procesorów i RAM, tak że to nie jest wiedza własna. Lądują w nowych telefonach. Paru takich speców od komputerów w Tomaszowie znam. Myszkę w warszawskim Carrefourze za złotówkę, wyceniał na 25 zł. 114 km spod pomnika Kościuszki i 2400% marży, czy nie wiem czego, może ma takie koszty xD. Niewykluczone, że dziś pracują w UM lub Starostwie. Wszyscy ukończyli Samochdówkę :) Efektywność? xD To nie są serwery a sprzęt końcowy na którym będzie wypełnianie okienek formularzy i pisanie jednym palcem w Wordzie. Źródło komentarza: Powiat wynajął 70 komputerów za 378 tys. zł. Jedna oferta, trzyletnia umowa i pytanie: dlaczego nie zakup? Autor komentarza: Czy dosypywanie publicznej kasy po głosowaniu w TBO jest legalne? I jakie są kryteria? Komu dosypać komu nie? Ktoś wyjaśni? Treść komentarza: Czyli można tak dosypywać? Hahaha :))) Mieszkańcy głosowali w TBO na plac zabaw za 400 tysięcy, projekt przeszedł, no to jeszcze stówka bez głosowania? Przecież to aż 1/4 pierwotnej ceny całej inwestycji. Idąc za ciosem można dosypć też MotoOrlikowi. Jeśli tam radny Koziorowski czymś zaimponuje w kuluarach. Może Marek Woch dołączy do ugrupowania Morawieckiego? Zawsze jakiś kąsek, a gdy balansuje się na progu wejścia do Sejmu, każda szabla jest ważna. Ale już się nie szczypać. Zagłosowane w TBO było za 400 tysiącami, to dospać z 200 tysięcy. A co! Źródło komentarza: Mniej w planie na pieczę zastępczą, dożywianie i stypendia. Pieniądze na promocję miasta Autor komentarza: F Treść komentarza: Sławek. Patrzę na to zdjęcie powyżej i co ja widzę. Trochę przytyłeś na tej samorządowej grzędzie, a poza tym , te policjantki, to niezłe laseczki. Jak na to patrzę, to żałuję, że nie jestem na komendzie nawet dozorcą... Sławeczku: nie masz szans u tych policjantek. Źródło komentarza: Bezpieczeństwo szkół znów na pierwszym planie. Policja, powiat i dyrektorzy rozmawiali o sytuacjach kryzysowych Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te! Porąbany Badyr: a czym tak podpadł ci ten Tomaszów, że na to miasto tak plujesz, totalny, bezmózgi palancie, co ?! Źródło komentarza: Tomaszów i Opoczno szykują się na unijne pieniądze po 2027 roku. Wspólne projekty mają być kluczem
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 337

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 337

Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 337 w wykonaniu standardowym w kolorze buk. Akcesoria: stolik Rubens 3 w kolorze buk.Łóżko PB 337 jest szczególnym łóżkiem do opieki długoterminowej, które w przeciwieństwie do klasycznych łóżek posiada możliwość opuszczenia krawędzi leża do poziomu ok. 23 cm. Niskie, dolne położenie leża ułatwia dostęp osobom z problemami z koordynacją ruchową i zwiększa bezpieczeństwo pacjenta nawet przy opuszczonych barierkach bocznych.Więcej informacjiKolory standardowe: DETALE PRODUKTU:1. Położenie leża 23 cm od podłogi4. Solidne koło z hamulcem2. Zabudowane napędy podnoszenia łóżka5. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji3. Leże z regulacją twardości6. Dodatkowa regulacja za pomocą rastomatu OPCJE:zmiana wypełnienia leża • zmiana długości leża • zmiana kolorystykiPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 23 do 63 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:219 × 102 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 7 cmCiężar całkowity:101,4 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-337 [PDF]

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama