Kosztowna zabawka
Niewinna i na pozór nieszkodliwa zabawa dziecka może zakończyć się dużym ubytkiem w rodzicielskim portfelu. Przekonało się o tym kilku tomaszowian, którzy pozwolili swoim pociechom na zabawę należącym do nich telefonem komórkowym i zainstalowanie „darmowych” gier pochodzących z internetu. Rachunek telefoniczny „rekordzisty” sięgnął 8 tysięcy złotych. W kilku przypadkach sprawa trafiła do organów ścigania. Rodzice uważają, że wysokie opłaty telefoniczne nie są niczym innym, jak wyłudzeniem. Okazuje się jednak, że większość prowadzonych w podobnych sprawach postępowań zakończyło się umorzeniami. Efekt wszczętych najprawdopodobniej będzie podobny. Operatorzy oferujący gry na telefony komórkowe działają zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem.
21.02.2010 21:06
2